Czy to pracoholizm?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Czy to pracoholizm?

przez mietowy2 25 wrz 2015, 06:36
czuć szczerość w tym co piszesz.

co do ciała to tutaj są dwa pkt:
a) aktywność fizyczna, sen, odżywianie itd. - to opisałeś
b) jak przejawiają się emocje w ciele - istnieje b. ścisły związek między emocjami a ciałem, czy go u siebie zauważasz? jeżeli tak to jak
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Czy to pracoholizm?

przez assemblage 25 wrz 2015, 09:07
To trudne pytanie, zastanawiam się już nad tym z pół godziny i nadal nie mogę określić do końca. Z jednej strony obecnie już nie odczuwam zbytnio ich fizycznych efektów, ale z drugiej to jest raczej przez to, że ograniczyłem ich odczuwanie. Przez kilka lat ćwiczyłem sobie radzenie ze stresem rozbijając go na możliwie najmniejsze elementy i radząc sobie kolejno z nimi, do tego dochodzi naturalny proces zdobywania doświadczenia życiowego i lepszej adaptacji co pozwalało na obniżanie 'istotności' aktualnego stresu w imię realizacji danego celu czy ogólnie szerszego obrazu.

Ostatnie silniejsze emocje przeżywałem gdzieś na początku tego lata gdy mnie prawie zabił jeden kierowca (rzadko się to zdarza, tu musiałem mocno uciekać i do tego przed ciężarówką co jeszcze mi przypomniało dawny wypadek) - standardowe efekty działania adrenaliny były mocno odczuwalne, jeszcze wieczorem tamtego dnia co chwilę łapały mnie dreszcze, na drugi dzień było już w porządku. Tak więc zapewne gdyby te emocje były na odpowiednio silnym poziomie, to byłyby też efekty fizyczne. Kiedyś np. gdy się mocno stresowałem pociły mi się ręce i zaraz bolała mnie głowa, obecnie tego nie ma ale raczej dlatego że taki sam poziom stresu już na mnie nie działa tak mocno. Bywa, że boli mnie brzuch gdy nie idzie mi coś w pracy i wiem, że powinienem coś już zrobić - tzn. nawet praktycznie nigdy nikt mi nie powiedział że już to powinno byc zrobione ale mój wewnętrzny licznik mi tak mówi.

W sumie tak się zastanawiam czy praprzyczyną tych moich 'problemów' nie jest właśnie ograniczenie odczuwania wszelkich emocji, ma to swoje duże plusy ale odkąd rozlało mi się na całe życie, nie tylko te sfery które chciałem kontrolować to czuję się cały czas jak w letargu albo jakbym oglądał życie zza zasłony. To działa mniej więcej tak, że np. widzę, że podobam się jakiejś dziewczynie - automatycznie pojawiają się myśli żebym był spokojny, skupił sie na tym co robię, z nią i tak nie ma sensu flirtować bo niczego mi to nie da na dłuższą metę a za rok, dwa albo pięć i tak się najprawdopodobniej rozstaniemy tak więc szkoda czasu na takie coś. Podobnie gdy osiągam jakiś tam zamierzony sukces - np. niedawno udało mi się zarobić w miesiąc kwotę która kiedyś była jakimś mocno odległym celem - jak tylko wpłynęły na konto to zacząłem deprecjonować ich wartość, nie skupiać na nich i nie rozpraszać przed kolejnym celem po którego zrealizowaniu będzie podobnie. Moment, w którym udaje mi się zrobić coś fajnego w pracy jest chyba ostatnią sytuacją w której odczuwam 'siebie' bez żadnych blokad, tak jak chyba powinno być normalnie.

Trochę zbaczam od tematu i piszę jak emoszesnastka ale zauważyłem że pomaga mi to dojść do różnych wniosków tak więc z góry przepraszam za te zbędne wywody.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 kwi 2009, 00:37

Czy to pracoholizm?

przez mietowy2 25 wrz 2015, 09:22
to jest Twój wątek także pisz w nim co chcesz :)
oddech to moja idealogia
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to pracoholizm?

przez mietowy2 27 paź 2015, 09:24
hej, i jak, coś się zmieniło w temacie?
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Czy to pracoholizm?

przez assemblage 29 paź 2015, 23:55
Jeśli tak to tylko na gorsze - mam mocno zaległy jeden projekt, więc od jakiegoś czasu kończę pracę po północy a wstaję o 5-6 rano co jest zupełnym przeciwieństwem tego co planowałem. Z drugiej strony planuję 2-3 tygodnie wolnego w tym roku i postanowiłem, że jeśli mi się nie uda (bo zawsze jest coś do zrobienia) to w przyszłym roku robię z tym coś konkretnego - zmieniam branżę, robię pół roku wolnego, idę do psychologa, nie wiem jeszcze co ale coś musi się zmienić bo dłużej tak nie wytrzymam.

Za to udało mi się poświęcić jeden dzień na coś innego niż praca (no powiedzmy, ale zawsze coś), tak więc to jest jakiś sukces.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 kwi 2009, 00:37

Czy to pracoholizm?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 29 sie 2016, 17:48
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Czy to pracoholizm?

przez mietowy2 05 wrz 2016, 17:46
i jak sytuacja wygląda po roku?
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Czy to pracoholizm?

Avatar użytkownika
przez KrzyszofG 05 gru 2016, 11:53
Dodając ziarenko dla przyszlych czytelników. Pracoholiz sam w sobie nie jest zły. Nie raz przyniesie nam ogromne szczęście w życiu. Nie czarując się 90% milionerów na świecie to pracusie, kwestia jednak w tym aby nie krzywdzić tym bliskim ani swojego zdrowia.
"Od­wa­ga to pa­nowa­nie nad strachem, a nie brak strachu."
~ : Marka Twain :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 gru 2016, 11:06
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do