Uzależniony od seksu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 21 gru 2014, 17:24
Może i masz rację. Nie warto w ogóle szukać, to jednak bez sensu. Z tym się żyje do końca życia, bo jest to nie uleczalne.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Arasha 21 gru 2014, 18:44
hank.m napisał(a):Tylko mnie też gnębi to że czasami korzystam z usług pań, które zajmują się profesjonalnie. Na początku jestem nakręcony, a później kiedy wychodzę od takiej mam dość życia i zastanawiam się po co ja to zrobiłem.

To całkiem zrozumiały mechanizm, jak w wielu innych nałogach ... Ja mam podobnie, jak po raz enty najem się słodyczami, a potem pojawia się / cenzura / za moją głupotę. I powiem Ci tak, że jakiekolwiek próby przetłumaczenia samej sobie, że robię źle nic nie dają, a wręcz przynoszą odwrotny skutek i jem jeszcze więcej. Zdaję sobie sprawę, że jest to błędne koło i ciężko się z tego wyrwać.
Wiesz, najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jakbyś przez dłuższy czas się powstrzymywał ( czy to od seksu, żarcia czy innych używek ), to w momencie kiedy się złamiesz, wszystko szlag trafia ... no, bo po co się znowu starać :time: skoro i tak wylądujesz w łóżku / lodówce :mrgreen: Dlatego trzeba najpierw pracować z emocjami, bo samo uzależnienie to jest już najczęściej tylko próba kompensacji uczuć i emocji kotłujących się w Tobie. Dlatego tak wielu alkoholików po detoksie wraca do picia :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 gru 2014, 18:54
Wyjście z nałogu to w sumie pikuś . Wyszedłem juz z kilku i wiem jak to działa . Nawet czekoladę od roku nie jem , gdzie wcześniej jak jedna co najmniej nie poszła dziennie ,,, teraz nie mogłbym jej tknąć , bo bym prędzej zwymiotował .
Na uzależnienia to jest konkretna terapia , Grupy samopomocowe i leki ,,, no i praca własna .Same chęci nuie wystarczą . Ale jak lubisz stękać , tracić kasę i torturować sie wyrzutami sumienia, to ja chętnie Ci posłucham dalej ( bo to nawet ciekawe ),a To miejsce jest naprawdę fachowo do tego co teraz robisz dobrane . Nie potrafie się litować nad nałogowcami . Bo sam nim jestem i wiem ,że do walki z nimi trzeba nie mieć kompromisów i ,,, mieć twardą dupę .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 21 gru 2014, 22:24
Dziekuję wam za cenne rady, ale ja nie potrafię tego wnieść w życie, no może uda się przez jeden dzień wytrzymać bez seksu, ale na pewno nie bez masturbacji i nie dłużej niż ten jeden cholerny dzień.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Arasha 21 gru 2014, 22:36
hank.m, to co planujesz zrobić ? Szkoda życia ...
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Uzależniony od seksu

przez jazzowa 21 gru 2014, 22:38
też mną to włada :roll:
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Follow_ 21 gru 2014, 22:44
hank.m napisał(a):Może i masz rację. Nie warto w ogóle szukać, to jednak bez sensu. Z tym się żyje do końca życia, bo jest to nie uleczalne.


to jest uleczalne tylko trzeba nad sobą pracować, poszukać źródła problemów, które są w Tobie, że tak postępujesz...
nie ma cudownej tabletki czy osoby...
jest ciężka praca...
efekt jest naprawdę wyzwalający...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 21 gru 2014, 23:09
Follow_, Wiesz tego czy to jest uleczalne nie wiem bo nie doświadczyłem takiego stanu. Mogę uwierzyć tylko na słowo.

jazzowa, Co tobą włada?
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez rikuhod 22 gru 2014, 13:43
hank.m, może zmień podejście nie powstrzymuj się na siłe to właśnie sprawia że człowiek nie może wyjść z nałogu bo powstrzymuje się na siłe przez co pokusa staje się silniejsza. Im mocniej walczysz z czymś tym silniej atakuje. Musisz raczej wyrobić sobie podejście by zobojętnieć na uzależnienie.
Podejść jak jest to jest, jak nie ma to nie ma. Zobojętnieć, mieć całkowicie obojętne podejście.

Im mocniej starasz się powstrzymać tym mocniej kusi, zamiast tego postaraj się zobojętnieć. Jak ci się raz nie uda powstrzymać nie szkodzi nie przejmuj się, najważniejsze to mieć obojętne podejście do tego. To można sobie wyrobić wystarczy tylko zacząć potem z dnia na dzień co raz bardziej obojętnie będziesz do tego podchodził. Nie chodzi mi o ignorowanie myśli co zmuszają do uzależnienia raczej wyrobienie sobie obojętności

Próbowałeś tej metody co pisałem
Znam taką metodę relaksacyjną. Połóż się na łóżku i staraj się wyciszyć czyli daj płynąć myślom, nieważne czy pozytywne czy negatywne niech płyną. W pewnym momencie jak umysł będzie czysty poczujesz takie zrelaksowanie i wyluzowanie. Porób to trochę to oczyszcza umysł z nerwów i stresu co zmniejszy uzależnienie.


Mi na zwalczenie uzależnienia od pornografii pomagła modlitwa. Modlitwa w ciszy i zwiarą naprawdę jakoś wpływa jak medytacja, jakość oczyszcza umysł i relaksuje. To nie jest tak że po jednej się powstrzymałem ale jak tak dzień po dniu modliłem się w ciszy, mówiłem Bogu co mi leży na sercu, co myśle z czym mam problemy. zrobiłem z Boga mojego psychiatrę. Z każdym dniem i każdą modlitwą pociąg był coraz słabszy aż uwolniłem się zupełnie. Nie uwolniłem się od razu ale cierpliwością dzień po dniu zadziałało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 gru 2014, 14:32
Hank . m
sam nie dasz rady przy tak silnym zniewoleniu . Musisz poszukać fachowej pomocy ( Psychoterapia uzależnień od seksu ) . Walczyć z tym to Ty nie masz co , bo już dawno przegrałeś ( jak ja z Alkoholem ) . Bez pomocy z zewnątrz będzie Ci się tylko pogarszać .Na tym Forum nikt specjalnie nie wie jak uwolnic sie z tego nałogu , jakie są wytyczne , reguły.procesy itd.
Na początek znajdż sobie jakąś grupę Anonimowych Erotomanów , to może dodać Ci sił . I zapewne ludzie z Tamtąd będą już wiedzieć gdzie Cie dalej pokierować .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależniony od seksu

przez Saraid 22 gru 2014, 14:39
Kalebx3 napisał(a):Hank . m
sam nie dasz rady przy tak silnym zniewoleniu . Musisz poszukać fachowej pomocy ( Psychoterapia uzależnień od seksu ) . Walczyć z tym to Ty nie masz co , bo już dawno przegrałeś ( jak ja z Alkoholem ) . Bez pomocy z zewnątrz będzie Ci się tylko pogarszać .Na tym Forum nikt specjalnie nie wie jak uwolnic sie z tego nałogu , jakie są wytyczne , reguły.procesy itd.
Na początek znajdż sobie jakąś grupę Anonimowych Erotomanów , to może dodać Ci sił . I zapewne ludzie z Tamtąd będą już wiedzieć gdzie Cie dalej pokierować .

Nic dodać nic ująć bez fachowej pomocy nie dasz sobie rady.
Saraid
Offline

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez monk.2000 22 gru 2014, 16:40
Miałem kiedyś podobny problem. Problemem jeśli tak można to nazwać, było uzależnienie od masturbacji. Normalna sprawa dla ludzi w czasie dojrzewania. Tłumaczyłem sobie to tak, że najpierw czuć dużą potrzebę żeby to zrobić i sprawa wydaje się atrakcyjna. Potem następuję konsumpcja popędu i jego rozładowanie. Następnie czuć uczucie pustki. To co wydawało się takie pociągające traci wszelki smak i pozostaje puste pytanie, dlaczego tak bardzo chciałem to zrobić? Ale szybko przechodzi i wystarczy poczekać do następnego momentu gdy popęd wróci. Sprawa była moją intymną, ale potem usłyszałem od księdza że to grzech i zaczął się tzw. konflikt warstw psychiki. Ta szlachetna i pobożna mówiła o kontrolowaniu popędu, natomiast to co dzikie domagało się swego udziału. Podejrzewam, że ten konflikt mógł być jedną z przyczyn mojej choroby, nie tylko ja zauważyłem powiązanie.

Potem nastąpiła schizofreniczna pustka i problem popędu stał się mniej istotny. Przestało mi zależeć, i na seksie i na czymkolwiek. Nadal miałem styczność z onanizmem, ale nie robiłem z tego takiego problemu. Miałem większe problemy, na przykład brak sensu życia i kryzys wiary.

Teraz popieram rikuhod, robienie wroga z seksualności to jedna z dróg do co najmniej nerwicy. Seks nadal jest tabu i póki tak będzie to ludzki problem będzie trwał. Sugerowałbym zdrowe podejście do tematu. Sfera seksualna to nadal część naszej psychiki i wyparcie jej to jedna z dróg do zostania świętym męczennikiem. Sam fakt jaką czystość seksualna ma rolę w katolicyzmie powinien zapalać czerwoną lampkę. Jeśli ktoś chce być drugą orleańską dziewicą Joanną Dark to nie ma sprawy. :-) Nie mówię że każdemu to grozi, to tylko taka moja sobie myśl.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez hank.m 22 gru 2014, 22:32
Zaczynacie mi pomagać. Tyle chyba mogę powiedzieć, sam nie zwalczę tego bo to jest silniejsze, nie wiem jak musiałby się zapierać. Przyznam się że przez to mój statek tonie. Zacząłem czytać książki może w tym odnajdę jakieś wyciszenie i zapomnienie. Staram się mniej myśleć, choć nawet czytając przychodzą brudne myśli. Nagle przychodzi chęć masturbacji lub poszukania sobie partnerki do zrobienia tego razem, jednak z każdym przeczytanym zdaniem, mówię sobie w myślach "muszę doczytać do końca i dopiero", po czym zapominam na chwilę i moje emocje opadają, czasem bywa tak, że później już mi się nie chce.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

Uzależniony od seksu

Avatar użytkownika
przez Follow_ 22 gru 2014, 22:41
W wychodzeniu z seksoholizmu nie chodzi o robienie sobie wroga z seksualności.
Chodzi oto by ją w sobie ujarzmić... a uda się tylko przez pracę nad swoimi emocjami i znalezienia źródła problemów...
Nie karcenie się za potknięcia...

Dlatego ponownie proponuję SLAA, tam będziesz miał wsparcie.
Dobry seksuolog to skarb i warto też, się do niego wybrać.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do