Chcę wrócić do dragów...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 22:09
Witam. Od ponad czternastu miesięcy nie ćpam. Wcześniej brałem ekstazę, amfetaminę, metamfetaminę i paliłem marihuanę. W sumie trwało to pięć lat. Ale świat bez dragów po prostu mnie męczy. Dla mnie rzucenie narkotyków było heroicznym wyzwaniem, ale nie wyszedłem np. z heroiny, żeby ludzi mówili mi WOW i po prostu mają to gdzieś, a ktoś, kto wyszedł z dragów wie, że trzeba mieć coś, co w chociaż w najmniejszym stopniu zastąpi to, co się wtedy czuło. Ja takiego czegoś nie mam i nawet nie potrafię dostrzec. Moja psychika z czasem jest w coraz lepszym stanie - wiem, bo rok temu odzyskałem uczucia, których nie miałem poprzednie trzy. Ale nawet z nimi życie mnie nie fascynuje. Świat, o który tak długo walczyłem okazał się pusty i nudny. Czternaście miesięcy... Ile mam czekać? Moja krew już dwa razy się oczyściła nawet marihuany, a nic się nie zmienia. Potrzebuję czegoś, co mnie ruszy w środku, bo nie wierzę, że urodziłem się psychopatą. Cierpienie innych ludzie mnie nie rusza, w ogóle oni są mi obojętni, ale tak nie powinno być. Nawet, kiedy miałem prawie śmiertelny wypadek - siedziałem we własnej krwi, której nie potrafiłem zatamować, bo moja czaszka była w kawałkach, niczego nie czułem... Zacząłem pić, bo po kilkudniowym ciągu mieszania alkoholi w końcu ma się w głowie taką pustkę, że jest przyjemne, ale alkohol przestał działać, jak powinien - teraz piję go tylko po to, żeby tłumić myśli, których jest za dużo. Straciłem pracę, bo mam krwiaka w kolanie, po tym jak ostatnio mi odwaliło, bo czułem zazdrość o dziewczynę, której nie kocham, bo miłości czuć nie potrafię i teraz siedzę i praktycznie nie mam czasu na trzeźwe myślenie. Wcześniej żyłem nadzieją, że będę pisarzem. Napisałem książkę, ale ludzie mają ją w dupie, zresztą z defektem uczuć nie da się przekazać tego, co się chcę, więc to też odpadło. Za dwa tygodnie jadę do Holandii zarobić na studia, ale nie wiem, czy wrócę, nie wiem, czy dam radę dostrzec coś, co jest warte tego czekania, Bóg wie, ile go jeszcze zostało...

Czekam na odpowiedzi, jestem otwarty na krytykę i gotowy do dyskusji.
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Chcę wrócić do dragów...

przez Laima 15 cze 2012, 22:26
beztwarzy, ludzie nie zaczynają brać narkotyków,nadużywać alkoholu bo są szczęśliwi i niczego im nie brakuje.Twój problem musiał się zacząć dużo wcześniej tylko przytłumiłeś to dragami.

Też bym z chęcią wróciła,ale nie mam kasy nawet na malutką działkę fety :hide:
Laima
Offline

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 22:33
Jeśli to tak, to mój problem jest poważny, bo ja potrafię siedzieć na imprezie, gdzie jest piętnaście osób i wszyscy palą zioło, a ja tylko piję. Ale z sobą samym sobie poradzić nie potrafię. Rzecz w tym, że przed ćpaniem potrafiłem czuć się szczęśliwy, a teraz już nie i wiem, że po takim czasie, poczuł się chociaż przez chwilę szczęśliwy. Wiadomo wciągnę się z powrotem, ale nie ćpając nie jestem sobą tylko posągiem jakiejś nieistnej już dla mnie idei.

Laima, czym zastąpiłaś dragi? Wiem, że się nie da, ale musiałaś mnie coś zamiast nich.
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę wrócić do dragów...

przez ladywind 15 cze 2012, 22:44
beztwarzy, psychopatą napewno nie jestes, bo psychopata czuje sie bardzo dobrze z samym sobą, i ma w dupie że nie odczuwa uczuc czy miłosci

-- 15 cze 2012, 21:46 --

beztwarzy, byłeś z tym u psychiatry? sam sobie nie poradzisz z tym problemem
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 22:54
Czekam na badanie psychologiczne, które mam 17 października. U psychiatry byłem wieki temu, to dostałem od ręki fluanxol i chlorprotixen i skierowanie do badanie, ale nie poszedłem. Teraz drugie podejście. Leki brałem chwilę, bo jestem ich zagorzałym przeciwnikiem, a od kiedy moja autosugestia przestała mi pomagać, radzę sobie alkoholem, żeby resetować myśli. Ale to puste życie i wiem, że leki będą zbyt słabe by mi pomóc, a terapia to znak zapytania. Jestem gotowy walczyć do końca i wiem, że wytrzymałbym te kilkadziesiąt lat, ale czy wytrzymywanie życia ma sens? Nie lepiej po prostu zarzucić coś, co będzie miało szansę zmienić ten praktycznie nieodwracalny stan mojej psychiki?
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Chcę wrócić do dragów...

przez Laima 15 cze 2012, 23:05
beztwarzy, czym zastąpiłam dragi?Mocną kawą i Sudafetem :roll: Nie wiem czy trzeba czymś zastępować.
Jesteś przeciwnikiem leków,a bierzesz-brałeś dragi i pijesz alkohol?Dziwne
Bez leków na wstępie będzie Ci trudno.Na pewno potrzebujesz terapii.Moim zdaniem każdy uzależniony musi przejść przez terapię.
Laima
Offline

Chcę wrócić do dragów...

przez ladywind 15 cze 2012, 23:13
beztwarzy, powiem Ci tak, na alkoholu długo nie zajedziesz w tym stanie, na dragach tym bardziej.
Popepłniłeś duży błąd, że za pierwzym razem, kiedy lekarz przepisał Ci leki i dał to skierowanie, zbagatelizowałeś to.
Ale człowiek popełnia błędy. Tylko nie rozumiem jak możesz być zagorzałym przeciwnikiem leków a fanem dragów czy alkoholu??
Leki pomagają, leczą i stawiają człowieka na nogi, a alkohol i dragi sprawiają, że sie staczasz coraz bardziej....
Moja rada jest taka, skoro masz siły by wlaczyć o siebie to walnij alkohol i dragi, bo to Ci nie pomoże i sam dobrze o tym wiesz.
Zastosuj się do rad lekarza, bierz leki regaularnie, może kaurat za pierwszym razem lekarz trafi Ci z nimi i zapisz się na psychoterapię.

Dla przykładu mogę Ci podac mojego znajomego, który przez 15 lat żył na lorafenach ok 15, czasem 20mg na dzien zapijanymi dużymi ilosciami alkoholu, był już w takim stanie przypomniającym psychoze, poleciłam mu swojego lekarza, za drugim razem trafił mu z lekiem i chłopak teraz normalnie sobie zyje, spokojnie, nie męcząc się sobą i nie cierpiąc.
Tobie też życze takiego powodzenia
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 23:15
Jeszcze nie biorę, alkohol piję z desperacji, bo wiem, że pomaga tylko na krótką metę, do leków też myślę, że się przyzwyczaję. Jeśli nie biorę już ponad rok, to ile trwa wstęp? Przecież funkcjonuję - jak jestem zdrowy pracuję, spotykam się z ludźmi, tylko ja po prostu nie jestem sobą, tylko robotem, którego sam stworzyłem, by "już nie upadać". Nie biorę, nie z silnej woli, ale z mechanizmów obronnych, które mi na to nie pozwalają. Laima, Tobie terapia pomogła? Jak piszesz: "Znormalizowała Cię do norm społecznie akceptowanych"? Oboje wiemy, że nie. Pozwoliła Tobie żyć w świecie takim, jakim go ludzie stworzyli, ale problem nie leży w nas, tylko w świecie wokół - to on wymaga naprawy. To jest najgorsze - poczuć wolność absolutną i na zawsze utracić jakąkolwiek...
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Chcę wrócić do dragów...

przez Laima 15 cze 2012, 23:21
beztwarzy, mi terapia pomaga.Małymi kroczkami,trwa to bardzo wolno,ale ciągle do przodu.Mam wiele problemów i zaburzeń,więc to wymaga czasu.
Jeśli chcesz zmieniać świat to zacznij od siebie ;)
Laima
Offline

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 23:25
ladywind, z alkoholem to zdaję sobie sprawę, że to sposób tylko do czasu. Fanem alkoholu i narkotyków nie jestem, bo wiem, jak to gówno niszczy człowieka, ale wiem, że dragi są mocniejsze od leków. Istnieje ta różnica, że leki pozwolą mi "normalnie" żyć, a dragi są ruletką - nie wiadomo, co się wydarzy. Ja po prostu nie chcę normalnie żyć. To głupie, bo powinienem się cieszyć, że to piekło się już skończyło, ale potrzebuję mocnego kopa, a nic mnie nie rusza, zamieniam się w pustą ścianę. A leki ogólnie rzadko są skuteczne i też nie są na długą metę, bo to substancja, a do każdej substancji człowiek się przyzwyczaja. Jedyne świat, w którym czuję np. miłość, to moje sny, zatem jeśli coś tradycyjnego ma mi pomóc to hipnoza, bo może wtedy komuś uda się przejść przez szereg drzwi i bram, których ja nie potrafię nawet otworzyć. Ten twój znajomy lekarz specjalizuje się w hipnozie?
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Chcę wrócić do dragów...

przez Laima 15 cze 2012, 23:30
beztwarzy, mało próbowałeś z metod leczenia,a już z góry zakładasz,że Ci nie pomoże. :roll:
Laima
Offline

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez beztwarzy 15 cze 2012, 23:31
Laima, to ostatnie zdanie to jak najbardziej prawda, ale właśnie o to chodzi, że ja stałem się taki, jakim chciałem być, z tym faktem, że to jest sztuczne, bo to nie jestem prawdziwy ja. Ja nie jestem doskonały. Nie mogę ulepszyć siebie ulepszyć, bo wprowadziłem w swoje życie zachowania altruistyczne, wartości, które zdominowały wszystkie decyzje i dyscyplinę, z którą sam nie potrafię walczyć, ale to wszystko to tylko zbiór systemów zachowań, które razem tworzą to, czym jestem. Mnie tutaj nie ma... Jak mam zmienić coś, czego nie ma?
Dziś jest najpiękniejszym dniem...
www.pokochaczycie.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
04 mar 2010, 22:06
Lokalizacja
Opole

Chcę wrócić do dragów...

przez Laima 15 cze 2012, 23:39
beztwarzy, i oto kolejny przykład jak wysoki poziom inteligencji utrudnia leczenie
:evil:
Laima
Offline

Chcę wrócić do dragów...

Avatar użytkownika
przez tahela 15 cze 2012, 23:42
Co swat bez dragów jest nudny,nie ma tych wrażen i tych emocji, niemniej albo nauczysz sie odbierac świat taki jaki jest na trzeźwo nawet jeśli emocje na trzeźwo są 100 razy mniejsze niz po zaćpaniu czy zapiciu albo wrócsz do dragów, po których odbiór świata jest lepszy i w koncu zacpasz sie na śmierc innej mozliwości nie masz.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do