Jaki wpływ wywiera na was Ojciec Tato

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy ojcowie wywieraja na was presje

Ankieta wygasła 16 cze 2007, 21:25

tak
3
75%

nie
1
25%

 
Liczba głosów : 4

przez Dzwoneczek 19 lip 2007, 13:08
Chodzilo mi o to że ja nie pijam na przystankach jak zule, a wiekszosc mlodzierzy z moich znajomych tak robi, wiec dlatego nie doswiadczm ich towarzystwa. Jak juz pije to w samotnosci, zdala od wszystkich.
To nie tak, że boję się umrzeć. Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie....
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 lip 2007, 18:21

przez Piotrr 19 lip 2007, 13:14
Dzwoneczek napisał(a):Jak juz pije to w samotnosci,


Nie chce Cie straszyć ale to 1 krok do alkoholizmu.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
19 cze 2007, 09:59

przez Dzwoneczek 19 lip 2007, 18:33
:cry: staram sie znalesc jakis inny sposob na garstke usmiechu ale mi nie wychodzi... juz poprostu niewytrzymuje....
To nie tak, że boję się umrzeć. Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie....
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 lip 2007, 18:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pfompfel 20 lip 2007, 23:55
Na mnie "ojciec" wywiera ... WSZYSTKO :/

Na jego widok dostaje odruchu wymiotnego i drgawek. Gdy byłam młodsza to wszystko miało u niego jakąś cene....... a każdy sprzeciw konczył się nieproporcjonalną karą...
- jednak nie to mam mu za złe, ale wszystko inne
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

przez suavemente_besame 21 lip 2007, 11:01
Choć mój ojciec zostawił nas kiedy miałam 3 lata to jednak zawsze wywierał na mnie wpływ jak jeździłam tam na wakcje... każde jego słowo się liczyło i liczy do dziś ... niestety ciągle mówił do mnie złe słowa :( Kiedy myśle o nim z jednej strony go nienawidze z drugieg kocham. Pamietam każde jego złe słowo,każdy jego karcący dotyk... do dziś tak jest .... wszystko co robie jest złe,ocenia mnie choć tak naprawde mnie nie zna. Ostatni raz widziałam go kilka miesiecy temu na mojej 18stce... a wczesniej nie widzialam sie z nim 2 lata... juz tam nie jezdze i nie chce tego robic bo przynim czuje sie jak zwykle gowno :evil:
suavemente_besame
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do