Niechec do wlasnych dzieci

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 sie 2015, 18:41
nieboszczyk napisał(a):
detektywmonk napisał(a):Nikt,po co one komu ?

to jebać sie w kondonie,łykać tabletki dowcipne i składać androidy które nie będą głodne,nie będą śmierdzieć,nie będą srać i pierdzieć,nie będą sie ślinić,nie będą chorować tylko sie będą psuć i zżerać prąd aby działać.

Jeszcze jeden debilny post i na ostrzeżeniu się nie skończy,ale dłuższej przerwie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez khaleesi 30 sie 2015, 20:25
Arhol, nie da sie ukryć,że nieboszczyk ma racje :D Nie każdy jest stworzony do rodzicielstwa.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 sie 2015, 20:32
khaleesi, nie chodzi o to, czy ma rację, ale o sposób, w jaki to napisał. Jednak trochę kultury by się przydało. A skoro ścigamy za to innych, to nie będziemy robić wyjątków. Tym bardziej, że to nie jest pierwszy raz. Bez przeklinania i wulgaryzmów również można wyrażać swoje zdanie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 30 sie 2015, 20:37
jak to jest że matka mnie urodziła a potem zostawiła w szpitalu bo byłem i jestem ciężko chory na całe lata nie interesując się ani moim stanem zdrowia ani tym co się ze mną dzieje?więc poco?tu kończy sie logika.nie moja wina że jestem chory.przez to ani nie miałem szans na rozwój fizyczny i psychiczny i nic nie wiem o życiu ani na rozwój układu odpornościowego przez ustawiczny stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 30 sie 2015, 20:41
nieboszczyk napisał(a):jak to jest że matka mnie urodziła a potem zostawiła w szpitalu bo byłem i jestem ciężko chory na całe lata nie interesując się ani moim stanem zdrowia ani tym co się ze mną dzieje?więc poco?tu kończy sie logika.nie moja wina że jestem chory.przez to ani nie miałem szans na rozwój fizyczny i psychiczny i nic nie wiem o życiu ani na rozwój układu odpornościowego przez ustawiczny stres.



Widocznie wiedziała że sobie nie poradzi, że to nie na jej barki , że byłoby Ci z nią jeszcze gorzej, bo bezradnie rozkładałaby ręce gdybyś jej potrzebował.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 30 sie 2015, 20:45
SrebrnaSowa napisał(a):

Widocznie wiedziała że sobie nie poradzi, że to nie na jej barki , że byłoby Ci z nią jeszcze gorzej, bo bezradnie rozkładałaby ręce gdybyś jej potrzebował.

ale przecież wiedziała dobrze że dzieci nie spadają z deszczem ani ich bocian nie przynosi.a dziecko czasem rodzi sie chore.są przecież badania prenatalne i aborcja w wypadku ciężkiego wrodzonego upośledzenia lub kiedy płód zagraża życiu kobiety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez dojenta 30 sie 2015, 20:56
nieboszczyk napisał(a):
SrebrnaSowa napisał(a):

Widocznie wiedziała że sobie nie poradzi, że to nie na jej barki , że byłoby Ci z nią jeszcze gorzej, bo bezradnie rozkładałaby ręce gdybyś jej potrzebował.

ale przecież wiedziała dobrze że dzieci nie spadają z deszczem ani ich bocian nie przynosi.a dziecko czasem rodzi sie chore.są przecież badania prenatalne i aborcja w wypadku ciężkiego wrodzonego upośledzenia lub kiedy płód zagraża życiu kobiety.

Ale moje dzieci są zdrowe i w pełni chciane i kochane (nie jestem Twoją matka, więc mnie do niej nie porównuj, to że Tobie się życie potoczyło jak się potoczyło z winy czy nie z winy Twojej matki nie znaczy, że wszystkie kobiety są takie same i nie nadają się do bycia matką). Jeśli nie masz nic konktretnego do napisania na temat poruszonego przeze mnie problemu to się nie wcinaj. Poza tym jak Artemizja napisała odrobinę kultury człowieku i nie ubliżaj innym, a jeśli już musisz to znajdź sobie forum na którym będziesz mógł poniżać innych i rzucać mięsem a z mojego postu jazda!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
20 sie 2015, 11:41

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 30 sie 2015, 21:02
zdrowe czy chore bedzie dziecko zawsze można zrobić badanie prenatalne w ciąży.jak wykaże że nic niema to oki.a jak wykaże że będzie niedorozwinięte,miało downa,nie bedzie miało konczyn od tego jest aborcja przed 7 tyg ciąży kiedy to płód niema w pełni wykształconego ukladu nerwowego i nie czuje bólu aby nie było "niemych krzyków" w łonie matki.niewiem dlaczego kobiety nie badają swoich ciąż a potem porzucają chore dzieci.tym właśnie krzywdzą te dzieci na całe życie najdotkliwiej.dzieci te są wówczas pozbawione zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych i szybciej umierają.umierają w męczarniach i latami jako "podludzie" w oczach lekarzy i pielęgniarek zakładów do których trafiły na zawsze,są bite po twarzy przez pielęgniarki niczym bydło prowadzone na rzez które do siebie nawzajem odnoszą się z groteskową czułością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez dojenta 30 sie 2015, 22:39
nieboszczyk napisał(a):zdrowe czy chore bedzie dziecko zawsze można zrobić badanie prenatalne w ciąży.jak wykaże że nic niema to oki.a jak wykaże że będzie niedorozwinięte,miało downa,nie bedzie miało konczyn od tego jest aborcja przed 7 tyg ciąży kiedy to płód niema w pełni wykształconego ukladu nerwowego i nie czuje bólu aby nie było "niemych krzyków" w łonie matki.niewiem dlaczego kobiety nie badają swoich ciąż a potem porzucają chore dzieci.tym właśnie krzywdzą te dzieci na całe życie najdotkliwiej.dzieci te są wówczas pozbawione zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych i szybciej umierają.umierają w męczarniach i latami jako "podludzie" w oczach lekarzy i pielęgniarek zakładów do których trafiły na zawsze,są bite po twarzy przez pielęgniarki niczym bydło prowadzone na rzez które do siebie nawzajem odnoszą się z groteskową czułością.

Człowieku jak masz zamiar wylewać swoje żale dotyczące aborcji to znajdź do tego odpowiednie forum i post... A nie grzebiesz w moim poście, matki która nad życie kocha swoje dzieci i przenigdy by ich nie oddała (swoją drogą badania prenatalne nie wykarzą czy ktoś się nadaje czy nie na rodzica!), badania prenatalne miałam robione z racji cukrzycy ciążowej i innych obciążeń genetycznych! Ja szukam pomocy i porady jak sobie poradzić ze sobą a nie katowania mnie słowami o aborcji...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
20 sie 2015, 11:41

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez zima 30 sie 2015, 22:41
dojenta, po pierwsze Twoje dzieci i Twoj mąż powinni mieć więcej dyscypliny.
Jesli ich nie przytemperujesz to bedziesz miec coraz większy problem.
idź do pracy- wynajmijcie opiekunkę. nie wiem co mam radzic normalsom. ja bym tam szybko zaprowadzila porzadek, znalazla sobie pasje i olewała wiele rzeczy.
jeszcze trochę i Twoj mąż znajdzie sobie kochankę, bo Ty jestes tak bezwolna i bezradna jak liście na wietrze.
Bachorów mozna nie lubic, ale trzeba wychowac.
poza tym cos jest nie tak z Twoim małzenstwem.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 sie 2015, 22:54
nieboszczyk, grzecznie Cię proszę, żebyś nie udzielał się więcej w tym wątku. Autorka ma konkretny problem i liczy na odniesienie się do Jej przypadku, a nie ogólne uwagi, żale, które Jej nie dotyczą. Jeśli zobaczę Twój kolejny post w tym temacie, to zablokuję Ci możliwość udzielania się w całym dziale "Problemy w związkach i w rodzinie".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 30 sie 2015, 23:15
Zima w sumie zawsze walisz konkretami.Racja.



Dojenta, nie odniosłaś się do mojego postu który napisałam...
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez dojenta 31 sie 2015, 11:27
SrebrnaSowa napisał(a):Wydaje mi się że po prostu inaczej sobie wyobrażałaś macierzyństwo.
A może nie byłaś na to wszystko przygotowana ? W dodatku nie masz wsparcia. Wszystko robisz sama.
Zbyt wiele obowiązków, zmęczenie organizmu nie pozwala się cieszyć , podbiera pozytywną energię .
To w sumie podejrzane że tak słabo pamiętasz tak ważne etapy w życiu Twojego dziecka, i w sumie są to też etapy Twojego macierzyństwa.

Czy Mąż Cie wspiera? Czy chwalił Cię za to jaką jesteś matką ? Czy kiedy byłaś czymś przerażona czy zdezorientowana przyszedł Ci z pomocą ?
Czy nakierowywał Cię na pozytywniejsze / cieplejsze spojrzenie na sytuację która Cię krępowała / zniechęcała ?


Nie bądź podejrzliwa, pytam bo chciałabym coś wywnioskować . Po prostu.


Zmeczenie i przeciazenie napewno tez, ale jesli chodzi o mojego meza to dluuuga sprawa i w sumie na osobny watek... po krotce, maz calymi dniami pracuje z racji finansowych (nie bede tlumaczyc dlaczego dokladnie, poprostu musi), cieple slowo od niego uslysze tylko wtedy jak sie o to upomne albo zrobie cos co rzeczywiscie w jego mniemamu wymaga dosc sporego wysilku i\lub organizacji. Jak tylko jestem bezradna i zwracam sie do niego z pomoca to mowi mi ze jestem matka i sama powinnam wiedziec co mam robic w danej sytuacji... probujac odciagnac go od pracy slysze <to co mam rzucic wszystko i leciec Ci pomoc, bo sobie nie radzisz, a ciekawe skad kase wezmiemy>;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
20 sie 2015, 11:41

Niechec do wlasnych dzieci

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 31 sie 2015, 13:51
Czyli problemy z macierzyństwem to tylko skutek . Tak na prawdę masz problemy w małżeństwie a na dzieciach i Twoich relacjach z nimi się to odbija.
Tak mi , się wydaje.
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do