Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez groza 18 gru 2007, 13:07
anand22 napisał(a):Właśnie że nie raz miałem okazje podsłuchać i słyszałem to co napisałem. Facet bez prawa jazdy i bez samochodu uważany jest przez kobiety za niezaradnego zyciowo, a zaradność to bardzo ważna cecha charakteru. Tak ja już wcześniej pisałem, większość kobiet nie lubi chodzić na imprezy w ciepłych golfach i w kalesonach, żeby w drodze powrotnej nie marznąć, tylko chcą już mieć zapewniony transport w drodze powrotnej i nie chodzi tu o tramwaje czy autobusy które w nocy prawie wogóle nie jeżdżą, a o wygodny, ciepły samochodzik.


anand22 - geez, okej, nie będę się z tobą kłócić, może ja mniej wiem od ciebie - to przecież jest możliwe, nie będę się spierać. Mam jednak wrażenie, że mówisz o jednym, bardzo określonym typie kobiet: ale zawsze mogę się mylić, toż nie jestem alfą i omegą.

Najwyżej popraw mnie, jeśli się pomylę. Mówisz oczywiście o kobietach które:
-znają swoją wartość
-wiedzą czego chcą
-miały niejednego faceta

Ofkors nie będę się sprzeciwiać: są związki i związki. Jednym nie zależy na stałym związku, a jeśli coś im się nie spodoba, to go kończą: to dziewczyny opisane powyżej. Są i drugie które nie mają takiego wyboru - więc mogą z tych wszystkich bajerów typu mieszkanie/auto/itd zrezygnować, a wytrzymają z facetem. Są i takie, którym raczej to lata, bo już nabrały tyle rozumu, by wiedzieć, że facet nie powinien ich 'sponsorować', bo taki sponsoring to pewne zobowiązanie. Im więcej facet wniesie do związku, tym większe ma zobowiązania kobieta. Mam jednak wrażenie, że ty celujesz w ten trzeci typ kobiet (takiej właśnie byś chciał), jednocześnie stale skupiając się na tym pierwszym. Dostosowujesz się to pierwszego typu bab (które wiedzą czego chcą), a chcesz trzeciego (które są samodzielne).

(Hej, czemu mi wyszło, że te co wiedzą czego chcą podejrzanie przypominają te samodzielne? Hmm, to jasno ci powiem: jedne ciągle mogą mieć nowych i za tym dążą, drugim zaś tak bardzo na tym nie zależy. Może być takie rozróżnienie? Dla mnie te dwa typy kobiet się różnią, ale niejasno to widać opisałam).

A czemu ja tak sądzę? Ot, sprawa jest prosta: znakomita większość facetów chce właśnie samodzielnej babki - ale jednocześnie ciągnie ich do harpii z za dużymi wymaganiami ^^ Spoko, to nie jest ocena: kobiety ciągnie do tego samego. Myślałeś, że tylko kobiety chcą maczo, który walnie je w ryj, a one na początku może się troszku pozłoszczą, ale zaraz będą szczęśliwe, jaki twardy facet im się trafił? To mówię ci: facetów ciągnie do tego samego: że to baba postawi im warunki i zorganizuje życie, mimo, że przy piwku z kolegami będzie się stale oglądał za innymi, a na swoją pluł jadem.

Taka TEŻ jest prawda ^^ A czemu ja to piszę, jakbym się wyzłośliwiała, czy tam mściła za to, żeś mnie złapał na tym, żem się myliła w sprawie auta? Tzn może masz i rację z tym autem - ale nie do wszystkich kobiet. Auto, rodzaj komórki którą facet ma w kieszeni, ile ma na koncie i jaki ma metraż mieszkania to mimo wszystko sprawa drugorzędna. Jeśli babie będzie na tobie zależało: uwierz mi, brak auta jej nie przeszkodzi by być z tobą. Jeśli jednak będzie szukała tylko pretekstu, by znajomość skończyć dla jakiegoś następnego kolesia: wtedy brak auta stanie się dla niej problemem nie do przebycia.

To się tyczy ogólnie wszystkich rzeczy, które posiada facet: mieszkania, sprzętu w nim, ile ma na koncie. Dla kobiety to zawsze sprawa drugorzędna. Może być decydująca - ale tylko jako pretekst, a prawdziwym powodem będzie to, jak się zachowujesz, jak wyglądasz (twój wygląd) - czasami, jaki masz charakter, czy czuje się przy tobie bezpieczna, i takie tam. Uwierz mi na słowo. Już po tym, co pisałam wcześniej powinieneś poznać, że pisząc to nie robię ci wody z mózgu, nie kieruje mną wspólnota jajników, nie jestem pobłażliwa dla siebie a więc zależy mi by ci przedstawić laurkę nt. jakie są kobiety.

Odkors zaraz zarzucisz mi, że przecież kobiet czegoś chcą od facetów: by miał to czy tamto. Jasne, że tak jest. Jak będziesz mieszkał pod mostem, to twoje szanse u bab spadną dość mocno, heheh. Ale te wymagania od facetów nie są tak wygórowane, jak ci się zdaje - po prostu. To nie tak, że ty się będziesz starał, stawał na głowie, a i tak jak tylko pojawi się jakiś syn Billa Gatesa, to już po tobie, bo masz od niego mniej. Mówię o takim czymś.

Kobieta może tam podświadomie zwracać uwagę na to, co ma facet - toż się z tobą nie kłócę. Ale ona zawsze najpierw odczytuje jaki facet jest. Dopiero potem może tam się doszukiwać tych aut i innych duperszmitów. To zawsze działa w tą stronę. Tylko u blachar ta kolejność może być zaburzona: najpierw wie co facet ma, a charakter to sprawa drugorzędna może być - maybe.

A czemu ja się tak rozpisałam o tym - no bo lubię na takie tematy dyskutować, heheh. Mam wrażenie, że ty się skupiasz tylko na tych złych cechach kobiet, jesteś czarnowidz - ale równie dobrze może być i tak, że to ja jestem zbytnią optymistką ^^ heheh. Bynajmniej nie widzę powodu, by uznawać, że wszystko wiem lepiej (chociaż często takie ciągoty mam - nikt nie jest idealny :shock: ). Ale najwyżej popraw mnie, jeśli się mylę gdzieś w swoim wywodzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

przez artek222 18 gru 2007, 14:13
mam takie pytanie , trochę może głópie.

Dlaczego ludzie w tych sprawach ( jak w temacie i podobnych ) wolą rozmawiać bardziej z wróżkami :) (np. z takimi jakie są na ITV , czy na sms-y ) , zamiast udać się do jakiegoś przychologa, czy specjalisty.

przecież to co wróżki mówią , to się nie sprawdza , ja osobiście w takie żeczy nie wieżę . raz tak dla zabawy wysłałem sms-a i potem w odpowiedzi były takie głópoty . przecież to się niesprawdza .

To jest tylko zarabianie , na ludzkich problemach , nadziejach , złudzeniach .
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 gru 2007, 14:33
Chyba tkwi w nas taka "uspokajająca myśl", że nie na wszystko mamy wpływ i jeśli coś się nie uda, to z powodów od nas niezależnych i czasem dla nas niewytłumaczalnych (woli Boga, "magii" itp.).
I stąd może potrzeba udawania się do specjalistów w tych dziedzinach - księży, zakonników, wróżek (zależnie od tego w co kto wierzy).

A dlaczego nie psycholog ? W tak nietolerancyjnym kraju, jak Polska korzystanie z pomocy psychologa to "wstyd". Lepiej męczyć się "we własnych czterech ścianach", niż szukać pomocy - taki płytkie myślenie u nas niestety pokutuje. :roll:

Przy czym, gdybyś poszedł do wróżki i porozmawiał z nią, mógłbyś dostrzec, że jej "moc" opiera się właśnie na psychologii. Ona zauważa, jaki pytania silniej akcentujesz, a więc wie "co byś chciał usłyszeć" i mówi Ci to. ;)
Zautomatyzowany system SMSowy nie daje żadnych możliwości, byś dał wróżce "czytelne sygnały", co "chciałbyś najbardziej usłyszeć". Rozmowa telefoniczna już takie możliwości daje. ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 18 gru 2007, 17:43
God's Top 10 napisał(a):taki płytkie myślenie u nas niestety pokutuje. Rolling Eyes


No niestety...ale powoli sie to zmienia. W dzisiejszych czasach ciezko nie korzystac z pomocy psychologa.

God's Top 10 napisał(a):Rozmowa telefoniczna już takie możliwości daje.

Dla mnie wrozenie to jakas sciema i nigdy w to nie wierzylem i nie wierze. Jak wrozka taka super ekstra to niech da mi liczby do totka :P
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 gru 2007, 03:09
God's Top 10
Z tym czasem przedstudniówkoym to chodzilo mi o 4-5 miesięcy przed studniówką ;) więc napewno nie chodziło o to że już są z kimś dogadane na tą studniówke...poza tym wszystkie dziewczyny ktore znałem mną gardziły...
Nawet obce dziewczyny które mnie nie znały....śmiały się ze mnie.. :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez artek222 19 gru 2007, 11:43
chciałem się zapytać jeszcze , taką żecz .

bo zbliżają się święta ( a ja mam grypę z zapaleniem płuc :( )

i będę chciał tej koleżance do nie dawno nawiązałem kontakt , wysłać sms -a z życzniami .

co w tych życzeniach napisać ( jak napisać )żeby się nie obraziła itp. ( a żeby bardziej polubiła mnie ) ( to jest narazie początek dopiero jakiej kolwiek znajomości (koleżeństwa) )



( ja przez najbliższe dwa tgodnie nie wyjdę z domuy:()
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 gru 2007, 12:15
fiufiu napisał(a):Dla mnie wrozenie to jakas sciema i nigdy w to nie wierzylem i nie wierze. Jak wrozka taka super ekstra to niech da mi liczby do totka :P
Skoro nie wierzysz we wróżby, to pewnie w podane numery totka też byś nie uwierzył ;)

Człowieku Nerwico, obaliłeś mój argument zbyt późnego zapraszania. ;)
Trudno mi zgadywać, dlaczego Ci odmawiały. Nie zakładam, że w Twoim otoczeniu są tylko takie "trzpiotki-idiotki", które dowartościowują się wyśmiewając innych.
Na forum zdajesz się być w porządku facetem. Więc trudno mi pojąć dlaczego trafiasz na takie dziewczyny. :roll:

Artek222, myślę, że najlepsza bedzie szczerość (ale nie szczerość "do bólu" ;) ). Napisz, że bardzo przepraszasz, że nie możesz się z nią spotkać osobiście, zmogło Cię przeziębienie, a jednocześnie chciałeś jej złożyć życzenia na święta. [Życzenia wymyśl sam, w końcu ją znasz i wiesz lepiej, niż ja, co będzie jej miło przeczytać :D ]
Znawcą kobiet nie jestem, dlatego może lepiej, by ewentualnie skorygowała to forumowiczka :mrgreen:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez luthien 19 gru 2007, 12:26
God's Top 10 napisał(a):Artek222 myślę, że najlepsza bedzie szczerość


Oczywiście, od samego początku szczerość jest najważniejsza.
A co życzeń, to wymyśl kilka miłych słów, typu: spełnienia marzeń, zdrowia, szczęścia, pomyślności, radosnych świąt itd. na pewno jej nie urazisz, ani nie odstraszysz, przecież po to są święta, aby składać sobie życzenia :D
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez artek222 19 gru 2007, 13:00
ja takie wymyśliłem czy może być ?

Dużo radości, spełnienia marzeń, spokoju i miłości w nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, oraz szczęśliwego Nowego Roku. życzy i pozdrawia Artek.

Czy takie mogą być te życzenia dla tej koleżanki ?

i kiedy te życzenia najlepiej jest wysłać ? ( w sobotę , czy w niedzielę )
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez luthien 19 gru 2007, 14:03
Mnie twoje życzenia się podobają :D
Mnie się wydaje, że to bez różnicy kiedy je wyślesz, możesz w sobotę, możesz w niedzielę :D Ja będę wysyłać w niedzielę, bo miło jest dostać życzenia jak się już czuje prawdziwą atmosferę świąt, jak święta są już na prawdę bardzo blisko.
Tak a propos, to też się zastanawiam, czy wysłać życzenia pewnemu osobnikowi :oops: W sobotę będziemy się widzieć, ale nie wiem czy będziemy składać sobie życzenia. Hmm...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 gru 2007, 03:31
Chyba po prostu wstyd było iść na studniówke z takim czymś jak ja :cry: ,to nie wina tych dziewczyn,to moja wina ze ze mnie się śmiały....bo ja po prostu wyglądam śmiesznie :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez agnieszas25 20 gru 2007, 10:20
człowiek nerwica napisał(a):Chyba po prostu wstyd było iść na studniówke z takim czymś jak ja :cry: ,to nie wina tych dziewczyn,to moja wina ze ze mnie się śmiały....bo ja po prostu wyglądam śmiesznie :cry:



Nie wierze ;) Dawaj zdjecie to ocenimy ;) ;) ;)

Nie oceniaj sie tak surowo
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 gru 2007, 15:28
Zdjęcia są w dziale witam w temacie Ludzie z forum na stronach 7 i 8
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do