Postrzeganie związku przez nerwicowca

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Postrzeganie związku przez nerwicowca

przez withapain 02 maja 2014, 21:11
Witam!
Od jakiś 2 miesięcy uczęszczam na psychoterapię, od niecałych 3 leczę się na nerwicę lękową. Jedną z rzeczy, którą zauważyłem na psychoterapii jest to, że strasznie szybko męczę się ludźmi. Mam 21 lat i część moich rówieśników rzeczywiście nie odbiera na tym samym poziomie co ja, nie jest w stanie przetworzyć moich procesów myślowych i porozumiewać się na ich poziomie. Ale nawet z tymi z którymi rozumiem się idealnie bardzo męczy mnie rozmowa i integracja po jakimś czasie i marzę tylko o tym, by wrócić do domu i zrobić coś samemu, w swoim pokoju, bez innych osób.
To tak w ramach wstępu do tematu związku. Od miesiąca spotykam się z dziewczyną, 3 lata młodszą ode mnie. Dostrzegłem w niej mnóstwo cech, które sprawiły, że niesamowicie dobrze mi się spędza czas, wielka słodycz, empatia, niewinność i dojrzałość w oczach. Okazało się później, że sama ma depresję, ale nie widziałem w tym nic złego, jako że problemy z psychiką u jednej osoby, pozwalają zrozumieć te u drugiej. Od jakiegoś czasu jednak zaczyna mnie przerażać jedna rzecz, której punkt kulminacyjny poczułem dzisiaj. W momencie, kiedy się z nią widzę, po jakimś czasie, choć nie ukrywam że dużo dłuższym niż z innymi ludźmi, zaczynam męczyć się tym, że jest dobrze i przyjemnie, męczyć się rozmową i towarzystwem. Jest to bardzo symboliczne przy spotkaniach 6-8 godzinnych w ciągu dnia, jednak przerażająco aktywne, gdy spędzamy razem ponad 1 dzień. Niestety, mimo że wyznajemy sobie wielkie uczucia, ona zaczęła już po jakiś 2 tygodniach i wiele razy naprawdę mocno je odczuwamy, to pod koniec spotkania nie czuję już nic, moja głowa rozważa nawet skończenie tej znajomości. Wystarczy jednak 1-2 dni niewidzenia się, bym dla odmiany zaczął popadać w stany paranoidalne, zastanawiać się czemu odpisała tak, a nie inaczej, tworzyć w głowie absurdalne teorie spiskowe itp., dlatego później widząc ją następuje za każdym razem mocny pocałunek, przytulenie się i utwierdzenie własnej osoby w przekonaniu, że ona tam jest. Wczoraj spędziłem z nią cały dzień od rana, nocowała u mnie i spędziliśmy jeszcze pół dnia dzisiaj. Moje zmęczenie jest nieopisane, mimo że było świetnie, to teraz na myśl o niej naprawdę mam odruch wymiotny, co mnie przeraża. Jako że mam sporo problemów, zdrowotnych czy też innych, to mam też sporo na głowie, ona jest jednak jedyną osobą z którą byłem, której powiedziałem o wszystkim, co też mnie trochę przeraża, bo czuję się niezwykle wystawiony. Wczoraj, nie wiem czy z powodu nerwicy czy też leków, miałem problem ze swoją 'seksualnością' i załamałem się na spory moment, bo problemów w sobie mam już za dużo, na każdym właściwie kroku. Ona zaczęła mnie niezwykle wspierać, mówić, że wszystko będzie dobrze, sama też się rozpłakała, że chce mi pomóc.
W ogóle na spotkaniach któryś już raz płacze, jej były chłopak bardzo negatywnie odbił się jej na psychice i staram się jej pomóc, jednak bardzo często dochodzi do wybuchu emocji z jej strony, raz dobrych raz złych, z mojej zresztą tak samo, może tylko nie pokazuję tego w taki sposób. Męczy mnie to, za dużo jest emocji i teraz nawet spokojnie siedząc z nią i rozmawiając o pierdołach jestem zmęczony. Nie wiem trochę co robić, moja psychoterapeutka wyjechała na majówkę i zobaczę ją dopiero za tydzień, a czuję że tak długo nie wytrzymam bez podzielenia się tym, a wiem, że moi znajomi tego nie zrozumieją. To tylko kropla w morzu tego co chcę przekazać, ale mam nadzieję, że esencja, bo inaczej mógłbym nigdy nie skończyć tej wiadomości.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 lut 2014, 18:03

Postrzeganie związku przez nerwicowca

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 09 maja 2014, 12:53
Witaj withapain!

Wydaje mi się, że Twoje "podejście" do związku może wynikać właśnie z choroby. Z jednej strony jest tęsknota, radość z przebywania z kimś, kto Cię rozumie, wspiera, kocha, a z drugiej strony - znużenie, a wręcz zmęczenie związkiem... Osoby z nerwicą mają czasem dużo sprzeczności w sobie ;) Być może wynika to z Twoich cech, skoro kontakty z rówieśnikami również Cię męczą i masz problemy z porozumieniem się... Być może jesteś introwertykiem, który lubi swoją własną przestrzeń i o ile potrzebujesz kontaktów z ludźmi, to jednak dłuższe przebywanie z nimi bardzo Cię eksploatuje? Na pewno Twój związek z dziewczyną z depresją jest w jakimś sensie wyzwaniem, ale też szansą dla Was obojga. Wierzę, że wszystko się poukłada. Trzymam kciuki za sesję z terapeutką i ufam, że pomoże Ci zrozumieć Twoje emocje.. Powodzenia!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Postrzeganie związku przez nerwicowca

przez jolantka 09 maja 2014, 14:10
Idealne słowo na opisanie całej istoty kontaktów z innymi w kontekście znerwicowanych introwertyków - eksploatacja :D
jolantka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do