Wyrzuty sumienia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Wyrzuty sumienia

przez Variable 12 sie 2012, 23:40
Witam dawno mnie tutaj nie było, ale do rzeczy. 8 miesięcy temu zostawiłam swojego faceta, z którym byłam 4 lata. Zrobiłam to ponieważ dużo pił zbyt dużo krótko mówiąc był i jest alkoholikiem (Pisałam tutaj swoja historie kiedyś). Ostatnio zaczeły dręczyć mnie wyrzuty sumienia. jest mi go jakby szkoda ,źle sie z tym czuję (nie,nie chce do niego wrócić). On zarzuca mi,że nie dałam mu szansy na to, aby mógł się zmienić tylko od razu postawiłam wszystko na jedna karte i odeszłam. Nie wiem co o tym myślec z jednej strony czuję ulge,że udało mi się uwolnić od niego bo na prawde było mi ciężko żeby zrobić ten krok, a zdrugiej storny tak jak pisałam mam wyrzuty sumienia i jest mi go żal. W dodatku od kilku tygodni spotykam się z jego kuzynem. Nie jest to nic jeszcze poważnego, ale fakt faktem czujemy coś do siebie. Dowiedziałam się też ,że coraz więcej pije (były) i coraz gorzej wygląda. Boję sie,że jeszcze coś sobie zrobi lub jego organizm nie wytrzyma w końcu takiego trybu życia i coś mu się stanie, a ja będe się obwiniać do końca życia. Nie chcę też wracać do niego tylko ze względu na litość bo wiadomo,że to bez sensu.

W zasadzie tu już się obwiniam o to,że pije przeze mnie. Eh pokręcone to wszystko dużo by pisać. Jeśli macie jakieś pytania to postaram się na każde odpowiedzieć.

Co myślicie o tym? Czy ja już jestem nienormalna?
Ostatnio edytowano 12 sie 2012, 23:43 przez Variable, łącznie edytowano 1 raz
Variable
Offline

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 12 sie 2012, 23:43
powinien iść na leczenie jeśli ie chce iśc na leczenie to dobrze zrobiłaś
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyrzuty sumienia

przez Variable 12 sie 2012, 23:47
O leczeniu nie ma mowy. Mówiłam mu zaraz po odejsciu,że jesli nie bedzie pił to wróce do niego (może) ,ale on mi wtedy postawił warunek,że on przestanie pić dopiero wtedy jak ja wróce więc stanowczo odmówiłam. Z tego co wiem od jego rodziny (kuzynostwa, rodzeństwa) to pije juz bardzo długo pił już wtedy kiedy się nawet nie znaliśmy. Nie chcę sie w to pakować ponownie bo wiem i czuje,że nic z tego nie będzie poza tym wiele uczuc juz się we mnie wypaliło. Pozostały tylko wyrzuty sumienia.
Variable
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez premullo 12 sie 2012, 23:49
Daj chłopakowi spokoj , bo mu tylko zaszkodzisz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 17:51
Lokalizacja
Słupsk

Wyrzuty sumienia

przez Variable 12 sie 2012, 23:57
Nie mam zamiaru mu w żaden sposób zaszkodzić tylko tak jak pisałam mam wyrzuty sumienia i boję sie, że coś sobie zrobi po pijaku albo się wykonczy tym piciem. Nie ma sensu być z nikim na siłę przecież to jest oczywiste i nie chce mu mydlić oczu i dawać nadziei. Bylismy razem 4 lata a 1,5 roku mieszkaliśmy razem i cały czas pił po 3 - 4 razy w tygodniu i wątpie, aby się teraz nagle zmienił tylko tak jak pisałam boję się po prostu bo słyszę od znajomych co się z nim dzieje. Czy ja mam być winna wszystkiemu bo go zostawiłam?
Variable
Offline

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sie 2012, 00:01
Jakbyś została to i tak by pił jeszcze bys wyłapał bo zupa była z asłona, a tak pije bo odeszląs, alkoholik zawsze znajdzie winnego d swojego picia a winny jest tylko on sam i nikt więcej, leczenie albo zapicie nie ma innej drogi , ale pamietaj czy z nim bedziesz czy nie on i tak b y pił.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyrzuty sumienia

przez Variable 13 sie 2012, 00:07
Tak,zdaję sobie sprawe z tego i też tak sobie to tłumacze ,że to i tak nie ma znaczenia czy jestem czy mnie nie ma tym bardziej,że on pił już długo przed tym zanim się poznaliśmy ( jest 13 lat starszy ode mnie zaczął pić, gdy miał może z 20 lat lub trochę więcej) Tylko cholera jak sobie coś zrobi czy cokolwiek innego się stanie ... Jeszcze ta moja nowa znajomość z jego kuzynem jak się o tym dowie to dopiero jatka będzie we wsi, w rodzinie i faktycznie sie zapije na śmierć. O dupe rozbić to wszystko za przeproszeniem.
Variable
Offline

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sie 2012, 00:13
tylk Ty sie boisz tego,ż eon sie zapije czy tego co ludzie powiedzą ,ze przez ciebie bo z kuzynem się spotykała i go dobiłas, mam wrazenie ze tego drugiego a winy w jego piciu nie ma a ludie pogadają i jak zawsze im przejdzie po pewnym czasie, alkoholik pije bo jest uzalezniony a nie dla tego ,ze ktos cos zrobił czy mu cos nie wyszło
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyrzuty sumienia

przez Variable 13 sie 2012, 00:17
Boję się jednego i drugiego, ale bardziej tego drugiego masz racje, ale to nie zmienia faktu,że myslę o byłym bo jednak alkoholik jak alkoholik, ale swoje uczucia też ma. Może tak być,że ludzie będą gadac, że jednego miałam wykorzystalam i zostawiłam, a teraz się za następnego "wziełam". Najlepiej było by się zamknąć w domu i z nikim się nie spotykać. Ja to zawsze sobie jakiś problem znajdę.
Variable
Offline

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sie 2012, 00:30
będzie cięzko,
nic nie poradzisz na ludzkie gadanie a alkoholizm to choroba i ciebie z ajego horobę wynic nie mozna
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyrzuty sumienia

przez Variable 13 sie 2012, 00:36
Racja ludzie zawsze będa szukac sensacji i gadać taka natura. Miejmy nadzieje,że ta jego choroba nie zaprowadzi go na cmentarz mimo tego,że nie powinnam czuc się winna.
Variable
Offline

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez premullo 13 sie 2012, 00:40
Moim zdaniem jak go zostawiłas , to teraz nic nie powinnas do tego miec czy pije czy nie . Jeszcze z jego kuzynem sie spotykasz... Daj mu spokoj , bo nic nie pomozesz a tylko zaszkodzisz . Nie chcesz z nim byc to nie , ale jak kogos sie naprawde kocha to sie nie zostawia , szczegolnie jak ma problemy .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 17:51
Lokalizacja
Słupsk

Wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sie 2012, 00:43
premullo,
alkoholiki musi chcieć sobie pomóc, bo to ze pije to nie jej wina,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wyrzuty sumienia

przez Variable 13 sie 2012, 00:47
Problemy problemami. Cały czas go prosiłam o to żeby przestał pic, a do niego nic nie docierało ostrzegałam,że kiedyś go zostawie jak się nie zmieni, a on nawet nie bedzie znał dnia ani godziny kiedy to się stanie to sie śmiał i mówił,że go nie zostawie,że nie dam rady itp. On ma ze soba problemy od zawsze i miałam w tym tkwić i sie powoli wykańczać? Martwię się jak chyba każdy normalny czlowiek bo przeciez nikt nikogo nie chce mieć na sumieniu, a nie chcę też wyjśc na najgorszą. Dla jasności nie konkatuję się z nim i nie robię wody z mózgu to co wiem to wiem od znajomych.
Variable
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 9 gości

Przeskocz do