Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 03 maja 2012, 21:58
Nie wiem co się ze mna dzieje od dłuższego czasu. W skrócie - mam 30 lat, zwiazek był cudowny od samego poczatku ( jestesmy razem 2 lata). Od 2 miesiecy cos ze mna dzieje sie dziwnego - wiem,ze jestem atrakcyjną kobieta, zabawna i lubiana, a jednak przy moim narzeczonym czuje sie malo atrakcyjna, "stłamszona", argumentuję to sobie tym, ze nie jest on osobą, która dzwoni w ciagu dnia, pyta co słychac, nie wyczuwam takiego zainteresowania jak np. porównując z kolezankami itd. Tak czy inaczej nie wiem czy moze to jest przyczyną mojego zachowania... Zaczelam kontrolowac partnera, ciagle klotnie i sprzeczki doprowadziły do tego ze tydzien temu powiedzial, ze juz mnie nie kocha i ma tego dosyc. Najgorsze jest to,ze chcemy obydwoje dać sobie tzw "ostatnią szanse", ale nie wiem, czy mozna cos takiego zrobic, kiedy jego miłość już minęła. Co gorsza, nie wiem co można ze mna zrobic, kiedy wciaz jestem zazdrosna ( o wszystko! nawet o to, że rozmawiał z kolezanka z pracy). Mam wrazenie,ze zupelnie sie zmienilam. Z kiedys pewnej siebie osoby, teraz wciaz placze, jestem rozdrazniona, dzwonie sama, skoro mój narzeczony tego nie robi, a ten z kolei zarzuca mi ciągle telefony. to jest zamkniete koło... Błagam, pomozcie, przyjmę każdą radę :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez Seraphim 04 maja 2012, 08:42
miserable000 napisał(a):Nie wiem co się ze mna dzieje od dłuższego czasu. W skrócie - mam 30 lat, zwiazek był cudowny od samego poczatku ( jestesmy razem 2 lata). Od 2 miesiecy cos ze mna dzieje sie dziwnego - wiem,ze jestem atrakcyjną kobieta, zabawna i lubiana, a jednak przy moim narzeczonym czuje sie malo atrakcyjna, "stłamszona", argumentuję to sobie tym, ze nie jest on osobą, która dzwoni w ciagu dnia, pyta co słychac, nie wyczuwam takiego zainteresowania jak np. porównując z kolezankami itd. Tak czy inaczej nie wiem czy moze to jest przyczyną mojego zachowania... Zaczelam kontrolowac partnera, ciagle klotnie i sprzeczki doprowadziły do tego ze tydzien temu powiedzial, ze juz mnie nie kocha i ma tego dosyc. Najgorsze jest to,ze chcemy obydwoje dać sobie tzw "ostatnią szanse", ale nie wiem, czy mozna cos takiego zrobic, kiedy jego miłość już minęła. Co gorsza, nie wiem co można ze mna zrobic, kiedy wciaz jestem zazdrosna ( o wszystko! nawet o to, że rozmawiał z kolezanka z pracy). Mam wrazenie,ze zupelnie sie zmienilam. Z kiedys pewnej siebie osoby, teraz wciaz placze, jestem rozdrazniona, dzwonie sama, skoro mój narzeczony tego nie robi, a ten z kolei zarzuca mi ciągle telefony. to jest zamkniete koło... Błagam, pomozcie, przyjmę każdą radę :)


kup sobie nowe wystrzałowe ciuchy, zajmij się sobą i zorganizuj sobie tak czas żebyś nie miała kiedy się zastanawiać o co jemu chodzi, idź na basen, pilates, jogę itp.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 04 maja 2012, 11:21
ale ja chodzę na fitness, siłownie itd. sęk w tym, że dla mnie dziwne jest to, że Twoja ukochana osoba nie chce wiedzieć np jak Ci mija dzień, czy to dziwne?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 04 maja 2012, 21:15
Jesteście z sobą dwa lata. Wychodzi na to, że taki stan nie był od zawsze. Skup się na tym co mogło spowodować Twoją nagłą zmianę w relacjach. Od czego zaczęła się Twoja zazdrość oraz chęć sprawdzania partnera?
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 04 maja 2012, 21:49
od tego, że od nie interesował się tak mną, wydawało mi się, że on też chce byc ze mna w ciaglym kontakcie, a tymczasem cały dzien moze nie dzwonic , nie widziec sie ze mna itd. Uważam, że jeśli on nie jest zainteresowany, to mu mniej zależy. I stąd pewnie niska samoocena. A ona pociąga za sobą zazdrość, że on może byc zainteresowany kims innym. a tak poza tematem - czy uważacie, że męźczyznie bardziej zalezy, jeśli się odpusci? jeśli się przestanie okazywać zainteresowanie? Cały czas myslalam,ze jest odwrotnie...

-- 04 maja 2012, 21:53 --

Chciałam dodać jeszcze jedną , dla mnie dosc istotną rzecz. Otóż mój narzeczony, nie wiem jak to mozliwe, nie jest o mnie zupelnie zazdrosny (nawet jak kolega wciaz zaprasza mnie na kolacje czy wino), zupelnie nie wykazuje takiego uczucia! rozumiem,ze zazdrosc jest szkodliwa, ale jak jej nie ma wcale? poza tym, to pewnie drobnostka i juz wymyslam, ale np. nigdy nie prawi mi komplementów, nie czuje zadnej namietnosci z jego strony, mimo, ze ladie sie ubiore, gdzies idziemy itd, on nawet na mnie nie spojrzy jak np. koledzy z pracy. dziwi mnie to... czy to oznacza, ze mu juz nie zalezy?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 04 maja 2012, 23:11
Zazdrość jest uczuciem, które ciągnie za sobą inne zachowania brak zaufania oraz lęk przed straceniem partnera. Wnioskuję, że czujesz się zaniedbana z jego strony, tylko czy sama przypadkiem nie odtrącasz go zazdrością i nieufnością? W związku nie można podlegać zazdrości tylko ją zamienić na zaufanie. Spójrz na siebie masz kolegów i jakoś Twój mąż Ci ufa nie oskarża Ciebie o nic. Jesteście zaręczeni to powinno być świadectwem tego, że jesteście sobie bliscy.
A sama od siebie inicjowałaś zainteresowanie wobec niego? Dzwoniłaś interesowałaś się tym co robi? Możesz zawsze spróbować w jasny sposób okazać mu to czego oczekujesz. Czyli, żeby poświęcał Ci więcej uwagi. Szczera rozmowa powinna pomóc.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 maja 2012, 23:16
wydawało mi się, że on też chce byc ze mna w ciaglym kontakcie

A Ty masz jakies zycie poza nim? Bo to zabrzmialo jakby nie mial prawa do odrobiny samotnosci i wlasnej przestrzeni
Faceci sa bardziej racjonalni niz emocjonalni..wiec nie sadze zeby chcial byc w ciaglym kontakcie ale to nie znaczy, ze mu nie zalezy

. Otóż mój narzeczony, nie wiem jak to mozliwe, nie jest o mnie zupelnie zazdrosny

co w tym dziwnego? Widocznie Ci ufa.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 05 maja 2012, 08:35
Zgadzam sie z Wami, ja sama też uwazam,ze super ze trafilam na kogos, który mi ufa bezgranicznie.ale czasem to jest trudne, kiedy nie czuje od niego odrobiny zazdrosci cz zainteresowania.
A sama od siebie inicjowałaś zainteresowanie wobec niego? Dzwoniłaś interesowałaś się tym co robi? Możesz zawsze spróbować w jasny sposób okazać mu to czego oczekujesz. Czyli, żeby poświęcał Ci więcej uwagi. Szczera rozmowa powinna pomóc.


Tak, okazywałam zainteresowanie, ale zawsze sie konczylo tym, ze wg niego chce go skontrolowac :/
Zastanawiam się, poniewaz wczesniej nigdy nie spotkalam faceta, ktory tak zupelnie mial gdzies moje sprawy, zycie, kiedy z nim nie jestem. On wcale nie chce wiedziec co wydarzylo sie w mojej pracy, kogo spotkalam itd. Mam dosc klotni i płaczu w tej kwestii, a sama nie wiem jak to rozwiazac. Całkowicie przestac pierwsza sie odzywac?

I jeszcze jedno. Po fakcie, kiedy powiedział, ze mnie juz nie kocha tak jak kiedys, i ze to nie ma przyszlosci, dalismy sobie 2 , ostatnia szanse. Teraz myslalam,ze jakos damy rade, bo jest super jak sie spotykamy (na jakis czas nie mieszkamy razem) i jak spedzamy razem czas, ale on wciaz podkresla to, ze nie moze mi niczego obiecac i nie wie co z tego bedzie, jakby na sile bronił sie przed tym. Nie wiem czy dalej w tym trwac,skoro ja sie wykanczam a jemu nie zależy... Eh, jak to wszystko sie zmieniło od kiedy sie poznaliśmy :( pozdrawiam.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 05 maja 2012, 09:02
Myślę, że żyjesz w ciągłej nie pewności co powoduje u Ciebie podejrzliwość. Słysząc takie słowa od partnera jak nie kocham Cię i nie wiem co z tego będzie wiadome jest to, że człowiek nie wie co myśleć. Dlatego masz podejrzenia , skoro nie kocha, a spotyka się z Tobą to powoduje u Ciebie emocje.
A co byś zrobiła jakby nie udało się wam? Pomyśl nad planem zapasowym i bierz w życiu pod uwagę każdą możliwą sytuacje jaka może się wydarzyć. Nie kreuj w swojej głowie jednego planu. Krótko mówiąc oczekujesz od partnera lojalności ciągnie to za sobą zainteresowanie Twoją osobą.
Skupmy sie na osobie partnera. Czy ostatnio coś istotnego wydarzyło się w jego życiu?
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 05 maja 2012, 09:16
Tak, zyje w ciaglej niepewnosci. I to mnie wykancza.
Najgorsze jest to, ze on nie chce na razie, zebysmy ze soba "byli" tylko zebysmy sie spotykali i stwierdzili, co z tego moze wyjsc. a jak sam stwierdzil, to moze trwac kilka miesiecy, rok. Nie wiem czy psychicznie to wytrzymam...
Jego głownym powodem rozstania bylo to, ze " sie nie dogadujemy i nie rozumiemy nawzajem". Nic istotnego sie w jego zyciu nie wydarzylo.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 maja 2012, 09:31
Po fakcie, kiedy powiedział, ze mnie juz nie kocha tak jak kiedys, i ze to nie ma przyszlosci, dalismy sobie 2 , ostatnia szanse. Teraz myslalam,ze jakos damy rade,

ale przeciez nic sie nie zmienilo... nadal zachowujesz sie tak jak przedtem wiec dlaczego mialoby sie udac? Mam wrazenie, ze niezbyt kochanym dzieckiem bylas i nie za wysoka masz samoocene dlatego oczekujeesz, ze on bedzie stawal Cie w centrum swojego zycia i zrekompensuje wszystko czego nie mialas. Facet jest tym zmeczony i ja go rozumiem. Mowi Ci ze czuje sie osaczony, kontrolowany ale nie przyjmujesz tego do wiadomosci
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

przez miserable000 05 maja 2012, 10:00
No, cos z tym dziecinstwem jest. i rzeczywiscie chcialabym, żebym była dla mojego partnera najwazniejszym elementem jego zycia. wiec co, mam odpuscic? Mam udawac, ze wcale nie ejstem zazdrosna itd? :(

-- 05 maja 2012, 10:06 --

u mnie w domu nigdy nie było ciepła, uczuc, rodzice byli czesciej w pracy niz w domu. Myslisz, ze to dlatego mam tak niska samoocene? Czy Waszym zdaniem naprawde zwiazek moze tak wygladac? Każdy zyje sobie osobno i tylko raz / dwa razy w tyg sie spotykasz z partnerem? Dla mnie to strasznie dziwne... a poza tym - uważacie, że mam teraz zaczac byc miła, udawac ze nic mi nie przeszkadza?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 maja 2012, 21:47

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 05 maja 2012, 10:06
Musisz spojrzeć na swoje dzieciństwo przypomnij sobie jak rodzice zachowywali się wobec Ciebie oraz jaka sytuacja panowała w ognisku domu rodzinnego, też ważnym elementem są Twoje relacje z rówieśnikami z dawnego okresu.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Niska samoocena czy chorobliwa zazdrość? POMOCY!

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 maja 2012, 10:20
miserable000, uwazam ze powinnas udac sie na terapie i przepracowac co Cie gryzie. Zadaniem partnera NIE jest rekompensowanie uczuc ktorych nie dostawalas. Wykazujesz typowe mechanizmy dziecka z domu dysfunkcyjnego. Jezeli nad tym nie popracujesz to kazdy zwiazek Ci sie rozleci. Samo nie zniknie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 7 gości

Przeskocz do