Brak zrozumienia w związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 01 sty 2011, 16:28
Mam 32 lata .
12 lat temu po urodzeniu syna wpadłam w depresję , męczyłam się dwa lata psychtropy, tabl. na uspokojenie itp ale udało się wyjść z tego bagna , odeszłam od męża -jedna z przyczyn depresji .
teraz jestem w drugim związku mam 4 letnią córkę , od roku zmagam się z nerwicą lękową , teraz przyjmuję dorażnie tylko tabl. na uspokojenie jak nie daję rady .
Nowy związek miało być super...i było 3 lata ....dlaczego tak jest że się zmieniamy , był wspaniałym człowiekiem , a teraz czuje że się duszę , ma w nosie moje pragnienia , marzenia i wszystko to co dla mnie jest ważne .
żyję w cieniu jego krzyków ciągłego zwracania uwagi że wszystko robię żle , już nie pamiętam kiedy powiedział mi coś miłego , choć czasami nawet błagam żeby to powiedział , tak żyjemy z dnia na dzień w natłoku spraw obowiązków , w tle krzywo powieszonego ręcznika na wieszaku i nie umytej szklanki w zlewie , kiedy się przytulam to słyszę nie teraz.........A czasami chciałabym pujść na spacer kosztem nie umytej podłogi i góry nie wyprasowanych rzeczy , chciałabym się uśmiechnąć tak poprostu bo mam na to ochotę...
A wiecie co jest najgorsze gdy komu kolwiek o tym mówię , to twierdzą że się czepiam że wszyscy tak żyją mam się cieszyć że jestem zdrowa i że dzieci mam zdrowe.....no właśnie ja chcę się tym cieszyć w pełni iść na spacer, na basen cieszyć się tym wszystkim a nie wegetować .
Bo tak naprawdę w tej codzienniej pogoni za...no właśnie do końca nie wiem za czym , gdzie jest czas na życie na przyjemności , żle mi z tym wszystkim , chciałabym czegoś innego..... zachłysnąć się życiem a nie sączyć je przez słomkę , mam pecha do związków , jestem wielką romantyczką , ale nie potrafię dobierać mężczyzn
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 01 sty 2011, 16:57
niepewność brak Ci w życiu spontaniczności. Trudno być szczęśliwym skoro cały czas tylko obowiązki, obowiązki i jeszcze raz obowiązki. Każdy człowiek potrzebuje odskoczni od codzienności. Zacznij uprawiać sport, może znajdź sobie jakieś hobby, zrób coś tylko i wyłącznie dla siebie. Podziel w domu obowiązki między mieszkańcami domu - nie jesteś przecież służąca. To pozwoli Ci zyskać trochę czasu dla siebie. Nie wiem może spróbuj iść z mężem na terapię dla par. Nie daj sobą pomiatać mężowi z tym ciągłym krytykowaniem swojej osoby i tego co robisz kłuć się i powtarzaj mu że to Cie boli, że to co mówi jest nie prawdą itp. nie uzależniaj tego jak się czujesz od tego jak Cię traktuje mąż. To tylko moje zdanie a ja się nie znam. Mam nadzieję że pomogłem.
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 01 sty 2011, 17:49
bardzo Ci dziękuję , może faktycznie muszę zacząć robić coś tylko dla siebie .....
ale trudno jest ignorować ciągłą krytykę , powoli sama zaczynam wierzyć w to że jestem do kitu i potem złe samopoczycie się pogarsza - błędne koło , całe moje dorosłe życie jest podporzątkowane dziecią zapomniałam już jak to jest mówić ja , ja chcę a mój mąż powtarza że kobieta od tego jest żeby zajmować się dziećmi i domem .tak był wychowany jest odemnie o 19 lat starszy , myślałamże starszy partner mnie zrozumie , przytuli i trochę poojcuje , pomyliłam się ....znowu
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 01 sty 2011, 19:54
ale trudno jest ignorować ciągłą krytykę , powoli sama zaczynam wierzyć w to że jestem do kitu i potem złe samopoczucie się pogarsza - błędne koło , całe moje życie jest podporządkowane
Jakbym czytał o sobie, z tym że u mnie to jest całe życie. Nadopiekuńcza bardzo krytyczna matka = toksyczna matka - całe życie wszystko robię [niby] źle, wszystko musi skomentować, nawyzywać się itp. + ojciec alkoholik = jak na razie brak jakiego normalnego życia, zero przyjaciół. Podejrzewam że mam fobię społeczną, jakąś nerwicę morze zaburzenia osobowości? .

Pisze to tylko ze względu na to żebyś coś zaczęła robić ze swoim życiem. Żebyś nie skończyła tak jak ja.

Pomyliłaś się? Ludzie całe życie popełniają błędy ;) Ważne żeby zacząć coś z tym robić bo w przeciwnym wypadku morze być tylko gorzej - wierz mi wiem co mówię.
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 01 sty 2011, 20:17
dziękuję Ci ....taki kop w tyłek pomaga ....ale chyba musiałabym ich dostać z 1000 i to w realu żebym zaczeła pozytywnie myśleć , nawet przed chwilką usłyszałam ...znowu siedzisz na komputerzedzieckiem byś się zajeła -tylko że ja cały dzień nic innego nie robie....po wczorajszej nocy On miał czaas się wyspać janie bo mam dziecko ...katastrofa ....
dlaczego nie masz przyjacół boisz się ich ? boisz się zaufania ?
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 01 sty 2011, 20:40
niepewność ciężko mi mówić o sobie mam wrażenie że inni mają większe problemy od moich, może kiedyś napiszę coś więcej na razie wystarcza mi to że mogę się do kogoś odezwać z kimś porozmawiać - taka namiastka "normalnego" życia :).

nawet przed chwilką usłyszałam ...znowu siedzisz na komputerzedzieckiem byś się zajeła


A ty co zrobiłaś? Nic? Wykrzycz mu to. Wypomnij. Wyjdź z domu trzaśnij drzwiami. Zrób coś nie rób z siebie ofiary. Wiem że ciężko ale zrób coś, ja wiem że to przeżywasz pewnie łzy w oczach masz i to nic złego przecież jesteś człowiekiem, a twój mąż traktuje Cie jak niewolnika. Nieświadomie zgadzasz się na takie traktowanie nie robiąc nic. Puki co próbuj konwersacji. Jak to nie zadziała to idź do psychologa ponoć to pomaga.
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 02 sty 2011, 11:41
ehhe napisał(a):niepewność ciężko mi mówić o sobie mam wrażenie że inni mają większe problemy od moich, może kiedyś napiszę coś więcej na razie wystarcza mi to że mogę się do kogoś odezwać z kimś porozmawiać - taka namiastka "normalnego" życia :).

nawet przed chwilką usłyszałam ...znowu siedzisz na komputerzedzieckiem byś się zajeła


A ty co zrobiłaś? Nic? Wykrzycz mu to. Wypomnij. Wyjdź z domu trzaśnij drzwiami. Zrób coś nie rób z siebie ofiary. Wiem że ciężko ale zrób coś, ja wiem że to przeżywasz pewnie łzy w oczach masz i to nic złego przecież jesteś człowiekiem, a twój mąż traktuje Cie jak niewolnika. Nieświadomie zgadzasz się na takie traktowanie nie robiąc nic. Puki co próbuj konwersacji. Jak to nie zadziała to idź do psychologa ponoć to pomaga.


[Dodane po edycji:]

jestem nowa i jeszcze nie bardzo mi wychodzi........pomyłka na górze

masz wspaniałą cechę , potrafisz słuchać , ja dotychczas przebywałam z ludzmi którzy tylko nadawali o sobie , nie potrafili słuchać ......to bardzo rzadkie .

Mam nadzieje że kiedyś się przełamiesz .

muszę zacząć coś robić ze sąbą bo czuję że się duszę . W moich związkach zawsze stawiałam na szczęście tej drugiej osoby , moje zostawało daleko w tyle , robiłam wszystko żeby partner był ze mnie zadowolony , myślałam że kiedyś to zaowocuje , że wróci do mnie z nawiązką , niestety kolejna pomyłka .
Tym razem wybrałam starszego partnera w nadzieji że może kiedyś od niego usłyszę coś miłego wdzięczność za to że jesteśmy razem że dałam mu dziecko którego nie potrafiły dać mu poprzednie partnerki , niestety znowu kopniak w tyłek jesteśmy ze sobą 7 lat nigdy nie usłyszałam słowa dziękuję , jestem szczęśliwy że jestem z Tobą -nigdy no cóż widocznie taka moja rola uszczęśliwiać innych a sama męczyć z nerwicą .

Chciałam iść na terapie to usłyszałam że to bzdura weś się w garść i nie wymyślaj .
w pracy to samo lubię to co robie choć niektórzy się dziwia jak można lubieć cyferki i ciągłe grzebanie w nich a ja wtedy zapominam o problemach nerwicy i zamykam sie w swoim świecie -choć uważam że dobrze wykonuję swoją pracę to też niigdy nikt nie powiedział mi że jest ze mnie zadowolony .

Może to egoistyczne ale ja naprawdę chciałabym usłyszę czasami słowa otuchy , parę ciepłych słów po których robi się cieplej na duszy .....a nie tylko żle , nie tak , zmień to , nawet dziecka nie umiesz wychowaća dlaczego na obiad dziś zupa a nie kotlet .....
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 02 sty 2011, 15:32
jestem nowa i jeszcze nie bardzo mi wychodzi


Początki zawsze są trudne ;)

muszę zacząć coś robić ze sąbą bo czuję że się duszę


Zrobiłaś już jakiś krok pisząc tutaj na forum ;)

W moich związkach zawsze stawiałam na szczęście tej drugiej osoby , moje zostawało daleko w tyle , robiłam wszystko żeby partner był ze mnie zadowolony , myślałam że kiedyś to zaowocuje , że wróci do mnie z nawiązką , niestety kolejna pomyłka .


Czyżby motto: Czyniąc dobro one zawsze do nas wraca? Czy jakoś tak. Wiesz masz partnera starszego od siebie, pewnie ma inne poglądy na wiele spraw. Jednak 20 lat różnicy to kawał czasu. Niestety kiedyś inaczej traktowało się kobiety. Teraz czasy się zmieniły, jako osoba pracująca pewnie masz kontakt z innymi ludźmi, głównie chodzi mi tu o koleżanki, przyjaciółki i wiesz mniej więcej jak u nich te sprawy wyglądają. Napiszę jeszcze raz masz prawo do tego żeby życie wyglądało jak tego sama chcesz - niestety dajesz sobą pomiatać i stawiasz sprawy innych na pierwszym miejscu a tobą nikt się nie przejmuje. Z biegiem czasu domownicy uznali że to normalane, że tak po prostu ma być i już. Tylko i wyłącznie od ciebie zależy czy zmienisz taki stan rzeczy czy nie!

Chciałam iść na terapie to usłyszałam że to bzdura weś się w garść i nie wymyślaj .


Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś na razie sama poszła to się bodajże nazywa "Poradnia rodzinna" i pogadała z psychologiem która na pewno ma większe doświadczenie chociażby od mojej osoby;p.

w pracy to samo lubię to co robie choć niektórzy się dziwia jak można lubieć cyferki i ciągłe grzebanie w nich a ja wtedy zapominam o problemach nerwicy i zamykam sie w swoim świecie


To dobrze że masz pracę i wykonujesz to co Ci sprawia przyjemność. Mało osób potrafi sobie tak zorganizować choćby ten jakże ważny aspekt życia i czerpać z tego satysfakcję ;)

choć uważam że dobrze wykonuję swoją pracę to też niigdy nikt nie powiedział mi że jest ze mnie zadowolony .


No wiesz za dobrze wykonaną pracę dostajesz pewnie wynagrodzenie - to jest ta główna nagroda, jakby ludzie u których pracujesz nie byli by zadowoleni pewnie podziękowali by ci w formie wypowiedzenia umowy o pracę;p

Może to egoistyczne ale ja naprawdę chciałabym usłyszę czasami słowa otuchy , parę ciepłych słów po których robi się cieplej na duszy .....a nie tylko żle , nie tak , zmień to , nawet dziecka nie umiesz wychowaća dlaczego na obiad dziś zupa a nie kotlet .....


Czytaj posty wyżej.
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 02 sty 2011, 19:43
wiesz masz racje , jutro dzwonie do przychodni i ide do lekarza , mam co prawda już 32 lata ale mam nadzieje że przynajmniej drugie tyle jeszcze przedemną i chce je przeżyć z uśmiechem na twarzy .
Byłam dzisiaj z dziećmi na łyżwach , mamy piękną zimę , było cudownie jeżdząc tam czułam się jak kiedyś ...przed nerwicą tymi całymi lękami , świetne antidotum na wszystko ....
bardzo dziękuje za słowa otuchy .... :D mam nadzieję że nie marudzę za bardzo ...ale przynajmniej tu mogę :(
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 02 sty 2011, 19:55
wiesz masz racje , jutro dzwonie do przychodni i ide do lekarza

tzn. do jakiego lekarza chcesz iść? Wnioskując z twoich postów wywnioskowałem że powinnaś się udać do poradni rodzinnej albo psychologa:P
mam co prawda już 32 lata

Nie jesteś taka stara jak Ci się wydaje to po pierwsze, a po drugie choćbyś miała i z 60 lat to masz prawo zmienić swoje życie na lepsze ;)
mam nadzieję że nie marudzę za bardzo

Na szczęście przestałaś marudzić i zdecydowałaś się podjąć jakieś kroki w tym kierunku. Jak chcesz to możesz później w tym temacie napisać jak Ci się sprawy układają może to pozwoli kiedyś pomóc komuś o podobnych problemach do twoich. Pozdrawiam ;)
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 03 sty 2011, 16:53
tak idę do psychologa , dzwoniłam dzisiaj i umówiłam się na 11.01 .
Muszę coś zacząć robić , bo czuje się żle , dzisiaj w nocy znowu nie spałam , pomimo tego że wziełam tabletki na uspokojenie , coprawda mnie wyciszyły nie miałam lęków ale zasnąć i tak nie potrafiłam.....wykończę się spałam może w sumie dwie godziny a rano poszłam do pracy na pół przytomna .
Czy ty brałęś jakieś leki związane z Twoimi dolegliwościami ?
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 03 sty 2011, 17:54
Cieszę się że przełamałaś się. Czemu nie mogłaś zasnąć? Czy przypadkiem nie analizowałaś tego jak to będzie tam u psychologa? Jak się potoczy twoje życie itd. ? Jak tak to się nie przejmuj też tak mam jak wprowadzam jakieś poważniejsze zmiany w swoim życiu i to jest normalne, chyba każdy tak ma.
Gratuluje kolejnego kroku ;)

O sobie nic nie napisze to temat o Tobie i puki co wole Ci pomóc chociażby w taki sposób jaki potrafię ;)
ehhe
Offline

Re: Brak zrozumienia w związku

Avatar użytkownika
przez niepewność 03 sty 2011, 21:40
tak wlasnie było ciekawa jestem co mi powie , a po za tym cały czas zmagam się z problemami , jak wspominałam mam syna 14 letniego z pierwszego małżeństwa i obecny partner nie potrafi się z nim dogadać , można powiedzieć że nie chce , są ciągłe spory w tym temacie , boli mnie to bo mam wrażenie że gdybym była dobrą matką to powinnam odejść od niego i być tylko z dziećmi ale z drugiej strony nie mogę tego zrobić córce bo to jej ojciec - i mamy błędne koło , napisze więcej jutro bo teraz obowiązki wzywają , pozdrawiam ....
mam nadzieje że dzisiaj normalnie zasnę , bo jutro zeświruje w pracy .....
< Chcesz być szczęśliwy przez chwilę - zemścij się .
Chcesz być szczęśliwy na zawsze - PRZEBACZ >
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 gru 2010, 20:41

Re: Brak zrozumienia w związku

przez ehhe 03 sty 2011, 23:59
mam syna 14 letniego z pierwszego małżeństwa i obecny partner nie potrafi się z nim dogadać można powiedzieć że nie chce

tzn. co? nie akceptuje go? kłócą się o co? Wiesz to chyba w każdej rodzinie czasem są jakieś spięcia. Poza tym Twój syn zaczyna dojrzewać a to jest okres buntu itd.
boli mnie to bo mam wrażenie że gdybym była dobrą matką to powinnam odejść od niego i być tylko z dziećmi ale z drugiej strony nie mogę tego zrobić córce bo to jej ojciec

Wiesz dzieci to jedna sprawa, Ty jako matka masz za zadanie najlepiej je wychować, podkreślam słowo wychować jak potrafisz. Bo od tego są rodzice. Nie mam pojęcia czy mają miejsce u ciebie w domu awantury, przemoc fizyczna czy też psychiczna wobec dzieci - co by nie wątpliwie było dobrym powodem do odejścia od męża. Następna sprawą jest to że Ty też masz prawo do szczęścia w życiu, skoro nie układa Ci się z partnerem to czemu by tego nie zakończyć? Dzieci też mają rozum i widzą co się dzieje. Więc to chyba nie jest tak do końca że męcząc się z tym partnerem zapewniasz dzieciom wszystko czego potrzebuje dziecko. Dzieci czują stres, napięcie i tą całą atmosferę i ma to na nie niewątpliwie jakiś wpływ.
Ale pamiętaj jednak że to jest moje zdanie, a ja nie zawsze muszę mieć rację, więc wstrzymaj się z podejmowaniem ważnych życiowych decyzji dopiero po rozmowie ze specjalistą.
ehhe
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do