Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

przez leotie 15 gru 2010, 18:26
paradoksy Przeczytałam wszystkie opinie. Ciężko je znoszę, bo w ogóle ciężko znoszę krytykę. Nie dlategho że jestem taka zajebista, ale wręcz przeciwnie. Czuję się że jestem biedną sierotką, która nigdy niczego nie osiągnie. Zauważyłam, że wiele osób doradziło mi przeprowadzkę. No więc po długich rozmowach postanowiliśmy, że zaczniemy działać, bo taki stan rzeczy nie może się utrzymywać. I teraz co się stało. Mąż znalazł pracę w trybie ekspresowym, ale w innym mieście (w którym ja studiuję). Wyjechał w zeszłym tygodniu i wrócił w weekend. Powiedziałam, że w najbliższym czasie się wyprowadzimy. Wszyscy się poobrażali, zdenerwowali i delikatnie acz stanowczo zapowiedzieli, że jak się wyprowadzimy, to zdrowie moich dziadków napewno się pogorszy, bo oni tak bardzo wszystko przeżywają. I ja codziennie, dzień w dzień obrywałam za to, że wyjeżdżamy, że im będzie przykro, że mąż wyjechał i zostawił rodzinę. Usłyszałam tylko, że to oszust, że nic nikomu nie powiedział tylko ot tak wyjechał, że jest nieodpowiedzialny. W końcu boję się, że sama zacznę w to wierzyć. Kiedy wrócił sytuacja się zmieniła. Wszyscy byli mili jak miód. Słodcy tak, że próchnicy można dostać. I nawet mój mąż był tak zaskoczony, że zaczął się zastanawiać, czy aby napewno przeprowadzka to dobry pomysł. Jutro idę do psychologa, bo nie wiem co o tym myśleć.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 gru 2010, 00:42

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

przez TAO 15 gru 2010, 20:26
leotie,

W jednym z poprzednich postów uprzedzałem Cię, że tak może być.
To co się podziało jest świetne!!!!!!
Nie dajcie się!!! Twój facet stanął na wysokości zadania!!! Zostaw ich i niech się żrą sami... i nie miej wątpliwości, ze Twoi rodzice są teraz gotowi zajechać dziadków, aby tylko Ci udowodnić, że jest tak jak mówią. To tzw. EWIDENTNY SZANTAŻ EMOCJONALNY. To są te białe rękawiczki!!
Nie bierz już nic do siebie, i nie pozwól aby Twój facet zmiękł bo nagle jest wszystko "niby" oki...

Ciekaw jestem jakie teraz maja miny ci, co tak jechali na Ciebie i Twojego Pana..? :P :great: :brawo:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 gru 2010, 22:00
leotie,

Wszystko wskazuje na to,że przeprowadzka jest jak najbardziej wskazana. Oni są świetnymi manipulatorami. Nie usprawiedliwiaj rodziców. Fakt...ich się nie wybiera.
Sama widzisz,że w jakiś sposób jesteś od nich uzależniona. Nawet w kwestii wyprowadzki chcesz się wybrać do psychologa bo nie umiesz podjąć decyzji w pojedynkę. NIeświadomie pielęgnujesz swoja niedojrzałość emocjonalną-mam na myśli rodziców. Przesadą jest,ze Twoi rodzice w całą tą sytuację wkręcają dziadków.Rodzice też są pewnie w jakis sposób uzależnieni od nich. I tak się ciągnie od dziada pradziada nieświadomy mechanizm uzależnienia.
Uciekaj od nich jak najszybciej!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

przez TAO 15 gru 2010, 22:55
Monika1974,
Będą manipulować dziadkami... założę się... np. o mycie włosów ;)... Ty wiesz o co chodzi :mrgreen:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 gru 2010, 00:38
TAO, Domyślam się :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2010, 10:51
Panna_Modliszka napisał(a):przeprowadzka to dobre wyjście wbrew tym wszystkim manipulacjom Twojej rodzinki.


Dokładnie tak.

Bo tata dostanie zawału, a mama straci wzrok, babcia nie będzie mogła chodzić, a pies złamie nogę.

[Dodane po edycji:]

Tylko żeby Twój facet nie dał się zwieść teraz tym słodkim zachowaniem. I wiesz - oni nie muszą tego robić złośliwie. W ich mniemaniu tak jest lepiej dla Ciebie. Mają Cię pod ręką. A dalej jak będziesz to stracą wpływ na Ciebie. Woleliby stary układ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 16 gru 2010, 11:09
A tak - chomik jeszcze. :) I reszta...

Będąc w środku takiego trucia to trudno jest spojrzeć na to obiektywnie.
Ktoś tu wrzucił link do youtube jak córka wycieła żart rodzicom przez telefon. Oni o tym nie wiedzieli i taką psychomanipulację zastosowali, że szok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

przez leotie 16 gru 2010, 16:41
namiestnik Ja właśnie nie umiem spojrzeć na to obiektywnie. Wiem, że być może rodzice robią źle, ale to moi idealni rodzice, więc ciężko mi nawet pomyśleć, że chcieliby zrobić mi krzywdę. Może nie chcą, ale robią. Rozmowy z nimi nic nie dają, więc, może jednak robią to celowo?

Monika1974 Masz rację. Rodzice są poniekąd uzależnieni od dziadków. Mama codziennie jest u babci, pyta o rady, dużo rozmawiają. Ja nie lubię dzielić się każdą czaśtką życia z innymi ludźmi, bo boję się, że wszystko co powiem, może być użyte przeciwko mnie. Babcia mówi mamie jak ma żyć. Ja chyba wyłamuję się z tego schemtatu. Rozumiem, że każdy chciałby pomóc, ale ja naprawde chciałabym zacząć radzić sobie sama.

namiestnik Mąż już przejrzał na oczy. Nie wierzy że mogło coś się tak szybko zmienić. Jesteśmy zdania, że to rodzice zdali sobie sprawę z tego, że mogą mnie stracić. Przestraszyli się i stąd ta reakcja. Będzie mi bardzo przykro, że będę musiała ich opuścić, ale muszę pomyśleć teraz o mojej rodzinie, która w tym stanie rzeczy jest z góry skazana na rozpad.

Ktoś tu wrzucił link do youtube jak córka wycieła żart rodzicom przez telefon. Oni o tym nie wiedzieli i taką psychomanipulację zastosowali, że szok.

Mogłabym prosić o link?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 gru 2010, 00:42

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

Avatar użytkownika
przez namiestnik 19 gru 2010, 01:21
leotie napisał(a):Mogłabym prosić o link?


Doskonale, że mąż i przede wszystkim Ty widzisz co się dzieje.

A oto link:
http://www.youtube.com/watch?v=v6wYseTQqWM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Rodzina kontra mąż, a ja pośrodku konfliktu.

przez TAO 19 gru 2010, 02:47
namiestnik,
Nic dodać nic ująć... Piękny przykład ten wkręt... Poza tym... chmmm dla co niektórych na czasie ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do