Dziwny problem z dziewczynami....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 18 lis 2010, 14:55
@up: Skąd masz takie dane statystyczne? Bo wydaje mi się, że jest to wyssane z palca. Poza tym, statystyka nie zawsze odzwierciedla realny stan rzeczy.

Weź pod uwagę to, że ludzie zazwyczaj w pierwszym związku nie mają pojęcia jak ze sobą rozmawiać, jak się zachowywać, gdy pojawi się problem, jak mówić o swoich potrzebach... A brak tych umiejętności rodzi frustracje. Co prawda istnieją też takie przypadki, że ludzie wierzą w heroiczną ideę bycia sobie przeznaczonym na całe życie i nawet gdy ich wzajemne relacje są beznadziejne, to tkwią w tym gównie dla zasady. Takim należy współczuć.

Inna sprawa, że ludzie z natury nie są stworzeni do monogamii, co zostało wielokrotnie udowodnione. Wątpię, by ktokolwiek, będąc kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat w zdrowym związku nie poczuł chociaż raz chęci spróbowania z kimś innym.

Poza tym, jak mamy wiedzieć, czego chcemy i pragniemy i być szczęśliwymi, skoro nie mamy porównania? W życiu trzeba spróbować wielu rzeczy, żeby stwierdzić, co nam odpowiada, a co nie. Sztuczne ograniczanie się nie przyniesie pozytywnych skutków.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 18 lis 2010, 17:03
Arsis,

To, że ktoś ma wielu partnerów seksualnych, żyje pełnią życia i nie ukrywa swoich potrzeb nie oznacza, że taka osoba jest próżna, czy nie posiada kręgosłupa moralnego. Jeśli czerpie z tego przyjemność, to czemu nie?


A co z przykazaniem "nie cudzołóż" ?

Uprawienie z seksu z przyjemności a nie z miłości i mając zamiar porzucić partnera po skończeniu to jeden z najcięższych grzechów.

Pewnie zapytasz czy nigdy nie złamałem żadnego z przykazań...owszem złamałem, ale staram się coraz mniej i nie taki cieżki.

Jeżeli wierzysz w Boga, a nie praktykujesz tzn. nie chodzisz do kościoła, przykazania cie nie obchodzą bo liczy się tylko przyjemność fizyczna to robisz tak samo jak diabłem, bo przecież on też wierzy w Boga, ale nie żyje zgodnie z Jego zasadami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez linka 18 lis 2010, 18:00
Tajemniczy Pan, no to na samym początku radzę oświadczać dziewczynie, że musi być żarliwą i praktykująca katoliczką - wtedy szybko zrobisz przesiew...... i zostanie ....niewiele....
Radzę poszukać na pielgrzymkach, w Oazach i innych takich..... 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 18 lis 2010, 18:10
A ty taka nie jesteś ? ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez linka 18 lis 2010, 18:20
:shock: ....buahhahaaaaa zdecydowanie nie, lubię seks i nie widzę potrzeby dlaczego mam się z tym wstrzymywać do ślubu, szczególnie, ze nie zamierzam go brać w ogóle..... 8)
Niewiele przykazań przestrzegam, do kościoła nie chodzę, nie spowiadam się, śmieszą mnie dziewczyny które czekają z "TYM" do ślubu.......gdybym poznała chłopaka który zasugerowałby mi taką opcje ...nie wiem czy bym wytrzymała :smile:
No ale jest też druga strona medalu - jestem z jednym facetem od wieluu lat...wiec tak jakby "nie używana" :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 18 lis 2010, 19:00
Tajemniczy Pan napisał(a):Arsis,

To, że ktoś ma wielu partnerów seksualnych, żyje pełnią życia i nie ukrywa swoich potrzeb nie oznacza, że taka osoba jest próżna, czy nie posiada kręgosłupa moralnego. Jeśli czerpie z tego przyjemność, to czemu nie?


A co z przykazaniem "nie cudzołóż" ?

Uprawienie z seksu z przyjemności a nie z miłości i mając zamiar porzucić partnera po skończeniu to jeden z najcięższych grzechów.

Pewnie zapytasz czy nigdy nie złamałem żadnego z przykazań...owszem złamałem, ale staram się coraz mniej i nie taki cieżki.

Jeżeli wierzysz w Boga, a nie praktykujesz tzn. nie chodzisz do kościoła, przykazania cie nie obchodzą bo liczy się tylko przyjemność fizyczna to robisz tak samo jak diabłem, bo przecież on też wierzy w Boga, ale nie żyje zgodnie z Jego zasadami...


Czyli moja hipoteza, odnośnie tego Twojego wielce katolickiego wychowania się sprawdziła. Bardzo Ci współczuję. Mam nadzieję, że kiedyś przejrzysz na oczy.

Czyli nie można uprawiać seksu dla przyjemności, tak? Czyli w takim razie po co, bo nie rozumiem? I chociaż rozumiem, że możesz być osobą bardzo wierzącą, to nie mogę powstrzymać się od cynizmu: nie myśl o grzechach, bo po śmierci i tak nic nie ma.

"Taki ciężki"? Seks dla przyjemności, bez miłości jest grzechem ciężkim? Hahaha, dobre. :D

Widzę, chłopcze, że nie możesz pojąć, że seks to jest ludzka rzecz i nie należy jej się wstydzić, a wypierając się potrzeb seksualnych robisz sobie wielką krzywdę, bo prędzej czy później to się odbije na Twoim zdrowiu psychicznym.

A poza tym, nikt nie mówi, że masz po seksie porzucać partnerkę. Jak dobrze wiesz, stosunek powinien się odbywać za obustronnym przyzwoleniem i zarówno jedna jak i druga strona uprawiając seks przygodny tudzież dla zabawy powinna mieć na uwadze to, że na tym jednym razie może się skończyć.

Ahh, uwielbiam katolickich zapaleńców bez krzty dystansu do świata i do swoich biblijnych nauk.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 lis 2010, 23:14
Arsis napisał(a):Weź pod uwagę to, że ludzie zazwyczaj w pierwszym związku nie mają pojęcia jak ze sobą rozmawiać, jak się zachowywać, gdy pojawi się problem, jak mówić o swoich potrzebach... A brak tych umiejętności rodzi frustracje.

Tak. Dlatego należy nabrać zwyczaju zmieniania partnerki jak tylko się pojawi problem, no nie? Zamiast np. uczyć się wspólnie rozwiązywać te problemy?

Arsis napisał(a):Poza tym, jak mamy wiedzieć, czego chcemy i pragniemy i być szczęśliwymi, skoro nie mamy porównania? W życiu trzeba spróbować wielu rzeczy, żeby stwierdzić, co nam odpowiada, a co nie.

Można dojść do wniosku że każdemu brakuje jakiejś zalety którą miał ktoś inny i każdy ma jakieś wady których nie ma ktoś inny. I co wtedy?

Tak swoją drogą, to ile już lat jesteś w stałym związku i ile masz dzieci i jak dobrze wychowanych, że udzielasz OPowi porad na temat ludzkiej natury?

linka napisał(a):Tajemniczy Pan, no to na samym początku radzę oświadczać dziewczynie, że musi być żarliwą i praktykująca katoliczką - wtedy szybko zrobisz przesiew...... i zostanie ....niewiele....

Niewiele to wystarczająco dużo. Przecież OP nie szuka 50 dziewczyn.

[Dodane po edycji:]

Arsis napisał(a):Czyli moja hipoteza, odnośnie tego Twojego wielce katolickiego wychowania się sprawdziła. Bardzo Ci współczuję. Mam nadzieję, że kiedyś przejrzysz na oczy.

Zakładasz, że OP ma takie a nie inne poglądy z powodu jakiegoś tam wielce katolickiego wychowania (które przecież otrzymuje jakieś 90% społeczeństwa a z którym to społeczeństwem najwyraźniej OP się nie zgadza) a nie z powodu tego, że takie a nie inne zasady przyjął bo pasują do jego osobowości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 19 lis 2010, 14:16
Arsis napisał(a):
Tajemniczy Pan napisał(a):Arsis,

Czyli nie można uprawiać seksu dla przyjemności, tak? Czyli w takim razie po co, bo nie rozumiem?


A gdyby twoja dziewczyna (o ile ją masz...choć wątpie) poszła do łóżka z innym, bo akurat Ty np. wyjechałeś gdzieś na kilka dni to nie przeszkadzało by Ci ? Przecież ona potrzebowała przyjemności....

Ja nie twierdzę, że seks to zło. Złem jest uprawianie kto z byle kim, z kimś którego się nie kocha itp. tylko dla przyjemności. Gardzę takim ludźmi.
Większość dziewczyn tak robi i pewnie dlatego mam taki zarys całej kobicej populacji.

Szczerze mówiąc to czuję toche obrzydzenie do dzieczyny która to robiła i np. teraz chciała by być ze mną....nie mógłbym ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez jacekx 19 lis 2010, 14:30
Szczerze mówiąc to czuję toche obrzydzenie do dzieczyny która to robiła i np. teraz chciała by być ze mną....nie mógłbym ;/

Ja kiedys dawno temu jak mialem pierwsza dziewczyne to mialem poglady podobne w znaczeniu ze sex tylko z milosci itp (chociaz nie przesadnie) i jak slyszalem ze jakas dziewczyna by robila inaczej to moze by mi sie to nie spodobało, nie wiem, teraz juz to pamietam tylko przez mgle ten moj stosunek.

Teraz uwazam ze kazdy ma prawo robic to na co ma ochote, a to czy dziewczyna miala innych przed czy nie i czy robila to bo miala ochote czy jak to nie powinno moim zdaniem teraz decydowac czy to jest dobra dziewczyna czy nie, liczy sie wiele innych rzeczy jej wnetrze, poglady, to jak sie mi z nia rozmawia itp itd jak z nia spedzam czas, czyjas przeszlosc nie powinna moim zdaniem tak decydowac pochopnie o moim podejsciu do danej osoby w tym momencie biorac ja jako kandydatke na potencjalna partnerke.

Oczywiscie z laskami zdradzajacymi, lekkich obczyjow bym sie nie spotykal;]
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lis 2010, 13:45

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez soulfly89 22 lis 2010, 01:19
Tajemniczy Pan napisał(a):Ja nie twierdzę, że seks to zło. Złem jest uprawianie kto z byle kim, z kimś którego się nie kocha itp. tylko dla przyjemności. Gardzę takim ludźmi.
Większość dziewczyn tak robi i pewnie dlatego mam taki zarys całej kobicej populacji.


Po pierwsze: nie generalizuj, a po drugie jeśli większość dziewczyn tak robi, to tym bardziej większość chłopaków. Mężczyźni, kobiety, jesteśmy siebie warci... ;)

Ale tak naprawdę ja też uważam że jak iść do łóżka to tylko z kimś kogo się kocha (albo jest się święcie przekonanym o tym, że się kocha - bo potem to różnie może być). I nie jestem jakąś wojującą katoliczką. Po prostu myślę, że bez uczuć, dla czystej przyjemności, to jest egoistyczne i można łatwo kogoś zranić. I już. I mam nadzieję, że sporo osób myśli tak jak ja.

Tajemniczy Panie, świat nie jest aż taki zepsuty jak Ci się wydaje! Zamiast się nad tym zastanawiać i filozofować poszukaj sobie fajnej dziewczyny, takiej która będzie myślała tak jak Ty. Jak od razu założysz, że taka nie istnieje to na pewno jej nie znajdziesz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez WreX 28 lis 2010, 18:58
O wiele bardziej wartościowa jest dziewczyna,która może i dała się wpuścić w te maliny,narobiła głupstw,ale przekonała się,że to jest złe a nawet niebezpieczne i trzyma się juz z własnego wyboru drogi czystości,niż taka świętojebliwa co to żadnemu chłopakowi nawet kolana nie pokazała.


Wiesz nawet nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, życzę (albo i nie...) Ci żeby Twoja córka też dawała dupy na imprezach i w wieku 26 lat zrozumiała jaka to głupia była może zrozumiesz coś tu napisał. Zresztą każdy ma SWÓJ MÓZG i może uczyć się na błędach innych a nie co pokolenie powtarzać te same, nie moja wina że mamy tylu idiotów.

Ja stanę w obronie autora, wg mnie ma racje w wielu kwestiach, czy dziewczyna która pije za dużo i daje się obmacywać losowym facetom na imprezach jest odpowiednia do związku który ma mieć jakiś fundament ? Czy osoba która uprawia seks dla przyjemności nie zdradzi swojego partnera, który np będzie jej wierny ? Czy można mieć szacunek do dziewczyny która za młodu imprezowała jak większość dziewczyn teraz pijąc paląc i robiąc to co się robi na imprezach usprawiedliwiając to tym że młodość jest od tego żeby się wyszaleć ? MI SIĘ WYDAJE ŻE NIE.

Bez urazy ale ten kto uważa że młodość jest od tego co wyżej napisałem to jest $^#$@^ KRE^$@ i wzbudza we mnie agresje.
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 29 lis 2010, 18:41
WreX napisał(a):
O wiele bardziej wartościowa jest dziewczyna,która może i dała się wpuścić w te maliny,narobiła głupstw,ale przekonała się,że to jest złe a nawet niebezpieczne i trzyma się juz z własnego wyboru drogi czystości,niż taka świętojebliwa co to żadnemu chłopakowi nawet kolana nie pokazała.


Wiesz nawet nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, życzę (albo i nie...) Ci żeby Twoja córka też dawała dupy na imprezach i w wieku 26 lat zrozumiała jaka to głupia była może zrozumiesz coś tu napisał. Zresztą każdy ma SWÓJ MÓZG i może uczyć się na błędach innych a nie co pokolenie powtarzać te same, nie moja wina że mamy tylu idiotów.

Ja stanę w obronie autora, wg mnie ma racje w wielu kwestiach, czy dziewczyna która pije za dużo i daje się obmacywać losowym facetom na imprezach jest odpowiednia do związku który ma mieć jakiś fundament ? Czy osoba która uprawia seks dla przyjemności nie zdradzi swojego partnera, który np będzie jej wierny ? Czy można mieć szacunek do dziewczyny która za młodu imprezowała jak większość dziewczyn teraz pijąc paląc i robiąc to co się robi na imprezach usprawiedliwiając to tym że młodość jest od tego żeby się wyszaleć ? MI SIĘ WYDAJE ŻE NIE.

Bez urazy ale ten kto uważa że młodość jest od tego co wyżej napisałem to jest $^#$@^ KRE^$@ i wzbudza we mnie agresje.

Eh... A co jest złego w "dawaniu dupy" na imprezach? Jeśli ktoś chce tak robić, to czemu nie? Niektórzy są świadomi, że spełnianie swoich potrzeb seksualnych jest ważną sprawą, w przeciwieństwie do Ciebie. Poza tym, jakoś jak faceci je*ią wszystko co się rusza, to nikt nie powie, że to męskie dziwki. A idąc Twoim tokiem myślenia, można tak stwierdzić.

A czy facet, który pije za dużo i za przeproszeniem, rucha wszystko co popadnie jest jest odpowiedni do związku, który ma mieć jakiś fundament? Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, nie ma co oceniać ludzi po ich przeszłości, nawet seksualnej.

Hahaha, to dla czego ma uprawiać seks jak nie dla przyjemności? Dla ojczyzny? Myślę, że można być w stałym związku i uprawiać seks dla przyjemności i nie ma tu żadnej sprzeczności.

Oczywiście, że można mieć szacunek dla takiej dziewczyny. To, że Ty wolisz szare, zwykłe życie bez żadnych emocji, nie oznacza, że ktoś inny musi żyć tak jak Ty. A młodość jest od tego żeby się wyszaleć. Chyba nie chcesz, by chęć na wyszalenie przyszła Ci, kiedy będziesz wspaniałą żoną i matką dwojga dzieci (albo ojcem i mężem, zależnie od płci)? Bo to, że przyjdzie prędzej czy później, jest oczywiste.

Czasami mnie przeraża jak ludziom brakuje tolerancji, wyrozumiałości i jak bardzo stereotypowo i egoistycznie myślą...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 29 lis 2010, 20:35
Tajemniczy panie jak wyglądały twoje stosunki z rodzicami ?

Jak wyglądały relacji twoich rodziców między sobą ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez WreX 29 lis 2010, 22:37
Eh... A co jest złego w "dawaniu dupy" na imprezach? Jeśli ktoś chce tak robić, to czemu nie? Niektórzy są świadomi, że spełnianie swoich potrzeb seksualnych jest ważną sprawą, w przeciwieństwie do Ciebie. Poza tym, jakoś jak faceci je*ią wszystko co się rusza, to nikt nie powie, że to męskie dziwki. A idąc Twoim tokiem myślenia, można tak stwierdzić.

A czy facet, który pije za dużo i za przeproszeniem, rucha wszystko co popadnie jest jest odpowiedni do związku, który ma mieć jakiś fundament? Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, nie ma co oceniać ludzi po ich przeszłości, nawet seksualnej.

Hahaha, to dla czego ma uprawiać seks jak nie dla przyjemności? Dla ojczyzny? Myślę, że można być w stałym związku i uprawiać seks dla przyjemności i nie ma tu żadnej sprzeczności.

Oczywiście, że można mieć szacunek dla takiej dziewczyny. To, że Ty wolisz szare, zwykłe życie bez żadnych emocji, nie oznacza, że ktoś inny musi żyć tak jak Ty. A młodość jest od tego żeby się wyszaleć. Chyba nie chcesz, by chęć na wyszalenie przyszła Ci, kiedy będziesz wspaniałą żoną i matką dwojga dzieci (albo ojcem i mężem, zależnie od płci)? Bo to, że przyjdzie prędzej czy później, jest oczywiste.

Czasami mnie przeraża jak ludziom brakuje tolerancji, wyrozumiałości i jak bardzo stereotypowo i egoistycznie myślą...



chodziło mi o obie płcie nie tylko o kobiety, tylko taki przykład podałem, jak ktoś chce dawać dupy to niech daje ale później niech wymaga wiernego i idealnego bo to już woła o pomstę do nieba, a w związku to oczywiście się z Tobą zgodzę, ale poza nim nie.

Fakt może wole "szare życie bez emocji" gdzie mnie druga osoba zdradza i oszukuje ale każdy ma swój gust ;]

i tak faktycznie jestem egoistą bo wymagał bym od drugiej osoby tego co od siebie...
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 14:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do