Samotność

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 29 kwi 2010, 22:32
Alex
168 nie:) ale 40 nawet z małym +:) Grządki uwielbiam, anafranil tez:))

[Dodane po edycji:]

Powiem Wam ,że przedwczoraj moja córka powiedziała mi zajebisty komplement. Byłyśmy w centrum handlowym i strasznie bolały mnie stopy(buty na obcasie) więc je zdjęłam i poszłam na bosaka. Moja 21 letnie córka stwierdziła, że żadna z jej koleżanek nie jest takim luzakiem:)

[Dodane po edycji:]

No i w ogóle , to może i tu jest mój problem, za młodo się czuję, bo zazwyczaj świetnie się dogaduję z młodymi , a ze "staruchami " to już gorzej:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Samotność

przez magdalenabmw 29 kwi 2010, 22:43
Natascha napisał(a):A koleżanki z dawnych czasów?

Mieszkam od półtora roku w nowym mieście, i wszystkie stare przyjażnie zostały w innym mieście, albo porozjeżdżały się na studia :? :-| Tak więc dupa...
Ostatnio nawet chciałam ( :!: ) to zmienić i umówiłam się z moją starą przyjaciółką, ale wyszło ze już się nie dogadujemy... Dorosłyśmy, zmieniłyśmy się, to już nie TO... :?

Aleks- ja jednak wolę mieć koleżanki takie do 30stki, jedynym wyjątkiem z którym mogłabym się bardzo przyjażnić w realu (a nawet w Tesco :mrgreen: :pirate: ) jest Wova, ale ona daleko mieszka... :why:
A tak... jednak jak idę na zakupy czy gdzieś to nie chcę, żeby to wyglądało jakbym z mamą chodziła...
Wolę mieć kogoś w swoim wieku jednak.

wiola173 napisał(a):A na którą pocztę chadzasz :roll:

Pewnie na e-mailową, jak ja :mrgreen: :pirate:
Ja też mieszkam w nowym mieście Wiolu. A w każdym wieku tak samo ciężko znalezc kompanów...

Ech, smutno :-| :cry:

[Dodane po edycji:]

p.s. Też mam na maxa wyluzowanych rodziców ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 29 kwi 2010, 22:47
magdalenabmw napisał(a):A tak... jednak jak idę na zakupy czy gdzieś to nie chcę, żeby to wyglądało jakbym z mamą chodziła...
Wolę mieć kogoś w swoim wieku jednak.



yyyyy... a to sie przejmujesz opinia innych w tej kwestii?? Masz wytyczone granice wiekowe w przyjaźni? Bo wyglądałoby tak "nie teges" ?
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez linka 29 kwi 2010, 22:51
magdalenabmw napisał(a):A tak... jednak jak idę na zakupy czy gdzieś to nie chcę, żeby to wyglądało jakbym z mamą chodziła...
Wolę mieć kogoś w swoim wieku jednak.

Bardzo to przykre Magda.....jeśli skreślasz ludzi z góry....ci nie bo za bogaci i mają siano w głowie, ci nei bo za starzy, ci nie bo to bo tamto....no z takim podejsciem ciężko znaleźć kogoś....

Ja wam powiem, że rozstałam się z przyjaciółką jakieś 7 lat temu, wyjechała na studia na drugi koniec Polski, nie widzimy się czasem rok czasu a jak się spotykamy...nagadać się nie możemy :D to bardzo miłe kiedy wiesz, że nie będzie tego niekomfortowego milczenia i masa tematów.

Teraz mam jedną bliską mi osobę ( poza chłopakiem) i rozumiemy się bez słów, może to dlatego że koleżanka też ma "fazy" i leczymy się u tego samego psychiatry :mrgreen:
Najśmieszniejsze jest to, ze różnimy się od siebie diametralnie a mimo to dogadujemy.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Samotność

przez magdalenabmw 29 kwi 2010, 22:51
Nie, nie chodzi o opinię innych. Sama czuję, że mam takie granice. Jeśli chodzi o przyjażń z kobietą 40+ to przyjażnię się z moją mamą i to mi wystarcza. Ale chciałabym też mieć kogoś w moim wieku.
Bo jednak taka kobita 40+ już swoje przeżyła, a ja chcę mieć kogoś kto tak jak ja przeżywa pierwsze poważne miłości, pierwszą pracę, pierwsze dziecko... A nie 'dinozaura' -przepraszam, który ma to już wszystko za sobą...
Jednak chcę mieć kogoś w swoim wieku, albo powiedzmy do 30stki... Tak czuję w środku, nie chodzi o innych ludzi.

[Dodane po edycji:]

p.s. Takiej 50tki i tak nie mam gdzie znalezc... Tak samo jak 20stki.. Ale co w tym złego, że chce mieć koleżankę w swoim wieku, a nie w wieku mojej babci? No co w tym złego? :-|
magdalenabmw
Offline

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez linka 29 kwi 2010, 22:56
Nic w tym złego, ale odrzucanie ludzi oceniając ich po stereotypach jest...płytkie...i może straciłaś szanse na niezłą przyjaźń......ale to twój wybór - mam nadzieję, ze znajdziesz taką "pokrewną duszę" :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 29 kwi 2010, 22:59
Ale kobiety "40+" tez kiedys przezywały swoje powazne miłosci, niektore przezywaja je teraz, mielay pierwsza prace i dziecki itp, i nie znaczy ze sa "dinozaurami" (swoja droga wstydzilabym sie tak napisac) i nie kumaja ludzi 20, 30 lat młodszych od siebie, wrecz przeciwnie kumaja to doskonale i mogą sie podzielic swoim doswiadczeniem, doradzić np.
Przyjazna dusze mozna znalezc wsrod rowiesników, młodszych ale i starszych. Czasem ktos woli kumpele po 40 niz podfruwajke rówieśniczke.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 29 kwi 2010, 23:08
Magda
Za tego dinozaura to Ci się wpiernicz należy: :hide: Ja tam żadnym dinozaurem nie jestem:P
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Samotność

przez magdalenabmw 29 kwi 2010, 23:20
Jeśli chodzi o ludzi z mojej szkoły to kolegowaliśmy się, co tydzień wspólne balety, nawet razem na wakacje jezdziliśmy... Ale okazali się być fałszywi.. Dlatego ich skreśliłam.
Nie mam gdzie i jak poznać kogoś, w jakimkolwiek wieku by był...

Ech... :-|

p.s. Nie mam nic do tego że ktoś młody woli się przyjażnić z kimś 40+, to jego wybór... Mój jest inny...
A 'dinozaury' specjalnie napisałam w cudzysłowiu, nie bierzcie tego dosłownie.
magdalenabmw
Offline

Re: Samotność

przez Natascha 29 kwi 2010, 23:32
Jednak coś w tym jest, że najlepiej czujemy się w towarzystwie rówieśników, oczywiście poza paroma wyjątkami.

Magda a myślałaś może, żeby zapisać się na jakiś kurs- np. językowy albo wizażu, czy na coś innego, co Cię interesuje, gdzie mogłabyś poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach?

Co do odgórnych uprzedzeń- to rzeczywiście można się na nich przejechać. Najlepszym przykładem jest moje spotkanie rodzinne w poprzednią sobotę. Szłam na nie jak na ścięcie. Byłam pewna, że będę tam siedzieć jak na szpilkach alba schowam się za kielichem :? . Co się okazało? Było naprawdę super. Nagadałam się z kuzynką, której nie widziałam x lat. Pośmiałam się, narozmawiałam o bzdurach i rzeczach poważnych. Było na tyle fajnie, że później przenieśliśmy się do knajpy obok :P. Za 2 tygodnie znowu się spotkamy- już się na to cieszę :D .
Natascha
Offline

Re: Samotność

przez magdalenabmw 29 kwi 2010, 23:41
Natascha napisał(a):Jednak coś w tym jest, że najlepiej czujemy się w towarzystwie rówieśników, oczywiście poza paroma wyjątkami.

Coś w tym jest na pewno. Ja przynajmniej mam więcej tematów z młodszymi kobietami niż z tymi w wieku mojej mamci.

Natascha napisał(a):Magda a myślałaś może, żeby zapisać się na jakiś kurs- np. językowy albo wizażu, czy na coś innego, co Cię interesuje, gdzie mogłabyś poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach?

Teraz planuję iść na prawo jazdy. Na nic innego nie mam siły, nerwica mnie ogranicza :? Zresztą i tak prawko będzie meeega wyczynem dla mnie! Kursy.. hym.. chyba nie dałabym teraz rady, póki nie mam prawka nic nie dam rady bo boję się jezdzić tramwajami i taksówkami :-| ... A mój facet nie da rady tak mnie wozić wszędzie bo dużo pracuje. Ech...
Ale to dobry pomysł ogólnie :smile:

Natascha napisał(a):Co do odgórnych uprzedzeń- to rzeczywiście można się na nich przejechać. Najlepszym przykładem jest moje spotkanie rodzinne w poprzednią sobotę. Szłam na nie jak na ścięcie. Byłam pewna, że będę tam siedzieć jak na szpilkach alba schowam się za kielichem :? . Co się okazało? Było naprawdę super. Nagadałam się z kuzynką, której nie widziałam x lat. Pośmiałam się, narozmawiałam o bzdurach i rzeczach poważnych. Było na tyle fajnie, że później przenieśliśmy się do knajpy obok :P. Za 2 tygodnie znowu się spotkamy- już się na to cieszę :D .

Czasami faktycznie można się pozytywnie zdziwić :smile: Ale ja nawet nie zakładając nic z góry nie poznaję żadnych osób- czy to młodych, czy starszych... Więc i tak nie mam w czym 'przebierać' że tak brzydko napiszę :?

[Dodane po edycji:]

p.s. Dziękuję, że mi odpisujecie :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 29 kwi 2010, 23:52
magdalenabmw napisał(a):
Natascha napisał(a):Jednak coś w tym jest, że najlepiej czujemy się w towarzystwie rówieśników, oczywiście poza paroma wyjątkami.

Coś w tym jest na pewno. Ja przynajmniej mam więcej tematów z młodszymi kobietami niż z tymi w wieku mojej mamci.

.


No widzisz, a u mnie tak jak napisałam jest na odwrót. Mam kompletnie w nosie w którym sklepie jest promocja i ile to można zaoszczędzić jadąc tam po kostkę mydła itd:) Za to wiem wile rzeczy , które interesują :młodzież" i np na komputerze znam się z pewnością lepiej niż niejedne dzieciak:P
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Samotność

przez magdalenabmw 30 kwi 2010, 00:00
Wiola- no to z taką kobietą jak Ty ( w sensie dość nowoczesną) mogłabym się zaprzyjażnić :smile: , pomimo tego że jesteś ode mnie starsza o 20lat, ale nawet takich w Twoim wieku nie spotykam.


Po prostu nie mam gdzie poznawać tych ludzi... Siedzę w tym domu jak w więzieniu :x Nawet pracując nie poznawałam za bardzo ludzi bo mając swoją firmę pracowałam tylko w towarzystwie mojego chłopaka i z ludzmi rozmawiałam tylko tyle co by im powiedzieć ile płacą...
Chociaż tam było inaczej, wakacje, znajomi, alkohol... Nad morzem w lato życie inaczej się kręci. Niałam znajomych z którymi robiliśmy interesy, kolegów którzy mieli konkurencyjne dla mnie knajpy- chodziliśmy razem się na*ebać w sobotę do klubu... Siadałam do baru, wypijałam z kimś setkę i już miałam nową kumpelkę ;) A tutaj...
magdalenabmw
Offline

Re: Samotność

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 kwi 2010, 00:12
Magda
Tą sytuację rozumiem doskonale. Bo tez mieszkam w nowym miejscu. Są tu znajomi mojego męża, ale to wszystko właśnie powiązane z pracą , kasą itd. Nie chcę się o tym rozpisywać, ale nie ufam tym ludziom.
Poznaję czasami kogoś spoza otocznia, ale nie umiem nawiązać takich relacji jakich bym chciała. Tak więc mam też tylko "przyjaciół" w internecie. Ale cóż z tego tez się cieszę:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do