Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Pstryk 03 lis 2007, 19:14
.Tomek napisał(a):Dobrze że ona mnie przynajmniej wspiera i uspokaja cały czas Rolling Eyes

Otóż to. Myślę, że tak da się przebrnąć przez ten problem. Osobiście miałam podobnie.
Pstryk
Offline

przez Pstryk 03 lis 2007, 19:21
WRWK, Twoje obawy o stratę ukochanej osoby stały się chorobliwe. Problem nie tkwi w jej osobie a w Tobie - w Twojej niepewności własnej wartości, niskiej samooceny być może. Osobiście jestem ofiarą takiej chorobliwej zazdrości (zawiści?). Pracuj nad tym, bo to zatruwa życie.
Pstryk
Offline

przez MEJ 03 lis 2007, 21:32
Cześć! No właśnie , mnie też dotyczy chorobliwa zazdrość.Jestem zazdrosna już o wszystko, a zwłaszcza o przeszłośc mojego chłopaka. To bardzo zatruwa nasze życie, ale nie moge sobie z tym poradzić :( Boli mnie że miał przede mną inne dziewczyny, ze się z nimi kochał, chociaż zawsze powtarza mi że ja jestem jego jedyną , tą na którą czekał :)
Nie wiem dlaczego jest mi bardzo trudno w to uwierzyć.Kocham Go i chcę z Nim być,ale musze przestać się zamartwiać takimi rzeczami, ale jak??Jak mam uwierzyć w siebie? Nie wiem czy nerwica może być przyczyną niskiej samooceny?? Pozdrawiam
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ZAZDROŚĆ ?

przez NIEDOBRY78 04 lis 2007, 02:18
WRWK napisał(a):Witajcie,
co Wy na to ? Czy mieliście kiedyś takie problemy ? Na nerwicę leczę się już od jakiegoś czasu, ale dopiero kiedy poznałem kobietę, która naprawdę zawróciła mi w głowie zupełnie mi odbiło. Ciągle boję się, że ją stracę, że odejdzie do innego, że tak naprawdę nie chce ze mną być, a robi to jedynie z litości. Każdy dzień to dla mnie udręka. Każde jej samotne wyjście z domu przyprawia mnie o ból brzucha. Gdy jestem z nią na ulicy i inni faceci się za nią oglądają to wpadam w szał i panikę. Jestem tym wszystkim już tak zmęczony, że nie chce mi się żyć. Mam tak obrzydliwy humor, że zajeżdża to już ostrą depresją, o ciągłych lękach już nie wspominając. Nie mam na nic ochoty, nic mi się nie chce robić, na niczym nie mogę się skupić. Najchętniej bym tylko leżał i patrzył w ścianę. Czy ktoś miał już podobny problem ? Może jakoś sobie z tym poradziliście ? Pozdrawiam

jeśli trzymasz miłość zbyt słabo odleci...ale jeśli dusisz zbyt mocno umrze...
nie spierprz czegoś co jest ważne dla ciebie z własnej ostrożności nadgorliwości i głupoty bo wtedy dopiero będziesz miał proble...i to powinno być dla Ciebie wystarczajaca motywacją...znajdz power i zrób tak...jeśli coś co kochasz nalezy rzeczywiście do Ciebie puść to wolno...jeśli wróci...naprawdę było Twoje...i wtedy juz nie będziesz miał watpliwości...jeśli nie wróci to uwierz....ty;le dróg w tej materii masz przed sobą, że nie warto było dla tej osoby tak się stresować...pokumasz jak przemyślisz na spokojnie...a wystarczajacą oceną Twojej osoby jako porządnej jest to że nie myślisz o sobie ale takze o niej "robi to jedynie z litości"... podświadomie oprócz samolubnych domniemań dostrzegasz jej punkt widzenia i to stawia Cię automatycznie nad wiekszościa ludzi na których trafiłaby zamiast Ciebie...i na pewno ona to wie jeśli jest przy Tobie z własnego wyboru
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

Avatar użytkownika
przez makanti 04 lis 2007, 09:34
Hej! Mam wspaniałą dziewczynę. Jesteśmy już ze sobą bardzo długi czas. Nie wiem dlaczego ale im więcej czasu upływa tym bardziej ja jestem o nią bardziej zazdrosny. Z byle pierdółki potrafię zrobić taką awanturę że głowa mała... Dlaczego tak się dzieje? Chciałbym temu jakoś zaradzić bo wiem doskonale że to niszczy nas obojga i przede wszystkim nasz związek który praktycznie stał się już wrakiem i nie wiem czy uda się to jeszcze naprawić. Ale w dalszym ciągu mam wielką nadzieję.
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez makanti 04 lis 2007, 09:49
Diabeł nie taki straszny jak go malują :mrgreen: Ja osobiście na pierwszym obiedzie u rodziców mojej dziewczyny trząsłem się jak galaretka i bałem się tylko byle by mnie nie zostawiła tam sama. Ale po półgodzinie wszystko się unormowało i było super. Po prostu samo minęło :smile:
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

nerwica a milosc i zwiazek z kims?

przez malgos 04 lis 2007, 21:03
od kwietnia biore lexapro po tym jak lekarz stwierdzil u mnie nerwice lekowa :cry: doprowadzil mnie do tego moj byly chlopak ktory"znecal" sie nade mna psychicznie ale teraz mam problem mam chlopaka mieszkamy ze soba od lipca a znamy sie 6 miesiecy oboje jestesmy w angli... a moj problem polega na tym ze czasami wydaje mi sie tzn czuje ze go kocham a czasami mam w srodku to cos co mowi ze go nie kocham ze jestem z nim na sile bo jest dla mnie taki dobry i troszczy sie o mnie jak nikt nigdy przedtem co ja mam zrobic czy to ta nerwica blokuje mnie przed miloscia? przed pokochaniem? przed obdarzeniem kogos uczuciem? o co w tym wszystkim chodzi ja chce go pokochac i byc szczesliwa ale caly czas pojawiaja sie te glupie mysli!! ze jestem z nim na sile bo jest dobry dlaczego???? o co w tym chodzi pomozcie prosze ja chce byc szczesliwa i kochac umiec kochac!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

przez Pstryk 04 lis 2007, 21:23
malgos, same leki nie zagłuszą przeżyć z poprzedniego związku. Podejrzewam, że to one blokują Twoją zdolność percepcji swoich uczuć!
Pstryk
Offline

przez NIEDOBRY78 04 lis 2007, 23:31
zazdrość to sprawa normalna ...nie doszukuj sie w niej patologii...chyba że przybierze patologiczny wydźwięk...ale i z tym poradzisz sobie bo widzę że wiesz że ...poddajesz się jej ...czyli...dopóki to widzisz to jesteś panem sytuacji
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

przez MEJ 05 lis 2007, 09:36
Boję się że moja zazdrość, to juz patologia :( Czy mozna być aż tak zazdrosną????? NIE WIEM CZASAMI CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE :?
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

przez cleo27 05 lis 2007, 14:32
WRWK jeżeli sie nie zmienisz i będziesz zadręczał swoja dziewczynę swoimi atakami zazdrości to wtedy właśnie odejdzie bo nikt tego na dłuższą metę nie zdzierzy i wtedy będziesz dopiero płakać więc opanuj sie człowieku i zajmij sie swoją dziewczyną w sposób pozytywny bo w końcu wybrała Ciebie i Ciebie kocha.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez malgos 05 lis 2007, 21:19
kiedy ja juz nie mam sily niewiem co robic czy sie wyprowadzic czy udawac ze wszystko jest w porzadku
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

przez .Tomek 05 lis 2007, 21:40
MEJ napisał(a):Boję się że moja zazdrość, to juz patologia Sad Czy mozna być aż tak zazdrosną????? NIE WIEM CZASAMI CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE Confused

Uwierz można, przechodziłem przez to. I to nie było tylko jednostronne :D. Oczywiście bezpodstawne :? :shock:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez malgos 05 lis 2007, 22:15
jejku to co ja mam zrobic??? juz nie daje rady sama mysle ze jestem glupia on mnie kocha nigdy by mnie nie skrzywdzil zrobilby dla mnie wszystko a jednak pojawia sie czasem cos co mowi ze nic do niego nie czuje... a ja chce bardzo.. pokochac go czy to jeszcze mozliwe po 6 miesiacach?? dodam ze on jest starszy ja mam 20 latek a on 30 help me please...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lut 2007, 21:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do