Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 24 kwi 2013, 16:17
ja ostatnio ie umiem jeść, przez różne okoliczności, ale dobrze mi z tym, lubię to uczucie głodu, a z drugiej strony tego nienawidzę... schudłam w trzy dni kilka kg to teraz mnie to napędza. Chciałabym być normalna...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 24 kwi 2013, 19:23
Hej jestem tutaj nowa, przez jakiś czas obserwowałam forum, ale postanowiłam w końcu wykrzesać coś z siebie ;) Z anoreksją męczę się od ponad 2 lat, do tego dochodzą różne problemy osobowościowe i ChAD... a i kończę właśnie psychologię. Nie pomaga mi to wszystko bynajmniej z jedzeniem... Cały czas jest ciężko, brak wsparcia robi swoje. Miło (?) jest mieć świadomość, dzięki takim miejscom jak to, że nie jest się samym na świecie ze swoim problemem. Co do anoreksji.. jedynym wyjściem, póki co, wydaje mi się oddział :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 24 kwi 2013, 20:39
wannabeadored, witaj na forum. :) Nie masz wsparcia, tzn. ze strony bliskich czy nie chodzisz na terapię? Skoro jedynym wyjściem, jakie widzisz jest oddział, to z pewnością dobrze się przełamać i spróbować. Zwłaszcza, że jeżeli chcesz pracować w zawodzie, wypadałoby najpierw o siebie zadbać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 24 kwi 2013, 20:45
Jest dokładnie tak jak mówisz. Wiem, że teraz jest najwyższa pora na zadbanie o siebie i "ogarnięcie" wszystkiego. Oczywiście do pacjentów (a miałam już nie raz z nimi kontakt) podchodzę z dystansem i "chłodnym profesjonalizmem" haha ;), ale wiadomo... Zdrowa samoocena i akceptacja siebie to podstawa pracy z innymi. Na terapię chodzę, jem leki itd. Po prostu subiektywnie nie odczuwam wsparcia i przede wszystkim zrozumienia ze strony bliskich. Problemy, objawy nawarstwiają się i.. jest kiepsko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 24 kwi 2013, 20:55
wannabeadored, jesteś na ostatnim roku? Jeśli tylko lubisz pracę z pacjentami, wiesz, że to jest to, co chciałabyś w życiu robić i przynosi Ci to satysfakcję radość, to chyba jest warto podjąć radykalne kroki i zawalczyć o siebie? ;) To, że chodzisz na terapię i jesteś pod opieką psychiatry, jest już dużym osiągnięciem. Długo się już leczysz? Jakiego zdania jest terapeutka, co do pomysłu z oddziałem? Może właśnie rozpoczęcie takiego leczenia byłoby przełomem?
Też studiowałam psychologię, ale musiałam zrezygnować. No i nie czułam się na siłach, bo uświadomiłam sobie, że gdy nie pomogę najpierw sobie, nie będę nijak w stanie pomóc innym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 24 kwi 2013, 21:07
nube tak, kończę już studia. Leczę się stosunkowo niedługo - nieco ponad pół roku. Terapeutka mam wrażenie nie ma zdania, co do oddziału. Wspiera mnie w tym, ale swojego zdania na ten temat nigdy nie wyraziła... To lekarz mnie do tego namawia, biorąc pod uwagę właśnie moje zainteresowania i studia i ogólnie dość beznadziejną pozycję w jakiej się aktualnie znajduję. Więc... pójdę na konsultacje i zobaczymy co będzie dalej. Szkoda, że musiałaś rzucić studia, ale wiem o co chodzi. Paradoksalnie to dzięki studiom chyba nadal żyję. Mam silne superego i wszystkie kolokwia, terminy, praktyki itd motywowały mnie do wyjścia z łóżka, a praca z pacjentami dawała i daje mega dużą satysfakcję. Może kiedyś jeszcze spróbujesz ze studiami? Chociaż pokusa samodiagnozowania i przede wszystkim złudnej samopomocy jest duża, przynajmniej u mnie :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 24 kwi 2013, 22:41
wannabeadored, a leczenie ambulatoryjne, terapia w ogóle nie pomagają? Porozmawiaj z lekarką o tym. Ale skoro Cię namawia, to wie, co robi. Oddział to duża szansa. Zwłaszcza w Krakowie. Ja żałuję, że nie podjęłam odpowiednio wcześnie decyzji, żeby iść, bo w moim przypadku teraz to już po ptakach. Jednak po czasie nie żałuję decyzji o rzuceniu psychologii. Jestem na innych studiach, a i tak planuję pracę terapeutyczną, tyle że pod kierunkiem logopedycznym. Także nie ma tego złego, bo w końcu odnalazłam to, co mnie interesuje. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 25 kwi 2013, 10:51
nube no właśnie mam wrażenie, że względnie leki pomagają, bo przynajmniej ustabilizowały mi nastrój i mam ochotę cokolwiek robić, nie myślę o samobójstwie, jestem jako tako przekonana do walki o siebie, co nie zmienia faktu, że nadal ciężko mi uwierzyć w obie diagnozy (anoreksja i chad) i biorę wszystkie niepowodzenia w leczeniu na siebie: "to wszystko jest w mojej głowie, jakbym chciała to mogłabym normalnie jeść, nie być w depresji, nie mieć ataków agresji itd." Co do terapii... sama nie wiem, na pewno sporo zmieniła w moim myśleniu, ale... to jest terapia psychodynamiczna i wszystko idzie straaassznie wolno, a zmian w zachowaniu jak nie było tak nie ma :/ Mieszkam sama i kwestie żywieniowe niestety wymykają mi się spod kontroli. Mam dół -> nie chcę jeć, mam górkę -> zapominam jeść itd. W szpitalu mnie chociaż do tego zmuszą heh ;)
To strasznie fajnie, że znalazłaś coś, co Cię naprawdę interesuje i co jest jakoś pokrewne z tym, co początkowo chciałaś robić. Psychologia jest jednak bardzo obciążająca, ale no nic.. liczę, że jeżeli będę w średnim stanie psych./fiz. to po prostu zajmę się inną dziedziną niż psychologia kliniczna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 25 kwi 2013, 17:52
wannabeadored, a nie myślałaś o zmianie nurtu psychoterapii? Ja dopiero po trzech zmianach terapeutek i różnych nurtów, trafiłam na właściwą drogę. Ale dziwne, że Twoja terapeutka nie wyraziła swojego zdania co do szpitala. Moja mówi, żebym próbowała, choćby nawet było chwilowo dobrze, aby dać sobie szansę na spróbowanie czegoś nowego. Kończy się semestr, będziesz miała trochę czasu dla siebie, zainwestuj go w leczenie. W końcu to bardzo duża motywacja, że w przyszłości będziesz mogła pomagać ludziom z podobnymi problemami i jeszcze będzie Ci to sprawiać satysfakcję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 25 kwi 2013, 18:11
nube właśnie poważnie myślę nad zmianą terapeutki. poczucie obowiązku i superego mnie trochę ciągną w dół, przekonując, że jak coś zaczęłam (terapia) to powinnam to skończyć, ale... no fakt faktem: chodzę tam pół roku i większość czasu tylko frustruję się, że terapeutka mnie nie rozumie. a grzebanie w przeszłości jakkolwiek dla porąbanej osobowości jest dobra, tak dla zaburzeń odżywiania i nastroju niekoniecznie, chyba. zobaczę jak "rozmowa kwalifikacyjna" na oddział mi pójdzie, może słynny dr Curyło wyrazi swoje zdanie w kwestii mojej skromnej osoby :D Dzięki za miłe i konkretne słowa! To pomaga :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 25 kwi 2013, 18:17
Dziewczyny, biorę luteinę już od 2 tygodni i dalej nie miesiączkuję. ;/
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nube 25 kwi 2013, 18:24
wannabeadored, jeśli czujesz się niezrozumiana i terapeutka wzbudza w Tobie negatywne emocje - frustrację, to chyba nie ma na co czekać ze zmianą. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Teraz, bo jeszcze jakiś czas temu też nie miałabym odwagi porzucić terapii (terapeutek), które mi nie odpowiadały. Wiem, że w takiej sytuacji nie warto tracić czasu, tylko szukać do skutku tej właściwej osoby. Czyli masz już termin konsultacji? Super, że zdecydowałaś się na oddział w Krakowie. Tylko słyszałam, że rozmowa z doktorem Curyło może trochę zrazić, bo lubi sprawdzać motywację do leczenia. Ale wierzę, że ją w sobie odnajdziesz i zrobisz wszystko, żeby w końcu było dobrze :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
22 kwi 2012, 17:17

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez wannabeadored 25 kwi 2013, 19:07
Muszę! :) A co do Curyło.. słyszałam to i owo i jestem przygotowana na danie z siebie 200 % :D

bo.... cholera, nie ogarniam jedzenia ostatnio.. było już prawie dobrze i... przez leki zaczęłam jeść coraz więcej, wplątałam się w nową dla siebie sytuację bliskich spotkań z kiblem i teraz prawie nic nie jem żeby nie musieć przez to wszystko znowu przechodzić :?
miałyście tak? co robić?
oczywiście dodatkowo z nikim poza forum i terapią o tym nie pogadam, mam ochotę wszystko z siebie w przenośni i dosłowni wyrzucić :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 19:14
Lokalizacja
krk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nieidealna 25 kwi 2013, 21:00
Przeceniłam Seronil. Od kilku dni znów się obżeram i wymiotuje po kilka razy na dzień. Do tego środki przeczyszczające w większej ilości niż zalecana dzienna dawka. Jutro idę do psychiatry, a dziś mam większą niż zwykle ochotę się pociąć.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do