Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Inne zaburzenia.

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 04 wrz 2013, 22:55
Różnica między byciem grubym a brzydkim jest jeszcze taka że jedno sugeruje pewne cechy charakteru a drugie nie. O ile na swoją twarz nie mamy specjalnie wpływu, o tyle otyłość kojarzy się z lenistwem, słabym charakterem, a nawet zaniedbaniem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 23:02
klarunia napisał(a):zmęczona_wszystkim, wydaje mi się, że strasznie negatywnie na to patrzysz.


Jakbym nie patrzyła na to tak negatywnie, to pewnie nie byłoby mnie na tym forum, bo nie miałabym żadnych nerwic i dołów. Trochę latek mam na swoim koncie i takie mi się spojrzenie wytworzyło na podstawie życiowych doświadczeń i obserwacji innych.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 23:05
zmęczona_wszystkim, szkoda, no. Wiesz, masz wybór. Masz tylko jedno życie, możesz je przeżyć z radością.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 23:05
Mushroom napisał(a):Różnica między byciem grubym a brzydkim jest jeszcze taka że jedno sugeruje pewne cechy charakteru a drugie nie. O ile na swoją twarz nie mamy specjalnie wpływu, o tyle otyłość kojarzy się z lenistwem, słabym charakterem, a nawet zaniedbaniem.


Zgadzam się. Bo dla każdego schudnąć to pryszcz... Gdyby było to takie łatwe, to nie byłoby ludzi grubych i otyłych. Tak samo, gdyby pozbycie się depresji i nerwic było proste, jak się wydaje tym, co mówią "weź się w garść i tyle", to nie byłoby takiego forum, bo nie miałoby ono racji bytu. Ale tak nie jest.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 04 wrz 2013, 23:07
Bo dla każdego schudnąć to pryszcz...

Dla mnie nie. Ale w świadomości zbiorowej takie przekonania panują i nie są bez podstaw.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 23:07
klarunia napisał(a):zmęczona_wszystkim, szkoda, no. Wiesz, masz wybór. Masz tylko jedno życie, możesz je przeżyć z radością.


Już tego życia aż tak wiele nie zostało, co mnie wcale nie martwi. Z radością można przeżyć życie, kiedy nie ma się dołów, nerwic, fobii i wygląda się w miarę. Jak są tylko problemy, to nie ma się z czego cieszyć.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 23:12
zmęczona_wszystkim, ech no, z takim podejściem się nie da wyzdrowieć. No ja wyzdrowiałam. Miałam fobię i depresje, a jakoś cieszę się życiem. I nie zgodzę się, że nie ma się z czego cieszyć. Jest milion powodów do radości.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 23:13
Mushroom napisał(a): Dla mnie nie. Ale w świadomości zbiorowej takie przekonania panują i nie są bez podstaw.


Pewnie nie. Największa ironia jest dla mnie fakt, ze najbardziej ruchliwa i najmniej leniwa byłam właśnie wtedy, gdy miałam dość sporą nadwagę. Pewnie każdy zarzuciłby mi wtedy lenistwo, siedzenie w domu z żarciem przed telewizorem, a to był najbardziej aktywny czas w moim życiu. Była jakaś energia, ale może bardziej związana z młodością niż wagą. Znam osoby aktywne sportowo a mające nadwagę, ale silne, wysportowane, jak i znam bardzo szczupłe jednostki, nie uprawiające nigdy sportu. No i takich, którzy jedzą, ile chcą, a mają takie geny, że nie tyją.

-- 04 wrz 2013, 23:15 --

klarunia napisał(a):zmęczona_wszystkim, ech no, z takim podejściem się nie da wyzdrowieć. No ja wyzdrowiałam. Miałam fobię i depresje, a jakoś cieszę się życiem. I nie zgodzę się, że nie ma się z czego cieszyć. Jest milion powodów do radości.



tylko ze ja nie wyzdrowiałam. Mam dalej fobie, nerwice i depresję, a do cieszenia się życiem nie mogę znaleźć nawet jednego powodu.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez refren 04 wrz 2013, 23:36
klarunia napisał(a):Uważam też, że do łóżka nie idzie się z intelektem, ale ktoś nas musi pociągać. Inteligencja i "piękne wnętrze" u mnie, i pewnie u wielu, po prostu nie przekładają się na fizyczny pociąg.


U mnie na przykład inteligencja i osobowość się przekłada na pociąg, a to, że facet jest przystojny, niekoniecznie. Ja bym powiedziała, że do łóżka się nie idzie z wyglądem, tylko z osobą. Wbrew pozorom, w łóżku też trzeba mieć o czym gadać. Przynajmniej ja tak uważam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 04 wrz 2013, 23:42
Uważam też, że do łóżka nie idzie się z intelektem, ale ktoś nas musi pociągać. Inteligencja i "piękne wnętrze" u mnie, i pewnie u wielu, po prostu nie przekładają się na fizyczny pociąg.
Jednakże, gdybym musiała wybierać, czy być brzydkim/grubym a np. ładnym i głupim, to druga opcja byłaby bardziej pociągająca. Bo takim żyje się lepiej, a w dodatku łatwiej żyć bez zbytniego myślenia, analizowania, itp. A już gdybym miała wybrać między byciem brzydką a grubą, to zostałabym przy brzydocie, bo taką można skorygować chociaż trochę (ale też nie całkiem) strojem i makijażem. Niestety, nie muszę wybierać, bo mam i to, i to


łatwiej, żyć na pewno głupim ale tracą strasznie dużo, nie wiem czy to się opłaca. gorzej, że niesprawiedliwość bywa rażąca np. piękni wrażliwi twórczy a brzydcy i nieciekawi.
a co do brzydki czy gruby to może jednak gruby. czasem jest strasznie trudno schudnąć ale zawsze łatwiej niż sobie twarz wymienić???
swoją drogą nie mogę sobie wyobrazić naprawdę tak brzydkiej twarzy , której nie dało by się pomóc. jakoś nie miałem okazji takiej jeszcze spotkać. a na koniec jasne że jesteśmy wzrokowcami ale jak czasem patrzę ilu moich mega przystojnych kolegów ma dziewczyny które mogły by być uznane za mocno "średnio ładne" albo nawet nieładne (nie tylko moja opinia) to się zastanawiam czy w tym pokoju z tymi facetami i kobietami wszystkim na pewno podobały się te dwie kobiety najchudsze(gdzieś to bylo w jakimś poście na początku). tak bardzo różni ludzie się dobierają w pary....
niestety ja sam zakochuję się w wyglądzie i to na amen i wiem jak to potrafi podkoloryzować wnętrze tego człowieka. patrzcie na wokulskiego i izabelę z "lalki". przecież on wyczuwał że ona jest mega pustakiem ale jej natchniona uroda go ciągle myliła. niby tylko książka a jaka prawdziwa!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 23:45
refren, ej, to nie ja napisałam :-)
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 23:54
U mnie na przykład inteligencja i osobowość się przekłada na pociąg, a to, że facet jest przystojny, niekoniecznie. Ja bym powiedziała, że do łóżka się nie idzie z wyglądem, tylko z osobą. Wbrew pozorom, w łóżku też trzeba mieć o czym gadać. Przynajmniej ja tak uważam.


ale pewnie lepiej gdyby ten ktoś inteligentny i z ciekawą osobowością nie był odrażający fizycznie? Nie mówię, żeby sypiać z idiotami, chociaż jeśli dla kogoś to jednorazowa przygoda, to pewnie nie odgrywa to aż tak dużego znaczenia. Ale i trudno mi zrozumieć kogoś, kto np. miałby pociąg fizyczny do chociażby Stephena Hawkinga, że takiego przykładu użyję. Chyba każdy życzyłby sobie takiego 2 w 1 - inteligencja i ładny wygląd.

-- 04 wrz 2013, 23:55 --

przyznaję się, to ja napisałam:)
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 wrz 2013, 23:55
Mushroom, gruby schudnie brzydki no operacja plastyczna :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 04 wrz 2013, 23:58
A do zmęczonej wszystkim jescze:

jasne że strasznie trudno jest schudnąć i wcale otyłość nie świadczy ani o lenistwie ani o zaniedbywaniu się. i jeszcze nawet więcej powiem : ja schudłem bardzo i utrzymuję to od 3 lat bo już po prostu świruje jak pomyślę że mógł bym utyć ale czasem myślę ze k...wa ale gra nie warta świeczki. większość moich jazd się zbiegła z odchudzaniem i już została. jedzenie mnie odprężało , słodycze stymulowały , dodawały energii pomagały wytrzymać i w ogole jakoś lepiej się czułem a nie obżerałem się tylko po prostu jadłem czasem trochę za dużo . ale jak na chłopaka 180 cm to chyba nawet całkiem normalnie. a potem oczywiście sport , wieczne ograniczanie się , wieczna mordęga i co satysfakcji tyle ze pare osób zawsze powie o jaki ty chudziutki. czy się podobam bardziej - trudno powiedzieć , brzydki nie bylem ani wtedy ani teraz nie jestem.
a efekty są takie że jak zjem odrobine za dużo to sie cały czas po brzuchu dotykam, totalne napięcie, poczucie porażki, nie mogę zasnąć bo mi się wydaję ze się cały "rozlewam " w łóżku i co lepsze nie patrze do lustro bo mi sie wydaje że spuchłem tłuszczem. a waże 63 kg przy 180 cm.
ps. wkurzają mnie strasznie opinie ze schudnąć to nic trudnego , i ze grubi sa ci co sie objadają. sorry ale to nie jest takie proste może tak czasem być ale to nie jest zasada a odchudzanie kosztuje naprawdę sporo
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do