Ciągłe zmiany

Inne zaburzenia.

Ciągłe zmiany

przez Keji 14 lis 2012, 22:04
Zastanawiam się, skąd to się bierze, iż niektórzy ludzie potrzebują nieustannych zmian. Dla mnie osobiście nic nie jest stałe. Zaczynając od samopoczucia, poprzez ciągłe zmiany fryzur (tydzień, dwa, a ja już potrzebuję czegoś nowego, ścięłam włosy, jakiś czas później znowu w innym stylu, a zanim dojdzie do spełnienia się mojej wizji kolejnej fryzury, to krótkie już mi się nudzą, przeszkadzają i myślę o zapuszczaniu), stylu ubiory czy wizji mieszkania. Nie mam stałych poglądów, zasad, pasji ani wizji siebie. Jednego dnia robiłabym to, innego tamto. Męczy mnie to w pewnym momencie, bo brakuje mi odrobiny stabilizacji oraz spokoju. Mój aktualny obraz siebie wydaje mi się jeszcze nie do końca dopracowany, ten z przeszłości tragiczny, więc ciągle pędzę do czegoś nowego...Może właśnie odpowiedziałam sobie na to pytanie? Tylko ciekawe, czy to źle, czy dobrze.
Keji
Offline

Ciągłe zmiany

przez Siddhi 14 lis 2012, 23:04
Ani źle, ani dobrze.
Siddhi
Offline

Ciągłe zmiany

Avatar użytkownika
przez Pasman 14 lis 2012, 23:09
Takie życie. Mało zmian nudzi, dużo zmian męczy. Bóg dba żebyśmy się nie opi*rdalali i nie przemęczyli.

-- 14 lis 2012 --

Takie życie. Mało zmian nudzi, dużo zmian męczy. Bóg dba żebyśmy się nie opi*rdalali i nie przemęczyli.

-- 14 lis 2012 --

Takie życie. Mało zmian nudzi, dużo zmian męczy. Bóg dba żebyśmy się nie opi*rdalali i nie przemęczyli.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciągłe zmiany

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 14 lis 2012, 23:47
A ja mam zupełnie odwrotnie boję się jakichkolwiek zmian. Nawet jak chcę jakiejś zmiany to potem okazuje się że jej żałuję. Wiadomo, że nie chcę całego życia spędzić tak jak teraz czyli siedząc sama w domu z kocem na głowie, ale panicznie boję się cokolwiek zmienić. U mnie to chyba związane jest jakoś z depresją bo od kiedy gorzej się czuję to nawet nie potrafię iść do fryzjera żeby mi grzywkę podciął a o zmianie fryzury to nawet nie ma mowy. Już mam włosy prawie do pasa. Masakra z tym wszystkim.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Ciągłe zmiany

Avatar użytkownika
przez marcin1 15 lis 2012, 20:53
Pasman - Bóg nie istnieje.
-----------------------------------
A co do tematu to:
ludzie biedni kupują graty,
klasa średnia kupuje zobowiązania(kredyty, życie ponad stan),
bogaci kupują aktywa, czyli coś co daje stały zysk

Sama zdecyduj do jakiej klasy przynależysz.

Poprostu chcesz się jakoś dowartościować,
a to bardzo niepotrzebnie.

Nie stać cię na wymiane samochodu co rok, lub innych kosztowniejszych rzeczy,
to próbujesz sobie dogodzić, nową fryzurą czy tez innymi bzdurami,
Tak robią ludzie z klasy biednych i średniej,
W stałym dążeniu żeby dorównać bogatym,
A bogaci poprostu to mają, stać ich
A niższe klasy kupując jakiś gadżet, coś tam innego
Starają się upodobnić do bogatych
Nie wiedząc tak na prawdę, że bogaci
często długo pracowali na swój stan konta bankowego

Pisze "często" bo czasami zdarza się że ktoś jest bogatym
bo urodził się z takiej rodzinie,
A ci co sami stali się bogaci tak na prawdę mieli zawsze w dupie
gadżety, droższe spodnie, drogi samochód.
Lecz gdy już się stali "zarobionymi"
To potrzebują do stałej kontroli interesów
droższy telefon z funkcjami internetu czy dostępu do email na bierząco
ale oni w porównaniu do klas biednych i średnich zarabiają dzięki temu
a te dwie klasy niżej się wypróżniają żeby to poprostu kupić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

Ciągłe zmiany

przez Siddhi 15 lis 2012, 21:10
Mocno naciągana teoria...
i chyba nie o to autorce chodziło.
Siddhi
Offline

Ciągłe zmiany

Avatar użytkownika
przez marcin1 15 lis 2012, 22:22
W sumie to przyznam bez bicia że nie przeczytałem jej postu do końca, ale teraz to zrobiłem

I nie wiem jak można chcieć coś zmienić, potem się tym męczyć, pragnąć stabilizacji
takie popadanie z jednej skrajności w drugą, brak zdecydowania.

ALBO COŚ "CHCĘ" albo czegoś "nie chcę"


Ale mi się wydaje że to ma korzenie od momentu jak cię rodzice wychowują,
bo jedni tego uczą, inni nie ja byłem uczony, chcesz tego batona, albo tą czekoladkę,
Ale masz chwile na podjęcie decyzji (bo jaki rodzic będzie stał 10 minut nad jakąś pierdołą
i czekał aż dziecko wybierze) zapadały ostateczne słowa, wybierasz albo nic nie dostaniesz
no i to uważam nauczyło tego podejmowania wyboru bo kiedyś samochodzik lub słodycz
To była sprawa wielkiej wagi, nie ma co.

Teraz ciężko by mi było się na tyle zdyscyplinować żeby usiąść i powiedzieć
daje sobie 10 minut na podjęcie decyzji jak zadzwoni budzik
to musze mieć podjęty wybór inaczej nie biore nic "tak za kare"
Bo teraz to podejmowanie decyzji jest już mechanizmem,
a u cb go chyba brak, bo wiesz że zawsze możesz zmienić zdanie

i dla tego jestes taka niezdecydowana.

A ja juz mam wyrobiony mechanizm, że jak podejme decyzje
to się z nią pogadzam że była moją i jej nie zmieniam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do