Nigdy nie będę szczęśliwa...

Inne zaburzenia.

Nigdy nie będę szczęśliwa...

przez klarunia 21 wrz 2012, 22:22
Wiesz, właśnie czekam na takie (wybaczcie za wyrażenie) "pierdolnięcie", które zmieniło by moje życie o 180 stopni. Bo ja tylko egzystuję bez żadnego sensu. Co do ludzi- mówisz jak moja pani psycholog, zresztą nieważne. Jak wspomniałam, nie mam znajomych, więc nawet nie mam od kogo oczekiwać współczucia. Nie podoba mi się życie, jestem niezadowolona z tego wszystkiego, a analizowanie życia mnie przeraża, bo mnie to bardziej boli. Przykro mi nawet czytać takie posty, i przez to bardziej nie chcę żyć.


Nie umiesz docenić rady. Nie zbeształam cię, tylko napisałam, co mi się wydaje. Z resztą jestem osobą po terapii, która rozwiązała 90% swoich problemów i teraz wzięła się za ostatni, więc chyba wiem, o czym pisze. Ale ty oczywiście wiesz lepiej, co chcesz usłyszeć. Poza tym, skoro kolejna osoba ci mówi to samo, to może jest w tym jakaś racja? Kurcze, ta chęć bycia nieszczęśliwą tak się przebija przez twój post, że poza Internetem musi być to bardzo mocno widać, więc nie dziwię się, że pani psycholog coś takiego zasugerowała. Może ona to powiedziała niekulturalnie, ale ja napisałam ten post z szacunkiem, to tylko ty się oburzasz. I poza tym ja NIE WYPISAŁAM ci przyczyn twojego problemu, ja tylko podałam MOŻLIWE przyczyny. Po co to oburzenie, po co ta obrona. No i nie wiem, co w tym poście było przykrego. NIC nie było. Wypisałam tylko przyczyny, które dostrzegam i tyle. To ty to źle zinterpretowałaś.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Nigdy nie będę szczęśliwa...

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 22 wrz 2012, 12:06
klarunia napisał(a):jestem osobą po terapii, która rozwiązała 90% swoich problemów i teraz wzięła się za ostatni
Gratuluję! I mam nadzieję, że również dołączę do tego grona.
Bardzo trafny post. Jednak prawda taka, że lubimy siebie 'unieszczęśliwiać' i takie argumenty nie zawsze trafiają. A szkoda.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Nigdy nie będę szczęśliwa...

przez klarunia 23 wrz 2012, 22:41
sleepwalker napisał(a):Ja dopiero po czasie uświadomiłam sobie, że doszukuję się kolejnych dolegliwości zdrowotnych, żeby mnie odsyłaono do kolejnych lekarzy, na kolejne badania... Żeby inni ludzie się mną w pewnym sensie opiekowali, podczas gdy czułam się taka słaba i bezradna. No i to zabierało mój czas, który przeznaczałabym na analizowanie tego jak źle się czuję chociaż nie wiem do końca dlaczego.


Dokładnie coś takiego miałam na myśli :) Czasem tak faktycznie robimy. Czasem ciekawie poszukuje się przyczyn swojego zachowania, a potem ze zdziwieniem się stwierdza, o co tak naprawdę chodziło.

klarunia napisał(a):klarunia napisał(a):
jestem osobą po terapii, która rozwiązała 90% swoich problemów i teraz wzięła się za ostatni
Gratuluję! I mam nadzieję, że również dołączę do tego grona.
Bardzo trafny post. Jednak prawda taka, że lubimy siebie 'unieszczęśliwiać' i takie argumenty nie zawsze trafiają. A szkoda.


Dziękuję! :)
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nigdy nie będę szczęśliwa...

Avatar użytkownika
przez frytka 23 wrz 2012, 23:12
trochę mało zabawne jest to, że to szczęście, gdy przychodzi, rzadko jest takie, jak się spodziewamy. dlatego często zdarza się nam je odrzucić. ja też kiedyś myślałam, ba, byłam przekonana, że nic dobrego w życiu nie zaznam. moje przekonanie o tym było tak dalece posunięte, że nie szanowałam swojego życia, że tak delikatnie to nazwę... teraz ciarki mnie przechodzą, gdy sobie to przypominam i dziękuję nie wiem - komu, czemu - że jednak mam to życie - szczęście przyszło i tak jak napisałam - zupełnie nie takie, jak się spodziewałam a mimo to - nic lepszego w życiu mnie spotkać nie mogło. życzę takiego olśnienia każdemu.
Anioły są wśród Nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
936
Dołączył(a)
24 cze 2010, 14:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do