Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Inne zaburzenia.

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Maniek01 02 kwi 2011, 13:02
O czym jest ten temat ? O stwardnieniu rozsianym ? Chyba zgubiłem wątek ;) A ja mam pytanie do autora temtu;

Wiolkas6 jakie miałaś objawy przed wykryciem stwardnienia rozsianego ??

Pozdarwiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 kwi 2011, 11:34

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Shadowmere 02 kwi 2011, 14:12
Depresja tak jak chad jest scisle powiązana z objawami psychotycznymi,min z oceną sytuacji,i zaburzeniem odbioru świata.

Każda choroba na świecie-jest zaburzeniem.
Bez urazy,ale tylko brak mózgu tłumaczy niezrozumienie tego prostego faktu. :roll:
Shadowmere
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez wiolkas6 07 kwi 2011, 09:36
Przed wykryciem SM miałam skoki ciśnienia. Wiesz tłumaczyłam sobie że to stres i w ogóle, także źle się czułam. Potem zaczęłam mieć zaburzenia w oddawaniu moczu. Po paru dniach mocz zatrzymał mi się całkowicie, wylądowałam na izbie przyjęć z cewnikiem. NA przyjęciu rodzinnym też mi się zatrzymał. Cała rodzinka stwierdziła NERWICA, CHOROBA PSYCHICZNA, dziecko jak ty się zachowujesz, histeryzujesz bo ci się mocz zatrzymał, pójdź do kibla to się wyszczysz! A ja nie mogłam i tylko płakałam bo już mnie tak cisnęło że aż mi się słabo robiło. Najgorzej było w szkole, krótkie przerwy, dobijają się do drzwi a ty musisz stawać na sedes albo chodzić zanim coś ruszy. Z boku pomyśleć wariatka. Musiałam czasem urywać się z zajęć żeby dowieźć do domu bo nie mogłam się wysikać. W domu spokojnie powoli jakoś ruszało, ale nie mogłam do końca wypróżnić pęcherza. Potem pojawiło się podwójne widzenie, jak miałam próg to mi się podwyższał, nie wiedziałam gdzie mam nogę postawić bo wszystko mi się podnosiło do góry. Potem nie czułam szyi i głowy, Nie czułam poduszki pod sobą, bolały mnie w pwnych miejscach na głowie włosy. Nie mogłam wsiąść na rower, męczliwość, spastyczność mięśni, bóle przy poruszaniu okiem, drażliwość na ostre dźwięki, histeria, depresja, psychozy. Czego ja nie miałam. Potem porażenia jednej strony ciała, myślałam może że to silna nerwica, skoro nie mogłam wejść po schodach do pokoju, senność, zaburzenia równowagi i męczliwość. Gdy występowałam na scenie w szkole, fałszowałam bo nie mogłam utrzymać przeponowych mięśni, krztusiłam się i męczyłam przy jedzeniu. Pojechaliśmy do szpitala. lekarz powiedział nerwica, lepiej idź do psychiatry! Nawet mnie nie zbadał! Uważał że drżę ze strachu! Ale moja neurolog, moja dobra znajoma zlitowała się i podejrzewała że to nie problemy psychiczne ( wyobraźcie sobie brałam leki na depresję i mi mało co pomagał). Potem kiedy na rezonansie wyszło że zaatakowana istota biała mózgu to już nikt nie miał wątpliwośći. Powiedziala do mnie ciesz się że to nie góz bo ja na począśtku podejrzewałam właśnie raka mózgu. SM się leczy albo przynajmniej łagodzi objawy. Dlatego cieszę się że może teraz moje problemy częściowo znikną.
wiolkas6
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2011, 09:40
:roll: po raz kolejny NERWICA TO NIE CHOROBA PSYCHICZNA ....przykro mi, że jesteś chora......ale nie myl pojęć.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez _asia_ 07 kwi 2011, 11:11
wiolkas6, współczuję Ci i rozumiem, bo mi również przez wiele lat wmawiano nerwicę i hipochondrię, aż się okazało, że mam przewlekłą (neuro-)boreliozę. :roll:

Notabene, SM bardzo często wywołują różne drobnoustroje (m. in. borelia). Byłam nie tak dawno u lekarza w Wawie, u którego stwierdzono SM, a okazało się, że ma neuroboreliozę i to borelia daje objawy SM. :hide:

Tak czytam Twoje objawy i ja mam wiele z nich...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2011, 11:20
_asia_,
Tak czytam Twoje objawy i ja mam wiele z nich...

jak połowa ludzi tutaj ;)
Spokojnie, nie nakręcaj się, uwierz choć troszkę swoim lekarzom :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez _asia_ 07 kwi 2011, 11:28
linka, wierzę. :smile: ale się boję mimo to. bo mam przewlekłą boreliozę, a ona wywołuje również sm. :? ba, co najmniej połowa przypadków sm okazuje się być boreliozą. :? dlatego trzymam rękę na pulsie. nie tak dawno miałam rezonans m. i pod tym względem (dzięki Bogu) jest w porządku. :smile:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez szarotka60 09 kwi 2011, 10:36
Cytuję:"Czasem już naprawdę myślałam że ze mnie psychol itd." Mam dwubiegunowkę, dzieki, wreszcie mi uswiadomilas kim jestem, ot tak po prostu taktownie. Pozdrawiam Cię i zyczę :szukam: :szukam: Ci zdrowia.:uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 13:31
Lokalizacja
Podhale

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Sabaidee 09 kwi 2011, 11:05
szarotka60, Autorka wątku już wytłumaczyła i przeprosiła. Wybaczyliśmy i już do tego nie wracamy.
Sabaidee
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez szarotka60 09 kwi 2011, 11:18
Przepraszam. Zrozumialam, to moje wina, nie czytalam po kolei...moje reakcje. Jestem uczukona do bólu na to slowo, zbyt często j slysze w domu. Wybaczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 13:31
Lokalizacja
Podhale

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez Sabaidee 09 kwi 2011, 11:20
szarotka60, Jasne, nie ma sprawy. :smile:
Sabaidee
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

przez wiolkas6 09 kwi 2011, 11:55
Po prostu mam dystans do siebie.. I dlatego się tak nazywam:) A nie miałam zamirau nikogo obrazić. Niedawno Pani neurolog zasugerowała mi że mogłam się nabawić SM z napiętego trybu życia. Pewnie ma rację, mój organizm był już tak przeciążony że już ledwo chodziłam. Nie miałam odskoczni i zachorowałam. Teraz musże się pilnować i uważać na swoje zdrowie, bo doktor powiedziała że SM będzie postępować piorunująco jeśli moje życie się nie zmieni. A najgorsze jest to że nie umiem wyjść z pewnych nawyków i depresji. Ciężko mi jest funkcjonować, ale jakoś powoli zmierza ku dobremu.:)) Wzięłam się w garść i nie przejmuję się tak
wiolkas6
Offline

Okazało się że to nie choroba psychiczna..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 kwi 2011, 15:51
Ka_Po, Kasiu, nie ważne co masz. Ważne,że jesteś pod stałą kontrolą, dbasz o siebie i funkcjonujesz.
Nie ma ludzi zdrowych. Są tylko niezdiagnozowani... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Okazało się że to nie choroba psychiczna...

przez killer1983 22 lip 2011, 08:11
czy nerwica to choroba psychiczna?
Niech mi ktoś wyjaśni czy nerwica to choroba psychiczna? Mój psycholog powiedział że nie jestem chora psychicznie i mam mu zaufać w tym co mówi (nie podważam tej wypowiedzi). Mówi że nn to nie choroba a zaburzenie emocji. Aczkolwiek w internecie czytam wiele odwrotnych opinii. Strasznie boję się że jestem chora psychicznie i te myśli nie dają mi spokoju. W końcu te myśli o różnej natrętnej tematyce sprawiają że momentami tak się czuję, bo jak to inaczej wytłumaczyć...
Czy ktoś ma pewne info w tej sprawie?
Ostatnio edytowano 27 lip 2011, 11:57 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do