Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Indifference1 09 lut 2014, 23:27
torres napisał(a): Dużo gorsze jest np spowodowanie u siebie kalectwa i ja tego się boję najbardziej.

Dokładnie. No i przed rodziną byłoby mi tak jakoś głupio. Ale ja jestem w ogóle zbyt wielkim tchórzem żeby się zabić. I będę żyła w tej beznadziei...
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 lut 2014, 23:41
torres napisał(a): Kobieta musi być miła i uśmiechnięta


...mężczyzna musi ją rozśmieszać i nie wnerwiać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Myśli samobójcze

przez vifi 10 lut 2014, 00:15
torres napisał(a):I uczucie pustki jest własnie nie do zniesienia.
Każdy człowiek musi się w jakimś stopniu zmagać z uczuciem samotności. Nawet ten w związku (chociaż może mniej). Ale wydaje mi się że na ogół u usób z zaburzeniami ta pustka zaczęła zionąć już wcześniej. W czasie dzieciństwa kiedy dziecko potrzebuje rodziców i nie może bez nich żyć, a ich z jakiegoś powodu (emocjonalnie) nie ma, albo kontakt z nimi jest trudny. I kiedy ona jest tak silna musi zostać stłumiona, a przez to pozostaje aż do dorosłości i rodzi chorą miłość do drugiej osoby.
Czy nie jest tak, że ta pustka była najpierw, a te wymagania i przekonanie o sensie życia potem? To że, chociaż teoretycznie życie może mieć sens, nawet bez partnerki albo po znalezieniu jej później, albo nie będącej taką, jaką sobie wyobrażałem, to moje nie. Vett, Za chwilę skończysz tą szkołę. Mam rację?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez torres 10 lut 2014, 00:26
Nie, ja miałem bardzo dobry kontakt z rodzicami w dzieciństwie. Pustka pojawiła się dość niedawno, wcześniej nawet jej nie było kiedy myślałem, że znajdę taką dziewczynę kiedyś ale to opierało się na naiwnych przesłankach.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Euthymia 10 lut 2014, 10:50
Nie wyszły mi 3 próby samobójcze i czuję się do niczego, że nawet to mi nie wychodzi. Zawsze ktoś musi mnie uratować. Nawet na środku wielkiej łąki za miastem. Jestem do niczego.
Sertralina
Karbamazepina

F60.3
F43.2
F31

Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek
Ezechiel 25,17 Pulp Fiction
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
08 lut 2014, 18:31
Lokalizacja
Lublin

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 10 lut 2014, 13:35
Ciąg dalszy myśli samobójczych. Dlaczego nawet głupi gówniarze z gimnazjum, nic niewiedzący o życiu, potrafią się zabić z powodu nieodwzajemnionej "miłości", a ja nie? :(
Avatar użytkownika
Online
Posty
4518
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 11 lut 2014, 12:59
Zastanawiam się nad celowością pisania tutaj.
Lżej Wam jak wyrazicie, że nie chcecie żyć?
I tak większość ludzi się do tego nie odnosi, bo ciężko podjąć dialog na takich emocjach.
...
czyli mówienie dla ulgi mówienia?

Prowadziłam bloga na którym zapisywałam jak się czuję kiedy wpadam w ciąg myśli tego typu, ale ostatnio doszłam do wniosku, że to nic nie zmienia (w moim wypadku). Teraz, o ile mam na to siłę zastanawiam się nad tym kiedy te myśli mną miotają i co je powoduje.
Póki co zrozumiałam, że nie tylko kiedy jestem bardzo zdołowana, ale (nawet częściej) myślę o śmierci w wyniku złości i bezsilności. Tak jakby zabijanie się miało dać mi kontrolę nad życiem. Paradoksalne, a "pociesza".
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

przez Saraid 11 lut 2014, 13:08
Zabijanie kontrole nad zyciem poniewaz w razie masz furtke by uciec od tego co jest?ucieczka jest tylko przywiazaniem nie da sie uciec od samego siebie.Konkfrontacja ze swoimi demonami jezt niezbedna by jakosc zycia sie poprawila.
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 11 lut 2014, 13:17
oczywiście, że konfrontacja z życiem. dlatego teraz (wreszcie) powoli zaczynam rozumieć funkcję obronną tego typu myśli. mają mnie wykasować z życia na jakiś czas (co się realnie dzieje - bo w takich momentach jestem zdolna tylko spać całymi dniami), ale samo ich istnienie w moim wypadku nie tyle oznacza pragnienie samobójstwa co ucieczkę od uczuć i wymagań życia, którym (wydaje mi się) nie jestem w stanie sprostać.

oczywiście, teraz jestem "mądra", bo mi na chwilę przeszło. ale wydaje mi się, że to ważne żeby próbować się zagłębić w to co jest pod tymi myślami a nie jedynie je celebrować w ramach single dark party.

może jakbyście pisali więcej o uczuciach a nie wyrażali jedynie, że nie chcecie żyć - ktoś mógłby trochę pomóc? A może samo pisanie jest właśnie terapeutyczne? Tak pytam bo przeglądam ten wątek, ale zwykle nie wiem co odpisać. bo przecież nie ma po co głaskać po głowie, że będzie dobrze. samo się nie zrobi.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 lut 2014, 13:30
Samobój...ryzyko,jaką metodę by nie obrać,próba powieszenia się,nieumiejętnie można się przydusić i zwarzywieć,leki...detoks i lewatywa ,nope sorry,poderżnięcie gardła albo innych tętnic,strzał w łeb...a może wszystko kwestia "determinacji"? (de facto strasznej i tragicznej)
Co do samych myśli,towarzyszą mi rzadziej,nie śpieszno mi do piachu,czasem przebłyski.
Co do radzenia sobie z tym...zwykle trzeba przeczekać,próbować racjonalizować,oderwać się od myślenia jeśli sie da..
Ale to wszycho banały raczej.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 lut 2014, 14:00
to musi być straszny moment chwilę przed samobójstwem, taki bardzo ponury smutek, że to już nieodwracalny koniec, jednocześnie lęk przed śmiercią.
myślę, że trzeba mieć na prawdę dużo odwagi by to zrobić.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

przez Kokojoko 11 lut 2014, 14:36
jetodik napisał(a):myślę, że trzeba mieć na prawdę dużo odwagi by to zrobić.


Raczej, trzeba byc ostatnim tchorzem, bojacym sie konfrontacji z rzeczystoscia.
Jasne, latwiej sie zabic, zostawic niepozalatwiane problemy i zawiesc innych, zamiast ogarnac dupe i wyprostowac swoje zycie...
Kokojoko
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lut 2014, 14:38
Kokojoko, obyś nigdy nie była w takiej sytuacji... Dopóki się czegoś nie doświadczy, to się nie wie, jak to jest i nie wierzy, że naprawdę można chcieć umrzeć...
Avatar użytkownika
Online
Posty
4518
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Myśli samobójcze

przez Kokojoko 11 lut 2014, 14:40
Aurora92, nie pier.dol mi tu od rzeczy, nie znajac mnie i mojej sytuacji, ok? ;)
Ostatnio edytowano 11 lut 2014, 14:41 przez Kokojoko, łącznie edytowano 1 raz
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do