Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

przez reirei 18 lut 2006, 12:57
ja narazie poczytuje "ulicę marzycieli" :lol: :lol: :lol: urywa tyłek, polecam!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 18 lut 2006, 13:34
Czytałam,czytałam :) Jedna z niewielu książek (poza psychologicznymi),która porusza wątek min.nerwicy lękowej. Warto przeczytać. Oczywiscie mówię o "Weronice.."

"S@motność w sieci" też polecam.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Pitia 18 lut 2006, 17:50
Terrible chcesz popełnić samobójstwo no pewnie nic lepszego nie masz do roboty? gdybym wiedział gdzie mieszkasz to na pewno bym do ciebie przyjechał i nakopał ci do dupy. to żadno wyjście . Nawet będąc na dnie nie wolno ci tak myśleć bo to cię jeszcze bardziej dołuje i dobija. radzę zasięgnąć rady psychologa wziąść się wgarść i mocno walczyć z tym dziwactwem jakim jest nerwica nie jesteś jeden(jedna) na świecie z tą chorobą ma ją miliony ludzi. Ja mówię sobie,żę jest ktoś kto na pewno cierpi gorzej niż ja i mto pomaga tobie radzę tak samo z tego można wyjść jestem tego pewien i nie warto sobie zawracać głowy jakimś durnym samobójstwem życie jest zbyt piękne nawet z nerwicą żeby z niego zrezygnować. mówię ci weż się w garść i spróbuj od nowa daj sobie jeszcze jedną szansę a zobaczysz ,że wszystko się ułoży tak było ze mną PAMIĘTAJ O KOPIE W D--Ę . Może taki kop przydał by ci się na otrzeżwienie. BĘDZIE OK UWIEŻ W TO ŻYCZĘ POWODZENIA I KIBICUJĘ CI CZEŚĆ DO USŁYSZENIA :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D .:cry: tak kiedyś wyglądałem teraz wyglądam tak :D hi hi hi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 18 lut 2006, 18:31
Prób nie. Myśli pozbyć się nie mogę, ale nie jest to natręctwo - po prostu życie...



Pitia napisał(a):Terrible chcesz popełnić samobójstwo no pewnie nic lepszego nie masz do roboty? gdybym wiedział gdzie mieszkasz to na pewno bym do ciebie przyjechał i nakopał ci do dupy. to żadno wyjście . Nawet będąc na dnie nie wolno ci tak myśleć bo to cię jeszcze bardziej dołuje i dobija. radzę zasięgnąć rady psychologa wziąść się wgarść i mocno walczyć z tym dziwactwem jakim jest nerwica nie jesteś jeden(jedna) na świecie z tą chorobą ma ją miliony ludzi. Ja mówię sobie,żę jest ktoś kto na pewno cierpi gorzej niż ja i mto pomaga tobie radzę tak samo z tego można wyjść jestem tego pewien i nie warto sobie zawracać głowy jakimś durnym samobójstwem życie jest zbyt piękne nawet z nerwicą żeby z niego zrezygnować. mówię ci weż się w garść i spróbuj od nowa daj sobie jeszcze jedną szansę a zobaczysz ,że wszystko się ułoży tak było ze mną PAMIĘTAJ O KOPIE W D--Ę . Może taki kop przydał by ci się na otrzeżwienie. BĘDZIE OK UWIEŻ W TO ŻYCZĘ POWODZENIA I KIBICUJĘ CI CZEŚĆ DO USŁYSZENIA :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D .:cry: tak kiedyś wyglądałem teraz wyglądam tak :D hi hi hi

Wierz mi, Pitia, w depresji nic bardziej nie wkurwia niż takie truizmy. Pokazujesz że nie rozumiesz człowieka (bagatelizujesz jego cierpienie, a cała wypowiedź jest przepełniona bezmyślną wesołością) i traktujesz go jak idiotę (jeśli mógłby wziąć się w garść zrobiłby to).
Trochę rozwagi nikomu nie zaszkodzi.
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez paula 18 lut 2006, 19:09
mi tez sie podobała ta książka, bardzo lubie wszystkie książki Cohello i polecam! A " Samotność w sieci" to też super lektura!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez arielka 18 lut 2006, 22:40
Mi myśli samobójcze są bardzo bliskie...w sumie nie opuzczają mnie od kilku dobrych lat... :(
Mam już za sobą kilka prób samobójczych, z których jedna skończyła się na pobycie w szpitalu.
Teraz boję się popełnić samobójstwo ale wiecie dlaczego?
Boję się że mnie znowu odratują... :cry:
Dlatego obmyślam plan jakiś...jak to byłoby najlepiej...
Dla mnie życie nie ma sensu :cry:
Proszę jedynie o wyrozumiałość...ja nie chcę się zabić żeby zwrócić na siebie uwagę ( tak myśli wielu ludzi ) ja już po prostu nie chcę żyć...Życie za bardzo boli...
Przepraszam jeśli kogoś uraziłam tym postem, ale gdzie mam się wygadać jak nie tu?

[ Dodano: Sob Lut 18, 2006 9:43 pm ]
P.S.co do seksu...
Może Was to przerazić...ale...NIENAWIDZĘ SEKSU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
FUJ!!!!!!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez Pitia 19 lut 2006, 13:07
PIszę tak bo wiem doskonale co to znaczy to samo ja miałem ale wziąłem się w garść i uwieżcie mi jest ze mną dużo lepiej dostałem też kopa w dupę i wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem tak zwany zimny prysznic i niektórym by się przydał na otrzeżwienie mówię wam uwierzcie mi POZDRAWIAM
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lut 2006, 13:19
Pitia napisał(a):PIszę tak bo wiem doskonale co to znaczy to samo ja miałem ale wziąłem się w garść i uwieżcie mi jest ze mną dużo lepiej dostałem też kopa w dupę i wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem tak zwany zimny prysznic i niektórym by się przydał na otrzeżwienie mówię wam uwierzcie mi POZDRAWIAM
Pitia wiesz dla kogos kto jest w depresji/chodzi o depresje-jak chorobe ,a nie o chandre,dołek czy cos takiego/ te twoje porady "wez sie w garsc" sa po prostu do D U P Y .Sory ale musiałem to napisac.Nic nie wiesz o tej chorobie...Nie przezyłes tego piekła....


arielka pisz jak najczesciej to troszeczke pomaga.

Masz zaje...fajnego kotka/awatar/Tak smiesznie macha łapką... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez arielka 19 lut 2006, 13:25
Dziękuję Korek...
Wywołałeś uśmiech na mojej twarzy...co jest w tym momencie sukcesem że ho ho!!!
Dziękuję za to że pochwaliłeś mój awatarek...Kotki to moje ulubione stworzonka...Zawsze i wszędzie mi towarzyszyły, towarzyszą i zawsze będą towarzyszyć...
Pozdrówka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lut 2006, 13:38
To masz jeszcze jednego w moim awatarku.Na utrwalenie usmiechu.Bardzo mi miło swoja droga.

PS.Jemu nic nie jest, on po prostu śpi.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez snaefridur 19 lut 2006, 14:43
Zawsze gdy chce się zabić myśle o tym że:
-Po drugiej stronie może byc jeszcze gorzej
-rodzina nie będzie "zbyt zachycona" musząc identyfikowac moje zwloki
- nie uda się i zamkną mnie w szpitalu psychiatrycznym
-uda się,ale bede musiała się strasznie męczyć zanim wreszcie zejdę

Marne powody by żyć,ale zawsze powody.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Pitia 19 lut 2006, 15:01
NO Korek niestety też prubowałem się zabić i wiem doskonale co to jest nerwica i niechęć do życia ale widziałem małą szansę na to aby jednak żyć wybacz ale ty nie dajesz ludziom z nerwicą i załamaniem żadnego wsparcia patrzysz pesymistycznie na tą chorobę ja staram się w jakiś sposób im pomóc opisując swój przykład. Nie można mówić że nic nie da się zrobić wręcz przeciwnie zawsze jest jakiś cień nadziei przykładem jestem ja . Ja byłem na dnie w szpitalu byłem stałym pacjętem(około 25 razy)w ciągu 1,5 roku i co teraz patrzę bardziej optymistycznie na życie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
11 lut 2006, 19:32
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez KOREK 19 lut 2006, 15:11
Gdzie ja napisałem" ZE NIC NIE DA SIE ZROBIC"? :shock:

Tylko takie pytanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez arielka 19 lut 2006, 15:44
Pitia napisał(a):NO Korek niestety też prubowałem się zabić i wiem doskonale co to jest nerwica i niechęć do życia ale widziałem małą szansę na to aby jednak żyć wybacz ale ty nie dajesz ludziom z nerwicą i załamaniem żadnego wsparcia patrzysz pesymistycznie na tą chorobę ja staram się w jakiś sposób im pomóc opisując swój przykład. Nie można mówić że nic nie da się zrobić wręcz przeciwnie zawsze jest jakiś cień nadziei przykładem jestem ja . Ja byłem na dnie w szpitalu byłem stałym pacjętem(około 25 razy)w ciągu 1,5 roku i co teraz patrzę bardziej optymistycznie na życie


Mam wrażenie że mylisz trochę nerwicę z depresją...
Sama nie wiem...Nie chciałam nikogo urazić...
Po prostu dla mnie (mam depresję) nic nie ma sensu...po prostu nic...ani wstanie z łóżka, anijedzenie, ani rozmowa...nikt mnie nie zrozumie, chyba że sam przez to przeszedł...
Dla mnie ważne jest to aby ktoś mnie zrozumiał, bo to przez co przechodzę to naprawdę piekło...życie jest piekłem dla mnie...
I takie małe pochwały jak np. że mam fajny awatarek to są dla mnie bardzo ważne, podnoszą trochę moją samoocenę, a to mi teraz potrzebne... :roll:
Mam nadziję że dobrze to wytłumaczyłam...i że nikogo nie uraziłam, bo wiem że wszyscy chcecie dobrze...chcecie dać nadzieję, ale do chorego na depresję nie przemawiają teksty typu właśnie "weź się w garść", "będzie dobrze"...
Może ja po prostu chcę żeby ktoś mnie zrozumiał, zrozumiał ten ból... :roll:
Pozdrawiam mimo wszystko...
P.S.Dziękuję za kotka...One zawsze potrafią wywołać u mnie uśmiech...są takie słodkie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do