W obliczu śmierci...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 22 kwi 2013, 19:47


Zakładam ten wątek, bo uświadomiłem sobie wagę problemu.

Położyłem się dzisiaj mając w planach medytację, jak zwykle sam nie wiem czemu to robię i co chcę osiągnąć. W pewnym stopniu to dobrze, bo mistrzowie twierdzą że nie warto medytować na jakiś konkretny cel tylko raczej przyjąć to co już jest. Mimo wszystko nie mogę zaprzeczyć, że pierwsza jest zawsze myśl. Najpierw myślimy co warto zrobić i dopiero siadamy do medytacji. Ale nie o tym chciałem pisać. W końcu zmęczyłem się tym całym zajęciem. Upłynęło trochę czasu i po prostu zmęczyłem się tymi wysiłkami nie usiłowania. Postanowiłem przejść na drugi biegun i zacząłem myślową analizę swojego położenia.

Wnioski? Duża część mojego doła wynika z tego, że życie wydaje mi się bezsensowne w obliczu nieuniknionej śmierci. Po co się starać, skoro i tak zostanie z nas kupka piasku. Po prostu wszystko marność. Jeśli dodać do tego fakt, że moja depresja zaczęła się równo w chwili gdy uświadomiłem sobie fakt przemijalności i nieodwracalności czasu...
W naszym świecie temat śmierci zostawiony jest badaczom zjawisk niewyjaśnionych z jednej strony a z drugiej duchowieństwu, które traktuje nas malowniczymi opowieściami, ale nic w gruncie rzeczy nie wyjaśniając i nie podchodząc do sprawy przez pryzmat humanistyczny.

No więc jak to jest? Mój zegar bije. Nie przypominam sobie, bym miał jakieś życie przed tym aktualnym. Z kolei wizja jakiegoś życia w nieskończoność, po zmartwychwstaniu etc. jest trudna do wyobrażenia, skoro taka natura rzeczy, że nawet gwiazdy żyją kilka miliardów lat i kończą swój żywot.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez refren 23 kwi 2013, 00:12
Może egzystencjalizm? "Ten kto patrzył w oczy śmierci, ten tylko istnieje" - Jaspers

post624676.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 kwi 2013, 04:05
refren, o egzystencjalizmie za dużo nie wiem, ale z tego co o nim wiem zapowiada się ciekawie. Poleciłabyś jakiegoś autora np.?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez Pieprz 23 kwi 2013, 04:13
Wnioski? Duża część mojego doła wynika z tego, że życie wydaje mi się bezsensowne w obliczu nieuniknionej śmierci.

A próbowałes odwrócić kota ogonem? Skoro nie ma znaczenia co robimy w życiu, to czemu nie robić tych rzeczy które sprawią nam satysfakcję. Ty wybierasz drogę która powoduje u Ciebie smutek i ból.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez refren 24 kwi 2013, 14:13
monk.2000, ja lubię Kierkegaarda, np Albo-Albo. Ale nie wiem czy polecam. Kierkegaard raczej nie wprowadza ładu w psychice, można ześwirować. Ale wrzucę cytat:
Niech inni mówią, że czasy są złe, ja się skarżę, że są żałosne, bo nie ma w nich namiętności. Myśli ludzkie są cienkie i nietrwałe jak koronki, a oni sami zaś żałośni jak koronczarki. Myśli ich serc są zbyt miałkie, aby być grzeszne. Robak by uważał, że takie myśli są grzeszne, ale nie człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Ich zabawy są nudne i jałowe, ich namiętności senne; spełniają swe obowiązki, owe kramarskie dusze; pozwalają sobie jak Żydzi na obcinanie monet; tylko odrobinę, myślą, że chociaż Bóg prowadzi solidne księgi rachunków, można go lekko oszukać. Co za hańba! Dlatego dusza moja wraca zawsze do Starego Testamentu i do Szekspira, tu się dopiero czuje, że prawdziwi ludzie tam przemawiają, tam się nienawidzi, tam się kocha, morduje się wrogów, przeklina się potomstwo do ostatniego pokolenia, tam się grzeszy.
/Albo-Albo/

Polecam Jaspersa, na przykład ten wykład:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TN ... encji.html

Poza tym fajne i proste omówienie filozofii egzystencjalizmu jest w książce "Współczesne nurty filozofii" A. Miś - można się ogólnie zorientować co z czym.

Osobiście lubię Kosmos Gombrowicza. Słyszałam też, że Zamek Kafki jest rewelacyjny, ale sama nie czytałam.

Klasyką egyst. jest Sartre, ale nie wiem co polecić, bo nie jestem w temacie, jeśli chodzi o niego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

W obliczu śmierci...

przez zmienny 24 kwi 2013, 18:12
Jednym z postulatów Jaspersa jest twierdzenie, że można żyć bez walki i cierpienia, napisał w jaki sposób?

-- 24 kwi 2013, 17:54 --

z kontekstu wynika, że jednak nie, może zapomniałaś dodać tam słowo 'nie' przed możliwe i wyszedł odwrotny sens.

nie widzę innego przesłania w egzystencjaliźmie jak poza tym, że:

"nie łudźcie się, nie uciekniecie od cierpienia i śmierci, świat nie ma sensu, ale możecie sobie jakiś wymyśleć".
zmienny
Offline

W obliczu śmierci...

przez vifi 24 kwi 2013, 19:50
Nie wiem czy egzystencjalizm to najlepszy nurt dla osób z zaburzeniami.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

W obliczu śmierci...

przez zmienny 24 kwi 2013, 20:01
vifi, a co jest dobre dla osób z zaburzeniami?
zmienny
Offline

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 kwi 2013, 20:54
vifi napisał(a):Nie wiem czy egzystencjalizm to najlepszy nurt dla osób z zaburzeniami.

chyba lepsza filozofia antyczna
gdy jest śmierć -nie ma nas , gdy jesteśmy my nie ma śmierci
wniosek nie należy bać się śmierci
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez Pasman 24 kwi 2013, 21:26
Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.
Ostatnio edytowano 24 kwi 2013, 22:27 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dubel
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 kwi 2013, 21:40
Pasman napisał(a):Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.

-- 24 kwi 2013 --

Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.

-- 24 kwi 2013 --

Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.

-- 24 kwi 2013 --

Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.

-- 24 kwi 2013 --

Generalnie rozmyślanie jest niezdrowe dla osób zaburzonych. Np w monarze preferuje się leczenie przez pracę fizyczną.

Ta nie myśleć i może jeszcze przytakiwać każdemu głową nawet jeśli pier.......li
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez refren 25 kwi 2013, 01:11
zmienny napisał(a):Jednym z postulatów Jaspersa jest twierdzenie, że można żyć bez walki i cierpienia, napisał w jaki sposób?

-- 24 kwi 2013, 17:54 --

z kontekstu wynika, że jednak nie, może zapomniałaś dodać tam słowo 'nie' przed możliwe i wyszedł odwrotny sens.


Oczywiście masz rację, że brakuje słowa "nie". Nie da się niestety tego poprawić.

-- 25 kwi 2013, 01:23 --

vifi napisał(a):Nie wiem czy egzystencjalizm to najlepszy nurt dla osób z zaburzeniami.


Myślę że nie należy uogólniać. Każdy może potrzebować czegoś innego. Kiedyś miałam skłonność do myślenia magicznego i fatalizmu i pewna psycholog poleciła mi egzystencjalizm.
Poza tym Jaspers mi pomógł - on był filozofem i psychiatrą i myślę, że dzięki temu miał wyczucie, czym jest zdrowie psychiczne i jego filozofia jest w pewnym stopniu odpowiedzią na niektóre zaburzenia (Ale to moja interpretacja).
Myślę też, że egzystencjaliści świetnie rozumieli czym jest człowiek - jest to byt problematyczny i przez to wyjątkowy, który nie znajdzie spokoju w prawach przyrody, które są bezduszne, ani w zrządzeniach losu, które są przypadkowe, nie może się z nimi utożsamić, może znaleźć sens przez swoją aktywność, kształtowanie siebie i przez poczucie własnej godności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 25 kwi 2013, 06:09
Mi się egzystencjalizm kojarzy z III klasą liceum, gdzie nauczycielka polskiego (mój ulubiony pedagog w tej szkole) opowiadała, że się utożsamia z tą filozofią i mówiła trochę ciekawego na ten temat. Nawet jej obiecałem że przeczytam lekturę na lekcję poświęconą powiązanemu tematowi.

Może i myślenie nie zawsze jest pożyteczne dla osób z problemami. Ja jednak bym rozróżnił na myślenie które pogłębia stan, takie natrętne myśli, które wszystko roztrząsają. Z drugiej strony może być myślenie skierowane na cel, w tym przypadku zrozumienie i poprawę sytuacji. Ja np. czasem sobie usiądę w pokoju i pozwalam sobie pomyśleć na różne tematy, na które normalnie nie miałbym czasu myśleć i mi to pomaga.

Ta antyczna filozofia jest fajna. Jednak zawsze jest to przeczycie że czas płynie do przodu a brak samego siebie jest trudno sobie wyobrazić. Wiele rzeczy, które się robi ma na celu przeżycie. Czy nie jest to absurdalne w obliczu tego, że i tak się nie uda? Skoro śmierć jest taka nieunikniona, to czemu się ją się tak omija? Za to zaburzeni mają ponoć coś takiego jak popęd śmierci, stąd niektóre zachowania autodestrukcyjne. Czasem mam taką chęć żeby coś umarło we mnie, nie mówię może o całości, ale przynajmniej jakaś część mogła by sobie pójść, by zgubić pewien ciężar i zacząć od nowa.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

W obliczu śmierci...

Avatar użytkownika
przez refren 25 kwi 2013, 20:16
zmienny napisał(a):
nie widzę innego przesłania w egzystencjaliźmie jak poza tym, że:

"nie łudźcie się, nie uciekniecie od cierpienia i śmierci, świat nie ma sensu, ale możecie sobie jakiś wymyśleć".


Świetne podsumowanie. Serio. Powinni je zamieszczać w podręcznikach, kursy filozofii byłby krótsze.

Wiedzę jednak wartość tej filozofii w tym, że świetnie czuje się w niej, że człowiek "wystaje" z reszty świata - ma potrzebę sensu i nie może bez niej żyć. Pragnie więcej sensu niż ma. Dlatego nie może zostać bierny i w miły sposób sobie wegetować. Bo coś mu nie gra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do