List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez anwet 20 wrz 2010, 21:32
circ napisał(a):W szkole nie naucza się już od dawna teologii moralnej, ani filozofii.

u mnie w szkole mieliśmy do wyboru religia albo filozofia..

na studiach również mieliśmy filozofię
anwet
Offline

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 21:38
Panna_Modliszka napisał(a):circ, a skąd wiesz czym się posługuje psychologia? Jakoś wiele razy się spotkałam z określaniem dobra, winy i konsekwencji.


Wiem stąd, że przyjrzałam się w necie jej metodom. Psychologia opisuje objawy, nie zajmuje się prawdziwymi przyczynami.
Mówi się o toksycznych rodzicach,(nie mówię tu o skrajnych przypadkach przemocy i uzależnień) czym zrywa się więzi międzypokoleniowe, zwala winą na innych i nie kształtuje postaw dobra. Nikt nie mówi o posłuszeństwie i szacunku. Uczy się nas obwiniać za wszystko rodziców, tymczasem przyczyna jest też w nas samych, w naszych eksperymentach ze złem. Mężczyźni obwiniają kobiety i odwrotnie. Matkom każe się pracować, bo jedna pensja nie wystarczy,jak było dawniej, stąd zaniedbane dzieci zestresowane kobiety. Produkuje się tym samym następnych toksycznych rodziców, którzy mają żal tylko do innych.
Tymczasem winni są przede wszystkim politycy, system, władza.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 21:40
circ, czyli mam rozumiec, że za moją depresje jest winny prezydent? :roll:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 wrz 2010, 21:42
Paranoja

Ja stawiam na Regana:PP
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 21:44
anwet napisał(a):
circ napisał(a):W szkole nie naucza się już od dawna teologii moralnej, ani filozofii.

u mnie w szkole mieliśmy do wyboru religia albo filozofia..

na studiach również mieliśmy filozofię


Tak, ale ta filozofia omija problem dobra i zła, a z religii wszyscy się śmieja, bo media pokazują świat "nowoczesny", w ktorym panuje wolność. Potem dopiero życie weryfikuje prawdę, ale już nikt tego nie potrafi prawidłowo nazwać.
Dziewczyny które zmieniają partnerów po jakimś czasie nie potrafią już odróżnić miłości od rządzy. Z czystości przed małzeńskiej świat się śmieje i winni są temu psycholodzy, którzy uważają, że seks służy rozładowaniu napięcia.
To uprzedmiotowiło kobietę, mężczyźni traktują ją jak rzecz, kobiety są poranione, albo przestają cokolwiek czuć. Nikt nie wyciąga wniosków.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 20 wrz 2010, 21:52
wiola173 napisał(a):Paranoja

Ja stawiam na Regana:PP


Kwasniewski - i prezydent, i z lewa :mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Sian 20 wrz 2010, 21:52
A ja uważam, że nie powinno się odmawiać komukolwiek prawa głosu. I w jednym się z Tobą zgadzam Circ - konfrontacja skrajnie różnych przekonań, odpowiednio prowadzona dyskusja może prowadzi do rozwoju. Osobiście mnie ta pani niczym nie uraziła, potrafię myśleć samodzielnie i tylko ode mnie zależy jaki zachowam stosunek do psychiatrów i psychologii, tak więc nie rozumiem dlaczego tak bardzo Wam ta pani przeszkadza. Ma prawo sobie swobodnie pisać o swoich przekonaniach, a my mamy prawo się z nimi nie zgadzać. Jestem bardzo ciekawa dalszego przebiegu tej dyskusji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 22:09
Paranoja napisał(a):circ, czyli mam rozumiec, że za moją depresje jest winny prezydent? :roll:

Nie wytłumaczę ci tego w trzech zdaniach.
Jesli chcesz wiedzieć, poczytaj więcej. Dowiaduj się, nie przyjmuj niczego bezkrytycznie.
http://blogmedia24.pl/

[Dodane po edycji:]

Paranoja napisał(a):Ty nazywasz to grzechem pychy, a każdy inny powiedziałby, że byłaś ślepo zakochana. Miłość to nic złego. Owszem miłość oślepia i ogłusza, ale miłość też dodaje skrzydeł.

Specjalnie dla Ciebie przepiszę Ci fragment z książki, którą mam nad łóżkiem:

Tomasz a Kempis, O Nasladowaniu Chrystusa napisał(a):Wielka to rzecz miłość.
Ona tylko czyni lekkim to, co jest ciężkie i spokojnie znosi wszelkie niepokoje.
To co gorzkie, czyni słodkim.
Miłość chce być wolna, by najskrytsze uczucie nie stało jej na przeszkodzie.
Nad miłość nie ma nic słodszego, niczego mocniejszego, niczego wyższego, niczego milszego w niebie i na ziemi.
Miłość bowiem zrodzona jest z Boga.
Miłujący daje wszystko za wszystko.
Nie patrzy na dary, lecz zwraca się ponad dobrami ku obdarowującemu.
Miłość często nie zna miary, lecz ponad wszelką miarę wrze.
Miłość ciężaru nie czuje. Nie patrzy na trudy.
Więcej chce pozyskać, niż może.
Nie powołuje się na niemożność, bo sądzi, że wszystko może i że wszystko jej wolno.
Miłość czuwa, a śpiąc nie śpi.
Znużona, nie męczy się, powstrzymywana - nie jest ograniczona, przestraszona - nie jest zaniepokojona.
Jeśli ktoś kocha - wie, co to słowo oznacza.
Miłość jest skora, szczera, pobożna, przyjemna i miła, mocna, cierpliwa, wierna, roztropna, wielkoduszna i siebie samej nigdy nie szuka.
Gdzie bowiem ktoś szuka siebie, tam odpada od miłości.
Miłość jest rozważna, pokorna i prawa.
Trzeźwa, czysta, stała, spokojna i we wszystkich zmysłach strzeżona.
Jest wierna, wdzięczna i ufna.
Kto nie jest gotów wszystkiego ścierpieć i stać do dyspozycji umiłowanego, nie jest godny zwać się miłośnikiem.
Kto kocha, wszystko co otrzymał, umieszcza poniżej ukochanego.


Tak, tyle, że psychologia mówi, że miłość to uczucie, a teologia mówi, że miłość to postawa świadomej woli, dobrej woli.
Uczucie może więc minąć, bo każde zakochanie mija, a dobra wola zostaje i zobowiazuje obydwie strony,. Wtedy uczcucia się zmieniają na głęboką miłość, która jest wzajemnym szacunkiem, przyjaźnią przywiązaniem, które nie zniewala, ale zostawia wolność i zaufanie, szczerość, dobro.

Mylimy więc zakochanie z miłością, skaczemy od zakochania do zakochania, aż uczucia się całkowicie wypalają i zostają instynkty, ludzie więc już tylko kopulują, bo potrzebują tego, albo walczą, ranią się jak wściekłe psy i nie widzą z tego wyjścia. Stąd cierpienie, depresja, lęki, brak poczucia bezpieczeństwa. W nic już nie wierzymy ani w nikogo, nawet w Boga, bo go obwiniamy za coś, czemu sami jesteśmy winni.

Do Tomasza a Kempis też często zaglądam. Któryś papież nie rozstawał się z tą książeczką.-"O naśladowaniu Chrystusa"
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 20 wrz 2010, 22:26
didol napisał(a):Osobiście mnie ta pani niczym nie uraziła, potrafię myśleć samodzielnie i tylko ode mnie zależy jaki zachowam stosunek do psychiatrów i psychologii, tak więc nie rozumiem dlaczego tak bardzo Wam ta pani przeszkadza.


Otoz, nachalna religijnoscia robi antyreklame mojej wierze. Praktykuje ja a jest mi wstyd za poglady, ktore tu przedstawia. Osmiesza tak moja religie i odstrasza od niej ludzi. Jako katolik nie chce byc z nia utozsamiany.

Obraza ludzi.

Pisze nie na temat.

Stawia sie w roli autorytetu, ktorym nie jest.

Jest hipokrytka (sprawia wrazenie osoby gleboko zaburzonej i chce uzdrawiac innych).

Podwaza nauke bez dowodow.

Cytuje nasze wypowiedzi na swoim blogu.

etc

Ma prawo sobie swobodnie pisać o swoich przekonaniach, a my mamy prawo się z nimi nie zgadzać. Jestem bardzo ciekawa dalszego przebiegu tej dyskusji.


No wlasnie wg. niej nie mamy, bo jestesmy chorzy. Ona jest "zdrowa" (takiego wala :mrgreen: ) i koniecznie musi nas uzdrowic - tak robia np. Talibowie.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 22:49
El Chupacabra napisał(a):
Otoz, nachalna religijnoscia robi antyreklame mojej wierze. Praktykuje ja a jest mi wstyd za poglady, ktore tu przedstawia. Osmiesza tak moja religie i odstrasza od niej ludzi. Jako katolik nie chce byc z nia utozsamiany.


Gdybym zadała ci kilka pytań z prostego pojmowania wiary, jestem pewna że nie dałbyś sobie rady.
Religijność większości ludzi pozostaje na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej, czyli na takim poziomie, kiedy człowiek nie ma żadnych grzechów, poza pobiciem kolegi, i żadnej odpowiedzialności, bo rodzice wszystko załatwiają. To tak, jaby ktoś, kto nauczył się pisać powiedział, że jest pisarzem.
Gdybyś był katolikiem prawdziwym, nie miałbyś z sobą takich problemów. Tak więc wiele ci się o sobie wydaje. Nie zweryfikowałeś jednak tego.

Zaraz mi powiesz, że cię obrażam, ale nie będziesz chciał sprawdzić, czy nie mówię prawdy.
Zastanów się, czy sam nie jesteś nachalny ze swoim zaprzeczaniem wszystkiemu, czego nie pojmujesz.

Czy ty tu również nie chcesz kogoś na siłę "uzdrawiać" nie mając po temu żadnych kwalifikacji?
Ostatnio edytowano 20 wrz 2010, 22:56 przez circ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Sian 20 wrz 2010, 22:53
El Chupacabra, a w którym miejscu to co pisze Circ jest niezgodne z Twoją wiarą? Zakładam, że uważasz się za katolika? Więc nie możesz jej odmówić wiedzy i znajomości Biblii. Jeśli więc uważasz się za katolika to oczywiste jest, że to co pisze circ jest niewygodne i pewnie z tego powodu ta dyskusja wywołuje takie oburzenie. Prawda jest taka, że wszystko relatywizujemy, a w religii masz powiedziane prosto co jest białe a co czarne. I żeby nie było, nie jestem jakimś moherem, nie chodzę nawet do kościoła, bo jakoś nie potrafię byc dobrą chrześcijanką na 50%. Zgadzam się, że cytowanie nas na forum jest przegięciem. W którym miejscu obraża ludzi? Bo jakoś nie zauważyłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 22:53
El Chupacabra napisał(a):
Podwaza nauke bez dowodow.



Nadto dowodów dostałeś w dwóch pierwszych moich postach.

Co do cytowania, macie tu nicki, więc jesteście anonimowi, ponadto te same problemy przewijają się tu wszędzie.
To forum publiczne, każdy może tu wejść i poczytać.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 22:58
Co do cytowania, macie tu nicki, więc jesteście anonimowi, ponadto te same problemy przewijają się tu wszędzie.

Nick jest daną osobową, która podlega ochronie. Tak jak ja bez pozwolenia nie mogę udostępniać wiadomości tu przedstawianych poza miejscami które przewiduje regulamin, tak osoby z zewnatrz nie mogą bez zgody autorów używać ich we własnych pracach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dane_osobowe
http://forumprawne.org/prawo-karne/1242 ... necie.html
http://di.com.pl/news/28022,0,Nick_tez_ ... obowe.html
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez Wujek_Dobra_Rada 20 wrz 2010, 23:02
circ napisał(a):
El Chupacabra napisał(a):
Otoz, nachalna religijnoscia robi antyreklame mojej wierze. Praktykuje ja a jest mi wstyd za poglady, ktore tu przedstawia. Osmiesza tak moja religie i odstrasza od niej ludzi. Jako katolik nie chce byc z nia utozsamiany.


Gdybym zadała ci kilka pytań z prostego pojmowania wiary, jestem pewna że nie dałbyś sobie rady.
Religijność większości ludzi pozostaje na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej, czyli na takim poziomie, kiedy człowiek nie ma żadnych grzechów, poza pobiciem kolegi, i żadnej odpowiedzialności, bo rodzice wszystko załatwiają. To tak, jaby ktoś, kto nauczył się pisać powiedział, że jest pisarzem.
Gdybyś był katolikiem prawdziwym, nie miałbyś z sobą takich problemów. Tak więc wiele ci się o sobie wydaje. Nie zweryfikowałeś jednak tego.

Zaraz mi powiesz, że cię obrażam, ale nie będziesz chciał sprawdzić, czy nie mówię prawdy.
Zastanów się, czy sam nie jesteś nachalny ze swoim zaprzeczaniem wszystkiemu, czego nie pojmujesz.

Czy tu tu również nie chcesz kogoś na siłę "uzdrawiać" nie mając po temu żadnych kwalifikacji?


Jak to powiedział kiedyś pewien cieśla ''kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie''. Ileż to agresji od Ciebie bije, pod płaszczykiem pobożnej, ''dobrej'' kobity...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do