Potrzebuję wsparcia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 paź 2016, 17:08
vera1005, witaj na forum :)

Odnośnie Twojej sytuacji uważam, że chłopak nie traktuje Ciebie do końca poważnie. Piszesz, że potrafi nie odzywać się tydzień - osoba, ktorej zależy tak się nie zachowuje. Nie ma przy tym znaczenia to, że proponuje Ci randki - może to pisać w kontekście żartu, bądź traktować Cię jako opcję awaryjną. Jesteś inteligentną i sympatyczną dziewczyną więc pewnie gościu lubi Twoje towarzystwo, natomiast nie nastawiałbym się na związek. Jak już ktoś pisał, pierwsza miłość raczej rzadko kiedy jest tą właściwą.
Najgorsze, co można zrobić, to szukać sygnałów uczucia tam, gdzie ich nie ma. A tak przeważnie robi większość zakochanych osób. Proszę, postaraj się spojrzeć na waszą relację z dystansem (wiem, że na tą chwilę to bardzo trudne).

pozdrawiam ciepło!
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 03 paź 2016, 17:10
NN4V napisał(a):Uogólnione stwierdzenie opiera się na statystyce. Konkretne przypadki nie przeczą statystycznym ustaleniom. Konkretne przypadki mają się nijak do statystyk.

Ḍryāgan, przecież to jest obiektywne aż do bólu, tak więc nie wiem, co Cię może w tym wkurzać. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 03 paź 2016, 17:13
Rabinizm, nie wkurza mnie. Śmieję się z tych statystyk i tyle.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4001
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Potrzebuję wsparcia

przez vera1005 03 paź 2016, 23:23
Dzięki za odpowiedzi :)
NN4V to miała być jednodniowa wycieczka więc seks a tym bardziej łapanie na dziecko nie wchodzi w żadnym wypadku w gre.

Tak, on nazywa to randkami, ostatnio mi sie żalił że brakuje w jego życiu miłości. Ja odczytałam to być może za jakiś sygnał dla mnie. "Przyjaźnimy" się praktycznie od roku jednak on zaczął mnie inaczej traktować pół roku temu. Zaczepia mnie cały czas, uśmiecha sie itp. Codziennie piszemy na skypie w pracy. Rozumiemy sie doskonale. Śmiejemy się z tych samych rzeczy i mamy bardzo podobne podejście do życia. Gdyby nie jego zaczepki to dalej traktowałabym go jako przyjaciela. Ale ona daje mi bardzo wiele sprzecznych sygnałów. Jednego dnia mnie wypytuje czy mam chłopaka, czy ide na randke bo ślicznie wyglądam, z kim rozmawiałam przez telefon. Jednak gdy zaprzecze to on mi mówi że kto by mnie tam chciał i śmieje sie ze mnie. Później nie odzywa sie kilka dni, ignoruje mnie a gdy np sie spotkamy na "kawe" a obecnie byliśmy już na randce, to mówi że przedstawi mnie swoim kolegom skoro nikogo nie mam. A gdy sie dopytuje o tych fajnych kolegów to mówi że nikomu mnie nie przedstawi bo nie ma dla mnie nikogo fajnego i jednoznacznie wskazując na siebie pyta się czy on nie jest fajny. Ja to odebrałam w dość oczywisty sposób. A jeśli chodzi o inicjatywe to zapraszamy sie na zmiane. Gdy za pierwszą kawe chciałam zapłacić za siebie bo wtedy do głowy by mi nic innego nie przyszło jak zwykłe spotkanie z kolegą to powiedział że następnym razem ja zapłace. I znów mnie zaprosił i on znów zapłacił. Więc od trzeciego spotkania płacimy na zmiane. W między czasie proponował mi kino i wyjazd nad jezioro i mieliśmy się następnego dnia dogadać jednak on "przemilczał" oba tematy i nic z tego nie wyszło. A z ostatniej wycieczki wykręcił sie chorym dziadkiem. Nie rozumiem po co proponuje takie rzeczy skoro od początku nie zamierzałby sie spotykać. Dlatego jestem zdezorientowana. Raz traktuje mnie zupełnie jak koleżankę a raz jak "obiekt" podrywu. Była jeszcze jedna sytuacja na "firmowym" grillu po pracy. Większość ludzi się już rozeszła i zostałam tylko ja on i 3 inne osoby w tym kolega który tego grilla zorganizował. Gdy chciałam już wracac do domu ponieważ była już północ a ja dojeżdżam 50 km wszyscy zaprotestowali oprócz niego i prosili żebym jeszcze została. Jeden kolega zaproponował mi nawet żebym spała u niego i nie jechała po nocy bo jego żona wyjechała do teściowej i moge sie przekimać na kanapie. Gdy to usłyszał wyskoczył nagle że to u niego moge spać. Dodam jeszcze że cały wieczór smsował i sie uśmiachał do telefonu. Cały czas miałam wrażenie że pisze z jakąś dziewczyną a mnie ignorował cały wieczór. Oczywiście obu panom odmówiłam i wróciłam do domu. Następnego dnia w pracy dopytywał sie jeszcze czy na pewno nie nocowałam u tamtego kolegi. Przez kilka następnych dni olewał mnie i często widziałam go właśnie z telefonem. Obecnie już nie trzyma sie tak kurczowo telefonu, nie widze by smsował czy rozmawiał po kryjomu z kimś.

Panowie jak mam rozumieć takie zachowanie? Czy on sie po prostu bawi moimi uczuciami?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 paź 2016, 21:58

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 paź 2016, 23:23
Ḍryāgan napisał(a):NN4V, weź Ty się kurna udław tą statystyką. Jak to mawiał Beniamin Disraeli: "są trzy rodzaje kłamstwa - zwykłe kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka."

Afirmacja głupoty jako racjonalizacja deficytów poznawczych?
Nie obchodzi mnie, że czegoś nie rozumiesz. To Twój problem, nie mój. Agresja jest wyrazem braku argumentu.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 03 paź 2016, 23:29
NN4V, jaka agresja? Co Ty mi tu wmawiasz? chyba swoje emocje, bo ja sobie żartuję cały czas :twisted:
vera1005
, wszystko wskazuje na to, że chłopak nie ma ukierunkowanej opcji na Ciebie - jesteś kumpelą, którą lubi, nic więcej. Z tymi "randkami" po prostu się wygłupia. Gdyby chciał, żeby coś było - to przez rok już by się zdeklarował. Chyba, że nie jest pewny swoich uczuć. Jak dla mnie nic nie wskazuje na zaangażowanie uczuciowe
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4001
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 04 paź 2016, 00:02
Nie jestem "panem", lecz z tego co przeczytałam, wnioskuję, że chłopak smali do Ciebie cholewki, jednak robi to jak ostatnia sierota. :lol: Pewnie jest nieśmiały i czeka na Twoją inicjatywę. Boi się mówić o emocjach i ukazywać uczucia.
Moja rada jest taka: pomóż mu się otworzyć. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Potrzebuję wsparcia

przez vera1005 04 paź 2016, 00:18
Rabinizm napisał(a):Nie jestem "panem", lecz z tego co przeczytałam, wnioskuję, że chłopak smali do Ciebie cholewki, jednak robi to jak ostatnia sierota. :lol: Pewnie jest nieśmiały i czeka na Twoją inicjatywę. Boi się mówić o emocjach i ukazywać uczucia.
Moja rada jest taka: pomóż mu się otworzyć. ;)


Właśnie ja też mam takie wrażenie. Staram sie jak moge ale nie chce wyjść na jakąś zdesperowaną wariatke jeśli on rzeczywiście myśli o mnie tylko jak o koleżance. Nie ignoruje jego propozycji jeśli chodzi o wspólne spędzenie nie czasu, powiedziałam mu że go lubie (on pierwszy dużo wczesniej zadeklarował sie że mnie lubi) i nawet przesłałam mu całusa na dzień chłopaka. A ja nie jestem z tych dziewczyn co nadużywają emotikonek. Nigdy tego nie zrobiła w naszej rozmowie. Więc to był "krok". Jednak jego reakcja na to była: "What? uuu dzięki".

Wcale nie musiał mi sie tłumaczyc zę idzie sam na wesele ale jednak to zrobił. Z drugiej strony tak myśle że nie miałby czasu mnie zaprosić nawet bo byłam na wakacjach przez 2 tygodnie a z tygodnia na tydzień to raczej głupio. A może tak to sobie tylko tłumacze bo podchodze do tego zbyt emocjonalnie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 paź 2016, 21:58

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 04 paź 2016, 00:30
vera1005 napisał(a): A ja zostałąm całkiem sama. Wróciłam do domu i nie mam tutaj całkowicie nikogo. Mieszkam z mamą. Jest mi strasznie smutno. W nocy chce mi się płakać.

Internet jest świetnym narzędziem. ;)


vera1005 napisał(a):Niestety w mamie też nie mam żadnego oparcia. Nigdy nie miałam. Nie mogłam jej powiedzieć że dzieci śmieją sie ze mnie bo jestem sierotą bo by mnie wyśmiała że jestem niemotą. Musiałam ze wszystkim sobie sama radzić. Od kiedy zostałyśmy we dwie to zaczeła traktować mnie jak dorosłego. Dlatego byłam bardziej dojrzalsza od moich rówieśników.

Niestety Twoja mama tak ukazywała swoją słabość. Przerzucała na Ciebie swoje lęki, wypierając się ich. Jest to mechanizm obronny w depresji.


vera1005 napisał(a):Teraz widzi że siedze w domu cały czas i mi dogaduje że jestem jakaś dziwna że sie nie spotykam z nikim. Według niej to moja wina bo mnie nikt nie lubi i nitk sie nie chce ze mną zadawać. To strasznie boli.

To raczej też wygląda na wyparcie. Być może dociera do niej, że nie wykazała się jako matka. Zamiast zmierzyć się ze swoimi problemami, woli je przerzucić na Ciebie. Postępuje bardzo niedojrzale.


vera1005 napisał(a):Zwłaszcza że od zawsze krytykowała jakąkolwiek koleżankę bym nie miała, nie mówiąc o tym że mogłabym mieć chłopaka. To by jej sie w głowie nie pomieściło. Zawsze mówiła że dziewczyny które mają chłopaków to dziwki a teraz mi wmawia że jest nienormalna bo mam 25 lat i nikogo nie mam. Nie moge sie przed nią zwierzyć bo boje sie reakcji, udaje poke face że mnie to nie rusza, że nikogo nie potzrbuje ale w głebi duszy to wyje z bólu.

Twoja mama zachowuje się bezrefleksyjnie, pesymistycznie i wszystkich zrównuje z jej wyimaginowanym obrazem rzeczywistości.
Śmiem przypuszczać, że jesteś inteligentniejsza od matki (wystarczy sam fakt, że Ty starasz się zmierzyć z życiem w sposób racjonalny), dlatego powinnaś popracować nad poczuciem własnej wartości i asertwynością wobec niej.


vera1005 napisał(a):Prosze Was o jakieś rady, wskazówki czy obiektywną opinie. Jestem bardzo zdesperowana, nie daje już sobie rady sama. Nikomu się nigdy nie zwierzałam. Wstydze sie tego i jestem jednocześnie na siebie zła bo inni mają gorzej, sa chorzy, niepełnosprawni a ja narzekam ale jestem na granicy wytrzymałości. Mój ból psychiczny jest tak wielki że nie chce mi się żyć.

Nie dawaj sobie wmówić, że to co czujesz i myślisz, jest błahe. To nasza psychika, która składa się obu elementów, czyni z nas istoty samoświadome. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez tahela 04 paź 2016, 04:37
Cześć Wera 1005.Wiele aspektów zostało przez Ciebie poruszonych.Przebija wielkie niedowartościowanie swojej Osoby wynikające z miejsca gdzie się urodzilłach i gdzie teraz mieszkasz.Co już tworzy lęki dotyczące codziennego życia.Ja mieszkam w mieście które umarło.To Wałbrzych...Czuje ten Twój lęk prze codziennymi relacjami z ludźmi dobrze znanymi i tymi obcymi...Rozwiązanie. Dążenie do Całkowitej niezależności finansowa i bytowej.Własne mieszkanie(nawet pokój wynajęty).Odcięcie emocjonalne od rodziców.Tz.pomagają,ale nie wtrącają się w życie...A miłóść (zauroczenie) do kolegi z pracy.Twoja intuicja kobieca wyczuje Jego stosunek emocjonalny do Ciebie.Zaproś go na kawę i tyle.Jego reakcja na chęć lub brak chęci na spotkanie będzie wyznacznikiem...Twoja analiza problemu pokazuje Twoją mądrość i dojrzałosć...Stać Ciebie na wiele...Odwaga tego Tobie brakuje...
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 04 paź 2016, 06:49
Staram sie jak moge ale nie chce wyjść na jakąś zdesperowaną wariatke
niech on się raczej stara, bo w każdym innym wypadku wyjdziesz na zdesperowaną. Nawet nieśmiały facet jak jest zafiksowany na kobiecie, nie będzie odwoływał spotkań ani przez tydzień się nie odzywał. To mi nie pasuje na męskie zachowania. Możliwe w tylko w przypadku jeśli sam nie jest pewny czego chce (np. został zraniony przez poprzednią kobietę i boi się nowego związku).
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4001
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez NN4V 04 paź 2016, 09:25
vera1005 napisał(a):....Panowie jak mam rozumieć takie zachowanie? Czy on sie po prostu bawi moimi uczuciami?

Nie wiem. Z mojego punktu widzenia jest bez sensu, ale też zdaję sobie sprawę z subiektywności Twojego opisu.
Najprościej byłoby zwyczajnie go zapytać. Skoro chcesz związku, buduj go na szczerości od początku.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 04 paź 2016, 13:58
To i ja coś napiszę. :)
Wydaje mi się, że Twój kolega Cię podrywa i kokietuje - całkiem świadomie uśmiechał się do komórki i nie zareagował od razu, gdy chciałaś odejść z grilla. Sprawdza Twoją reakcję. To trochę taki pojedynek - kto pierwszy pęknie i zrobi krok dalej. Myślę jednak, że on jest w takich "pojedynkach" bardziej od Ciebie doświadczony. Ty wydajesz mi się bardziej prostolinijna i delikatna od niego. Nie wiem, o co mu może chodzić. Możliwe, że tylko o seks. Zastanów się, czy na pewno do siebie pasujecie i czy warto niszczyć fajne koleżeństwo czy przyjaźń dla związku, który może się rozpaść. Może lepiej byłoby poczekać, może się trafi ktoś bardziej do Ciebie podobny i tak jak Ty prostolinijny? Bo ja nie lubię takich gierek i z mojego doświadczenia wynika, że są one bardzo powierzchowne i mają niewiele wspólnego z prawdziwymi głębokimi uczuciami... Moja rada: obserwuj go, ale niech to on działa - niech to on wykona pierwszy krok. Nie daj się mu zmanipulować.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Potrzebuję wsparcia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 04 paź 2016, 18:40
New-Tenuis napisał(a):Może lepiej byłoby poczekać, może się trafi ktoś bardziej do Ciebie podobny i tak jak Ty prostolinijny? Bo ja nie lubię takich gierek i z mojego doświadczenia wynika, że są one bardzo powierzchowne i mają niewiele wspólnego z prawdziwymi głębokimi uczuciami...

Pewnie dlatego, że ten mężczyzna jest jeszcze emocjonalnym chłopcem i prawdopodobnie nieprędko dorośnie.

Pytanie o co mu chodzi byłoby faktycznie dobrym posunięciem. Wątpię jednak, że otrzymasz konkretną odpowiedź.
Ważna jest również wnikliwa obserwacja jego poczynań, byś nie czuła się niepewnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 19 gości

Przeskocz do