Bezsensowne porzucenie pracy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 paź 2016, 18:26
Mam praktycznie 30 lat i jestem na utrzymaniu matki. Wstyd jak tak moje zycie ma dalej wygladac ...a chyba tak bedzie to pozostaje mi jedno wyjscie.
Nie Ty jedna. Ja też byłem na garnuszku rodziców nawet w późniejszym wieku i do tego jestem facetem.
W Polsce pracuje tylko niecałe 50% kobiet w wieku produkcyjnym także nie jesteś żadnym wyjątkiem, wiem że trudno się pocieszać statystykami ale nie ma się co uważać za najgorszą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bezsensowne porzucenie pracy

przez Białoczarna 05 paź 2016, 18:31
Moze i tak.ale one wychowuja dzieci. Dba o nie maz. To zupelnie inna sytuacja. Ja nawet nie potrafie zadbac sama o diebie to jedt zgroza.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 paź 2016, 18:36
Białoczarna napisał(a):Moze i tak.ale one wychowuja dzieci. Dba o nie maz. To zupelnie inna sytuacja. Ja nawet nie potrafie zadbac sama o diebie to jedt zgroza.
Musisz znaleźć męża. :mrgreen:
No ale przynajmniej szukasz pracy ja kiedyś przez ponad rok nie wysłałem żadnego cv, w ogóle pracy nie szukałem bo taki wstręt do niej miałem, Ty przynajmniej coś tam próbujesz, na razie może bez rezultatu ale może się to zmieni.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezsensowne porzucenie pracy

przez Białoczarna 05 paź 2016, 18:49
Jak bez rezultatu? Przeciez niedawno olałam dwie prace. Porażka. Nie wiem /cenzura/, chciałam oszukac los czy co. Cholera żałuje odejscia z tego wysypiska.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez kotek em 05 paź 2016, 18:56
Białoczarna, ale konkretnie lęk przed czym spowodował, że zrezygnowałaś z pracy w Biedrze?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4138
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 paź 2016, 19:02
Białoczarna napisał(a):Jak bez rezultatu? Przeciez niedawno olałam dwie prace. Porażka. Nie wiem /cenzura/, chciałam oszukac los czy co. Cholera żałuje odejscia z tego wysypiska.
Bez rezultatu w sensie podjęcia pracy. Kiedyś rozważałem zatrudnienie się w sklepie typu biedronka ale u siebie w mieście bym się wstydził, jakby mnie jakiś znajomy ze szkoły zobaczył i by powiedział że tak się zapowiadałem dobrze( że dobrze sie uczyłem i poszedłem na studia w czasach gdy jeszcze wszyscy na nie nie szli) a tak marnie skończyłem. W sumie moje ostatnie prace były nawet mniej prestiżowe niż praca na kasie ale nikt mnie tam nie widział bo nie miałem kontaktu z klientami.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bezsensowne porzucenie pracy

przez Białoczarna 05 paź 2016, 19:14
Ja bym sie nie wstydziła. Tylko ta praca na sortowni ,psychicznie z nia nie mogłam sobie poradzic i odeszlam. Glupia bylam. Widocznie do innej sie nie nadaje. Miałam ja pod nosem. Teraz nie mam nic. I sie juz nie rozwine. Beda albo mi wspolczuc albo mna gardzic.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
14 cze 2016, 19:51

Bezsensowne porzucenie pracy

przez ego 05 paź 2016, 19:54
carlosbueno, bo jednak nauka w szkole, a prawdziwe życie to zupełnie co innego. Z moich rówieśników nie znam nikogo, kto skończył jako takie dno jak ja, chociaż w czasach szkolnych, to ja byłam typem wzorowego ucznia, a oni miewali nieraz problemy przejściem z klasy do klasy. Nie wiem skąd się wziął ten stereotyp, że nauka to potęgi klucz, ucz się to wyjdziesz na ludzi. Owszem w pewnej wąskiej liczbie przypadków może tak, ale generalnie w życiu liczy się zaradność, spryt, błyskotliwość, pewność siebie, siła przebicia, niski poziom neurotyzmu. Tego szkoła już nie uczy, a prawda jest taka, że bez tego, jest się skazanym na pożarcie przez rekiny sukcesu życiowego, choćby się miało na tych durnowatych świadectwach szóstki z góry na dół. Ja z perspektywy czasu cholernie żałuję, że będąc w szkole w ogóle do jakiejkolwiek książki zaglądnęłam, przecież jak bym tego nie zrobiła, to z tym moim zjebanym mózgiem, dzisiaj też byłabym i tak w tym samym punkcie co teraz.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 paź 2016, 20:08
ego napisał(a):carlosbueno, bo jednak nauka w szkole, a prawdziwe życie to zupełnie co innego. Z moich rówieśników nie znam nikogo, kto skończył jako takie dno jak ja, chociaż w czasach szkolnych, to ja byłam typem wzorowego ucznia, a oni miewali nieraz problemy przejściem z klasy do klasy. Nie wiem skąd się wziął ten stereotyp, że nauka to potęgi klucz, ucz się to wyjdziesz na ludzi. Owszem w pewnej wąskiej liczbie przypadków może tak, ale generalnie w życiu liczy się zaradność, spryt, błyskotliwość, pewność siebie, siła przebicia, niski poziom neurotyzmu. Tego szkoła już nie uczy, a prawda jest taka, że bez tego, jest się skazanym na pożarcie przez rekiny sukcesu życiowego, choćby się miało na tych durnowatych świadectwach szóstki z góry na dół. Ja z perspektywy czasu cholernie żałuję, że będąc w szkole w ogóle do jakiejkolwiek książki zaglądnęłam, przecież jak bym tego nie zrobiła, to z tym moim zjebanym mózgiem, dzisiaj też byłabym i tak w tym samym punkcie co teraz.
Racja, ale rodzice i nauczyciele wciąż powtarzają te bzdury o tym jak ważna jest nauka i że bez niej skończysz na łopacie czy miotle. Ja jakoś bardzo dużo nie zakuwałem w szkole ale żałuje straconych nerwów na szkołę na jakieś głupie przejmowanie się ocenami, sprawdzianami a nigdy mi się to w życiu nie przydało. Mój były nauczyciel historii( akurat z niej byłem najlepszy w szkole ale to była słaba szkoła) podobno bardzo zdziwił się ze pracuje w firmie która w okolicy nie ma dobrej renomy i w mało cenionej branży, nie mógł zrozumieć że tak nisko wylądowałem, pewnie myślał że zostanę tzw kimś, no ale to nauczyciel starego rocznika i chyba ma małe rozeznanie w dzisiejszych realiach.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 20:14
carlosbueno, "nauka" a "edukacja" to dwie zupełnie różne rzeczy. Nauka to wiedza, edukacja to biurokracja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 20:21
carlosbueno napisał(a):Mój były nauczyciel historii( akurat z niej byłem najlepszy w szkole ale to była słaba szkoła) podobno bardzo zdziwił się ze pracuje w firmie która w okolicy nie ma dobrej renomy i w mało cenionej branży, nie mógł zrozumieć że tak nisko wylądowałem, pewnie myślał że zostanę tzw kimś, no ale to nauczyciel starego rocznika i chyba ma małe rozeznanie w dzisiejszych realiach.

Zapewne "słabość" szkoły determinuje "słabość" nauczyciela i "słabość" ucznia. :lol:
Przyznaj się, carlosbueno, że tak sobie pościeliłeś, dlatego się nie wysypiasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Bezsensowne porzucenie pracy

przez ego 05 paź 2016, 20:24
carlosbueno, mnie nie dziwi, że nauczyciele to powtarzają, przecież z tego niejako żyją, bo uczniowie, którzy nabiorą się na te brednie, są dla nich przecież źródłem sukcesu pedagogicznego i prestiżu jako nauczycieli, a to, że taki jaś czy małgosia, wzorowy uczeń, skończy potem jednak przy łopacie czy miotle, to już kwestia bez większego znaczenia.
A rodzicie z resztą podobnie.. "bo mój jasiu, to taki zdolny, ma same piątki, a jak tam twoja zosia?"
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 paź 2016, 20:40
A rodzicie z resztą podobnie.. "bo mój jasiu, to taki zdolny, ma same piątki, a jak tam twoja zosia?"

To jakby nie było bardzo proste metody dowartościowania się kosztem dzieci, tylko w dorosłym życiu niekoniecznie się to musi przełożyć na sukces.
A nauczyciele to osobny temat przecież oni swój często bzdurny, czy mało życiowy przedmiot uważają za najważniejszy bez którego se nie poradzisz w życiu, a prawda jest taka że to czego nauczają nigdy się w życiu nie przyda.

Przyznaj się, carlosbueno, że tak sobie pościeliłeś, dlatego się nie wysypiasz.
W sumie to już od jakiegoś 15 roku życia wiedziałem że marnie skończę, a naukę kontynuowałem dla kogoś lub dlatego żeby nie iść do pracy za szybko.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17040
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bezsensowne porzucenie pracy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 paź 2016, 21:01
Białoczarna napisał(a):Moze i tak.ale one wychowuja dzieci. Dba o nie maz. To zupelnie inna sytuacja. Ja nawet nie potrafie zadbac sama o diebie to jedt zgroza.

tez mam dziecko i pracuje. A na meza nie ma co sie ogladac, bo zleci kometa, miazga zostanie i kto zarobi na kinder?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do