Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 17:29
neon napisał(a):Paweł1979, Pracowałem, ale już tego nie robie bo mi choroba nie pozwala, i gdyby nie to, to żyłbym jak pączek w maśle bo pracować chce w przeciwieństwie do Ciebie. U mnie w rodzinie wszyscy ustawieni, ten system usuwa głównie poza nawias nierobów i bardzo dobrze! gorzej że robi to też z chorymi.

Rozumiem ze twoimi problemem egzystencjonanym jest tesknota do czasów prl-u. Cięzki przypadek nic dziwnego ze psychoterapeuci odpadają. Zostaje ci Białoruś, twój raj, tam pozwola ci żyć w sposób za którym tak teskinisz.

Nazywaj mnie jak chcesz, ale teksty typu zdechnij-bede sie za to modlił, są na poziomie świadomosci maksymalnie 13 latka, więc z takim poziomem zrozumienia swiata, zycze powodzenia z wychodzenia z choroby.


Wspolczuje choroby, jednak poza tym nie ma czego.

Moja tesknota odnosi sie do czasow, w ktorych wartosc pracy byla o wiele wyzsza do chwili obecnej, gdzie praca jest luksusem a nie przywilejem (i obowiazkiem) kazdego! Jak widzisz, za PRLu nie zyly same nieroby :). i nie wiem skad wydedukowales, ze pracowac nie chce. Nie chce z....c za groszowe stawki po kilkanascie godzin dziennie tylko dlatego, ze nie posiadam umiejetnosci stania sie wybitnym specjalista w dziedzinie informatyki lub budownictwa lub usmiechania sie jak debil aby sprzedac kolejnego bubla w jakims hiper-markecie. A niestety tak sie porobilo, ze teraz jak jestes zwyklym zjadaczem chleba, to nie stac cie praktycznie na nic i musisz dodatkowo pracowac za dwoch. Spytaj sie twojego wojka, czy w PRLu tak bylo. Czy bylo tak w latach 90tych kiedy jeszcze bylo jako tako. Ja sie juz moge zalozyc, jaka padnie odpowiedz ale ze nieszczegolnie wierze w Twoja uczcicwosc (bo forum czytaja inni i najczesciej sa to wlasnie osoby mojego pokorju czyli te, ktore nie maja nie wiadomo jakiego wyksztalcenia i umiejentosci i ktore musza zmagac sie z dosc malo przyjemnymi stronami rzeczywistosci) to moze powstrzymajmy sie od tego, aby Ci sie nie zrobilo jeszcze bardziej glupio.

Tekst ten dedykuje wszystkim slepo zapatrzonym w jakze wspanialy system kapitalizmu, ktory z wiekszosci ludzi zrobil niewolnikow i ktory odebral szanse godnego zycia. jak ktos jest katem, to zasluguje na taki los. I tyle ode mnie.

I jeszcze raz powtarzam: zejdz na ziemie, nawet jak jestes chory, zamieszkaj sam, bez pomocy rodziny. A na pytanie czemu obecny system spycha chorych to Ci odpowiem: bo jestes wedlug nich niepotrzebny wiec maja cie gdzies. Za popzredniego mialbys zapewniony dozywotnia rente z uwagi na chorobe i dodatkowo moglbys jeszcze pracowac (z ulgami)! Ale nadziwic sie nie moge, ze system ktory proboje odbierac nalezne Tobie prawa jest przez Ciebie tak wychwalany. Ale to jest wlasnie cecha wspolczesnie urodzonych-zamiast ksiazki TV, zamiast podworka komputer, zamiast wiedzy siano w glowie. Wspolczuje.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez depresja24h 27 sie 2016, 17:54
Czy możesz napisać jakie miałeś marzenia, jak chcesz by wyglądało Twoje wymarzone życie? Co sie stalo ze nie mogles ich zrealizowac? Bo piszesz między wierszami a nie wiadomo do końca o co chodzi. Obejrzyj sobie 20m2 Łukasza psycholog Katarzyna Miller może Ci trochę rozjaśni.
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 18:10
depresja24h napisał(a):Czy możesz napisać jakie miałeś marzenia, jak chcesz by wyglądało Twoje wymarzone życie? Co sie stalo ze nie mogles ich zrealizowac? Bo piszesz między wierszami a nie wiadomo do końca o co chodzi. Obejrzyj sobie 20m2 Łukasza psycholog Katarzyna Miller może Ci trochę rozjaśni.


Czy mam przedstawic szczegoly z zycia prywatnego? Sorry ale nie zamierzam tutaj przedstawiac krok po kroku tego. Tym bardziej ze to i tak nic nie wniesie.

Nie wiem, co jest niezrozumialego w tym, co pisze. System ekonomiczny jest taki jaki jest, on kreuje aktualne podaze, popyty i rodzi zapotrzebowanie na takie a nie inne zawody. ja nie umiem wpasowac sie w to wszystko.

Cos dalej niejasnego?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez depresja24h 27 sie 2016, 19:02
Jak nie wiesz czego chcesz to tego nie osiągniesz. Może dlatego ma to takie znaczenie.
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 19:07
depresja24h napisał(a):Jak nie wiesz czego chcesz to tego nie osiągniesz. Może dlatego ma to takie znaczenie.


Rzeklbym na odwrot-wiem czego chce bardzo dokladnie (jak, kiedy, ile, gdzie, po co, dla kogo itp.) ale tego nie ma. Nie ma szansy sie zadziac ze wzgledu na takie a nie inne uwarunkowania.

Czy mam jeszcze prosciej wytlumaczyc?
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez depresja24h 27 sie 2016, 19:13
Rozumiem ze nie chcesz się tego podjąć bo zajęcie jest zbyt słabo płatne?
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 19:18
depresja24h napisał(a):Rozumiem ze nie chcesz się tego podjąć bo zajęcie jest zbyt słabo płatne?


Nie. Moj problem wynika wylacznie (a moze i az) z tego, ze nie moge zrealizowac w moim zyciu rzeczy dla mnie waznych: pracy/zajecia zarobkowego, ktoreby mi dawalo satysfakcje i poczucie, ze robie cos z sensem a co za tym idzie, ulozenia sobie zycia prywatnego/osobistego/uczuciowego (wlasny dom, spokoj wewnetrzny, stabilny zwiazek).

Nie chce sie podejmowac po raz kolejny proby robienia czegos, co nawet juz nie jest slabo platne (choc to tez) ale przede wszystkim co nie daje mi jakiejkowleik satysfakcji, co wpedza mnie w nastroj silnie depresyjny, co pozbawia mnie sensu robienia czegokolwiek i wielu innych apsektow negatywnie dzialajacych na mnie.

Nie moge realizowac moich potrzeb poniewaz nie potrafie dostosowac sie do wspolczesnyc wymogow rynku pracy, potrzebnego wyksztalcenia (po czesci) oraz do kilku innych rzeczy, z ktorymi nigdy wczesniej nie mialem do czynienia i ktorych nie potrafie zrozumiec i do ktorych nie potrafie sie zaadoptowac.

Nie umiem prosciej, wybacz.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez depresja24h 27 sie 2016, 19:35
Piszesz wyżej ze dokładnie wiesz czego w życiu chciałbyś co rozumiem dałoby Ci szczęście a niżej ze nie masz odpowiedniego wykształcenia (dlaczego więc nie próbujesz podnieść swoich kwalifikacji? ) może nie masz pieniędzy na to, może brak ci wiary w siebie, może myślisz ze jesteś za stary na edukację.
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 19:40
depresja24h napisał(a):Piszesz wyżej ze dokładnie wiesz czego w życiu chciałbyś co rozumiem dałoby Ci szczęście a niżej ze nie masz odpowiedniego wykształcenia (dlaczego więc nie próbujesz podnieść swoich kwalifikacji? ) może nie masz pieniędzy na to, może brak ci wiary w siebie, może myślisz ze jesteś za stary na edukację.


Bo to nie chodzi wylacznie o wyksztalcenie. Po prostu rynek pracy jest taki a nie inny i nie ma za bardzo mozliwosci przebicia sie z tym czyms.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 19:46
To jest tak, ze jakas czesc mnie zostala na zawsze z utraconym celem, czyms co kochalem i teraz czuje sie, jakbym czesciowo ciagle byl wciaz w tamtym okresie swojego zycia, co skutecznie blokuje mi wszelkie inne posuniecia bo cokolwiek bym nie robi, zawsze odzywa sie ta utracona czesc i domaga sie jakiejs formy zrealizowania.

Kurde, nie sadzilem ze bede robic za psychoterapeute dla siebie, to jest po prostu groteska jakas.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez depresja24h 27 sie 2016, 20:10
Tego celu po prostu nie ma. Chcesz się pouzalac i żeby ktoś pouzalal się z Tobą ze kiedyś było lepiej. Źle Ci z tym ze musisz pracować tylko ze w tym systemie żyje wielu innych ludzi, którzy to robią uśmiechają się czy sprzedają żeby zarobić na swoje utrzymanie i tez niekoniecznie tego chcą. Ale masz wybór i to jest Twoja własna decyzja możesz robić coś w kierunku rozwijania własnych zainteresowań i pracy która da poczucie robienia czegoś sensownego i głębszego, możesz porzucić życie w systemie i zostać bezdomnym i zebrać na jedzenie, możesz wyjechać, popełnić samopobojstwo lub żyć dalej tak jak żyjesz. I wiesz co nikogo to nie będzie obchodzić, bo to Twoje życie i własna odpowiedzialność za nie. Twoje komentarze typu "nie myślałem ze będę za psychoterapeuta robic" jak i wcześniejsze świadczą o roszczeniowosci i braku szacunku do drugiego człowieka. Bo na Twój temat nie musiał nikt odpowiadać i nikt nie jest od spełniania Twoich życzeń.
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 27 sie 2016, 20:17
Rzeczywiscie, nie ma sensu dalej dyskutowac poniewaz zauwazam calkowity brak zrozumienia tematu, moze za duzo prochow cpacie i przestaliscie juz logicznie myslec? Nie wiem. Wiem za to, ze kompletnie nie rozumiecie tego, co ja mowie. Opacznie interpretujecie moje wypowiedzi, odnosicie sie do nich bardzo wyrywkowo i wkladacie w moje usta to, czego nie powiedzialem. Domniemywania to nie jest rozmowa tylko wytwor wlasnej wyobrazni.

Ale nie dziwie sie, skoro przecietny 20- 30- czy 40-latek dzisiaj jest tak oglupialy przez otaczajaca go rzeczywistosc, ze nie potrafi zrozumiec czegos tak prostego, jak zaburzenie polegajace na nieumiejetnosci odreagowania czegos, co przydazylo sie kiedys i ktore ciagle blokuje wszelkie inne dzialania.

Niestety, widze ze ten syndrom braku umiejetnosci logicznego rozumienia udziale sie takze wielu psychoteraopeutom, do ktorych niegdys chodzilem ale wychodzilem z poczuciem totalnego braku zrozumienia tego, o czym mowilem.

A jak Ci sie nie chce, to nie odpowiadaj, to nie ma sensu patrzac na Twoje wypowiedzi i kilku innych uzytkownikow.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

Avatar użytkownika
przez neon 27 sie 2016, 21:52
Paweł1979 napisał(a):Moja tesknota odnosi sie do czasow, w ktorych wartosc pracy byla o wiele wyzsza do chwili obecnej, gdzie praca jest luksusem a nie przywilejem (i obowiazkiem) kazdego! Jak widzisz, za PRLu nie zyly same nieroby :). i nie wiem skad wydedukowales, ze pracowac nie chce. Nie chce z....c za groszowe stawki po kilkanascie godzin dziennie tylko dlatego, ze nie posiadam umiejetnosci stania sie wybitnym specjalista w dziedzinie informatyki lub budownictwa lub usmiechania sie jak debil aby sprzedac kolejnego bubla w jakims hiper-markecie. A niestety tak sie porobilo, ze teraz jak jestes zwyklym zjadaczem chleba, to nie stac cie praktycznie na nic i musisz dodatkowo pracowac za dwoch. Spytaj sie twojego wojka, czy w PRLu tak bylo. Czy bylo tak w latach 90tych kiedy jeszcze bylo jako tako. Ja sie juz moge zalozyc, jaka padnie odpowiedz ale ze nieszczegolnie wierze w Twoja uczcicwosc (bo forum czytaja inni i najczesciej sa to wlasnie osoby mojego pokorju czyli te, ktore nie maja nie wiadomo jakiego wyksztalcenia i umiejentosci i ktore musza zmagac sie z dosc malo przyjemnymi stronami rzeczywistosci) to moze powstrzymajmy sie od tego, aby Ci sie nie zrobilo jeszcze bardziej glupio.


Naciułałeś tu sporego posta, a ja nadal nie wiem o co ci chodzi. Jestem prostym człowiekem, to moze dlatego. Jestem pewien ze wdajnosc pracy w prl-u była o 50% mniejsz niz teraz. O co ci chodzi, zwykły zjadacz i w tamtych czasach żył marnie, marnie ale zył. Telelwizor jeden na cały blok mieszkalny, rower jeden na rodzinę, teraz nie ma gdzie zaparkować, nie /cenzura/ tych bajek, w dupie sie ludziom poprzewracało. Teraz tak samo jak kiedyś, jak bardzo chciałeś i próboweałeś to zdobyć, to była duza szansa na sukces, mój wuj nie płakał na forum dla psychicznych że piasek jest racjonowany i trzeba stac po niego w kolejce . że trzeba z butelkami pojechać do zarządzy żwirowni i z miejscowymi psami wypić pare flaszek zeby tego piasku troche wiecej wycisnąć. ty masz coś poprostu z głową i tyle, jebneły ci styki, na to są leki. jestes pierwszym takim przypadkiem, bo wiekszosc tutaj gdyby była zdrowa psychicznie juz dawno by pracowała a nie tworzyła jakies wyidealizowane obrazy, to w twoim przypadku taka atrapa, próbujesz ta bajka przyklryć prawdziwy problem którego nie chcesz ujawnić, a mnie to pierdoli.

wuj nie pisze sie przez Ó, nie bierz tego ze cie poprawiam, wiele razy mnie tu poprawiali, a i czasem sie z tego powodu nasmiewali.


życze powodzenia w zyciu, paka!
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5714
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

przez Paweł1979 28 sie 2016, 11:21
To zacznij czytac, moze wtedy cos Ci sie rozjasni. Ksiazki lepiej dzialaja na rozwoj intelektu niz ogladanie TV.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do