Praca a pobyt w szpitalu

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Praca a pobyt w szpitalu

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 lut 2015, 21:30
lunatic, bo teraz tak jest ze maja gdzies człowieka i ma byc jak robot, tzn w pracy w wiekszosci. To zrezygnuj i moze szukaj jakiejs lekkiej fizycznej ale gdzie nie bedziesz mial stycznosci z tyloma osobami, sa takie prace np ukladanie towaru albo cos w tym stylu zawsze to lepsze i cokolwiek zarobisz nawet najnizsza ale bez wiekszego nerwa z ludzmi. Tez mam taka prace ze dluzsze l4 nie wchodzi w gre, w zeszłym roku miałam uwaga 10 dni zwolnienia a były takie ze człowiek by tylko lezal z przepracowania a niestety :roll:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 21:41
lunatic, Identyczna sytuacje mialam jak Twoja. I wez mnie posluchaj, bo nie chce abys sie tak meczyl.
Podstawa to odseparowanie sie od osob, ktore Tobie szkodza. Zanim to nastapi musisz przejsc terapie, aby na ten krok sie zdobyc. Ja wczesniej podejmowalam proby, ale ostatecznie wracalam do punktu wyjscia. Dopiero pol roczny pobyt w szpitalu mi pomogl, zaczelam inaczej odbierac to co przezywam. Zmienilam totalnie srodowisko, przeprowadzilam sie do wiekszego miasta obok (wcale nie trzeba uciekac na drugi koniec Polski). Poszlam najpierw na pokoj, prace mam w Zakladzie Chronionym, gdzie nie ma stresu. Od niedawna wynajmuje sama kawalerke, stac mnie na to, poniewaz za calosc place 500 zl (znajomosci ze szpitala). Po szpitalu podjelam dalsza terapie, ktora mam do dzisiaj. Moja relacja z terapeutka to jedna z najzajebistrzych rzeczy jaka mnie w zyciu spotkala. Dzieki niej i terapii w szpitalu zeszlam calkowicie z lekow.

Nie wierzylam, ze jest dla mnie nadzieja. Jesli bedziesz probowal sobie pomoc, otworza Ci sie drogi do innych rozwiazan. Mi pomoglo wyrobienie stopnia niepelnosprawnosci, szpital -gdybym tam nie poszla, nie poznalabym osoby, ktora pomogla mi z mieszkaniem, no i mojej terapeutki.

Z terapia masz rozne mozliwosci, oprocz NFZ pomoc mozna otrzymac w Mopsie-tam tez sa psycholodzy- ZA DARMO I BEZ CZEKANIA, ktorzy na poczatek podadza reke, Osrodek Interwencji Kryzysowej, Stowarzyszenie do Walki z Kalectwem i mnostwo innych placowek, trzeba tylko sie ruszyc i poszukac (wykorzystaj dzien, w ktorym bedziesz sie czul troche lepiej) ja tak robilam.

Co do kredytu, mozesz podejsc do banku i spytac o jakies odroczenie czy umozenie czesci, wiem, ze tez jest taka mozliwosc z powodu choroby czy niewystarczajacych zarobkow.

Krecenie sie w kolo lekow, to juz wiesz do czego prowadzi.. zatem najpierw terapia, potem proby zejscia.

Wez nie siedz juz tak, tylko dzialaj, po co masz tak cierpiec??
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Praca a pobyt w szpitalu

przez lunatic 08 lut 2015, 21:48
ala1983,
no to widocznie mialas szczęście, ja byłem kiedys 2 miesiace w szpitalu i nic to nie zmieniło, dostałem tylko zalecenie terapii prywatnej i tyle
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Praca a pobyt w szpitalu

przez depresja24h 08 lut 2015, 21:52
ala1983, ale takie pobyty pólroczne to chyba w ośrodkach zaburzeń osobowości (Komorów, Kobierzyn)?
Offline
Posty
402
Dołączył(a)
22 maja 2014, 22:24

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 21:55
lunatic, Sam szpital to nie wszystko, ja juz przed tym pobytem bylam w terapii. Lacznie juz kilka lat w terapii.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Praca a pobyt w szpitalu

przez lunatic 08 lut 2015, 21:56
ale na jakiej terapii? prywatnej?
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 21:56
depresja24h napisał(a):ala1983, ale takie pobyty pólroczne to chyba w ośrodkach zaburzeń osobowości (Komorów, Kobierzyn)?

No tak, jest ich kilka w Polsce.

-- 08 lut 2015, 21:00 --

lunatic napisał(a):ale na jakiej terapii? prywatnej?

Bylam na poczatku na NFZ, kiedy skonczyl mi sie limit przeszlam prywatnie. No ja mam o tyle lepiej, ze matka mi polowe placi. Wiec po 180 zl. wychodzi na glowe, wiec mnie stac na tyle.

Gdyby nie to, znalazlabym inna mozliwosc panstwowo.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Praca a pobyt w szpitalu

przez lunatic 08 lut 2015, 22:02
a zeby pracowac w tym zakładzie pracy chronionej trzeba miec stopien niepełnosprawności?
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 22:10
lunatic napisał(a):a zeby pracowac w tym zakładzie pracy chronionej trzeba miec stopien niepełnosprawności?

Tak, to wlasnie warunek. W wielu jednak pracownicy nie sa dobrze traktowani. Mi sie znowu udalo.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Praca a pobyt w szpitalu

przez lunatic 08 lut 2015, 22:14
a są jakieś negatywne konsekwencje takiego stopnia niepełnosprawności? chodzi mi o to czy jakbym poczuł się za jakiś zcas lepiej czy to znów nie działałoby na moją niekorzysć ze mnie potem nikt nie bedzie chciał przyjać z takim orzeczeniem

-- 08 lut 2015, 21:16 --

poza tym ile z tym jest załatwiania, jakbym chcial cokolwiek załatwiać to najpierw musiałbym sie odciac od wszystkich a nie na odwrót
juz sobie wyobrazam co by było w domu jakbym nie chodził do pracy tylko załatwiał tego typu rzeczy
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 22:17
lunatic napisał(a):a są jakieś negatywne konsekwencje takiego stopnia niepełnosprawności? chodzi mi o to czy jakbym poczuł się za jakiś zcas lepiej czy to znów nie działałoby na moją niekorzysć ze mnie potem nikt nie bedzie chciał przyjać z takim orzeczeniem

Orzeczenie mozesz wyrzucic do smietnika, jesli sie Tobie nie podoba. Pracodawca nie dowie sie, jesli sam mu tego nie powiesz.

-- 08 lut 2015, 21:18 --

poza tym ile z tym jest załatwiania, jakbym chcial cokolwiek załatwiać to najpierw musiałbym sie odciac od wszystkich a nie na odwrót
juz sobie wyobrazam co by było w domu jakbym nie chodził do pracy tylko załatwiał tego typu rzeczy

No i wlasnie... z takim nastawieniem to Ci mozna doradzac.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Praca a pobyt w szpitalu

Avatar użytkownika
przez Meg1985 08 lut 2015, 22:33
lunatic weź się chłopaku w garść. Zobacz ile ludzi stara się Ci w jakiś sposób pomóc. A Ty wszystkie wskazówki i rady odpierasz niczym tarcza. Zobacz ile osób pisze, że Twoja rodzina jest toksyczna i ma na Ciebie bardzo zły wpływ. Przemyśl to. Wiem, wiem, zaraz napiszesz, że na przeprowadzkę potrzebna jest kasa i w ogóle na wszystko potrzebne są pieniądze. Otóż nie mój drogi. Jestem tego doskonałym przykładem. Zgłosiłam się po prostu do dobrej agencji pośrednictwa pracy, która rzetelnie dba o interesy klienta. Załatwili mi pracę, mieszkanie. Poznałam dużo Polaków, którzy również wyciągnęli pomocną dłoń. A przyjechałam tu 3 miesiące temu z 300 euro w portfelu. Jest ciężko, nawet bardzo, szczególnie gdy coś mówisz, a nikt nie wie, o co Ci chodzi, ale wiem, że dam radę, tylko muszę w to wierzyć. Ty też musisz zacząć w siebie wierzyć !!! lunatic obiecaj mi tu i teraz, że zaczniesz choć trochę w siebie wierzyć!!!!!!
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

Praca a pobyt w szpitalu

przez lunatic 08 lut 2015, 22:57
Meg1985,
no i po co te porównania, rownie dobrze moglbym napisac ze kiedys na sertralinie moje problemy zniknęły po 3 tygodniach i wrociłem na studia i jakie to jest łatwe
dobrze sie wszystko mowi jak sie wszystko uklada, wtedy wszystko wydaje sie takie proste,jechalas do pracy w nieustabilizowanym samopoczuciu ze skutkami ubocznymi leku? ja wieczorem wyladowałem na pogotowiu z drgawkami a nastepnego dnia musialem byc w pracy
jakby coś Ci sie nie ulozylo za granica masz swiadomosc ze nie masz do czego i do kogo z powrotem wracac?
wiesz jaka jest roznica miedzy narastającymi problemami od dziecinstwa od chwilowego załamania nerwowego?
wiesz jak jest jak bierzesz ktorys z kolei lek a sie okazuje ze on nie dziala?
nie wiesz tego, masz inna sytuacje to mi nie pisz wez sie w garść
ja zeby podjac jakąkolwiek decyzje musze wziąć pod uwage wiele innych czynników, musze brać pod uwage wszystkie mozliwe zagrozenia z tego wynikające, bo do tej pory tego nie robiłem i jest przez to tak jak jest, bo nie sztuką jest podjąć jedną pochopną decyzje a potem wpakowac sie w jeszcze wieksze problemy, jakbym miał choc jeden punkt zaczepienia na ktorym moglbym sie oprzec to sytuacja bylaby inna, a tak kazda decyzja moze wywolac jeszcze gorsze konsekwencje niz to jest do tej pory
najchetniej wyniósłbym sie jak najdalej stąd, ale zdrowy rozsądek mi podpowiada ze w moim stanie istnieje ryzyko ze odizolowanie od czynnikow szkodliwych i tak nic nie pomoze bo problem jest za bardzo nawarstwiony i tak samo jak teraz nie dam rady pracowac tak samo bedzie pozniej, tylko ze do domu juz powrotu nie bede mial
Offline
Posty
5335
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Praca a pobyt w szpitalu

przez ala1983 08 lut 2015, 23:00
lunatic, Czy rodzina Ci powiedziala, ze jak sie raz wyprowadzisz to potem nie bedziesz mial juz powrotu?
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do