pilna pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

pilna pomoc

przez carnemma 13 sty 2015, 06:56
Nie wiem dlaczego tutaj piszę, chyba podświadomie szukam pomocy chociaż nie liczę na cuda... Od półtora roku biorę narkotyki, jestem uzależniona przyznaję. Często miewam depresję. Ale teraz tyle problemów pojawiło się, z którymi już sobie nie radzę. Oczywiście różne substancje pozwalają się tak nie przejmować. Zwykle jestem silna ale tym razem przerasta mnie to wszystko. Jestem z tym sama. Od kilkunastu godzin walczę z myślami samobójczymi. Sama się boję o siebie już ale nie mogę się opanować. Boję się że ulegnę zaraz. Chce się zabić! Chęć zazycia kilku gramów amfetaminy, metafedronu i środków nasennych jest taka silna. Nigdy aż tak bardzo źle nie było. Nie mam nikogo na kogo mogłabym liczyć. Stety bądź niestety boję się bólu fizycznego, boję się śmierci i to mnie powstrzymuje od zażycia tego wszystkiego. Bardziej boję się jednak, że za chwilę chęć uwolnienia się od bólu psychicznego, chęć definitywnego odejścia będzie silniejsza od tego ludzkiego strachu przed bólem fizycznym. Przecież ten będzie trwał krótko. Najgorzej jeśli to przeżyje. Jestem silna i powiedzmy, że zdrowa, bo mało choruję. Boję się że to mnie nie zabije i będę warzywem, któremu z obawy przed kolejną próbą samobójczą nie dadzą nawet noża do obiadu do ręki. Tym bardziej nie chce być zależna od kogoś. Te plastikowe torebki z białą śmiercią tak kuszą. Przeżywam również rozstanie z moją miłością, która za kilka godzin wstanie i zacznie znów atakować mnie przez telefon. Myślałam,że jestem zimną su*ą ale jednak mam jeszcze uczucia :( nie opanuję zaraz tych emocji.... Zdrowy rozsądku wracaj zanim będzie za późno.... Moje być czy nie być to kwestia kilku godzin. Proszę o odpowiedź w stylu, że warto żyć... Błagam o wsparcie, pomoc duchową.... Co mam zrobić, jak sobie pomóc na tą chwilę? Nie mam możliwości w najbliższym czasie skorzystać z fachowej pomocy, z resztą i tak wiem jak to wygląda... Mam 19 lat nie chcę chyba mieć już nagrobka i trumny....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 sty 2015, 06:52

pilna pomoc

Avatar użytkownika
przez warrior11 13 sty 2015, 09:05
carnemma, Jeżeli jesteś uzależniona,trudno Ci będzie uwolnić się od tego syfu o własnych siłach..Czemu uważasz,że nie możesz skorzystać z fachowej pomocy?..Przecież jest wiele ośrodków,w których możesz otrzymać bezpłatną,niezbędną pomoc...Najlepiej wyrzuć teraz te torebki,które Cię kuszą i zgłoś się do Monaru lub innego stosownego ośrodka..jesteś młoda,życie jest dopiero przed Tobą,nie poddawaj się,zawalcz o siebie i o swoje zdrowie
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

pilna pomoc

Avatar użytkownika
przez Patryk29 13 sty 2015, 09:56
carnemma, Jezeli na prawde chcesz zyc, oto moje rady:
Zadzwonic do psychiatryka powiedziec ze masz mysli samobójcze i jestes o krok od ich realizacji, ze nie dajesz rady i wogóle,
lekarz oceni po jakims czasie co dalej robic, jak juz ogarniesz sie troche psychicznie to od razu na terapie musisz sie zapisac, sama nie dasz rady, boze dzieci jak wy sobie zycie marnujecie, mefedron to szajs jakich malo szybko uzaleznia i robi konkretny burdel w glowie, jezeli teraz zdecydujesz sie na zmiane swojego zycia, to wylizesz sie z tego, ale jak bedziesz cpala dalej nie dozyjesz 25 urodzin, tak brutalne, ale tak musi byc.

Na pocieszenie powiem ci ze w twoim wieku mózg ma jeszcze duze zdolnosci naprawcze, pewnie przez jakis czas bedziesz musiala brac leki, ale minie ci.

pozdrawiam, ogarnij sie szkoda zycia
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pilna pomoc

przez exodus! 13 sty 2015, 11:14
carnemma, jesteś (byłaś) na zejściu, ale wiele pozytywnych słów piszesz, że chcesz walczyć, przyznałaś się że jesteś uzależniona, rozpocznij proces leczenia, ćpanie to taka słaba rzecz, najłatwiej się ucieka od problemu. Jesteś jeszcze młoda ogromna szansa na sukces, bez brnięcia w gówno i szlam który będzie Cię zalewał aż po same usta, wtedy się tym zachłyśniesz i umrzesz. Trzymaj się zacznij leczenie, odstaw białko!
exodus!
Offline

pilna pomoc

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 13 sty 2015, 11:31
carnemma, idź na odwyk - dasz radę! Jesteś na początku swojego życia i wszystko, ale absolutnie wszystko może się zmienic. Życie potrafi byc piękne, tylko trzeba dac mu szansę. A na prochach nie ma jak się udac. Trzymam za ciebie kciuki!
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

pilna pomoc

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 13 sty 2015, 12:14
carnemma, dziewczyno jesteś młoda,całe życie przed Tobą.Ja chodzę na psychoterapię do Ośrodka Pomocy i Terapii Uzależnień,ostatnio przyjmowali na oddział chłopaka,na oko 18lat,zgłosił się do nich sam.Musisz szukać realnej pomocy,my możemy Ci tylko podpowiedzieć co możesz ewentualnie zrobić.
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do