"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 paź 2007, 01:40
Mooni-jestem tego samego zdania co morpheusRazem przezwyciężycie wszelkie doły i lęki!!!!!!!!!!!
A u mnie dół , u psychologa byłem,nie wiele z sesji dzisiaj wyniosłem...ehh ogólnie szkoda gadać :cry:

korres1-wszystko jeszcze będzie ok ;) <tule mocno>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Mooni 16 paź 2007, 10:13
morpheus napisał(a):rozmawiajcie ze soba


tak tez robię. staram się. Tylko mam chwilowa załamkę. Ale przejdzie.



slitzikin napisał(a):Rodzinna psychoterapia


bo to na pewno jest dobre. Muszę opracowac plan działania ;)



człowiek nerwica napisał(a):nie wiele z sesji dzisiaj wyniosłem


niestety, nie zawsze wychodzi się z terapii radosnym. Ja też tak mam. Darek, spróbuj zmienić swoje nastawienie do siebie samego. Więcej samozaparcia. Wiem, że potrafisz :D


korres, przytulam mocno. Też mam czasem taka ochotę, żeby zniknąć. Nie wszystko jest różowe. Ale jakby wszystko było cacy, zanudzilibyśmy się na śmierc (no, w najlepszym przypadku kazdy by kilka razy dziennie wymiotował od tego lukru).
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez anette 16 paź 2007, 11:10
w nocy zrozumiałam jak bardzo jestem samotna. jestem niewygodna dla znajomych, bo histeryzuję i rozpaczam. najchętniej nikt by się do mnie nie odzywał i zostawiliby mnie na pastwę losu. zaczęłam płakac....nie potrafiłam złapac tchu.... nikt mi jednak nie odpowiadał. a przecież do cholery nie śpią o 22....
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mooni 16 paź 2007, 13:35
anette napisał(a): nikt mi jednak nie odpowiadał


mój małżon tez nie kapuje, o co tak naprawdę chodzi. Cholera mnie przez to bierze, bo widzę, że on nawet nie próbuje zrozumieć.
anettko, nie przejmuj się nimi. Skoro oni cię nie rozumieją, może nie warto na siłę się ich trzymać? Ale czy ty wogóle próbowałaś im wytłumaczyć, co ci dolega?
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez anette 16 paź 2007, 13:49
niby są moimi przyjaciółkami,niby znają mnie najlepiej. ciągle mówię, ale ciągle nie mam odpowiedzi
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

przez Matthew 16 paź 2007, 14:37
Jest do dupy!!!!!!!!!!!!!!!

Najlepszym wyjściem byłoby nigdy sie nie urodzić.
"So close no matter how far..." No właśnie. Najprostsze rozwiązania są najbliżej - w nas.
I to boli najbardziej...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 wrz 2007, 21:59

przez Pstryk 16 paź 2007, 16:13
Ojoj, widzę, że dzisiaj jakiś czarny wtorek :?
Pamiętajcie, że mamy siebie nawzajem :!:
Tulam wszystkich jęczących ;)
Pstryk
Offline

przez Pstryk 16 paź 2007, 17:35
Polina napisał(a):Jednak ten fatalny błąd został już popełniony-i nie ma w tym naszej winy.

Aż mnie ciarki przeszły... Bo kiedyś w złości też tak myślałam, ale jak sobie pomyślę, że moje dziecko miałoby mi tak powiedzieć.... Brrrrrrrrrr
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 paź 2007, 20:08
A ja mam kolejny powód do jęczenia łeeeeeeee...
Z dnia na dzień co raz gorzej widze.......już teraz ledwo literki widze z bliskiej odległości.. :cry: ...
Kurcze ja chyba oślepne bo naprawde z dnia na dzień jest coraz gorzej :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 16 paź 2007, 20:11
Darek, co się dzieje z Twoimi oczkami :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 paź 2007, 20:50
Moje oczka bardzo słabo widzą :cry:
Zresztą od dziecka okulary nosze... :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez morpheus 16 paź 2007, 22:17
zarzywajcie witaminy a oczka towas bola od siedzenia przed tym kompem i ciaglego wpatrywania sie w te monitory :P na spacer !!!
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Avatar użytkownika
przez groskova 17 paź 2007, 02:27
ojjj Polina znam ten bol. tzn bol zebow i brak ubezpieczenia. Jak wrocilam do polski (cale dwa tygodnie temu;p) wybralam sie do psychiatry. W rejestracji pokazalam jakis juz nieaktualny papierek o tym ze jestem wpisana w ubezpieczenie mamy i powiedzialam pani w rejestracji ze studiuje na uniewerku. i myslalam ze zalatwione, jakos sie uda. tymczasem lekarz zaczal mnie wypytywac o moje zycie, jemu przeciez nie moglam klamac, powiedzialam nie ucze sie i nie pracuje a ten sie zaczal na mnie wyzywac ze oklamuje sluzbe zdrowia:(((( grrrrrr.... powiedzialam ze tylko szukam pomocy i jak ja dostane to znajde prace i bede legalnie przychodzic na wizyty. na szczescie sie odczepil. A zeby tez mnie bola, kurde u dentysty ten sam numer bede musiala zrobic:(((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Matthew 17 paź 2007, 15:05
Chce mi sie płakać. :cry:

Mój szacunek do życia powoli słabnie.
Śmierć jest wybawieniem. Jeszcze trochę i się może w końcu przemogę. Naprawdę nie widzę już żadnego sensu. A jak sie nie zabije to chociaż pójdę przed siebie i będę szedł dopóki nie padnę i zgnije w jakimś lesie albo polu. Nikt nawet się nie przejmie, że mnie nie ma. :cry:
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
"So close no matter how far..." No właśnie. Najprostsze rozwiązania są najbliżej - w nas.
I to boli najbardziej...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 wrz 2007, 21:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do