Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 20 lis 2013, 16:15
Witam,

Potrzebuję tego, żeby ktoś mnie wysłuchał. Może doradził. Nie wiem na ile mój przypadek jest rzadki/częsty, wiem za to, że dla mnie to najgorsza rzecz na świecie. Ale domyślam się, że skala problemu zależy od punktu widzenia. Może dla was będzie się wydawało to mało znaczące, ale mimo wszystko przedstawię to.

W dotychczasowym życiu można by powiedzieć, że miałem z górki. Kochająca rodzina, garstka znajomych, przyjaciel czy przyjaciółka. Zero podstaw by w przyszłości mogło zdarzyć się to co się zdarzyło. No ale do rzeczy. Jestem studentem. Od kilku lat mieszkam w akademiku, i tu też poznałem pewną dziewczynę. Nazwijmy ją X. Do tej pory miałem już za sobą jakieś mniejsze/większe związki i po ich skończeniu, jakoś szybko potrafiłem się pozbierać, ale z X jest inaczej. X poznałem przypadkiem, gdy trafiła jako współlokatorka mojej znajomej. Jeśli ktoś wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, to mogę mu zagwarantować mu, że to było to. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Niestety był pewien problem. Ona już z kimś była. Wiedziałem o tym, ale nie robiłem sobie wiele z tego, dlatego przy naszym drugim spotkaniu (na pierwszym udzielałem jej korepetycji) już się do siebie zbliżyliśmy. Później było między nami burzliwie, ale byłem tak zafascynowany X, że nie za bardzo potrafiłem racjonalnie myśleć. Dlatego miałem z Nią kilkumiesięczny burzliwy romans (zdradziła ze mną swojego obecnego partnera, z którym prawie 4 lata), który zakończył tamten związek a mnie pozwolił być w końcu z X.

Sielanka trwała prawie 2 lata, kiedy to mieszkaliśmy razem. Przez ten czas ja tylko głębiej zapadałem się w tą miłość.

Jak w każdej sielance w końcu zaczęło się psuć. Zacząłem być zazdrosny o wspólnego znajomego. Zaczęły się awantury. Widziałem, że się ode mnie zdystansowała. Następnie mnie zostawiła. Kilka dni po rozstaniu dowiedziałem się, że mnie zdradziła przed zostawieniem mnie. Z tą osobą, o którą byłem zazdrosny.

I teraz finalna część:
Minęły 2 miesiące od tego co opisałem. Rozumiałem, że po tym wszystkim każdy byłby przybity, więc starałem się żyć dalej. Znalazłem pracę. Zacząłem grać na klawiszach. Odnowiłem wszystkie kontakty z znajomymi, których zaniedbałem przez to, że starałem się być tylko dla X. Mimo tego wszystkiego nie potrafię sypiać, ciągle chodzę niewyspany i zmęczony. Nie potrafię się z niczego cieszyć. Nie pamiętam kiedy ostatni raz zapomniałem o niej, albo uśmiechnąłem się. X mieszka kilka metrów obok mnie [zalety ciasnych akademików] i słyszę ją ciągle. Ba, czuję zapach jej perfum jeśli tylko wyjdę przed pokój. Nie mogę jeść. Zmuszam się do tego jeśli już jestem strasznie słaby. Ciągle mam łzy w oczach bo nie potrafię uwolnić się od myśli o Niej. Ciężko mi oddychać, już w zasadzie cały czas. Nie widzę sensu, żeby wstawać rano z łóżka a sen nie przynosi spokoju. Nie wierzę, że w życiu może spotkać mnie jeszcze raz takie uczucie, dlatego nie mam motywacji, żeby robić cokolwiek. Do tego widzę, że przyjaciele starają się mi pomóc, pocieszyć, podnieść na duchu, ale to nie działa. Przez co przejmują się mną jeszcze bardziej, co tylko pogarsza moje samopoczucie. Ostatnio doszły do tego myśli samobójcze. Mam wrażenie, że w życiu osiągnąłem już szczyt szczęścia, i wszystko co najlepsze za mną. Korzystałem z pomocy psychologa, niestety człowiek ten, albo nie nadaje się do swojej pracy, albo po prostu nie był w stanie mi pomóc. Zamierzam wybrać się do psychiatry po pomoc w ciągu najbliższych dni, ale bardziej liczę już chyba na jakieś "prochy" niż na faktyczną pomoc. Myślę też o próbie odzyskania X bo w zasadzie nie mam nic do stracenia. Każdy dzień jest męczarnią.

Wiem, że mój problem jest błahy dla ludzi, którzy naprawdę dużo przeszli i mają w życiu ciężej. Niestety nie jestem w stanie poradzić sobie z tym sam i mam zamiar szukać pomocy gdzie tylko się da. Chciałbym was spytać jak znaleźć w sobie wiarę w lepsze jutro skoro nie mam siły walczyć i najchętniej odciąłbym się od tego wszystkiego byleby nie cierpieć już dłużej.


tl;dr
Zostałem zdradzony i porzucony przez osobę, którą mijam codziennie i w której ciągle jestem szalenie zakochany. Wpadłem w depresję. Nie chce mi się żyć. Jak walczyć o siebie?
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 lis 2013, 16:29
S♂♂, masz fajny nick. Żaden problem nie jest błahy. Każdy dzwiga swoje brzemię. Nie wiem może zwyczajnie zdystansuj się. Nie utrzymuj z nia żadnych kontaktów. Bywaj w innym otoczeniu. Z czasem zelżeje ból bo zdradzie.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 20 lis 2013, 16:40
Mnie już nie boli zdrada. Po prostu nie wierzę, że w życiu będę miał szansę spotkać kogoś lepszego. A nie chcę żyć z przeświadczeniem, że to co najlepsze już za mną. A zmiana otoczenia jest tu raczej niemożliwa bez zmian w życiu. Studia na tej samej uczelni/wydziale. Mieszkanie w tym samym akademiku. Wspólni znajomi...
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 20 lis 2013, 16:43
S♂♂, skoro Cię zdradziła to zbyt dobra ona nie była. :? Jesteś studentem, mieszkasz w akademiku czyli jesteś bardzo młody a to nie jedyna dziewczyna która zaistnieje w Twoim życiu. ;)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

przez *Ai* 22 lis 2013, 00:28
Szczerze bym Ci współczuła, gdyby nie to, że odbiłeś ją innemu. Spodziewałeś się miłości do grobowej deski?
*Ai*
Offline

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez Łapa 22 lis 2013, 01:04
Ja rzuciłem studia, żeby nie przebywać ze swoją ex w jednym instytucie :P
Ale nie wiem czy to dobry przykład. Myślę, że powinieneś się przeprowadzić, może do innego akademika? Przebywanie tak blisko z tą osobą tylko wydłuży Twoje cierpienia, które i bez tego mogą trwać pół roku, rok?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 22 lis 2013, 04:15
Supernova, :shock: o kurde odbiłeś ją innemu. Nie doczytałam tego przez NN :oops:
S♂♂, nieładnie bardzo nieładnie :evil:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez pysiunia 22 lis 2013, 06:31
S♂♂ napisał(a):Po prostu nie wierzę, że w życiu będę miał szansę spotkać kogoś lepszego.


Czy Ona była taka dobra, że lepszej sobie nie wyobrażasz ?
Jaka dobra, skoro puszczała się z kolegami na lewo i prawo ?!
Ciesz się, że rozstaliście się. Na pewno nie chciałbyś takiej żony, która byłaby z Tobą, a puszczała się z Twoimi kolegami.

Czas leczy rany...
Jeśli to depresja - udaj się do psychiatry. Dostaniesz leki, które złagodzą Twoje dolegliwości.
Poza tym powinieneś udać się do psychoterapeuty i przepracować problem.
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 23 lis 2013, 15:45
Wiem jak postąpiłem i nie jestem z tego dumny. Wtedy byłem zakochany i przekonany, że robię dobrze i ,że skoro Ona nie jest z nim szczęśliwa to tak naprawdę wszystko jest ok. Widocznie tak miało być. Teraz wiem, że w porządku, był tylko ten jej ówczesny facet. Źle mi z tym co zrobiłem ale czasu nie cofnę.

Byłem u psychiatry. Dowiedziałem się, że mam nerwicę i depresję. Dostałem Velaxin do codziennego użytku i Neurol do brania w razie potrzeby. Do tego umówiłem się z psychoterapeutą i zamierzam się przeprowadzić, jeszcze miejsca nie znalazłem, ale myślę, że w przyszłym tygodniu uda się coś załatwić. Już raz próbowałem się przeprowadzić. W ubiegłym miesiącu. Ale po znalezieniu miejsca zrezygnowałem. Sam nie wiem czemu. Mam nadzieję, że tym razem doprowadzę to do końca.

Czytałem trochę o tym Velaxinie i trochę boję się później odstawienia go. Z tym ponoć są problemy...
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez kotyk 23 lis 2013, 16:14
zdradziła z Tobą swojego chłopaka - naprawdę myślałeś, ze nie będzie zdolna do powtórzenia tego samego z kimś innym? ale rozumiem, zauroczenie zaślepia.

byłam w podobnej sytuacji - wyprowadziłam się z akademika i ograniczyłam kontakty ze wspólnymi znajomymi do niezbędnego minimum (nie dało się uniknąć ich całkowicie - byliśmy w jednej grupie na roku). ogarnęłam się dopiero po usunięciu wszelkich dróg kontaktu z byłym i wejściu w nową relację, a i tak zajęło mi to chyba ze dwa lata. nie jest proste - ale jest możliwe.
natomiast mieszkanie obok siebie na pewno Ci tego nie ułatwi.

możesz czuć pokusę spróbowania jeszcze raz, ale to bardzo zły pomysł, jeżeli jej na Tobie nie zależy.. ;s
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
17 paź 2013, 09:54
Lokalizacja
waw

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 23 lis 2013, 17:31
kotyk napisał(a):zdradziła z Tobą swojego chłopaka - naprawdę myślałeś, ze nie będzie zdolna do powtórzenia tego samego z kimś innym?

Wiem, że to absurdalnie brzmi, ale tak, wierzyłem, że będzie inaczej. Nawet próbowałem rozmawiać na ten temat.

kotyk napisał(a):możesz czuć pokusę spróbowania jeszcze raz, ale to bardzo zły pomysł, jeżeli jej na Tobie nie zależy.. ;s

Poczułem tą pokusę. Spróbowałem. Zostałem odrzucony drugi raz. Oczywiście ze łzami w oczach mówiła mi, że nie jest tego warta i mnie nie rozumie. Ale nie da się...

Co masz na myśli pisząc:
kotyk napisał(a):ogarnęłam się dopiero po usunięciu wszelkich dróg kontaktu z byłym
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez kotyk 23 lis 2013, 19:05
S♂♂ napisał(a):Co masz na myśli pisząc:
kotyk napisał(a):ogarnęłam się dopiero po usunięciu wszelkich dróg kontaktu z byłym
żeby odciąć się od myśli o nim usunęłam z telefonu jego numer, zablokowałam na fb, żeby nie wiedzieć, co się u niego dzieje, nie pytałam o niego znajomych. korciło mnie czasem, żeby się do niego odezwać, spróbować odnowić kontakt, ale zmuszałam się, żeby tego nie robić. z czasem wspomnienia dręczyły coraz mniej i inne rzeczy zajęły jego miejsce.
nawet jeżeli teraz wydaje Ci się, że nigdy nie przestaniesz o niej myśleć i że już nigdy w nikim tak się nie zakochasz.. to naprawdę minie, jeżeli przestaniesz zadręczać sam siebie. byłam tam i choć teraz trudno mi przypomnieć sobie emocje, jakie wtedy czułam, pamiętam, że potrafiłam nie jeść, przepłakać cały dzień, praktycznie rzucać się o ściany, na każde wspomnienie miałam łzy w oczach.
każdy radzi sobie z tym inaczej, niektórym zabiera to więcej czasu, niektórzy potrzebują wsparcia znajomych, inni zajęcia pochłaniającego większość uwagi. spróbuj znaleźć swój sposób..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
17 paź 2013, 09:54
Lokalizacja
waw

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 23 lis 2013, 21:57
kotyk, dzięki za rady. Trafiają do mnie słowa ludzi, którzy przeszli przez coś podobnego. Postaram się iść tym tropem i po prostu zacząć gdzieś z jak najdalszej odległości od niej. Nawet nie wiesz jak opis zachowań z "tamtego" czasu pokrywa się z moimi zachowaniami z ubiegłych tygodni. Ale wiem, że trzeba z tym walczyć. Muszę tylko znaleźć sposób na to jak walczyć.

Kika7 napisał(a):Czy Ona była taka dobra, że lepszej sobie nie wyobrażasz ?
Jaka dobra, skoro puszczała się z kolegami na lewo i prawo ?!

Do mnie dociera to, kim była ta dziewczyna. Potrafię sobie wszystko racjonalnie wytłumaczyć. Ja po prostu nie mam wpływu na to co do niej czuję i co w ogóle czuję teraz. Nie potrafię zapanować nad tym...

Supernova napisał(a):Spodziewałeś się miłości do grobowej deski?

Tak. Wiem, byłem głupi i zaślepiony. Ale tak właśnie to widziałem.

Łapa, dzięki za radę.
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

Jak znaleźć iskierę wiary w przyszłość po porzuceniu?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 23 lis 2013, 22:11
Kika7 napisał(a):
S♂♂ napisał(a):Jaka dobra, skoro puszczała się z kolegami na lewo i prawo ?!
Ciesz się, że rozstaliście się. Na pewno nie chciałbyś takiej żony, która byłaby z Tobą, a puszczała się z Twoimi kolegami.


Jakaś nadinterpretacja, może na podstawie własnych doświadczeń? Bo autor napisał, że zdradzila go ze znajomym. Chyba jest różnica między puszczaniem się na lewo i prawo, a pojedyncza zdradą? chyba że w przypadku kobiet każda zdrada świadczy o puszczaniu się, przynajmniej według Ciebie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do