Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez 331ania 03 lut 2007, 23:28
sprobuj jeszcze raz zbadac tarczyce,krew na tsh,a ppozniej jesli wynik bedzie ok to przejdz sie do psychologa,bo kilka twoich objawow to moga byc objawy depresji ale niektore wcale do niej nie pasuja wiec moze to byc cos polaczone-jakies dwie choroby-ale wiedz ze w chorobach tarczycy mozna miec wlasnie depresje jakos ze tak powiem skutek uboczny,a opis drzenia rak,potliwosc,bezsennosc,bole glowy,ze jestes slaby,brak sily, to przypisalabym tarczycy.a jesli chodzi tylko o przygnebienie itp to podobne do depresji ale w chorobach tarczycy tez to jest bo idzie to w parze.wiem to po sobie bo mam chora tarczyce i czesto badam poziom tsh bo od tego zalezy moje depresyjne samopoczucie w duzej mierze.Jesli zas chodzi o to ze wieczorem czujesz sie lepij?trudno powiedziec?bo moze masz depresje dwubiegunowa?naprawde ciezko okreslic-udaj sie do lekarza albo psychiatry ale ja na poczatek polecialabym psychologa-bo rozmowa duzo wyjasni-po co od razu sie truc lekami?pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez jorgus 03 lut 2007, 23:41
ok dzieki za podpowiedz ale jedno mi nie pasuje ja nie mam problemów z bezsennoscia, tylko mam problem z zaśnięciem a gdy juz zasne to spie cala noc a rano gdy sie przebudze dalej chce mi sie spac jakbym wogole nie spal. aha jeszcze jedno ciagle mam stan podgoraczkowy- dokladnie 37,2 co pol rokumam badana krew i zawsze wszystko jest w porzadku, ob w normie. czy ta podwyzszona temperatura to takze objaw problemow z tarczycą?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lut 2007, 21:20

Avatar użytkownika
przez 331ania 03 lut 2007, 23:50
no tak,ale zrozumialam ze noca siedzisz do pozna ,moze zle odczytalam.Wiesz?jak czytam wszystkie twoje objawy to tak jakbym siebie widziala kilka lat temu.ja mysle ze w duzej mierze ten kregoslup odpowiedzialny jest za bole glowy bo tez tak mialam,mialam stany lękowe a kiedy sie denerwowalam bolala mnie strasznie glowa,bylam u neurologa i diagnoza-bole napieciowo miesniowe bo tez mam w odcinku szyjnym skrzywienie.pozniej doszla niedoczynnosc tarczycy.astma,deprseja itp.wiec wiem co czujesz.wiem jak jest kiedy ma sie tyle dolegliwosci na raz.to koszmar!przejdz sie do psychologa ona jesli stwierdzi ze potrzebne sa leki wysle cie do psychiatry a to nic strasznego w porownaniu z tym co teraz przechodzisz..glowa do gory!

aha i wazne jest jeszcze czy wydarzylo sie cos w twoim zyciu co mogloby spowodowac zly stan umyslu,ducha,zalamanie,czy tez spowodowane jest to twoimi chorobali i bolem?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez jorgus 04 lut 2007, 00:02
nic w moim zyciu sie nie wydazylo co moglo by spowodowac taki stan mojego umyslu. Osobiscie uwazam zenajbardziej meczy mnie ta sennosc ktorej nie moge pokonac, w dzien czuje sie jak nacpany, jakbym zabalowal do bialego rana a przeciez klade sie spac i spie a rano czuje brak odprezenia nie czuje tego ze spalem i caly dzien mam worki pod oczami az koledzy czesto sie mnie pytaja czy sie z kims nie bilem bo wyglada to tak jakby ktos mi walnoł szczegolnie pod prawym okiem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lut 2007, 21:20

Avatar użytkownika
przez 331ania 04 lut 2007, 00:24
wiesz,ciezka sprawa bo ja i wiekszosc ludzi tu na forum cierpi z powodu bezsennosci dlatego ciezko powiedziec co moze byc przyczyna sennosci,moze jakies leki?bierzesz jakie leki?doprawdy niemam pojecia-chyba ja ci nie pomoge,ale mam nadzieje ze ktos trafi w sedno i postawi dobra diagnoze ktora tobie uratuje zycie:)mam na mysli lekarza oczywiscie.3maj sie cieplo.

[ Dodano: Sob Lut 03, 2007 11:24 pm ]
http://commed.pl zagladaj jeszcze na to forum czasem moze gdzies tam znajdziesz podobne objawy.powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Zycie..

przez Lukas12 07 lut 2007, 22:19
Ciekawe co mi jest

- nagle zmiany humoro
- bezdechy
- mysli samobojcze < w tym 1 proba>
- smutek
- bezsens zycia
- niepohamowany placz
- ataki agresji < czesto przeciw sobie skierowane>
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 22:41
A ile to już trwa?
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Lukas12 07 lut 2007, 22:59
Heh wszystko powoli sie zaczyynalo.. od okolo 2 ch lat i tak sobie powoli przybywa..
najpierw kompletny dól.. potem
takie ataki.. bezdech.. uczucie pustki.. samotnosci.. mysli samobojcze.. potem proba samobojcza..
dzis mam wszytsko na raz.

raz probowalem sam nie wiem czemu cofnalem reke..nie boli to .. nawet niezle uczucie..

moze czas sie pozegnac z tym swiatem :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 23:01
Lukas masz niestety depresję i jak najszybciej zgłoś się do psychiatry. Trzymaj się!

[ Dodano: Sro Lut 07, 2007 10:01 pm ]
Ale niech to nie brzmi jako wyrok..
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Lukas12 07 lut 2007, 23:06
Heh. Psycholog ? i co mam komus placic zeby sie wygadac ?

Psychiatra ? co dostane 199 tabletek.. i bede sie szprycowac do konca zycia..

albo trafie do pokoju bez klamek zBogiem, szatanem oraz 2 hitlerami.. nieee to nie przejdzie

czego mi brakuje ? zrozumienia//.. u innych..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 23:09
Lukas słonko samo zrozumienie nic nie da...uwierz mi a do specjalisty można iść na NFZ, co do tabletek to musisz je brać bo przez rozmowę nie znikną Ci myśli samobójcze, obniżony nastrój, to tylko sekundowy efekt. Jeśli chcesz pogadać to napisz do mnie priva.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Lukas12 07 lut 2007, 23:13
heh uwierz wystarczy.. wiecej moge Ci opisac na gg :( pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Avatar użytkownika
przez dark. 08 lut 2007, 00:50
troche podobne objawy do moich. Psychiatra powiedzial ze mam zaburzenia osobowości, i że leki mi "raczej" nie pomogą , lepszym rozwiązaniem będzie psychoterapia ?! :? A najlepsze to że mówił z pełnym przekonaniem że to nie deprecha.
Chyba musze zmienić "dziada"

ps. u mnie to trwa rok.

pozdrawiam



dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

mozliwe ze to poczatki depresji?

przez przemko 08 lut 2007, 12:39
Postanowilem zalozyc topic ze swoim problemem, po tym jak przeczytalem kilkanascie innych. Ciezko jest o tym mi pisac, ale moze ktos znajdzie sie kto mi pomoze. Mysle ze choruje na dusze, umysl. Tak sie zastanawiam ze to zaczelo sie od gim. Zawsze bylem skryty, cichy, zawsze tylk sluchalem. Rodzice byli zadowoleni ze nie sprawialem problemow. Moze z przyzwyczajenia pokochalem samotnosc. Gdy cos bylo sprzeczne z moim pogladem, albo uparlem sie przy czyms to bylo tylko "dziwny jestes". Teraz mam 20 lat i chyba bylo cos w tym prawdy. Przezywalem raz mniejsze zalamki, czasem wieksze, ale z pomoca przyjaciela albo przyjaciolki jakos sie brnelo dalej przez zycie. Teraz dalej, czas przedstudniowkowy. Upierali sie bym poszedl, zgodzilem sie brak kontaktow z plcia przeciwna poniewaz ucze sie w typowo meskiej szkole spowodowal ze znalezienie partnerki okazalo sie kolejnym problemem. Dzien po studniowce.... chcialem sie zabic. Dziewczyna ktora zaprosilem podobala mi sie, ale kompletnie ignorowala. Przez te feralna studniowke ktora chce zapomniec, wymazac z pamieci, mam takiego dola jak nigdy dotychczas. Obwiniam siebie za to jaki jestem. Uczucia, emocje, mna miotaja w jedno i druga strone. Czesto zaspiam na mokrej od lez poduszce. Wzruszaja mnie zeczy, na ktore kiedys nie zwrocilbym uwagi.Jedyna ucieczke jaka znalazlem to sen. Potrafie spac calymi dniami, tylko wtedy sie nie mysli swiadomie. Koniecznie musicie mi pomoc. za 3 miesiace matura, a ja nie moge sie uczyc, nie mam ochoty, zycie mi obojetne. Nawet piszac teraz... lzy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lut 2007, 00:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 17 gości

Przeskocz do