Samotność w depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: samotność

przez Adas30SK 15 lis 2006, 02:12
lublinianka napisał(a):Może moderatorzy usuną ten temat, ale czuję, że muszę o tym napisać, bo inaczej zwariuję...ostatnio mam uczucie zupełnej pustki i samotności...owszem, niby mam wokół siebie pełno ludzi, pełno znajomych, przyjaciół, ale tak naprawdę czuję się sama....w dodatku to uczucie rozczarowania, gdy ludzie uważani za przyjaciół nagle okazują się obcy, zawistni, egoistyczni i interesowni...wtedy jakoś jest chyba tak, że przestaje się dostrzegać nawet tych prawdziwych, szczerych........
dzis mam wyjatkowo zły dzień....dzis jest coś na co bardzo czekałam, a mimo to musiałam z tego zrezygnować....
boję sie tej pustki wokół mnie, boję sie, że wkrótce całkiem mnie pochłonie i mnie już nie będzie..............................................

Samotnosc to jak powietrze bez tlenu...czasem jest tak ze jest ktos obok nas a jednak go niema,znaczy to ze to nie jest ta osoba co ma byc przy nas...Ale,lepiej jest byc przy kims i podac pomacna dłon wtedy poczujesz sie potrzebna.Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 lis 2006, 20:24

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lis 2006, 20:23
Myślę, że do tego jednak potrzeba człowieka jakiegoś, tak zupełnie przez komputer sie tego zrobić nie da. Ale chyba tak naprawdę nie to Cię martwi, prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez korres1 15 lis 2006, 21:07
Malcolm napisał(a):
korres1 napisał(a):Myślę, że do tego jednak potrzeba człowieka jakiegoś


Nie akceptuje takiego toku myślenia ...

A kto Ci tu odpisuje, kody kreskowe?
MOże i czujesz się jakbyć miał 50 lat, ale mówisz czasem jakbyś miał 16 - totalna negacja fucking world, fucking people i fucking system.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anita27 15 lis 2006, 22:24
Kazdy z nas przechodzil wlasne pieklo.To prawda,nie kazdy potrafi zrozumiec ale jesli oczekujesz akceptacji sam musisz liczyc sie z czyims zdaniem i pogladami.Ja mam 29lat i przeszlam juz rozne etapy w zyciu od kilku zwiazkow do bycia samej. i powiem ci ,ze sama niewiem co jest lepsze.Wiem w kazdym badz razie dla kogo zyje dla moich dzieci i w nie wierze i im poswiecam swoje zycie.

[ Dodano: Sro Lis 15, 2006 9:28 pm ]
P.s w naszej chorobie calkowita izolacjia od swiata nie jest dobra.Mowiszze lubisz samotnosc,ze jest twoim zyciem.Jednak ze nie chcesz byc sam i oczekujesz zrozumienia bo jestes tu na forum.Gdzie sa LUDZIE.Do konca nie wiesz czego chcesz ale to jest chyba normalne w czlowieku bo nikt tak do konca nie wie jeszcze czego pragnie
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez korres1 16 lis 2006, 20:39
[quote="Malcolm"]korres1, a Ty coś taka mądrala? Ile Ty masz latek? Poza tym jak masz tak odpisywać to lepiej nie odpisuj, nigdy nie zrozumiesz jakie piekło przechodziłem. Jesteś taka jak inni, nie będę tracił czasu na rozmowy z Tobą. Żegnam ... :x


28. Zachowywałam sie dokładnie w ten sposób kiedy miałam 15-17 lat i początki depresji.
I zapewniam Cię, że wiem co to jest prywatne piekiełko, zresztą każdy na tym forum to wie. Tylko z tego powodu nie można wszystkiego negować, a w szczególności ludzi. A zdjęcie, które zamieściłeś znaczy, że ludzie Ci pomagają i Cię rozumieją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez K22 17 lis 2006, 13:51
ja ostatnio mam to samo co ty.... czuje ze nie mam w nikim wsparcia... ostatnio pogłaskałam moją siostrę(jest w ciązy) po policzku, a moja mama do mnie "nie dotykaj jej"! jakbbym była jakas syfiata, a pozniej sie tłumaczyła głupio. wogóle moja mama zapomniala o moich urodzinach. Do tego w pracy czuje ze mnie nie lubi moja szefowa, nie wiem czemu....... A przez tą pracę boje sie ze zawale studia chociaz ucze sie nawet dobrze, czasami sobie mysle ze dobrze by bylo zniknąc wkoncu z tego swiata. chcialabym zamieszkac sama ale z kolei boje sie byc w nocy sama. JESTEM BEZNADZIEJNA!!!!!!!!!!!

[ Dodano: Pią Lis 17, 2006 12:53 pm ]
trochę chaotycznie piszę - sorki :roll:
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 21 lis 2006, 14:00
korres1===> to weź człowieku usiądź sobie gdzieś wygodnie i przypomnij sobie siebie sprzed 12 laty....co takie to teraz nienormalne Ci się wydaje?? To powiem Ci mądralo, wszechwiedzący supermenie, że ludzie z zaburzeniami psychicznymi zachowuja sie jak dzieci, niby funkcjonują normalnie, uczą się ale maja defekty tego typu, że postrzegaja czasem świat inaczej niż wszyscy i KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY. No przecież taki ktoś jak Ty powinien o tym wiedzieć, no przecież tyle już przeszedłeś....hehehe, wiesz chciałabym osiągnąć kiedyś doskonałość tego typu, by móc zrozumieć ludzi, by nie czuć do nich negatywnych emocji, teraz nie mogłam się powstrzymać i dlatego napisałam to co napisałam w stosunku do Ciebie, bo czyż można zrozumieć zachowanie kogoś, kto nie rozumie i nie chce zrozumiec innych, kogoś kto gardzi innymi???Pewnie można ale ja jeszcze tego nie potrafię.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Radison 21 lis 2006, 18:39
Wiecie, nie ma co tak się szarpać ze sobą. Te nieporozumienia to w dużej mierze są spowodowane komunikacją przez internet. Chyba nietrudno w to uwierzyć, dlatego nie będę jakoś specjalnie tego dowodził, choć może i mógłbym... Tak naprawdę no to trzeba by sformalizować swój system wartości, żeby móc jakoś naprawdę o nim dyskutować. A tak: jest jak jest, nie wszystko da się zrozumieć z paru linijek wyświetlanych na ekraniku. Więc apeluję, żeby nie używać jakiś obraźliwych epitetów i wziąć pod uwagę, że odbiór tego, co się pisze jest mocno niepewny, dlatego raczej jasno się wyrażać i nie brać wszystkiego do siebie. :smile:

A tak w ogóle, to zwróćcie uwagę, Ci którzy nie widzieli, na pierwszy post w tym temacie i zobaczcie, jak dynamicznie się wątek rozwija, mimo, że sama autorka w to nie wierzyła :smile: prawda, że nieźle? :smile: Ma jeden temat statystycznie przypada mniej niż 12 postów, a tutaj jest ich ponad 100.
Tylko "skala depresji Becka" jest lepsza ;)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez korres1 22 lis 2006, 21:12
Czarownica_Akara napisał(a):korres1===> to weź człowieku usiądź sobie gdzieś wygodnie i przypomnij sobie siebie sprzed 12 laty....co takie to teraz nienormalne Ci się wydaje?? To powiem Ci mądralo, wszechwiedzący supermenie, że ludzie z zaburzeniami psychicznymi zachowuja sie jak dzieci, niby funkcjonują normalnie, uczą się ale maja defekty tego typu, że postrzegaja czasem świat inaczej niż wszyscy i KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY.

Właśnie dlatego, że sobie to przypomniałam, piszę w tym temacie. Radzę przeczytać moje posty. Nigdzie nie napisałam, że to, co robi Malcolm jest nienormalne. Myślę tylko, że przesadza i niektórymi postami po prostu obraża ludzi. A to do niczego nie prowadzi. Tak jak nie prowadzi Twoje obrażanie mnie i twierdzenie, że mam się za osobę wszechwiedzącą. Nie jest sztuką obrazić się na wszystkich i mówić, że nikt nas nie lubi i nie rozumie.

No przecież taki ktoś jak Ty powinien o tym wiedzieć, no przecież tyle już przeszedłeś....hehehe,

Sorry, ale nic o tym nie wiesz. Jeśli Cię to śmieszy, to naprawdę nie mamy o czym gadać.


wiesz chciałabym osiągnąć kiedyś doskonałość tego typu, by móc zrozumieć ludzi, by nie czuć do nich negatywnych emocji, teraz nie mogłam się powstrzymać i dlatego napisałam to co napisałam w stosunku do Ciebie, bo czyż można zrozumieć zachowanie kogoś, kto nie rozumie i nie chce zrozumiec innych, kogoś kto gardzi innymi???Pewnie można ale ja jeszcze tego nie potrafię.


Co Ty bredzisz? Nikt doskonały ani ten, kto nie ma problemów ze sobą nie trafia na to forum. Staramy się sobie pomóc wzajemnie, dajemy sobie rady, po to chyba jest to forum. Nie znaczy to,że ktoś się wywyższa. Dlaczego wszystko bierzesz za złą monetę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez gusia 23 lis 2006, 09:42
No ,no ale tu się działo :roll:
Jakoś nie trafiłam na ten temat wcześniej,ale to nic.
Jesli chodzi o samotnośc to chyba właśnie to czuje :?
Kurcze,wczoraj usłyszałam od mojego męża że nic poza forum mnie nie interesuje :shock:
Cholera jasna!Przecież to nieprawda!!!
Jest mi źle :cry: Dlaczego nawet najbliższa osoba nie próbuje mnie zrozumiec???
Fakt,znalazłam tu duże wsparcie(napisała to nawet psycholog w wystawionej opini),ale zarzuty w stylu-"Ty żyjesz tylko forum"...ech....szkoda słów :cry:
Oczywiście najgorsze jest to że biję się z myslami,kurcze nie wiem co pisac.........
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do