Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Aranjani 07 sty 2013, 15:55
Saiga, jesteśmy razem. To nie jest tak, że cały czas cierpie. Ale niestety często. Najgorsze jest to, że nie chcę mu okazywać czasami tego... bo gdy ma nawrót depresji... ja staram się być silna, silna dla niego. Chociaż czasami właśnie wtedy z tej całej swojej bezradności najchętniej bym się rozryczała. Ech... życie
Aranjani
Offline

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 sty 2013, 16:11
Aranjani, no niestety tak bywa w życiu...
Trzymaj się,to nie tylko cierpienie i ból, przynajmniej taką mam nadzieje.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Aranjani 07 sty 2013, 16:21
Saiga, Też mam taką nadzieję. Dzięki.
Aranjani
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Saraid 07 sty 2013, 16:29
Aranjani, jestes bardzo dzielna nam temat dobrze ,więc rozumiem jak może byc cięzko ,ale uwierz kochana że nawet najgorszy moment mija a potem jest lepiej ,gorzej ale ważne by walczyć kochać się i iść do przodu i nie zapominać w tym wszystkim o sobie samej Ty tez jestes wazna ,musisz dbać o siebie żeby mieć siłe pomóc .
Saraid
Offline

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Aranjani 07 sty 2013, 16:33
Svafa, Dzięki Kochana. Jeśli znasz temat to doskonale wiesz jak to jest... Staram się dbać o siebie... z różnym skutkiem. Czasami są momenty, w których wydaje mi się, że już nie dam rady, że się poddam. Jednak te myśli mijaja i walczę dalej. Mam nadzieję, że starczy mi sił.
Aranjani
Offline

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 sty 2013, 16:40
Musi starczyć...
Choć załamania,deprechy i doły to podstępni przeciwnicy.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32442
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Saraid 07 sty 2013, 16:41
Aranjani, starczy tylko dbaj o siebie to bardzo ważne ja o tym zapomniałam i potem sie to na mnie okropnie odbiło .Wiem jak potrafi być cięzko doskonale wiem... jestem z Tobą!
Saraid
Offline

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez Aranjani 07 sty 2013, 16:46
Saiga, podstępni i bezwzglądni

Svafa, staram się staram...

Dziękuje :)
Aranjani
Offline

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 sty 2013, 20:51
Zrozumieć jak przebiega depresja u innych to trochę jak zrozumieć jak przebiega u nas. Dlatego też siedzę na tym forum. Próbując zrozumieć innych poznaję siebie. Wielokrotnie czytając o ciężkich przypadkach chciałbym umieć doradzić, ale wielokrotnie nie potrafię. Sam nie rozumiem swojej choroby.

Lilith, fajny poradnik.

Ja mogę dodać, że warto szanować taką osobę taką jaką jest. Często nie tyle współczujemy drugiej osobie, co sami czujemy się pokrzywdzeni i chcielibyśmy żeby druga osoba wyzdrowiała "dla nas". Mam tak ze swoim tatą, chciałbym mieć kogoś kto by mnie wspierał, a tak nie mam. Więc rada jest taka, żeby nie pomylić rzeczy które robimy dla siebie z tymi które robimy dla innych. Zachować harmonię między tymi dwoma rzeczami.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 sty 2013, 22:40
Znalazlam jeszcze fragment,który może być dość przydatny:
Jak rodzina i znajomi powinni zachowywać się w stosunku do osoby cierpiącej na depresję?
Najważniejszą rzeczą jest zauważenie smutku i zmiany w zachowaniu, a potem nakłonienie danej osoby do rozpoczęcia leczenia. Następnie należy zachęcić chorego, aby kontynuował terapię do momentu
ustąpienia objawów. Jednocześnie trzeba pamiętać, jak istotne jest dodawanie choremu odwagi oraz zapewnianie go, że wyleczy się z depresji. Należy to powtarzać, gdyż cierpiącym na depresję brakuje wiary i pewności siebie. Pomocne jest także umawianie chorego na wizytę oraz pójście z nim do lekarza.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez delta 05 lut 2013, 18:15
Witam wszystkich ;) Nie chciałam już zakładać nowego wątku, skoro znalazłam ten.
Ten sam post umieściłam też na innym forum, więc z góry przepraszam że go tak po prostu i tu wkleję, ale chciałabym uzyskać jak najwięcej opinii...

Otóż, mam przyjaciela. Gdy poznaliśmy się jakieś 4 lata temu, wiedziałam już wtedy, że jest to człowiek "żyjący w swoim świecie", z ogromnymi trudnościami w nawiązywaniu kontaktów, nie lubiący ludzi, z depresją (wtedy nie byłam pewna). Jednak, z uwagi na fakt że i ja trochę w życiu przeszłam i mamy podobne poglądy oraz zainteresowania, udało mi się do niego dotrzeć i się zaprzyjaźniliśmy. Coś mnie do niego ciągnęło, a i on się niespodziewanie dobrze czuł właśnie w moim towarzystwie. Bywało różnie między nami, czasem świetnie, czasem wszystko wisiało na włosku i mieliśmy siebie nawzajem dość, jednak zawsze do siebie "wracaliśmy" ;) Obecnie mogę chyba śmiało powiedzieć, że nasza znajomość ma swoje najlepsze chwile.
Niestety, choć on nigdy całkowicie nie pozbył się swoich czarnych myśli i lęków, to ostatnio jest jeszcze gorzej. Nie ma prostej sytuacji w domu, rodzice się kłócą, jego tata stracił jakiś czas temu pracę i nie może znaleźć nowej ze względu na wiek i problemy zdrowotne, mama pracuje tylko dorywczo. Poza tym, ojciec zagląda czasem do kieliszka, z tego co wiem, to zagląda już od wielu lat. Nie że robi jakieś rozróby, ale trochę zdarza mu się szaleć, mówi przykre rzeczy a on musiał na to patrzeć od małego. Co najgorsze, obawiam się, że i mój przyjaciel trochę zbyt często ma ochotę na piwo... Kiedyś go nie znosił, podejrzewam że właśnie przez doświadczenia w domu, ale ostatnio coraz częściej mówi, że chce mu się pić. Widzę, że stara się ograniczać, na spotkaniach wypija np. nie 4 jak kiedyś a 3 lub 2, ale bardzo niepokoi mnie to, że zwiększyła się częstotliwość i zaczyna się uzależniać. Któregoś dnia w żartach taką obawę wyraził.
Inna sprawa to to, że jakiś czas temu przeżył zawód miłosny. Klasycznie, poznał dziewczynę i chciał spróbować, ale ona wcale go nie chce. Dalej, ma bardzo niskie mniemanie o sobie, od zawsze powtarzał, że jest zbyt głupi na życie w społeczeństwie, że kiepsko u niego z myśleniem i w ogóle nie umie sobie radzić w życiu, że jest mało zaradny i boi się wyzwań. Teraz niby studiuje i pracuje, ale długo mu zajęło zebranie się do jakiejkolwiek pracy... Fakt, że jeśli chodzi o studia, to sporo mu pomagam, ale to ma efekt odwrotny - uważa, że sam by sobie i tym nie dał rady. Mimo, że ja staram się z tą pomocą nie narzucać, robię to wtedy, gdy sam o nią prosi.
Przeraża mnie jeszcze jedna sprawa. Wiem, że nie popełni samobójstwa, bo nawet sam mi powiedział, że nie mógłby zrobić tego rodzicom a i nie byłby w stanie podnieść na siebie ręki, ale bardzo niepokoją mnie jego "żarty" na ten temat. Wiecie, takie niby niewinne, ale z podtekstem... Typu "a może nie doczekam jutrzejszego kolokwium". Jak mówiłam, wiem że sam sobie świadomie niczego nie zrobi, ale jednocześnie wiem też, że on naprawdę chciałby umrzeć.
Jeszcze zanim się poznaliśmy, chodził na terapię, ale obecnie zaprzestał wizyt i brania leków.

I teraz pytanie - jak JA mogę mu pomóc, swoją osobą? Oprócz zaciągnięcia do psychologa, co mogę robić, jak postępować? Jakimi słowami pocieszać, aby w to wierzył i nie odebrał tego jako puste zapewnienia? Niby proste zadanie, ale ja naprawdę już nie wiem, w jakie słowa to ubrać, żeby do niego trafiło. Strasznie boli mnie serce, gdy czytam niektóre jego smsy, kiedy już nie wytrzymuje i znów pisze, jak mu ciężko. I przede wszystkim, czy mogę go jakoś nakłonić do szczerej rozmowy, aby wyrzucił z siebie wszystko? On odmawia, argumentując to tym, że jako facet nie może mi się żalić, pokazywać mi swojej słabości (bo powinien być silny) ani się rozklejać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 lut 2013, 17:12

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lut 2013, 13:25
delta, myślę,że w tej sytuacji Ty możesz jedynie być.Całą sytuacją powinien się zająć psycholog.Co ze swojej strony możesz zrobić?Być cierpliwa.Być może to właśnie psycholog go trochę odblokuje,sprawi,że odważy się na szczerą rozmowę.Myślę,że na chwilę obecną,nie ma zbyt dużych szans,żebyś do Niego dotarła.Możesz ewentualnie spróbować pociągnąć temat,kiedy znów padnie"żart",ale jeśli wyczujesz,że Twój przyjaciel nie ma ochoty dalej rozmawiać,to nie naciskaj.Ty możesz go zachęcać do rozmowy,ale to On musi tej rozmowy chcieć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez domarant7 16 lut 2013, 11:39
Witajcie. Podejrzewam że moja siostra - miesiąc temu urodziła dziecko ma depresje poporodową. Ona wogole nie opiekuje sie nie interesuje się Julką, chodzi jakas apatyczna, ciagle w szlafroku. jestem przerażona. Jak mogę jej pomóc?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 lut 2013, 11:37
Lokalizacja
Poznań

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 lut 2013, 21:07
domarant7, dasz radę namówić siostrę na wizytę u psychologa?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do