Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

przez kasza 16 lis 2012, 22:49
Witam :) od ok. roku mam stany lękowo-depresyjne. Na początku ataki paniki, dalej brak radości, satysfakcji, marzeń, ciągły smutek, unikanie znajomych, chowanie się, unikanie, chodzę tylko do pracy praktycznie w której wykonuję swoje obowiązki jak robot, próbując nie myśleć o niczym, wracam do domu, odsypiam, zajmuję się czymś by nie myśleć o swoim stanie. Wszystko przez zmianę życia myślę i to o 180', mam dopiero 20 lat, powinien to być piękny okres w życiu, a jak na razie jest najgorszy.Teraz jakby wszystkie emocje we mnie wygasły. Nic nie czuję. Tak bardzo chciałam panować nad sobą, że coś we mnie pękło i to ostro. Jakieś natrętne myśli typu: "po co to wszystko?" Jakiś, za przeproszeniem pier****lony filozof się we mnie obudził, jakieś bezsensowne rozkminy egzystencjalne, które mnie jakoś strasznie dołują. Uczucie, że już tego nie zmienię, nic mnie nie obchodzi, jakbym doznała jakiegoś szoku z którego nie mogę się otrząsnąć. Co z tym zrobić? Nie chcę tak żyć, poradźcie coś, czuję w sobie jakąś siłę jednocześnie ale nie wiem jak ją najlepiej wykorzystać to pozbycia się tego zbędnego balastu. Może ktoś ma podobnie? Wkracza w "dorosłe życie"? Jestem na 100% przekonana, że to ten nowy etap w życiu mnie jakoś powalił , nie spodziewałam się tego po sobie, nagle studia, praca, obowiązki, odpowiedzialność za siebie, i finansowa i ogólnie,... ciągle tęsknię za przeszłością, za dawną sobą, zabawową, spontaniczną... nie żebym nie chciała pracować itd., tęsknię za swoją osobowością, teraz jakbym się z kimś na nią zamieniła, a to przecież nierealne, jakby ktoś inny we mnie siedział. Nie chcę być smutasem chowającym się przed życiem. Rok temu byłam jeszcze szczęśliwą osobą, roześmianą z planami, z radością patrzyłam w przyszłość. Jak wyżej, ma ktoś podobne doświadczenia? Chciałby o tym pogadać na GG? Jeśli tak to b.chętnie pogadam, czuję się jak odludek z tym problemem, czekam na nr na priv. Tutaj również czekam na porady, pozdrawiam serdecznie :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
06 sty 2012, 01:40

Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

przez KawaZMlekiem 16 lis 2012, 23:08
Jestem w podobnym wieku i boję się tego samego :( Jeśli jesteś zainteresowana wymianą GG, wysyłam na PW.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

przez cytrynka84 16 lis 2012, 23:09
To może być depresja bylas u lekarza ?chociaż idź do rodzinnego,a najlepiej do specjalisty To żaden wstyd iść do lekarza/psychologa i poprosić o pomoc.Nieleczone lęki,czy depresja mogą się pogłębić i jest ciężej z tego wyjść.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

przez KawaZMlekiem 16 lis 2012, 23:12
cytrynka84 napisał(a):To może być depresja bylas u lekarza ?chociaż idź do rodzinnego,a najlepiej do specjalisty To żaden wstyd iść do lekarza/psychologa i poprosić o pomoc.Nieleczone lęki,czy depresja mogą się pogłębić i jest ciężej z tego wyjść.

Sądzę, ze to zbyt szybkie przejść w stan dorosłego życia. Ja także nie potrafiłbym się z tym pogodzić. To wszystko przytłacza;/ Pracowałem miesiąc na hali, gdzie widziałem te smutne twarze tych ludzi, czułem się właśnie jak robot - może to akurat charakter tej pracy. Tutaj koleżance dokucza monotonia, powinna zmienić coś w swoim życiu, może poznać jakiegoś mężczyznę, spróbować nowej pracy, nawiązać jakieś kontakty. Nie sądzę, aby w tym stanie psychiatra był potrzebny.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Czujecie się jak roboty?-pustynia emocjonalana

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 lis 2012, 23:16
kasza, twój przypadek brzmi dość podobnie do mojego. Wewnętrzna pustka, ufilozoficznienie, poczucie straty dawnej osobowości na rzecz nowej, której się zupełnie nie akceptuje. A wszystko w formie nagłego szoku.

Korzystałem już dość regularnie z pomocy psychologa. Na cuda nie ma co liczyć, ale ogólnie rzecz biorąc coś z tego wyniosłem. Leki w niektórych kwestiach pomogły, z niektórymi rzeczami trzeba się pewnie uporać samemu. Nie opracowałem jeszcze skutecznej metody zwalczania swoich problemów, dlatego trudno mi o jakąś radę.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do