Depresja a SEKS....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a SEKS....

Avatar użytkownika
przez kamileks 26 wrz 2006, 21:44
Czy typowym objawem w stanie depresji jest wytrysk, któego prawie w ogóle sie nie odczuwa z małą ilością nasienia? Jakie sąwasze spostrzeżenia??
A jak jest z ograzmem u kobiet cierpiących na depresje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 12:41
Lokalizacja
Biała Podlaska

Avatar użytkownika
przez Marcia 26 wrz 2006, 22:44
u mnie bez zmian.
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

przez iman 27 wrz 2006, 00:15
... a u mnie są zmiany, ale spowodowane głównie lekami- najpierw zupełny brak ochoty i mozliwości... a po zwiększeniu dawki sytuacja się odwróciła- ochota nadzwyczaj duża, jakość przyzwoita, choć więcej pracy ;)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
13 wrz 2006, 23:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez peace-b 27 wrz 2006, 02:29
Trudno powiedzieć jak jest u kobiet bo u nich orgazm to wogóle skomplikowana sprawa nawet jeśli są całkowicie zdrowe bez depresji i nerwic. U mnie wszystko jest "normalnie".
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Re: depresja a szczytowanie

Avatar użytkownika
przez Toshiro 27 wrz 2006, 12:02
To o czym mówisz może być spowodowane tzw. zmęczeniem seksualnym (za często). Energia seksualna w wierzeniach indyjskich - Ayurvedzie jest uznawana za energię życiową. Wyczerpanie jej na jednym poziomie prowadzi do obniżenia jakości życia i możliwości użycia jej na innych poziomach. Jeśli marnujesz energię seksualną wzmocnieniu ulega tzw. Vata Dosha.

Vata Dosha to energia życiowa regulująca:
-wydalanie: nasienie, mocz, odchody, śluzy, slina, pot i inne
-poruszenia fizyczne i mentalne włączając w to respirację, bicie serca, motywację, determinację i kontrakcję mięśni (czyżby układ parasympatyczny, a w deregulacji sympatyczny?)
-odpowiada za dostarczanie informacji sensorycznych z otoczenia oraz ciała do mózgu.
-reguluje metabolizm i jego prędkość

Z kolei nasza medycyna potwierdza, iż za częste orgazmy u mężczyzn (codziennie lub klika razy dziennie) powodują odbicie i wzmocnienie funkcji układu sympatycznego (walcz lub uciekaj) a przez to odczucia poddenerwowania, rozdrażnienia i uwaga: nerwowości oraz lękliwości. Ostatecznie taki stan może prowadzić do braku koncentracji. Dodatkowo udowodniono, że częste ejakulacje wyczerpują zapasy cynku i tłuszczu DHA - substancji pomagających utrzymać zdrowie komórek mózgowych i chroniących przed depresją. A to z kolei na powrót kompletnie potwierdza wierzenia indyjskie.

[ Dodano: Sro Wrz 27, 2006 12:05 pm ]
Jeśli jest na odwrót tzn. Twoja aktywność seksualna jest mała i występują objawy o których mówisz. Może po prostu masz większe "sprawy na głowie" niż seks i nie potrafisz się na tym skoncentrować. Jesteśmy tylko ludzmi a nie maszynami, takie rzeczy się zdarzają. ;)
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Depresja a SEKS....

przez pawelcz 02 paź 2006, 16:36
czy w poczatkowych stadiach nerwicowych lub depresujnych orgazm nie jest szkodliwy?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Nevada 02 paź 2006, 16:48
nie, sądzę, że nawet pomaga zwalczać chorobę, bo seks (nawet solo) poprawia nastrój i wydzielają się w mozgu hormony szczęścia ^^.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez Currara 02 paź 2006, 17:27
Orgazm szkodliwy????????? A kto ci takich głupot naopowiadał??????
Dla mnie szkodliwy jest BRAK orgazmu i to do tego stopnia, że między innymi dlatego zmieniłam tabletki na inne, bo seroxat który brałam spowodował totalny spadek libido. A nawet jak już coś tam poczułam i miałam ochotę na seks to nie mogłam dojść do orgazmu mimo kombinowanych technik i wydłużania czasu stosunku. To był dla mnie skutek uboczny nie do przyjęcia i seroxat poszedł do kosza a orgazm wrócił :lol:
Człowieku seks i bliskość (z ukochaną osobą rzecz jasna) to najlepsza terapia---przynajmniej dla mnie. Zresztą nawet są badania na temat zbawiennego wpływu dotyku na naszą psychikę.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 lip 2006, 09:00

Avatar użytkownika
przez Toshiro 03 paź 2006, 00:02
Orgazm nie jest szkodliwy, ale któryś z kolei może być trochę męczący.;)

Tak na poważnie to seks bez przesadnej częstotliwości raczej nie może pogłebić nerwicy/depresji.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Redukcja lęku poprzez seks?

przez polak 11 paź 2006, 06:05
Czy możliwe jest redukowanie lęku przez neurotyka poprzez uprawianie seksu z przypadkowymi lub nieprzypadkowymi partnerami? Czy ktoś z Was słyszłał o takiej metodzie redukowania lęku?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 paź 2006, 03:39

Avatar użytkownika
przez Neśka 11 paź 2006, 07:52
Mnie osobiście to przeraża....jeszcze bardziej. Nie słyszałam o niczym atkim i mam nadzieję nie usłyszę :lol:
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 11 paź 2006, 11:47
polak, seks może się przyczynić do redukcji lęków. O ile to będzie "lek" wspomagający, a nie jedyny. Przy czym dla neurotyków, którzy potrzebują więcej wsparcia, ciepła i bliskości drugiej osoby przypadkowość partnerów lub ich spora ilość, może bardziej pogłębić lęki, niz od nich uwolnić.
Jesteśmy tak stworzeni, że seks jest "rozwinięciem" naszych uczuć, ich przedłużeniem, a służy "cementowaniu" tych uczuć.
Ostatnio edytowano 11 paź 2006, 15:46 przez Gods Top 10, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez snaefridur 11 paź 2006, 12:15
O tym samym pomyślałam.Częsta zmiana partnerów i ich przypadkowość może pogłębić lęk i wyzwolić zupełnie nowe obawy.Nie mówiąc już o tym,że prezerwatywa nigdy nie daje stuprocentowej pewności i uprawiając seks z nieznajomym partnerem można coś nieciekawego złapać.
:?
snaefridur
Offline

przez polak 11 paź 2006, 15:04
A czego przyczyną może być uprawianie seksu z praktycznie kazdym i chęć zwrócenia na siebię uwagi poprzez eksponowanie swojego ciała? Czy może to byc jakis efekt wywołany czymś, co dotknęło taką osobę w przeszłości, np. molestowaniem lub gwałtem?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 paź 2006, 03:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do