CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 30 mar 2015, 22:14
nerwicanacałego zrobiłeś mi dzień swoimi kretyńskimi komentarzami, oczywiście, że ChAD się dziedziczy, to jest ciężka choroba psychiczna.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 30 mar 2015, 22:34
Chad jest przenoszony drogą płciową Łapa sie nie zna :D:d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Conessa 30 mar 2015, 22:47
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 31 mar 2015, 02:45
Sprawą mojego pobytu w szpitalu juz zainteresowała się też Gazeta Wyborcza:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 mar 2015, 08:53
Działaj....
Tylko pamiętam aby tam już nigdy więcej nie trafić.
Przekonasz się wówczas co to znaczy psychiatria represyjna.
Zgnijesz w pasach,a na każde żądanie wypisu będzie przeciwstawiona opinia kilku lekarzy o treści "Pacjent stanowi zagrożenie dla otoczenia i dla samego siebie" co będzie wystarczającym powodem aby trzymać Cię tam wystarczająco długo aby usmażyć Ci mózg ciężkimi neuroleptykami...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez nerwicanacałego 31 mar 2015, 09:04
Dziedziczy sie co az bezssens.
Posty
234
Dołączył(a)
10 sty 2014, 18:11

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 31 mar 2015, 09:32
hasselti,
A jedzenie kupujesz sama czy rodzice?
Uczysz sie?
O ile pamietam rodzice maja obowiazek utrzymywac uczace sie dorosle dziecko.
Jesli nie loza na utrzymanie, dziecko moze wystapic o alimenty.
Rodzic nie ma obowiazku utrzymywac niepracujace i nieuczace dorosle dziecko.
Choc normalnym wydaje sie, ze powinien wspierac.
Oczywiscie duzy wplyw na to ma chad wiec ciezko wymagac abys i Ty i Twoja rodzina zachowywala sie
jak normalna rodzina.
Z tego co pisalas sama tez nie zachowywalas sie do konca w porzadku czyli np. picie.
Wiec zapewne matka chce sprawowac nad Toba jakas kontrole.
Nic nie napisalas tez jak na codzien fukcjonujesz. Czy wypelniasz obowiazki domowe, jak
wypelniacie wzajemne zobowiazania w rodzinie.
A jezeli podsumujesz koszty Twojego utrzymania to sa pewnie okolo 500 PLN.
Nie pisze tego aby ciebie oskazac ale zeby spojrzec na calosc sprawy.
Najlepszy sposob to sie dogadac i ustalic wspolne priorytety.
Jesli sie nie da pozostaje zyc na wlasna karte czego nie zycze.

Podsumowujac podoba mi sie, ze chcesz podjac prace aby miec pieniadze i niezaleznosc.
Jezeli zrobisz tak jak tu radza tzn. dorobisz i utrzymasz rente to tylko sie cieszyc.
Wyprowadzic sie i stanac na nogi zawsze warto ale po co sie spieszyc, podobnie warto miec gdzie wrocic.
Zycze znalezienia w rodzinie wzajemnego porozumienia.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hasselti 31 mar 2015, 11:31
Trec napisał(a):Według mnie Chad to charakter stan umysłu najgorsze to przypiąc sobie etykietę chorego i łykać psychotropy dla mnie najlepszym wyjściem i radą jest żyć tak jak inni jak zdrowi czuć się być zdrowym.Nie traktować się chorym tylko na równi z innymi ze zdrowymi.



Pamiętaj, że u każdego przejawia i objawia się inaczej. Chad to nie charakter, a paskudna choroba, które uniemozliwia normalne życie! może złą diagnoze Ci wystawili i masz cyklotymie? (łagodniejszą formę) to jest kontrowersyjne i można mówić o tym,że to pewny rodzaj osobowości. Ale chad to choroba! I to widać gołym okiem, jeśli człowieka zna się bardzo dobrze. Z anioła przemienia się w diabła, który uprzykrza wszystkim życie. Z warzywa przemienia się w szaleńca, który nie może usiedzieć w miejscu. Już nie wspominając o innych przykrych objawiach jak wrogość do świata i urojenia.

Czy Ty napewno masz chad? ja pomimo brania leków ląduje kilka razy w roku w szpitalu (a odstawiałam leki nie raz i było znacznie gorzej!) teraz odstawiłam leki na ponad tydzień, to nie spałam całymi nocami, a zaczęłam brać + leki nasenne i śpie cacy.

Według mnie leki, a przynajmniej stabilizator (neuroleptyki to gówno jak ktoś nie ma psychoz!!) jest podstawą. I tyle w temacie.


Ps. nie czuje się wcale żebym brała psychotropy :) biorę tylko neurotop, ew lek na sen jak nie mogę zasnąć. A neurotop biorą ludzie w padaczkach i nie mają choroby psychicznej, tylko neurologiczną i muszą brać. Tak samo potraktowałam też siebie. Poprostu muszę i tyle.
Można nie spać przez cały tydzień, przepłakać całą noc, stracić głowę z miłości i nikt niczego nie zauważy.
- Janusz Leon Wiśniewski "Miłość oraz inne dysonanse"
_________________________________________________________________________
ChAD - moje szaleństwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 13:55
Lokalizacja
Kuj-pom.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 31 mar 2015, 11:40
Trec, wszystko zależy od przebiegu choroby. Nie jest to takie proste. Też staram się ogarnąć bez leków (najdłużej 3 lata), pracuję zawodowo i nie wybieram się na rentę. Są jednak momenty, że choroba daje znać o sobie. W manii czy ciężkiej depresji człowiek nie jest sobą, jakby się włączało inne myślenie i zupełnie blokowało wszelkie racjonalne podejście. Przyznaję, że panicznie się boję szpitala - boję się, żeby nie mieć nawrotu psychozy i tam nie trafić. Też sobie powtarzam jak mantrę - jestem zdrowy, chcę żyć jak normalny człowiek - trzeba mieć dużo samozaparcia. Tu jednak są ludzie, którzy nie miewają remisji, którzy miewają szybkie zmiany faz - to jest tragedia nie do ogarnięcia. ChAD ma wiele twarzy, niektóre upiorne jak dno piekła.
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hasselti 31 mar 2015, 11:53
Widmo napisał(a):hasselti,
A jedzenie kupujesz sama czy rodzice?
Uczysz sie?
O ile pamietam rodzice maja obowiazek utrzymywac uczace sie dorosle dziecko.
Jesli nie loza na utrzymanie, dziecko moze wystapic o alimenty.
Rodzic nie ma obowiazku utrzymywac niepracujace i nieuczace dorosle dziecko.
Choc normalnym wydaje sie, ze powinien wspierac.
Oczywiscie duzy wplyw na to ma chad wiec ciezko wymagac abys i Ty i Twoja rodzina zachowywala sie
jak normalna rodzina.
Z tego co pisalas sama tez nie zachowywalas sie do konca w porzadku czyli np. picie.
Wiec zapewne matka chce sprawowac nad Toba jakas kontrole.
Nic nie napisalas tez jak na codzien fukcjonujesz. Czy wypelniasz obowiazki domowe, jak
wypelniacie wzajemne zobowiazania w rodzinie.
A jezeli podsumujesz koszty Twojego utrzymania to sa pewnie okolo 500 PLN.
Nie pisze tego aby ciebie oskazac ale zeby spojrzec na calosc sprawy.
Najlepszy sposob to sie dogadac i ustalic wspolne priorytety.
Jesli sie nie da pozostaje zyc na wlasna karte czego nie zycze.

Podsumowujac podoba mi sie, ze chcesz podjac prace aby miec pieniadze i niezaleznosc.
Jezeli zrobisz tak jak tu radza tzn. dorobisz i utrzymasz rente to tylko sie cieszyc.
Wyprowadzic sie i stanac na nogi zawsze warto ale po co sie spieszyc, podobnie warto miec gdzie wrocic.
Zycze znalezienia w rodzinie wzajemnego porozumienia.




Ja i tak prawie nic nie jem, bo mam zaburzenia odżywania i moje jedzenie to głównie owoce i warzywa, które sama kupuje.
Nie uczę się, chodziłam rok czasu do technikum i wypisałam sie, bo wpadłam na inny pomysł (głupota) podjęłam drugą próbe, to wylądowałam w szpitalu.
Matka często bez zastanowienia coś powie, każe mi wypierdalać, zwyzywa od szmat, że nie chce mnie znać, a później płacze i przeprasza, że mnie kocha i nie wie co mówi. (jakieś zaburzenia ma? na to wychodzi) smuci mnie też, że za często relanium zażywa na uspokojenie. Nie daje sobie ze mną rady odkąd zaczęłam pić. (i często też lecą wyzwiska od alkoholiczek-bicie w słaby punkt,wiadomo)
Proszę ją też o to, aby poszła ze mną na terapie, abyśmy żyły w zgodzie i aby przestała brać te jebane relanium, bo przez nie na głowę dostaje. W taki szał wpada, że mi grozi wyprowadzką i mówi, że nie chce mnie znać a ojcu się jeszcze za nic dostaje (mówi, że nie chce z nim być, ma go dość i tego domu, że wyjedzie stąd). I nawet ojciec stwierdził, że ma bardziej niepoukładane pod kopula ode mnie. Czasem też ma jej dość. Ja to mam okresowo rózne schizy, ale stany normalności, a jej to niewiadomo kiedy co strzeli i tragedia murowana. Poprostu wariatka, ale kocham ją. Często ją obwiniałam, że przez nią taka jestem, bo gdy chodziła ze mną w ciąży brała antydepresanty a nie powinna. Wczoraj było ostro, tak mnie zjechała, że chciałam połknąć tabletki, a weszła do pokoju i zobaczyła, że mam pod kołdrą to mi zabrała całe opakowanie, poplakała sie i powiedziała, że nie ma siły, że nie radzi sobie. I jest dobrze.. ciekawe na jak długo.. ciężko ją mi przekonać na wspólną terapię..
Można nie spać przez cały tydzień, przepłakać całą noc, stracić głowę z miłości i nikt niczego nie zauważy.
- Janusz Leon Wiśniewski "Miłość oraz inne dysonanse"
_________________________________________________________________________
ChAD - moje szaleństwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 13:55
Lokalizacja
Kuj-pom.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Eus 31 mar 2015, 18:15
hasselti, tak sobie czytam tą dyskusję o rencie, pracy, matce i się zastawiam: jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? Boisz się, że jak zaczniesz pracować, to zabiorą Ci rentę. No i z pewnością w pewnym momencie Ci zabiorą/nie przedłużą, ale czy nie lepiej jednak pracować, zarabiać bardziej sensowne pieniądze niż te śmieszne 750 zł, budować jakiekolwiek CV? I przede wszystkim się usamodzielnić, tym bardziej że z tego co piszesz to sytuacja w Twoim domu jest dość nieprzyjemna i na pewno nie wpływa na Ciebie prozdrowotnie, a niestety samodzielne przeżycie, z opłatami za mieszkanie i wszelkimi rachunkami, za kwotę Twojej renty byłoby, hm, mało komfortowe. Jesteś dorosła, więc wypadałoby zacząć myśleć o samodzielnej przyszłości i nie liczyć tylko na rodziców, choćby dlatego że, no cóż, nie będą żyć wiecznie. Ja bardzo dobrze wiem, że choroba potrafi poważnie sabotować życie zawodowe, ale z drugiej strony praca i obowiązki pomagają czasem utrzymać jakiś poziom stabilizacji. I satysfakcji, co też pomaga. Próbuj - bycie wieczną rencistką bez pracy wbrew pozorom nie jest fajne.
Trust me, I'm a scientist. Bipolar scientist.
Avatar użytkownika
Eus
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
06 sty 2012, 23:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 mar 2015, 20:05
Eus napisał(a):hasselti, tak sobie czytam tą dyskusję o rencie, pracy, matce i się zastawiam: jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? Boisz się, że jak zaczniesz pracować, to zabiorą Ci rentę. No i z pewnością w pewnym momencie Ci zabiorą/nie przedłużą, ale czy nie lepiej jednak pracować, zarabiać bardziej sensowne pieniądze niż te śmieszne 750 zł, budować jakiekolwiek CV? I przede wszystkim się usamodzielnić, tym bardziej że z tego co piszesz to sytuacja w Twoim domu jest dość nieprzyjemna i na pewno nie wpływa na Ciebie prozdrowotnie, a niestety samodzielne przeżycie, z opłatami za mieszkanie i wszelkimi rachunkami, za kwotę Twojej renty byłoby, hm, mało komfortowe. Jesteś dorosła, więc wypadałoby zacząć myśleć o samodzielnej przyszłości i nie liczyć tylko na rodziców, choćby dlatego że, no cóż, nie będą żyć wiecznie. Ja bardzo dobrze wiem, że choroba potrafi poważnie sabotować życie zawodowe, ale z drugiej strony praca i obowiązki pomagają czasem utrzymać jakiś poziom stabilizacji. I satysfakcji, co też pomaga. Próbuj - bycie wieczną rencistką bez pracy wbrew pozorom nie jest fajne.


Tak, tak - my tutaj wszyscy na rentach lub bezrobociu dla przyjemności lub z lenistwa siedzimy.
Wspaniałe rady - nikt z nas by samodzielnie do takich wniosków z pewnością nie doszedł.
A nie wpadło Ci do głowy, że takie teksty o normalnym życiu odnoszą zgoła odmienny od zamierzonego skutek?
Myślisz, że my nie chcemy normalnie żyć? Myślisz że niemożność osiągnięcia finansowej niezależności i stabilizacji to nasz wybór?
Idź sobie lepiej udzielać idiotycznych rad dystymicznym panienkom z innych działów bo za chwilę grubo Ci pocisnę.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez zima 31 mar 2015, 20:20
Bode Miller, no patrz, w Lublinie?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez hasselti 31 mar 2015, 20:47
Eus napisał(a):hasselti, tak sobie czytam tą dyskusję o rencie, pracy, matce i się zastawiam: jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? Boisz się, że jak zaczniesz pracować, to zabiorą Ci rentę. No i z pewnością w pewnym momencie Ci zabiorą/nie przedłużą, ale czy nie lepiej jednak pracować, zarabiać bardziej sensowne pieniądze niż te śmieszne 750 zł, budować jakiekolwiek CV? I przede wszystkim się usamodzielnić, tym bardziej że z tego co piszesz to sytuacja w Twoim domu jest dość nieprzyjemna i na pewno nie wpływa na Ciebie prozdrowotnie, a niestety samodzielne przeżycie, z opłatami za mieszkanie i wszelkimi rachunkami, za kwotę Twojej renty byłoby, hm, mało komfortowe. Jesteś dorosła, więc wypadałoby zacząć myśleć o samodzielnej przyszłości i nie liczyć tylko na rodziców, choćby dlatego że, no cóż, nie będą żyć wiecznie. Ja bardzo dobrze wiem, że choroba potrafi poważnie sabotować życie zawodowe, ale z drugiej strony praca i obowiązki pomagają czasem utrzymać jakiś poziom stabilizacji. I satysfakcji, co też pomaga. Próbuj - bycie wieczną rencistką bez pracy wbrew pozorom nie jest fajne.



A Ty myślisz, że ja nie chce normalnie żyć??! Jaki pracodawca przyjmie człowieka, który ciągle do szpitala trafia? Tyle razy już się starałam, myślisz, że mi odpowiada takie życie? to po co znów chce próbować, aż do skutku? Nie, nie odpowiada mi takie życie. Dopiero co rok sie nowy zaczął, a ja już 3 hospitalizacje zaliczyłam. Teraz dopiero co się podniosłam i mam siłę, ale nie wiem co będzie za miesiąc, za dwa, nawet nie wiem co będzie za tydzień! a jeśli odbiorą mi rentę, ja po jakimś czasie pracy się załamie albo nie daj boże-wpadnę w hipomanie a wtedy jestem krótko mówiąc-pojebana i bezczelna, nie daj boże by mnie wywalili i co ja wtedy poczne? Może to śmiesznie zabrzmi, ale ja się boje. Naprawdę, jestem tak zmienna, że ja siebie nie znam i boję się o siebie. Poza tym pracodawca jak widzi "całkowitą niezdolność do pracy" też krzywo patrzy.

A tak poza tym, byłam dzisiaj w urzędzie pracy. Mogę się zarejestrować, ale żaden staż mi nie przysługuje. Rewelacyjnie, po ptokach.
Można nie spać przez cały tydzień, przepłakać całą noc, stracić głowę z miłości i nikt niczego nie zauważy.
- Janusz Leon Wiśniewski "Miłość oraz inne dysonanse"
_________________________________________________________________________
ChAD - moje szaleństwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 13:55
Lokalizacja
Kuj-pom.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do