CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 21 sie 2014, 19:57
tu jest specjalna skala dla depresji w dwubiegunówce: http://www.ipin.edu.pl/fpn/aktualne/2008/1/t24z1_7.pdf
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 21 sie 2014, 21:11
Chyba najlepsze zdjęcie jakie widziałem

Obrazek

"W roku 1985 w Zabrzu został przeprowadzony pierwszy taki zabieg, który zakończył się sukcesem. Sam lekarz twierdził, że pamiętał każdy najmniejszy fragment operacji. Niestety pacjent w wyniku sepsy zmarł po dwóch miesiącach. Kilka kolejnych operacji również zakończyło się połowicznym sukcesem, jednak średnia życia pozostałych pacjentów do dnia dzisiejszego oscyluje w granicach 20 lat.

Na zdjęciu z roku 1987 przedstawiony został profesor, który wyczerpany po operacji, monitoruje na ekranie pracę serca swego pacjenta. W tle widać śpiącego i równie wyczerpanego asystenta. Cały obraz ukazuje ciężkie i po części prymitywne warunki, w jakich doszło do operacji. Co ciekawe, pacjentem leżącym na stole jest Tadeusz Żytkiewicz, który jako 19. pacjent profesora Religi jest najdłużej żyjącą osobą z przeszczepem serca w naszym kraju.

Fotografia stała się zdjęciem roku magazynu National Geographic, a do tego znalazła się na liście 100 najważniejszych zdjęć w jego historii."

-- 21 sie 2014, 21:25 --

...w zdjęciu nie chodzi o technikę, czas naświetlania, gradację i inne dupsy.. chodzi o uchwycenie chwili i emocjonalnego ładunku jaki ta chwila niesie....
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Ppx 21 sie 2014, 22:02
Ja w pewien sposób zbagatelizowałam i zignorowałam sprawę. Byłam u psychologa rok temu, co nic nie dało.
Teraz fazy są z nasileniem na tą gorszą i trwa ona zdecydowanie dłużej... chwilowo odczuwam lekki upust psychiczny, jestem w stanie pisać, dzień z dnia na dzień wygląda tak samo, czekanie na nic, przeżycie z dnia na dzień z cierpieniem.
Ppx
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
11 wrz 2010, 22:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 21 sie 2014, 22:34
INTEL 1 napisał(a):
_Jack_ napisał(a):
Skończą się upały i robactwo a także wcześniej będzie się robić ciemno.

Mam dokładnie takie same odczucia i całkowicie sie z tym utożsamiam. Jesień to okres kiedy czuję sie najlepiej. Bardzo sprzyjają mi wczesne ciemności, temperatury w okolicach 10-12 stopni. To jest to. Lata nienawidzę. Za wiosną nie nadążam ( zbyt szybko i kontrastowo wszystko "wybucha" po zimie). Poza tym początek wiosny wiąże się ze świadomością iż będzie coraz cieplej, coraz bliżej do lata . Najbliższe kilka miesięcy to udręka. Wrzesień-rajski czas. Świadomośc że najbliższe pół roku to chłód i cemności.Raj, jeżeli chodzi o warunki atmosferyczne jak dla mnie.

Heh ,ale my jesteśmy pojebani. Ja też lata nie znoszę. Kiedyś było oczywiście trochę inaczej, ale teraz ciężko jest mi się odnaleźć. Te długie jesienne, zimowe wieczory to jest to.Nie ma robali, pustka na ulicach, o 15 już się ściemnia. Wraca sezon w sportach zimowych i jest co pooglądać. Jedyny minus to są wyższe rachunki za ogrzewanie i padający akumulator na mrozie oraz oczywiście odśnieżanie i roztopy. Mógłbym mieszkać w Norwegii.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 21 sie 2014, 23:27
e tam, właśnie na jesień dolina się zbliża, teraz to można sobie zrobić grilla, piwko wypić w parku, nad jeziorem, w lesie, na rynku, nad rzeką i Bóg wie jeszcze gdzie a zimą tylko z dupą w chacie siedzieć albo w zatłoczonych pubach. Zima jest fajna, jak jest krótka
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 21 sie 2014, 23:50
Widmo napisał(a):Tutaj rowniez o tym co powyzej w j. polskim
http://fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2013/10 ... 2_FARM.pdf

-- 21 sie 2014, 10:13 --

Pisalem wczesnej o duzym podobienstwie objawow depresji i tych lekowych
Warto zapoznac sie ze Skala Leku Hamiltona
(niestety po polsku znalazlem tylko na Chomiku)
http://chomikuj.pl/MMikulicz/Medycyna/P ... 040696.pdf

Uprzejmie dziękuję za dobry link do artykułu i arkuszu testu Hamiltona. Miło, że czasami się tu udzielasz, posty bardzo merytoryczne.
W Hamiltonie suma punktów 21 - łagodny poziom nasilenia lęku. Chociaż test chyba trochę niemiarodajny, bo grono odpowiedzi zaznaczyłem za 0-1 pkt i tyle samo za 4-5 pkt. Więc rozstrzał znaczny.
W przytoczonym artykule zdziwiło mnie, że lamotrygina i walproiniany wykazują działanie przeciwlękowe.

Patrząc na mój ogólny stan mogę się pokusić o stwierdzenie, że pozostają mi trzy opcje: 1) dalsza monoterapia lamotryginą 2) dołączenie spowrotem convulexu do lamo 3) lamo + kwetiapina :roll:
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 22 sie 2014, 01:41
Właśnie wczoraj pomysłem ze kończy się te osrane lato i zaczyna się długo wyczekiwana jesień. Kocham jesień. Może dlatego ze urodziłem się pod koniec września jak juz liście spadają. Nie wiem. Historia mego marnego życia mówi ze jesienią zawsze robiłem się aktywny i nadaktywny. Zresztą rok temu hipomania była. Jak tylko czuje te jesienne powietrze, temperatury i wcześniejszy zmrok odrazy dostaje amby nie mogę w domu usiedzieć robię się kreatywny mniej sypiam i tak dalej. Nie licząc sytuacji w których miałem więcej szczęścia niż rozumu to łza się w oku kreci za tym samopoczuciem z września i października zeszłego roku. Tak można było żyć. A teraz siedzę w domu nie wychodzę nigdzie a jak muszę to unikam ludzi i bardzo dużo spie. Czekam na wizytę na początku września i na skierowanie do kliniki i tak wegetuje w oczekiwaniu zbawienia. Od kilku dni miewam lęki niemal całodniowe co czasem przyprawia o obłęd i czasami mam chwilowe krzywe sajdy ze ktoś zle mi życzy albo to przez brak wiary w boga albo ogólnie ze coś się dzieje nie tak albo ktos jest u mnie w domu. Dziś wracałem z psem i stały dwie staruchy na klatce moje sąsiadki i jedna mnie poprosiła żebym wszedł do niej na mieszkanie i zawór z woda jej zakręcił bo coś cieknie a ja byłem w głębokim lęku i powiedziałem zostaw mnie w spokoju. Miny zrobiły jak karp na wigilie. Jebane lemingi. Teraz będą gadać na ławce pod blokiem że z typem spod 7 jest coś nie tak. Banda hobbitów. Czuje się bardzo źle. Wstaje koło 10 jem pije kawę później trochę telewizji i znowu kawa idę z psem jem obiad i kładę się spać tak na dwie trzy godziny bo nie idzie wytrzymać z powodu objawów. Jak wstane mamy juz z 17 albo dalej to juz nie wiele zostało by móc znowu iść spać tym razem juz ustawowo. Sen uśmierza wszystko. A żeby mieć wieczny sen to wiadomo prawda.

Trzeba przetrwać lato by móc poczuć jesień.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 22 sie 2014, 10:04
guernone,
Rozrzut wynikac moze z roznych zaburzen lękowych.
Przy panicznych lekach normalne np. beda ostre objawy fizjologiczne - kolatanie serca, pocenie itd.
Przy leku uogolnionym inne pytania beda newralgiczne.
Podobnie jak z depresja - rozrzut indywidualnych objawow jest duzy.

-- 22 sie 2014, 09:20 --

guernone napisał(a):W przytoczonym artykule zdziwiło mnie, że lamotrygina i walproiniany wykazują działanie przeciwlękowe.

Ale np. lit juz duzego dzialania przeciwlekowego nie ma. Pomimo, ze jest swietnym stabilizatorem.

Moze wlasnie efekty samej stabilizacji przy nadal wspolwystepowaniu innych zaburzen nie wystarcza do osiagniecia remisji? Nie bez powodu literatura podaje ze wspolwystepowanie zaburzen pogarsza rokowania.
Tutaj jeszcze ciekawy artykul dot. ogolnie wspolystepowania zaburzen nie tylko lekowych.
http://www.psychiatrictimes.com/bipolar ... r-disorder
A tutaj dyskusja co bylo pierwsze - jajko czy kura tzn. jak i czy inne zaburzenia biora sie z chad i na odwrot.
https://www.mja.com.au/journal/2010/193 ... management
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 22 sie 2014, 11:17
Widmo napisał(a):guernone,
Rozrzut wynikac moze z roznych zaburzen lękowych.
Przy panicznych lekach normalne np. beda ostre objawy fizjologiczne - kolatanie serca, pocenie itd.
Przy leku uogolnionym inne pytania beda newralgiczne.
Podobnie jak z depresja - rozrzut indywidualnych objawow jest duzy.

Na pewno masz rację. Ten test rzeczywiście daje obraz tego jakie konkretnie zaburzenia dają nam najbardziej w kość (u mnie: napięcie, bezsenność, zaburzone funkcjonowanie intelektualne, depresyjny nastrój, uderzenia gorąca, uczucie osłabienia, wzrost napięcia mięśniowego, pocenie się), natomiast bezsensowne jest moim zdaniem sumowanie tych punktów i określanie, czy to łagodny poziom nasilenia lęku czy umiarkowany. Po prostu wymierną korzyścią z przeprowadzenia testu jest dokładne określenie, co się z pacjentem dzieje. Często trudno określić, co właściwie oznacza lęk i w jaki sposób się objawia.

Widmo napisał(a):
guernone napisał(a):W przytoczonym artykule zdziwiło mnie, że lamotrygina i walproiniany wykazują działanie przeciwlękowe.

Ale np. lit juz duzego dzialania przeciwlekowego nie ma. Pomimo, ze jest swietnym stabilizatorem.

Moze wlasnie efekty samej stabilizacji przy nadal wspolwystepowaniu innych zaburzen nie wystarcza do osiagniecia remisji? Nie bez powodu literatura podaje ze wspolwystepowanie zaburzen pogarsza rokowania.

Ja to widzę w ten sposób: żeby lęki zmalały muszę się ustabilizować, ale żeby się ustabilizować lęki muszą być wyciszone. Czyli takie małe błędne koło. Dlatego zastanawiałem się nad kwetiapiną, bo i stabilizuje i działa przeciwlękowo i podobno też przeciwdepresyjnie. Jakby był złotym lekiem :P Lit odpada, convulex chyba jednak również. Dzisiaj się zważyłem i o dziwo przez ostanie pół roku przytyłem ze 10 kg. Teraz już wiem, dlaczego mi brzuszek wyskoczył.

Ogólnie właśnie wróciłem od psychiatry. Nakreśliłem mu co i jak. Narazie mam zostać na lamo. Dostałem skierowanie do psychologa, aby wspomóc farmakologie no i siebie naprawić. Jestem dobrej myśli, z drugiej strony martwi mnie gonitwa myśli. Lamo raczej na to nie pomoże, a samemu nad tym niby jak mam zapanować? Za miesiąc wizyta, jeśli poprawy nie zauważę to może zapytam o kwetę.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 22 sie 2014, 11:42
guernone, moim zdaniem lepiej, abyś zaczął łykać lek o innym mechanizmie działania, np. neurolepy lub antydepresanty. Drugi stabilizator to moim zdaniem leczenie ostatniego rzutu, w końcu karba ma podobne działanie do lamo. Jeśli jednak przywalisz kwetę czy olanzapinę to osiągasz nie tylko stabilizację ale i efekt przeciwdepresyjny i przeciwlękowy. Chyba, że lubisz SSRI, to też jest jakaś opcja, zależy na co najbardziej narzekasz. W każdym razie, gdy łączysz leki z innych półek masz szersze pole manewru, większy arsenał by pokonać tę dziwkę. Powodzenia!
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 22 sie 2014, 11:58
Tańczący z lękami napisał(a):guernone, moim zdaniem lepiej, abyś zaczął łykać lek o innym mechanizmie działania, np. neurolepy lub antydepresanty. Drugi stabilizator to moim zdaniem leczenie ostatniego rzutu, w końcu karba ma podobne działanie do lamo. Jeśli jednak przywalisz kwetę czy olanzapinę to osiągasz nie tylko stabilizację ale i efekt przeciwdepresyjny i przeciwlękowy. Chyba, że lubisz SSRI, to też jest jakaś opcja, zależy na co najbardziej narzekasz. W każdym razie, gdy łączysz leki z innych półek masz szersze pole manewru, większy arsenał by pokonać tę dziwkę. Powodzenia!

SSRI odpadają, nigdy więcej tego łykać nie będę. Inne antydepy chyba narazie mi niepotrzebne, znacznie wyszedłem z dołka i teraz potrzebna mi stabilizacja. Kweta i ewentualnie olanzapina mnie kuszą, ale może lepiej dam jeszcze szansę na rozkręcenie się lamo. Dopiero gdzieś od miesiąca jestem na pełnej dawce, czyli stosunkowo niedługo.
Monoterapia jakimkolwiek lekiem jest trochę ryzykowna, szczególnie jeśli nie jest się w remisji. Z drugiej strony chyba jednak ograniczać liczbę pigułek do minimum.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 22 sie 2014, 12:03
guernone, to poczekaj a jeśli byłoby gorzej dowal olanzę albo kwetę- one działają w teorii najlepiej przeciwdepresyjnie
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 22 sie 2014, 12:05
guernone,
Nie ma co sobie zawracac glowy testami.
Sa narzedziem w badaniach naukowych, chorego moga sklonic do pojscia do lekarza...
Moim zdaniem w praktyce lekarskiej i tak nic nie zastapi dobrego wywiadu z pacjentem
co sprowadza sie do odpowiedniego czasu trwania i czestotliwosci wizyt.

Co do psychoterapii, poszukaj kogos kto pracowal z chadowcami, najlepiej zeby mial doswiadczenie
kliniczne - praca w szpitalu. Wazne tez zeby wizyty byly jak najczesciej raz na tydzien lub gora raz na dwa tygodnie.
Co do CBT ma ona najbardziej udokumentowana skutecznosc. Istnieje jednak wiele odmian terapii opartych na nurcie poznawczo-behawioralnym. Unikalbym wszytskiego zwiazanego z psychoanaliza.
Poszperaj po portalach w stylu Znany lekarz itp.
Mi akurat moj psychiatra polecil psychoterapeutke w ramach NFZ.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 22 sie 2014, 12:18
W małym miasteczku obecnie mieszkam, z psychologami posucha. Na NFZ w poradni zakontraktowana tylko jedna pani mgr, która tak jak kiedyś pisałem pierwszy raz widziała na oczy ludzika z ChAD i zbytniej wiedzy na temat tej choroby raczej nie miała. Co nie znaczy, że nie może mi pomóc.
Dojeżdżanie do większego miasta nie ma sensu. Być może czeka mnie przeprowadzka, wtedy miałbym większy wybór.

Tańczący z lękami napisał(a):guernone, to poczekaj a jeśli byłoby gorzej dowal olanzę albo kwetę- one działają w teorii najlepiej przeciwdepresyjnie

No właśnie taki plan jest chyba najbardziej sensowny.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do