CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 14 cze 2014, 22:05
Tak to pokazują, bo tak muszą. Głupota i patologia jest bardziej chwytliwa niż rzeczy ambitne. Dla społeczniaków nie ma różnicy depresja, schizofrenia. Dla nich jesteśmy po prostu wariatami. /cenzura/, jak mi szkoda tych zmarnowanych lat na naukę w prestiżowym Liceum i potem 5 lat studiów, które opłacałem z własnej kieszeni, ciężko pracując. Gdybym wiedział, że tak się to wszystko skończy to zakończyłbym swoją edukacje na Gimnazjum. Przed chorobą nie mogłem usiedzieć w sobotę wieczór w domu. Teraz to najchętniej spędzam czas bezpiecznie przed kompem i TV, z dala od wrażeń i towarzystwa. Niewiele rzeczy mnie obchodzi. Podtrzymuje potrzeby biologiczne. Utraciłem cele, ambicje i marzenia. Życie musiało mnie tak upokorzyć. Pamiętam ,że jak byłem w psychiatryku to leżał ze mną w sali jeden schizofrenik. Bardzo inteligentny gość. Zachorował na studiach gdzie uczył się bardzo dobrze. Zabił nożem swoją matkę i odsiadywał wyrok zabójstwa w szpitalu. Jak był w remisji to muchy by nie skrzywdził, ale cóż choroba go totalnie zdegenerowała. Jak skończy mu się wyrok to wyląduje w ośrodku dla bezdomnych albo na ulicy.Szkoda gadać.
Pamiętam też gościa hazardzistę co przepierdalał wszystkie pieniądze na Sts-ach i maszynach. Miał ok 50 tys długów. Mówił ,że jak zaczął grać to nie mógł odejść od maszyny. On w takim ośrodku wylądował. Potem dali go na leczenie do psychiatryka. Jakiś czas po wyjściu ze szpitala spotkałem go na ulicy. Dalej grał i powiększył długi. Ciekawe jak potoczyły się jego losy.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 14 cze 2014, 22:16
Właśnie najgorsze są wizje przyszłości i nie da się uciec od tych natrętnych myśli ,,co będzię,,ja przeżyłem 41 lat normalnie ciesząc się życiem,obecnie pustka i niemoc,jeszcze pracuję na pełny etat ale co choroba mi zafunduje nie wiem.
Z dotychczasowego dorobku się nie potrafię cieszyć,kiedyś było inaczej wszystko cieszyło nawet najdrobniejsza rzecz,na obecną chwilę działam jak automat:do roboty do domu i spać,nie robie nic dla siebie żadnych przyjemności bo nie można robić nic na siłę.
Jak się czuję?sam nie wiem czy to depresja,czy po prostu smak życiowej porażki.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 15 cze 2014, 21:41
a na deser dziś Argentyna :mrgreen: w ogóle od 2-3 tyg czuję się w lekkiej remisji :great:
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 15 cze 2014, 21:50
Tańczący z lękami, No właśnie mam dylemat czy oglądać. Jutro o 6.30 pobudka, więc chyba zakończę dzisiejszy dzień na meczu Francji z Hondurasem. Zazdroszczę Ci tej remisji. Ja dalej w ciemnej dupie.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 16 cze 2014, 00:07
Witam u mnie jako tako po japońsku .To znaczy cały czas na amitryptylinie do której dodałem depekine ze starych zapasów które mi jeszcze zostały mam je jeszcze na około 2 tygodnie.Po samej ami byłem wybuchowy nerwowy wszystko mnie denerwowało .Do terapii dodałem również Rispolept 1-0-1 2 mg łącznie.Kompletnie nie wiem jak trafić na lek który mnie wreszcie uspokoi a ale nie zamuli.Zastanawiam się nad Tegretolem lub już sam nie wiem co.Co myślicie o Tegretolu ???
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 16 cze 2014, 00:16
dariusz1990
Idż do lekarza powiedz mu jakie masz objawy,jak się czujesz i może zmieni Ci leki,mówisz że masz podejrzenie Chad,ale do końca tego nie wiesz
nie kombinuj sam z lekami,bo możesz sobie zaszkodzić.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 16 cze 2014, 10:36
Rozpierdala mnie coraz bardziej.
Nienawidzę wszystkich i wszystkiego. Żyję w poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości losu. Moje życie to jedno wielkie gówno. Wegetacja bez możliwości jej przerwania. Jestem niewolnikiem swoich chorych myśli, przekonań i ograniczeń wynikających z choroby umysłowej. Mam tego dosyć. Tracę normalny kontakt z najbliższym otoczeniem. Ale jaki ma on być, skoro od lat moje myśli to istne kłębowisko obłędu, nienawiści, lęku i depresyjnego czarnowidztwa? Wczoraj jechałem kilka godzin samochodem. W ciszy, bo radio szlag trafił, a ja nie miałem siły odzywać się do żony, czy też dziecka. Jak zwykle zresztą. I doskonale w tej ciszy „słysząc” swoje myśli przeraziłem się stanem w jakim stale jestem. Od miesięcy nie miałem ani jednej pozytywnej myśli. Jest tylko cierpienie, mroczne czarnowidztwo, nienawiść do świata i ludzi, poczucie całkowitego osaczenia i beznadziejności dalszej wegetacji. Nie wytrzymam tego dłużej. Niczego nie czuję poza tym syfem. Jestem zmęczony. Tak zmęczony, że nie mam już sił na nic. Uzmysłowiłem sobie, że normalni ludzie podejmują jakiekolwiek działania po to, aby poczuć pozytywne, emocjonalne gratyfikacje tychże działań. To musi być wspaniałe.
Byłem w górach. Zajebiste szlaki, bajkowe widoki, idealna pogoda. Żona nakręcona jak sprężynka skacze i głaska małe, zielone mięciutkie górskie roślinki. Podobnie jak uśmiechnięci, znienawidzeni przeze mnie pozostali wędrowcy. A ja? Ja niczego pozytywnego nie czuję. Absolutnie. Nie wiem po co się męczyłem wspinaczką. Jestem zmęczony, milczący i wkurwiony. I absolutnie przekonany, że już więcej w góry nie wrócę, bo się zabiję. Oby tylko do wieczora, kiedy znów się otumanię i znieczulę używkami. Kiedyś na górskich, wakacyjnych szlakach czułem to samo co żona i normalni ludzie. Kurwaa mać. Wolałbym być już od zawsze popierdolony, chory umysłowo, aby teraz nie mieć możliwości konfrontowania tych dawnych wspaniałych uczuć z ich obecnym absolutnym brakiem…
Znów sterroryzowałem człowieka. Schował się przede mną. Wystarczy mała iskra, abym „poleciał” i eskalował konflikt do granic absurdu. Nie wiem dlaczego stale szukam takich „akcji”. Może dlatego, że wtedy cokolwiek czuję? Potem się wstydzę. Ten wstyd absolutnie mi się nie podoba. To gówniane uczucie zaszczepione w trakcie terapii. Nie wiem co miało na celu. Ochronę świata „zewnętrznego”? Czuję się skrzywdzony i zmanipulowany. Okaleczony i bardziej bezbronny. To nieuczciwe. Wrócę do terapeutki i zażądam usunięcia tego emocjonalnego kastrującego mnie implantu. Gdyby nie prawne konsekwencje z pewnością każdego dnia spuszczałbym komuś porządny wpierdol aby skanalizować napięcie i poczucie krzywdy.
Małżeństwo mi się sypie. Nie ma żadnej emocjonalnej więzi z mojej strony. Nie potrafię jej odnaleźć, czy też w żaden sposób wykrzesać. Kolejny atut dla samobójstwa. Podobnie jak brak jakiegokolwiek obecnego, czy przyszłego bezpieczeństwa materialnego. Świadomość, że moje dziecko z pewnością powtórzy mój los zdesperowanego nędzarza co i rusz łamiącego prawo, aby mieć choć namiastkę tego, co innym niejako się od losu należało. Coraz trudniej jest mi powstrzymać potrzebę „pójścia na całość”, aby choć ostatnie kilkanaście miesięcy pożyć na poziomie, o którym zawsze marzyłem i który z racji inteligencji i wiedzy ogólnej zwyczajnie mi się należał.

Widmo - to jest normalne życie? To jest obłęd. Męczący, osobisty i degenerujący.
Usilnie z uporem świadka Jehowy starasz się dewaluować CHAD do "zaburzenia", którego pełna kontrola jest jak najbardziej możliwa i uzależniona przede wszystkim od psychoedukacji, akceptacji, „spokoju ducha” i innych pierdół, których nie jestem w stanie już dłużej czytać. Jesteś szczęśliwcem w długotrwałej remisji? Świetnie. Wybraniec losu. A może wcale nie jestes tak bardzo chory? Po tym co wypisujesz zaczynam skłaniać się ku takiemu przekonaniu. Dobrze się czujesz dzięki rozkminkom, które tak bardzo reklamujesz? Gówno prawda. Twoje filozoficzne mądrości są możliwe tylko dzięki temu, że nie zdychasz. Nie na odwrót.
Coraz gorzej na moją „nierównowagę” wpływają Twoje posty tak więc od tej chwili będę korzystał z opcji „dodaj do ignorowanych”. Bez złośliwości. Tylko ze względu na moje dobro i komfort.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 16 cze 2014, 11:12
INTEL 1 napisał(a):Widmo - to jest normalne życie? To jest obłęd. Męczący, osobisty i degenerujący.
Usilnie z uporem świadka Jehowy starasz się dewaluować CHAD do "zaburzenia", którego pełna kontrola jest jak najbardziej możliwa i uzależniona przede wszystkim od psychoedukacji, akceptacji, „spokoju ducha” i innych pierdół, których nie jestem w stanie już dłużej czytać..

Alez ja tego nie twierdze. Twierdze, ze psychoterapia ma wplyw ale na pewno bez dobrze ustawionych lekow mozna ja o kant dupy rozbic.

Jesteś szczęśliwcem w długotrwałej remisji? Świetnie. Wybraniec losu. A może wcale nie jestes tak bardzo chory? Po tym co wypisujesz zaczynam skłaniać się ku takiemu przekonaniu.

Nie, nie jestem. Codziennie zmagam sie ze swoim losem.
Dobrze się czujesz dzięki rozkminkom, które tak bardzo reklamujesz? Gówno prawda. Twoje filozoficzne mądrości są możliwe tylko dzięki temu, że nie zdychasz. Nie na odwrót.

Tego to nie wiem. Wiem, ze czasami udaje mi sie zapanowac nad poczatkowymi objawami, gdzie staram sie stosowac podejscie poznawczo-behawioralne do chad. Innym razem jak w ostatnich tygodniach dostaje swoje po dupie.
Coraz gorzej na moją „nierównowagę” wpływają Twoje posty tak więc od tej chwili będę korzystał z opcji „dodaj do ignorowanych”. Bez złośliwości. Tylko ze względu na moje dobro i komfort.

Dlaczego mam sie czuc urazony. Nie pisze, ze zawsze mam racje. Komus sie przydadza moje spostrzezenia lub nie.

Za to przeraza mnie, ze w pewnym momencie zrobila sie tu wylacznie jeczarnia.
Na poparcie mojej tezy, ze czesc chorych ma szanse na przyzwoite/normalne (jak to zwal pies drapal) zycie
dalem chociazby poparcie publikacja, ktora przedstawia badania kilkunastu kobiet. Jasno z niej widac, ze zarowno sa ludzie ktorzy radza sobie jak i tacy, ktorych choroba mocno uposledzila. (I nie rozwazam dlaczego tak jest).
W pelni rozumiem, ze Twoj przypadek chad mieszany (+ klopoty w zyciu) jest jednym z najgorszych do leczenia. Ale to Twoj przypadek.Rownie dobrze moj przypadek, w ktorym byla dobra odpowiedz na leki rowniez moze nie byc miarodajny.
Ale jest jeszcze kupe osob, ktorym pisanie na dzien dobry na forum zapominij o normalnym zyciu jest polaczeniem masochizmu z sadyzmem.
Ale co tu duzo pisac-czas pokaze.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 16 cze 2014, 11:27
Robert
Widzę maxymalna frustracja,znam ten stan,niby czuje się w miarę,ale to nie to w głowie już jest zaszczepiony fakt ,,mam Chad,,
Wspomnienia o przeżytej ciężkiej depresji i stanach w jakich się człowiek wtedy znajduje napawa strachem NIE CHCĘ SIĘ TAK WIĘCEJ CZUĆ.
co do postów [b]Widmo[b]może ma chłop Cyklotymie i Chad go jeszcze dobrze nie kopnał.
Trzymaj się jakoś
Ja agresję wyładowuję tak:
http://www.youtube.com/watch?v=PAIPok4vSoE
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 16 cze 2014, 11:55
Wolfx napisał(a):co do postów [b]Widmo[b]może ma chłop Cyklotymie i Chad go jeszcze dobrze nie kopnał.

Dokladnie spektrum chad, ktore mnie kopalo i podkopuje a porzadnie kopnelo 2.5 roku temu.
A i przez 2 lata zarlem lit, ktory raczej witaminka nie jest.
Nie wiem ale jesli fakt, ze zanim kompletnie mnie rozwalilo poszedlem do psychiatry,
ktory sie wstrzelil z farmakologia moze zle swiadczyc o "kompetencjach chadowca" to juz nie moja wina.
Nie pretenduje do czlonkstwa w Hall of Fame ;)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 16 cze 2014, 12:10
Cyklotymia - zaburzenie afektywne polegające na utrzymujących się stale wahaniach nastroju i aktywności w postaci łagodnych epizodów subdepresji i hipomanii, które występują zamiennie zwykle bez związku z wydarzeniami życiowymi. Najczęściej nie stanowi przyczyny zgłaszania się do specjalisty.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 16 cze 2014, 12:20
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 16 cze 2014, 12:30
Nie ma co sączyć jadu i się przekomarzać.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 16 cze 2014, 13:23
Ja też stanę po stronie Widmo, bardzo celnie on ujął, że:
Za to przeraza mnie, ze w pewnym momencie zrobila sie tu wylacznie jeczarnia.

Wiem, że ChAD to ciężka choroba, w końcu sam choruje, ale moim zdaniem powinny tu pisać również osoby, które weszły w remisje, których choroba już tak nie kopie. I nie powinny ich historie być dewaluowane vide:
co do postów [b]Widmo[b]może ma chłop Cyklotymie i Chad go jeszcze dobrze nie kopnał.

Z ChADem da się żyć, nie przesadzajmy.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do