CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 11 sie 2012, 21:51
Atalia dzięki :)

Widmo a ja moje hipo zwykle miałam mega produktywne :)
ale fakt napięcie rosło
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Łazarz 12 sie 2012, 04:45
Drodzy chadowcy,

biorę kwetiapinę od 9 miesięcy, dłużej chyba nie dam rady, ten lek mnie wykańcza, mam wrażenie, że rozp..la mi serce i układ krążenia.
Po ok. 20 minutach od zażycia nie mogę wstać bo inaczej tachykardia i nie wiem czy wzrost albo spadek ciśnienia, ogólnie uczucie przedagonalne, na jedno wychodzi.
Jest to taka sytuacja w której nie można wstać, trzeba leżeć plackiem bo inaczej auf wiedersehen.
Nie mogę biegać bo po chwili wiadomo ogromny wzrost tętna, mam 24 lata k..wa!
Owszem, zawdzięczam jej poczytalność, no ale przecież coś mi musi przecież pompować tę krew do mózgu bo inaczej to jak mam działać?
Tak, atypowy, nowej generacji, nie tak szkodliwy jak te starsze, naturalnie.
No ale ja już nie mogę, ja się wykończę, jestem na 100-0-200, ni cholery, biorę samowolnie 100-0-100 bądź czasem nieco mniej.
Mam dosyć.
Psych. mówi idź zrób ekg, no ale po kija jak wiadomo, że to nie z mojej winy tylko przez lek... Jednak i tak pójdę.
Chciałbym zmienić kwetiapinę na coś co mnie nie będzie tak rozwalało, (serce itp.) obawiam się tylko, że za zmianę mogę zapłacić swą poczytalnością.
Czy jest coś co mnie nie będzie tak wyniszczać i uchroni od zwariowania?
Bo jak dłużej nie biorę leku to zaczyna rozpierać mnie energia i mam mnóstwo pomysłów oraz oczywiście zaczynam uważać się za geniusza, czyli to ciągle we mnie siedzi.
Help. :8):
P.S. Ktoś to bierze? Jak długo, jakie wrażenia, jakieś sugestie? (może ketrel zamienic na oryginał seroquel?)
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 12 sie 2012, 10:06
Łazarz od początku zażywania masz takie skutki uboczne? Czy przyszły z czasem?
Ja biorę kwetipne (kwetaplex) w podobnej dawce i wcale nie mam skutków ubocznych.
Wszystko zależy od podatności organizmu... Sądzę, że nie tak, jak u ciebie działa, powinno to wyglądać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 12 sie 2012, 11:00
Ja biorę dwa lata (Kwetiapina to zamiennik Ketrelu). Zawsze biorę na noc, ponieważ powoduje u mnie senność i ogromny apetyt. Innych skutków ubocznych nie mam.
Lekarstwo to, jeszcze niedawno było bardzo drogie. Jedno opakowanie kosztowało powyżej trzech stów.

-- 12 sie 2012, 10:30 --

magic napisał(a):jesteście w związkach ???jak to u was wygląda w praktyce?a jaka macie teorie ???

ja mam taką ze ze zdrową osobą nie ma szans ze względu na ciężar choroby i brak zrozumienia
z chorą jest ciężko widzisz podobieństwa itp niby zrozumienie ale coś nie gra
samotność też bezsensu
jest 4 opcja???

ja obecnie sam jestem próbowałem coś stworzyć z osobą zaburzoną tzn chorą na chad ale różnice były duze
może to też jednak charakter bo każdy jakiś ma i nie dopasowuje sie do siebie NIEWIEM


Ja stworzyłem związek z osobą zdrową. Dzięki temu dzieci są również zdrowe (wnuki również - najstarszy ma 15-lat). Życie układało się po mojej myśli, dlatego depresja nie często mnie atakowała. Śmiertelny atak deprechy nastąpił dopiero po przejściu na emeryturę.
Dlatego nadal pracuję. Muszę męczyć się do granic wytrzymałości. Z tego powodu mam niesamowitą satysfakcję(oraz podziw rodziny i otoczenia.).
Na razie mi to pomaga.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 12 sie 2012, 17:06
magic napisał(a):jesteście w związkach ???jak to u was wygląda w praktyce?a jaka macie teorie ???


Magic Choroba nie choroba-ryzyko takie samo to zależy od mnóstwa rzeczy i ze tak nazwę bardzo banalnie od znalezienia drugiej połówki :mrgreen:
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 12 sie 2012, 17:08
Łazarz ja łykam Ketrel od około 3 miesięcy ( to on postawił mnie na nogi ). Biorę go 300 mg na wieczór i jedynym zauważalnym
prze zemnie ubocznym działaniem jest duża senność po 1/2 - 1 godziny od zażycia oraz trochę cięższe poranne wstawanie.
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 12 sie 2012, 17:12
sens napisał(a):S jak.. jak się czujesz przy przestawianiu leku?


Jestem zupełnie bez leków od 5 dni. W samopoczuciu prawie żadnych zmian. Wychodzą z tego dwa wnioski
albo leki nie działają
albo za małe dawki
Jedyne co się zmieniło to wróciło nadciśnienie i nerwobóle ale za to skończyły się kłopoty z zapominaniem elementarnych słów.
Jaki sens jedno leczyć jeśli szkodzi na co innego??????
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 12 sie 2012, 17:49
Waplo :yeah: :yeah: trzymam kciuki
S jak
może po porstu "stare" leki jeszcze w Tobie siedzą?
albo nie wiem co :bezradny:

Łazarz ja po ketrlu byłam zombii
zbuntowałam sie i dostawiłam po 3 tygodniach
weszłam na lamtrigine i jest znaczna poprawa
jeszcze tylko to napięcie :bezradny:
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 12 sie 2012, 21:43
dostałam wysypke po lamitrinie... nie chcę odstawiać... to jeden z niewielu leków, które na mnie działają...
miał ktoś wysypke? może zmniejszyć dawke?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 13 sie 2012, 10:35
sens napisał(a):ja mam skoki napięcia teraz ale żadnej deprechy :)
i to jest fajne
(...)
komurka nie chcę martwić ale ja też nie miałam manii nigdy
tylko okresy że się bardzo dobrze czułam
duzo pracowałam, byłam towarzyska etc

Swietnie :)

Mnie najbardziej przed leczeniem dobijalo wlasnie napiecie. Kazda nawet lekko trudniejsza sprawa (ale i nawet bedac w domu)
powodowala ucisk w piersi i w gardle.
Podobnie juz po poprawie nastroju jeszcze dlugo napiecie we mnie bylo.
Dlatego wedlug mnie napiecie i leki sa objawami deperesji.
(Ktos pisal o nerwicach itp. ale coraz czesciej odchodzi sie od tego ogolnego pojecia do bardziej konkretnych - np. zaburzenia lekowe.)
Sens, juz pisalem, ze widze pewne podobienstwa do mojego przypadku wiec pozwole sobie "udzielic kilku rad" na podstawie swoich obserwacji.
W procesie stabilizacji zauwazylem u mnie stopniowa poprawe nastroju - dlugofalowa, prawie polroczny proces od startu brania lekow. Jednak na jej tle nadal sa kilkudniowe wahania nastroju o mniejszym natezeniu, ktorymi staram sie nie przejmowac. Martwia mnie jednak wyskoki w zbyt dobry-frywolny nastroj.
Teraz moze juz nie mam z tym problemu ale w procesie dochodzenia do rownowagi, ze skradajaca sie depresja walczylem aktywoscia. Wrecz zmuszaniem sie do niej. Sprawy okololdomowe, spotkania z przyjaciolmi. Byle jak najmniej myslec i roztrzasac. Unikalem tez depresyjnych filmow itp.
Jest taki etap w ktorym juz nam sie chce ale w ktorym jeszcze nie potrafimy wrocic do zywych. Warto wtedy popracowac na nowo nad umiejetnoscia doznawania radosci i przyjemnosci.
Nie wiem czy pracujesz. Mnie sie udalo caly czas byc na tyle aktywnym zeby wychodzic z domu.
Moze tez w momencie kiedy wystartowalem ze stabilizatorem bylem w okresie wyindukowanej hipomanii stad dziwnym rozpedem wskoczylem w nowe projekty w pracy i w relacje w zyciu osobistym.
Jesli nadal uwieraja Cie jakies sprawy zyciowe (czesto to one sa zapalnikami depresji) warto kiedy masz juz wiecej sily zaczac powoli je rozwiazywac. Nic bardziej nie motywuje jak zalatwianie nawet najprostszych spraw.
A co do hipomanii to ja identycznie mialem ja sporadycznie stad czesto rozchodzila sie na zycie towarzyskie. Byly tez one w proporcji jakies 1:10 do depresji stad wiekszosc czasu walczylem z lenistwem i motywacja.

Powodzenia i dalszej poprawy!!!

-- 13 sie 2012, 09:50 --

JOSE 2
Ja dopiero teraz widze, jak duzy wplyw chad mial na moje relacje mesko-damskie. Te krotkie i te dluzsze.
Zwiazek z druga osoba sam z siebie nacechowany jest emocjami co w naszym przypadku skutkuje megawyskokami.
Ciezko jednego tygodnia kogos uwielbiac a pozniej przejsc na druga strone. Ciezko wiedziec ktore emocje i uczucia sa prawdziwe stale i stabilne a ktore wynikaja ze zmiennosci nastroju. Ciezko tez bedac w hipomanii powstrzymac rozbuchana towarzyskosc. Kiedy do tego nie dosc, ze samoocena szybuje wysoko to jeszcze otoczenie garnie sie do Ciebie.
W dobrym nastroju chyba zaniedbujemy partnerow uciekajac ze soba w swiat. W zlym nie jestesmy w stanie nic im od siebie dac zamykajac sie w sobie.
Jedynym chyba wyjsciem jest albo ustabilizowany partner z chad (ale co z dziecmi).
Albo zdrowa i naprawde cholernie silna psychicznie i swiadoma choroby osoba.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 13 sie 2012, 17:50
Widmo napisał(a):W dobrym nastroju chyba zaniedbujemy partnerow uciekajac ze soba w swiat. W zlym nie jestesmy w stanie nic im od siebie dac zamykajac sie w sobie.
Jedynym chyba wyjsciem jest albo ustabilizowany partner z chad (ale co z dziecmi).
Albo zdrowa i naprawde cholernie silna psychicznie i swiadoma choroby osoba.


Z tym masz rację niestety. Partner CHAD-owca musi lubić adrenalinę:)
Mój mąż ani silny psychicznie ani zbytnio świadomy choroby jednak lubi zwariowane życie. Teraz strasznie tęskni za porąbaną żonką.
Wiem jedno z czasem....jesteśmy ze sobą 20 lat....gdy ma się u boku tego właściwego te wszystkie problemy problemiki i problemachy umacniają. Co prawda zgrzyta ale nie bardziej niż gdzie indziej. Na udane partnerstwo trzeba zapracować. Ogromna to harówa i nic do tego ma CHAD jeśli jest bez manii. Takie moje zdanie.
CHAD CHAD-em a charakter charakterem. Tak samo rozwalają się małżeństwa zdrowych jak i CHAD-owców.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 14 sie 2012, 13:59
niestety napisał(a):dostałam wysypke po lamitrinie... nie chcę odstawiać... to jeden z niewielu leków, które na mnie działają...
miał ktoś wysypke? może zmniejszyć dawke?

A łamiesz tabletki? W ulotce jest napisane by tego nie robić, koleżanka potwierdza, że gdy łamała tabletki to była wysypka czy rumieniec nie wiem, ale zmiany skórne, więc może to dlatego...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez niestety 14 sie 2012, 18:15
pannaAlicja napisał(a): A łamiesz tabletki? W ulotce jest napisane by tego nie robić, koleżanka potwierdza, że gdy łamała tabletki to była wysypka czy rumieniec nie wiem, ale zmiany skórne, więc może to dlatego...


Łykam całe. Nie wiem skąd wysypka. Wchodziłam na lek stopniowo, nie było skutków ubocznych, a teraz po 3 miesiącach wysypka... małe czerwone krostki... ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 14 sie 2012, 18:26
niestety
ja miałam wysypkę jak brałam lamotriginę
ale chyba z innego powodu

łykałam masę antyhistaminowych
i przeszło
ale jak piszę chyba alergia była na innym tle
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 6 gości

Przeskocz do