Brak dziewczyny. Kastracja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Werty 31 lip 2013, 23:26
A co myślicie o tym kiedy kobieta pierwsza wykazuje inicjatywę, np. podchodzi do Was kiedy sączycie piwo w barze itp.?


Nawiązuję rozmowę, lecz jestem czujny i co chwila dyskretnie sprawdzam czy mój portfel nie wyparował :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 lip 2013, 23:28
Luktar, Ja też jak wróciłem po studiach do domu( choć bywałem w nim zwykle 2 razy w miesiącu, także nie do końca to była taka emigracja) nie miałem co i z kim robić, zresztą ja nawet nie miałem nigdy przed studiami znajomych. A potem jak wróciłem po paru latach pobytu za granicą było podobnie, teraz to nawet nie szukam i nie chcę znajomych( no może jeszcze tych z forum zaakceptuje) bo wstydzę się mojego nędznego żywota, zresztą większość moich rówieśników ma swoje rodziny już albo jest nie wiadomo gdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak dziewczyny. Kastracja?

przez Adam Smith 31 lip 2013, 23:29
A co myślicie o tym kiedy kobieta pierwsza wykazuje inicjatywę, np. podchodzi do Was kiedy sączycie piwo w barze itp.?

Jak to co , rozmawiam , żartuje , proponuje jej następne spotkanie w bardziej romantycznym miejscu niż ta speluna , w której się znajdujemy . Następnie stawiam kolejne piwo ( oczywiście najtańsze , bo musi mi starczyć na bilet powrotny ) i zgarniam numer od pięknej nieznajomej , a potem ... a potem się budzę
Adam Smith
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 31 lip 2013, 23:30
Werty, no uśmiałam się prawie do łez ^^
Miałam taką śmieszną sytuację. Poszłam z kumpelą do znanej nam dobrze knajpki. Wypiłyśmy spore ilości słodkiej wódki. Przy barze nad piwem siedział samotny facet. Miał brodę i był takim typem "niedziedzia" czyli taki jaki najbardziej lubie. W końcu podeszłam na nieco chwiejnych nogach i pod pretekstem zamawiania piwa zagadałam włochacza. Wszystko fajnie, tylko okazało się, że ma 19 lat XD
bRODA MNIE ZMYLIŁA. Zostaliśmy dobrymi kumplami.

-- 31 lip 2013, 23:33 --

Carlosbueno, nie pocieszyłeś mnie. Poza tym nie wierze, że prowadzisz tak marny żywot jaki mi tu mówisz.
Tomcio Nerwica, może warto wybrać się do knajpy, a nóż sen się spełni. Tylko nie żałuj na piwo i nie kupuj babie sikacza. :)
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 lip 2013, 23:38
Luktar, prawdopodobnie prowadzę najmarniejszy żywot spośród wszystkich forumowiczów. ;)
A co do brody to pamiętam że na roku mieliśmy kolegę brodacza wyglądał na sporo starszego po 30- ce sporo, a jak ogolił to wyglądał na własnego syna któremu daleko do 18-tki.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak dziewczyny. Kastracja?

przez inbvo 31 lip 2013, 23:40
carlosbueno, ja też nie najlepszy. chociaż nie powinienem narzekać.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Werty 31 lip 2013, 23:41
Werty, no uśmiałam się prawie do łez ^^


:mrgreen: :mrgreen:

Wiesz, można się śmiać co nie zmienia faktu, że... Trzeba uważać i być czujnym na każdym kroku. Życie i dorastanie na jak to się mówi "patologicznej" ulicy, a następnie późniejsze lata nastoletnie już na blokowisku nauczyły mnie, że trzeba bardzo uważać na dosłownie wszystko i na każdego. ;)

Na twoim miejscu, gdybym był dziewczyną raczej nie zaczepiałbym po wypiciu jakiejś ilości słodkiej wódki (jakiej?) obcych facetów. Różnie może się to skończyć. Mówisz, że zostaliście przyjaciółmi. Fajnie, a przecież różnie się takie historie w życiu kończyły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 31 lip 2013, 23:44
Carlosbueno, dlaczego uważasz że jest aż tak marnie? Marne życie to ma mój ojciec, jest kaleką z niegojącą się, wżerającą raną, za sobą przeszłość alkoholowa z napadami agresji. To jest marne! Ty pewnie masz wszystkie kończyny sprawne, pewnie jak zapuścisz brode to niejedna fanka "niedziwedziowatych" straciłaby dla Ciebie głowe.

No właśnie wtedy w barze ta broda mnie zmyliła. Ale kumpela - może miała trzeźwiejsze oko - mówiła, przecież on pod tą brodą ma dziecięce lico. A ja, że nieeee. No gdzieeeeeee tam :)

-- 31 lip 2013, 23:45 --

Werty, jakbym była taka podejrzliwa jak Ty to w życiu bym nikogo nie poznała.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 lip 2013, 23:49
Luktar, ja mam za słaby zarost na jakąś efektowną brodę. Wiem że inni mają przez choroby trudniejsze życie, a ja niby zdrowy tak je marnuje na własne życzenie, już mi nawet się nie chcę udawać że szukam pracy tak się rozleniwiłem, tylko czekam na coś, może cud, właściwie sam nie wiem na co i nie wierząc że się stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 31 lip 2013, 23:53
Carlos szkoda Twojego życia na stanie w miejscu. Musi być jakiś powód ku temu że nie chcesz ruszyć. Znasz go?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Brak dziewczyny. Kastracja?

przez Adam Smith 31 lip 2013, 23:54
Luktar, zgrywam się :P
Adam Smith
Offline

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Werty 31 lip 2013, 23:54
Werty, jakbym była taka podejrzliwa jak Ty to w życiu bym nikogo nie poznała.


A mimo to ja kogoś przez całe swoje życie poznawałem... Ciekawe jak?
Uściślam - lepiej jest pilnować się na masowych imprezach, lub w jakiś pubach. Tam gdzie jest alkohol i ludzie, których się nie zna. Wtedy lepiej mieć oczy dookoła głowy. Wiem, że teraz się mówi, że trzeba być wystrzałowym, przebojowym aż do wyrzygania...
Gdybyś przeżyła takie manewry jak ja to byś wiedziała dlaczego jestem do bólu przezorny w pubach, na domówkach u słabo znanych mi ludzi, na masowych imprezach. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 31 lip 2013, 23:57
Luktar napisał(a):Carlos szkoda Twojego życia na stanie w miejscu. Musi być jakiś powód ku temu że nie chcesz ruszyć. Znasz go?

lęk, tchórzostwo, wygodnictwo a przede wszystkim lenistwo. Jak kiedyś pracowałem moje życie nie było wcale dużo lepsze niż dziś także nawet nie mam do czego tęsknić.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak dziewczyny. Kastracja?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 31 lip 2013, 23:59
Werty, a co takiego przeżyłeś na tych wszystkich imprezach? :)
Ja tam latałam po imprezach jak zła na studiach i jako nastolatka. Nigdy mi nawet komórka nie zginęła. Może dlatego taka odważna po alko jestem do facetów ;)

Tomcio, z sikaczem też się zgrywasz ;) Rany, zrobiłeś mi ochotę na piwo. Dawno nie drinkowałam bo nie mam z kim.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do