uderzam głową w mur. pomocy.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez soniks 22 sie 2011, 16:27
Tylko tak sie zastanawiam, jakich lekow oczekujesz od psychiatry, przeciez jesli nadal bedziesz mdlala to zadne przeciwlekowe ani przeciwdepresyjne ani stabilizujace nie rozwiaza twoich problemow ani nie postawia na nogi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
26 cze 2011, 14:45

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez tahela 22 sie 2011, 16:27
dominika92,
Dominika popros mame niech cięzaprowadzi ustabilizuj stan psychiczny zebys mogła działac , później neurolog jakis dobry w Polsce, ale to później jak juz bedziesz w stane wychodzic z domu, jak tego nie zrobisz to posiedzisz sobie jeszcze rok , moze ci sie podobac co pisze mozesz miec pretensje do mnie , ale ja jestem szczera i ci nie mowie ze ci sie samo nie poprawi , samo nie minie , chcesz siedziec drugi rok nie rób nic, siedz dalej
i co z tego ze rozumiesz , zmienia to cos , musisz ustabilizowac swój stan , po prostu musisz isc do lekarza, samo rozumienie za ciebie nie pójdzie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:28
soniks, poradzę sobie z tym...potrzebuję leków które pomogą mi w tym żebym miała siłę podjąć jakiekolwiek działanie..jeśli takie w ogóle istnieją....?
jeśli wyjdę choć trochę z tej niemocy, to będę szukać dalej, robić badania, chodzić na terapię..tak bardzo chcę a tak bardzo mnei coś blokuje :why: :why:

-- 22 sie 2011, 16:31 --

tahela, ja się nie gniewam, bo wiem że masz rację i sama bym to napisała komuś. tylko musisz zrozumieć, że ja sobie zdaję sprawę z tego wszystkiego co piszesz. dlatego od początku zwracam uwagę na to że nie potrzębuję rad CO mam zrobić, bo wiem że jedyne wyjście to psychaitra, terapia i leki. wiem, doskonale. tylko jak sama napisałaś :


"ustabilizuj stan psychiczny zebys mogła działac"

jak właśnie dokładnie TO zrobić? chociaż na tyle, żebym mogła zadziałać żeby pójść do psychiatry..bo potem może leki w tym pomogą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uderzam głową w mur. pomocy.

przez Anna Maria 22 sie 2011, 16:31
dominika92, jeśli masz depresje to nie da rady "dać sobie kopa" i ruszyć do przodu,nie masz szans się zmotywować.Jeśli jej nie masz,to jest tylko zdrowy bunt-co mi się tak wydaje,to już robisz dużo bo szukasz wyjścia.Ja nie potrafie pomóc,dla mnie lekarz był zawsze obowiązkowy,choćby się waliła,paliło.
Anna Maria
Offline

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 22 sie 2011, 16:37
kasiątko, coś się da, w końcu ludzie jakoś wychodzą z depresji. moja depresja jest związana tylko i wyłącznie z tym że siedzę w domu. szukam wyjścia, może to dobry znak, może to znak że niedługo uda mi się podjąć to działanie..a może to tylko gdybanie..dla mnie lekarz to też coś obowiązkowego..
nie mieszkam z rodzicami, mama wie jaka jest sytuacja że siedzę w domu, ale nie wie o depresji, niemocy itp. niewiele rozumie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez tahela 22 sie 2011, 16:37
dominika92,
Z tego co piszesz to ty jestes w deperski, która ci sie przypałetał do tych omdlen , wyjscie z depresji jest mozliwe, u niektórych trwa krócej u innych dłuzej, pierwszym krokiem do pokonania depresji jest wizyta u lekarza, innej opcji nie ma, masz wokól siebie rodzine,życze ci powodzenia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez uspiony 28 sie 2011, 20:44
dominika92, kiedy pierwszy raz zemdlałaś?
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 28 sie 2011, 20:46
jako malutkie dziecko. ja tamtych ataków nie pamiętam nawet.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez uspiony 28 sie 2011, 20:46
No, ale rodzice chyba pamiętają kiedy dokładnie?
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 28 sie 2011, 20:48
pamiętają. ale oni też bardzo lubią ukrywać prawdę. o tym że miałam problemy neurologiczne jako małe dziecko, że wpadałam w dziwne stany międzu świadomością a utratą przytomnści w wieku 2 lat dowiedziałam się dopiero rok temu :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 sie 2011, 20:51
dominika92, ludzie wychodzą z depresji przy czyjejś pomocy- terapeuty, psychologa, psychiatry...

to już za długo trwa...musisz poszukać pomocy...to nie wstyd prosić o pomoc- wstydem jest o nią nie prosić, bo w ten sposób tracisz coś bardzo cennego - swoje życie
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez uspiony 28 sie 2011, 21:04
Miałaś robione badanie fMRI lub coś podobnego? Co wykazało podczas omdlenia?
Nie wiem u ilu specjalistów byłaś, ale z tego co piszesz to trafiłaś na jakiś konowałów. Co to za gadanie, że tak już masz? Co oni pi*rdolą. Jeżeli tak już masz to niech wskażą, co za to odpowiada.
Nie podawaj się jeżeli nie znasz odpowiedzi! Lepiej chyba szukać tej odpowiedzi i przy okazji mdleć, aniżeli siedzieć w chałupie do końca życia, prawda?
Poza tym czy podobne problemy były w Twojej rodzinie? Jakieś nowotwory itp.?
Wykluczyli zaburzenia błędnika?
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

uderzam głową w mur. pomocy.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 28 sie 2011, 22:32
uspiony, przepraszam, odpiszę jutro, dziś jestem w kiepskim stanie i nie mogę się skupić, a wolę odpowiedzieć rzeczowo. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do