CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 31 mar 2012, 09:57
Po 1,5 miesiąca brania Lamitrinu (to chyba to samo ) czuje się na pewno lepiej...nie w porównaniu z tym co było 2 miesiące temu.
W następnym tygodniu zaczynam brać Zoloft lub Asentrę ....oby nie dopadło mnie wkurwienie jakie towarzyszyło mi przy ostatnich
antydepresantach.
intel...po wszystkich witaminach jakie bierzesz powinieneś mieć siły witalne jak mało kto,więc coś mi tu nie pasuje.
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 31 mar 2012, 15:34
Nie pasuje zapewne to, że teorię o niedoborach witamin i mikroelementów jako przyczynie depresji i nerwicy można potłuc o kant du.py.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 31 mar 2012, 20:41
U mnie wszystko OK. Życzę wam podobnych odczuć.

-- 31 mar 2012, 19:54 --

nuska napisał(a):U mnie gowno.Czarna rozpacz,jakies wspomnienia.żale do samej siebie o winy z przed 20 lat.wszystko boli,smutek. znow beznadzieja.i to popierdzielone słonce,swieci,wali po oczach,ptaki drą morde o 3 nad ranem.


Znam to uczucie. Lubiłem jak deszcz padał cały dzień.

-- 05 kwi 2012, 10:14 --

Mało chorych pisze w tym temacie. Szkoda!!!!!

-- 05 kwi 2012, 10:29 --

Ja ciężko niby chory, czuję się wspaniale. Dlatego, że zarabiam mnóstwo kasy. Wiem, że niektórym z Was taka sytuacja pomogłaby wejść w manię. Ja na razie mam pełną remisję choroby
Józek
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Widmo 05 kwi 2012, 13:47
->JOSE 2
Jak pisalem w pierwszym wpisie troche juz Was znam czytajac ten temat od deski do deski m.in. Twoje wpisy.
Wydaje mi sie, ze dostrzegam pewne cechy wspolne?
Czy moglbys mi wiecej napisac jak na Ciebie dzialal alkohol?
Czy najpierw byla mania a w niej picie? Czy popijanie nakrecalo manie.
U Ciebie w wiekszosci przewarzaly depresje? Jak wtedy wywiazywales sie z obowiazkow?
Z tego co pisales mozna powiedziec, ze sporo w zyciu osiagnales pomimo (a czasami dzieki :)) CHAD
Wydajesz sie tez czlowiekiem solidnym i pracowitym.
Moze to wlasnie pomimo CHAD te cechy charakteru pozwolily utrzymac Ci sie na powierzchni?
Ja bedac w hipo mimo wszystko nie raz oparlem sie na swoich zasadach wpojonych mi przez rodzicow w dziecinstwie.
Raczej niszczylem wtedy siebie.
Kiedy inni patrza na mnie z boku tez sporo osiagnalem ale tylko ja sam wiem, ze wiekszosc zycia przepracowalem na polowie mocy (a moze to byla depresja w CHAD?)
Zgubilo mnie tez "zdolny ale leniwy". Zajmowanie sie tylko tym co mnie pasjonowalo, kiedy w pracy wiekszosc czynnosci to poboczne nie tworcze sprawy.
Diagnoza w jakis sposob mnie usprawiedliwila ale nadal do cholery nie wiem co jest moim charakterem a co wybrykiem mozgu w hipo lub depresji
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 08 kwi 2012, 23:27
rollercoaster napisał(a):Czesc!
Po moim ostatnim wpisie (str. 82) szybko udalam sie do psychiatry, zwiekszyla mi dawki leku i jeszcze leki uspokojajace na 3 tygodnie. Bylam u niej moze 3 tygodnie wczesniej, usmiechnieta, pelna energii, zadowolona i pewna siebie (czyli w normie), a na ostatniej wizycie smutna, zalamana nie wiadomo czym, w zasadzie wszystkim chyba, tak bez sensu. Lzy zaczely mi leciec po policzkach juz jak siedzialam w poczekalni, w gabinecie tez caly czas ryk, bo po prostu nie moglam, tak sie zle czulam i bylo mi smutno. :(

Teraz zeszlam juz na mniejsza dawke lekow uspokajajacych, ostanie 2 tygodnie to byla straszna meczarnia, nastroj depresyjny, jakies leki bezsensowne, przez ktore nie moglam isc do pracy (czego potem zawsze bardzo zaluje i boje sie, ze mnie zwolnia i znow boje sie isc do pracy z tego powodu i sie steruje -> perpetum mobile)... A nienawidze lekow, bo normalnie jestem pewna siebie i moge zrobic wszystko! A tu nagle boje sie wyjsc na stacje bo... co? Bo pociag nie przyjedzie i sie spoznie do pracy, to w ogole po co wychodzic, bez sensu, a co jak sie poplacze, etc. :/

Jestem teraz przeziebiona, wiec moze to dlatego, ale tak jak wczesniej spalam po 4h niespokojnego snu, to teraz od kilku dni o 17-18 padam, a wstaje czasami nawet o 12 w poludnie (mam taka prace, ze tak moge), czyli 18h snu na dobe?! Moze leki uspokakajace maja na to wplyw, ale bralam je tydzien 2x dziennie i nie bylo tak, teraz tylko 1x na wieczor i dopiero od kilku dni tak sie zaczelo, wiec nie wiem skad to. :?:

Ale ciesze sie, ze moge spac i wszystkim zapomniec... moze to takie depresyjne zasypianie problemow i stresow?
Czuje wyraznie gorszy nastroj, jeszcze nie depresja, ale cos w tym kierunku. I bardzo tego nie chce.



Chce tez isc na terapie, ale wolalabym behawioralno-poznawcza, a psychiatra radzi mi na psychoanalize... Nie wierze do konca w ta forme terapii. Jakie macie doswiadczenia z terapia BP i psychoanaliza?


ja probowałam wielu terapii znowu trafiłam za BP
nie bardzo wierzę w psychoanalize
BP jest konkretna
też tak spałam długo
może ciało potrzebuje wypoczynku?
ja mam depresję od grudnia..
juz 225 wenli biorę
parę dni lepszych i znowu zjazd
mam siebie dość
zaczęłam mieć zaburzenia poznawcze
mniejsza szybkość myślenia
zapominanie
i nawet luki w pamięci - parę razy póżnym wieczorem albo po obudzeniu podobno coś robiałam i następnego dnia nie pamiętam tego.. :(
i to się zdarza nie po alkoholu ani po uspokajaczach....
lekarz powiedział że to może odbice po depresji i powinno przejść...
tylko że depresja nie chce mi przejść....

rollecoaster jak ze snem teraz?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Widmo 10 kwi 2012, 10:34
Nie wiem, nie probowalem i nie zamierzam probowac psychoanalizy
Ale zwazcie, ze obecnie jest ona uznawana jako pseudonauka. (Pol zartem pol serio mozna i w to wrzucic cala psychologie ;) )
http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoanaliza#Krytyka
W przypadku BP ktorej tez nie probowalem wszystko brzmi jasno i rozsadnie.
Ciekawe, ze nie znajac jeszcze zalozen BP podczas nielicznych spotkan z psychologiem oczekiwalem pomocy wlasnie w stylu BP.
Moze sie myle i upraszczam ale w psychoanalizie pacjent jest "mniej winny" i mniej sie od niego wymaga niz podczas BP gdzie powinien solidnie przepracowac swoja osobe a raczej mocno pracowac nad soba-swoja terazniejszoscia i przyszloscia.

Pisalem juz ze jakis czas temu trafilem na ksiazke:
"Zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Podręcznik pacjenta. Jak opanować wahania nastroju?"
Oczywiscie jako len tylko ja przeczytalem a teraz wertuje nie wykonujac na razie zadnych cwiczen.
Jednak rady tam podane wydaja sie skuteczne i juz kilka razy staly sie ostatnio skutecznym narzedziem. Bo przeciez glownie o narzedzia sluzace do naprawy naszego pokreconego funkcjonowania chodzi. W jakims stopniu dostalem jasne wytlumaczenie jak dziala moja osoba-mozg jako "mechanizm" + zestaw narzedzi i instrukcja obslugi jak zrobic aby dzialal on jak szwajacarski zegarek :)
Wiem tez, ze bedzie to wymagalo cholernego wysilku i wszystko co moge osiagnac bede musial osiagnac sam ciezka praca nad soba. Moze to jest to co kiedys nazywano "sztuka zycia"? A uprawianie sztuki wymaga tez uciazliwego mycia pedzli, ostrzenia dlut itd.
Co lepsze od wielu lat podswiadomie niektore z metod stosowalem.

Na koniec wracajac do psychoanalizy. Przeszlosc nas determinuje i nie watpie, ze poznanie jej pozwala zrozumiec pewne obecne zachowania. Ale w momencie kiedy juz wiem co nas jak uksztaltowalo, trzeba pojsc do przodu i zastosowac skuteczne techniki.
O ile sie nie myle BP kiedy trzeba siega tez w przeszlosc ale po to tylko aby znalesc skuteczne rozwiazania dla przyszlosci.

Podsumowujac moze zamiast grzebac za mocno w "podswiadomosci" moze po prostu nalezy siebie potraktowac jak zle wychowanego psa i poddac sie solidnej tresurze :D
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 kwi 2012, 13:55
hm :105: ......wchodzę sobie dziś na forum z zamiarem spytania o efekty brania Lamitrinu a tu proszę lek jak widać w modzie :D
Ja od dziś zaczynam brać ciekawam jak będzie. Ale jak widzę są nadzieje na przyszłość.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 11 kwi 2012, 22:40
S jak..., Biorę od kilku tygodni lamotryginę, co tydzień zwiększana dawka, schodzę z olanzapiny (wspaniały lek na hipo oraz stany mieszane, ale nie w remisji, bo ściąga w dół chyba).
Nie umiem powiedzieć, czy jest dobra czy nie. Na razie jest i skupiam się na zab. os., terapia grupowa, indywidualna, szpital. Rzygać się chce od tego wszystkiego.
Widmo, książka jest wspaniała, pomogła mi zrozumieć wiele moich zachowań, dzięki niej przekonałam się do leków i w ogóle zapragnęłam coś zmienić w swoim życiu...
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Widmo 12 kwi 2012, 11:28
pannaAlicja napisał(a):(...)książka jest wspaniała, pomogła mi zrozumieć wiele moich zachowań, dzięki niej przekonałam się do leków i w ogóle zapragnęłam coś zmienić w swoim życiu...

Ja paradoksalnie z braniem lekow nie mam problemow. Z nastawienia jestem racjonalista-materialista.
Raz, ze brak skutkow ubocznych (trzeba tez uwazac bo bardzo latwo sobie wkrecic wszelakie skutki uboczne)
Dwa, ze w moim wypadku diagnoza spektrum chad daje szanse na calkowite odstawienie lekow po pol roku od poprawy. Tylko co bedzie pozniej :/
Nie wiem czy za pare miesiecy bede na koncu drogi wiem na pewno ze jestem na poczatku i dopiero ucze sie okreslac swoje nastroje. Do tego stopnia, ze do konca nie wiem gdzie jest moj stan "zero".
Bardzo mi pomagaja moje dzienniki, ktore kiedys prowadzilem jeszcze nie wiedzac o chad. Teraz tez pisze i wydaje mi sie, ze jest to lepsze nawet od wykresu nastrojow.
Podejrzewam, ze:
Hipomanie bralem kiedys za stan normalny (po czasie okresy te wspominalem jako fajne ale niemadre, nie zawsze tworcze i nie chodzi tu o robienie glupot). Stan normalny byl ok ale nudny. Lekkie depresje, ktore przewazaly pozwalamy mi jako tako uczyc sie i paradoksalnie wiele rzeczy przemyslec, wzbogacic sie, czytac itd.

A wracajac chyba sobie wydrukuje ta tabelke :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_ra ... o-emotywna
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 12 kwi 2012, 12:17
A wracajac chyba sobie wydrukuje ta tabelke :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_ra ... o-emotywna


HEJ.
Fantastyczna jest ta tabelka.
Jestem poważnie zaniepokojony, gdyż WSZYSTKIE "nieracjonalne przekonania " z tej tabelki to w 100 % mój sposób postrzegania świata.
Aż takim wariatem jestem?
Uważałem dotychczas, że to NORMALNY i właściwy każdemu człowiekowi sposób myślenia.
Nie mogę uwierzyć , że normalni ludzie myślą i rozumują kategoriami przedstawionymi po stronie "racjonalnych odpowiedników" tabelki.
Nieźle poryty jestem wobec tego
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez mamak 12 kwi 2012, 13:33
Wydrukowałam sobie tą tabelkę :D . Dzięki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
08 sty 2012, 22:43

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Snejana 13 kwi 2012, 09:45
Mam nadzieję, że to tylko moje urojenia. Wcześniej nie wiedzialam zbyt dużo o ChAD, ale jakoś tak zaczęłam czytać wątki na forum i skusilo mnie, żeby zajrzeć jeszcze na pare innych stron...
Od jakiegoś czasu biorę leki na dosyć poważną podobno depresję. W ciągu dnia czuję się po nich świetnie, natomiast rano i wieczorami powracają stany depresyjne. Ale jeśli chodzi o te momenty dobrego humoru to zaczynam się zastanawiać, czy to nie są epizody maniakalne, w ostatnim czasie wydałam zatrważającą ilość pieniędzy... i to głownie na jedzenie, potrafię zwiedzić z 5 knajp jednego wieczoru, a należalam do osób oszczędnych, przez co potem, gdy dobry humor przechodzi jestem na siebie potwornie wściekła. Robię się również gadatliwa, bardzo otwarta, mimo że zawsze byłam nieśmiała. Nie mogę się skupić, wszystko wylatuje mi z głowy i nie mogę usiedzieć w miejscu. Gdy opowiadałam psychiatrze o swojej reakcji na leki powiedziałam tylko o problemach z koncentracją, przespieszonym biciu serca i kołataniach. Postanowiła zmienic mi lek i na tym stanęło. I teraz pojawia się moja wątpliwość. Zawsze myślałam, że by zdiagnozować ChAD epizod manii musi występować conajmniej kilka dni... Ale przeczytałam gdzieś, że są wypadki kiedy epizody maniakalne i depresyjne występują naprzemiennie co kilka godzin.
Mam nadzieję, że to tylko moja skłonność do hipochondrii, ale w chwili obecnej czuję się troche niepewnie. Zawsze wydawało mi się, że epizody maniakalne to coś, co mnie nie dotyczy. Tym czasem one pojawiły niepostrzeżenie. Czuję się tak jakbym się nagle przebudziła i dokonała przerażającego odkrycia. Zamierzam poruszyć ten temat na kolejnej wizycie u lekarza, ale obawiam się, że moja doktorka skupia się głownie na przepisywaniu mi tabletek i napisaniu czegoś sensownego w tej całej mojej karcie.
Rozgadałam się, przepraszam. :uklon: ale może u kogoś też wystąpiły takie kilkugodzinne euforie po lekach? czy to już można diagnozować jako ChAD? mam teraz mętlik w głowie i zaczynam panikować
Ostatnio edytowano 13 kwi 2012, 11:41 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez tahela 13 kwi 2012, 10:04
Snejana,
wiesz pomimo roznicy wieku jestes do mnie bardzo podobna z charakteru,, to juz drugi wątek jak bym czytała o sobie ja tak mam od liceum,,wtedy może bardziej wiek to stonował trochę, mania to chyba jednak coś bardziej dającego popalić,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez Snejana 13 kwi 2012, 10:11
tahela, no właśnie poza tym, co mogę poczytać w necie nigdy nie widziałam takiej manii "na żywo", jednak móje zachowanie odstaje zdecydowanie od tego jakie było wcześniej niż kiedykolwiek i jeżeli to się nie ustabilizuje to wyślę rodzinę z torbami i narobię sobie wrogów za zbytnią śmiałość. Jednak mam nadzieję, ze masz rację i mania to coś dającego bardziej popalić :)
A jeśli masz podobnie, to proszę powiedz, masz jakieś sposoby, by sobie z tym radzić? Ja się czuję totalnie zagubiona. Jak nie-ja, jakbym czasem zamieniała sie w kogoś kim nie jestem.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do