Witam ponownie ...depresja...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Witam ponownie ...depresja...

przez kajadda 21 gru 2009, 13:50
Witam ponownie. Mam pytanie? Leczę się na ta moja depresję i czasami jest w miarę ok, ale zdarzaja się tzw. doły czyli pogorszenie. Leki zażywam regularnie, w trudniejszych chwilach mam i dodatkowe, alkoholu nie piję i myślałam ze to juz przejdzie a tu.... Tłumaczę sobie to że potrzeba więcej czasu ale czasami cierpliwośc mnie opuszcza . Czy Wy tez tak macie? Czy ja jestem jakiś odmieniec??? Pozdrawiam.
kajadda
Offline

Re: Witam ponownie ...depresja...

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 13:57
Hej ;)
kajadda napisał(a):Witam ponownie. Mam pytanie? Leczę się na ta moja depresję i czasami jest w miarę ok,

Jak to w życiu, zdrowi tez mają lepsze dni. Niektórzy nawet więcej niż dwa ..
kajadda napisał(a):ale zdarzaja się tzw. doły czyli pogorszenie.

Jak to w życiu, zdrowi tez mają gorsze dni... Niektórzy nonstop..
kajadda napisał(a):Leki zażywam regularnie, w trudniejszych chwilach mam i dodatkowe,

Jakie leki bierzesz i jak dlugo?
kajadda napisał(a):Tłumaczę sobie to że potrzeba więcej czasu ale czasami cierpliwośc mnie opuszcza . Czy Wy tez tak macie?

Typowe, nic nowego ;)
kajadda napisał(a):Czy ja jestem jakiś odmieniec??? Pozdrawiam.

Nie jesteś żaden odmieniec - popatrz wyzej, wcale sie wiele nie różnisz od zdrowych :D Pozdrawiam wzajemnie, 3m sie ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez kajadda 21 gru 2009, 15:02
Majster, Witam. Wiem że w zyciu są gorsze i lepsze dni, że każdy ma dni smutne i wesołe bo zyję nie od dziś ;) Ale te doły to nie zwykły zły dzień, chandra - to DUŻY psychiczny ból. Ból istnienia? nie wiem jak to nazwać...wtedy nie mam siły nic robić chciałabym tylko leżeć i przeczekać ten czas w nadziei że szybko minie. Leki zażywam juz ponad rok, ale do specjalisty udałam się we wrzesniu i mam nowe leki tzw. nowej generacji. Cóż zobaczymy.... pozdrawiam.
kajadda
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez mp1 22 gru 2009, 01:56
kajadda napisał(a):Witam ponownie. Mam pytanie? Leczę się na ta moja depresję i czasami jest w miarę ok, ale zdarzaja się tzw. doły czyli pogorszenie. Leki zażywam regularnie, w trudniejszych chwilach mam i dodatkowe, alkoholu nie piję i myślałam ze to juz przejdzie a tu.... Tłumaczę sobie to że potrzeba więcej czasu ale czasami cierpliwośc mnie opuszcza . Czy Wy tez tak macie? Czy ja jestem jakiś odmieniec??? Pozdrawiam.

1) Jeśli się leczysz, to robisz to co możesz za stosowne
2) Jeśli masz nawroty objawów, to może to się zdarzać podczas leczenia, choć nie piszesz jakie to są tzw doły, czyli jak będziesz na wizycie u lekarza, to po prostu, powiedz mu o tym co się dzieje w tych tzw dołach, być może wpisuje się to w tok leczenia, a może jest to coś innego
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez kajadda 22 gru 2009, 13:12
mp1 napisał(a):
kajadda napisał(a):Witam ponownie. Mam pytanie? Leczę się na ta moja depresję i czasami jest w miarę ok, ale zdarzaja się tzw. doły czyli pogorszenie. Leki zażywam regularnie, w trudniejszych chwilach mam i dodatkowe, alkoholu nie piję i myślałam ze to juz przejdzie a tu.... Tłumaczę sobie to że potrzeba więcej czasu ale czasami cierpliwośc mnie opuszcza . Czy Wy tez tak macie? Czy ja jestem jakiś odmieniec??? Pozdrawiam.

1) Jeśli się leczysz, to robisz to co możesz za stosowne
2) Jeśli masz nawroty objawów, to może to się zdarzać podczas leczenia, choć nie piszesz jakie to są tzw doły, czyli jak będziesz na wizycie u lekarza, to po prostu, powiedz mu o tym co się dzieje w tych tzw dołach, być może wpisuje się to w tok leczenia, a może jest to coś innego

Opowiadałam to i psychologowi i psychiatrze mam ewentualnie zwiększyc dawkę leków, no i ponoć na poczatku terapii może nastapic tzw. "pogorszenie' stanu. Ale chciałam zapytać osób które chorują na depresję czy faktycznie tak odczuwają, najlepiej zrozumie swój swego ;) Terapeuci i lekarze posiadaja ogrom wiedzy na ten temat, spotykali się z róznymi przypadkami ale uczucia trudno opisać i zdefiniować szczególnie osobie która nie miała nigdy takich zaburzeń. To tak jak z bólem - któs mówi boli bardzo ja ze wiem że rozumię ale mnie nie boli i tak naprawdę nie wiem jakie to uczucie. To tyle w tym temacie, pozdrawiam:)
kajadda
Offline

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez montechristo 22 gru 2009, 13:20
Hej,


Ja mam nawrót depresji. W lutym tego roku lekarz mi zdjagnozował cięzką depresję. Brałem Cital przez 3 miesiące do maja i było ok - objawy ustąpiły. Ww wrześniu się zaczeło od nowa - nie wiedziałem że to znów depresja w listopadzie psychiatra stwierdził nawrót. I znów leki - biorę 17 dzień i zaczynają się momenty że zaczyna być lepiej ale są też takie i tych jest wiecej że jest źle - tzn. lęk jak się budzę -2-3 godziny, w ciągu dnia momenty że mogę tylko leżeć(nie pracuję- szukam pracy) nic mi się nie chce - też mam pomysł że na następnej wizycie poproszę o zwiększenie dawki lub włączenie dodatkowych leków - nieraz myśle że wole przedawkować niż ma być za mały efekt.

Trzymaj się
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez kajadda 22 gru 2009, 13:30
hmmmm ja się panicznie boję tej DUZEJ depresji bo ten stan był nie do wytrzymania! Jak boli glowa bierzesz tabletkę i mija a jak boli dusza .... co tu zażyć? Te leki sa antydepresyjne wiem i mam dodatkowe w razie duzych lęków ale to nie jest zycie banie się ciagle że przyjdzie znowu ten stan totalnego załamania ten ból jakis wewnętrzny to jest jakas masakra, jakbym tego nie przezyła to bym nie uwierzyła że może być cos takiego... nie dziwię się ludziom którzy sa zdrowi i nie rozumieja np jak może bolec dusza?? co to znaczy dół?? no lezysz bo jesteś słaba a własnie nie oprócz słabosci jest jakas straszna niemoc odchłań w która się spada to jest dziwne ale prawdziwe ....NIESTETY!!!
kajadda
Offline

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez montechristo 22 gru 2009, 13:37
Lęki są wykańczajace....to prawda.
Ale też jest irytujące że nic się nie chce ja przez ostatnie 8-9 lat naprawdę dużo zrealizowałem i na polu zawodowym, edukacyjnym i osobistym a teraz jak mam tak jak by ktoś rzucił zaklęcie - i zabrał mi siły.

Może znacie jakieś skuteczne leki na podniesienie poziomu motywacji i podniesienie pewności siebie?czy takie są wogóle?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Witam ponownie ...depresja...

przez kajadda 22 gru 2009, 13:54
ojj chyba nie ma takowych cudownych leków....tez bym chciała taki...ale cóż.... :?
kajadda
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do