"Dom uciechy..."

Hasiok.

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 01:24
Krzysiek1234, każdy ma prawo powiedzieć co uważa i "a nie mówiłam" nikogo nie obraża w przeciwności do "zamknąć ryje" - które świadczy o niskim poziomie kultury osobistej.
Mówiłyśmy, że tak będzie ot co. Twój wielki plan, którym tak tłumaczysz Adasia jakoś nie doszedł do skutku....i wszyscy tak szlachetnie broniący go, przyjmijcie do wiadomości, w tym konkretnym przypadku pójście do burdelu prawdopodobnie pogorszyło tylko sprawę... :-| .

No a jak ktoś robi rzeczy takie jak seks "bo wypada" to powinien zastanowić się na terapii nad systemem wartości. :D

Ja generalnie nie krytykuję chodzenia na dziwki, każdy jest dorosły i robi co mu się podoba, ale w tym konkretnym wypadku uważam, że to był nietrafiony pomysł.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 01:31
Krzysiek1234 napisał(a):Adaś przekonuje się na własne oczy, że jednak 'potrafi', jego lęki okazują się czcze, i jest odblokowany do 'normalnego' zbajerowania jakiejś panny, i przy dobrych wiatrach trwałego związku...



Tak też sądziłam, że nie chodzi o sam seks ani o "terapię". Chciał sprawdzić samego siebie.
Agnieszka_1988
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 01:32
To mu nie poszło.......co było do przewidzenia. Co nie znaczy, ze jest złym facetem czy, że zawiódł na całej linii....w sprzyjających, normalnych warunkach, pewnie by zaskoczył sam siebie :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez marcja 19 lis 2010, 01:35
Krzysiek1234 napisał(a):
Adam jest dewiantem seksualnym, kobiety nie kręcą go w "zwykły" sposób - a jeżeli już, to w szczątkowy. Wstydzi się swojej dewiacji - tak bardzo, że nie jest w stanie zdobyć się na 'normalne' wystartowanie do jakiejś 'normalnej' dziewczyny.



Alez sa przeciez zapewne miejsca w sieci, gdzie spotykaja sie dewianci...Moze jakas dziewczyna z podobna dewiacja bylaby zachwycona Adamem. Ludzie maja rozne dewiacje i zyja z tym, szukajac partnerow wsrod podobnych do nich...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 19 lis 2010, 01:47
linka, jeśli chodzi o te mniej istotne sprawy, to "a nie mówiłam" jest uszczypliwością wg mnie nie na miejscu, takie kopanie leżącego. Ale mniejsza o to.

Ten "wielki plan" nie był mój, ale również mniejsza o to... Miał szanse dojść do skutku, ale nie doszedł. Z jednym masz rację, pogorszyło to sprawę, teraz wygląda to bardzo kiepsko. Ale po fakcie to jesteśmy mądrzy...

Panna_Modliszka napisał(a):To nie rób, chyba, że życzysz sobie swoje drugie już ostrzeżenie = bana.

O, nie wiedziałem że mam już jedno :D A za cóż to.

marcja, myślę, że sam Adaś powinien się wypowiedzieć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: "Dom uciechy..."

przez paradoksy 19 lis 2010, 01:52
no ja czekam, aż Adaś sam się wypowie. myślę, że nie potrzebuje adwokata.
paradoksy
Offline

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 19 lis 2010, 01:53
Czasami potrzebuje, oj, potrzebuje :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 09:50
Rozumiemy, że wiesz lepiej od niego......... :?:
Jak dla mnie temat został wyczerpany.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 19 lis 2010, 10:39
Panna_Modliszka napisał(a):wiola173, najprościej to jest znaleźć dla czegoś usprawiedliwienie i się go kurczowo trzymać zamiast spojrzeć na sprawę krytycznie ;)

A co do dziwek - one nie szanują siebie, ja nie szanuję ich. To raczej prosta kalkulacja.


Wiesz ja staram się na każdą sprawę spojrzeć obiektywnie, a nie krytycznie. Z kolei mam wrażenie,że to Ty oceniasz wszystkich schematami: prostytutka - ble
kient agencji - ble , za zdradę kastracja itd
Tylko ,że jak sama napisałaś gdzieś medal ma zawsze dwie strony i ja staram się tą drugą stronę dojrzeć , a nie oceniać i traktować z góry.
Ostatnio edytowano 19 lis 2010, 10:50 przez *Wiola*, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 10:42
linka, wcale nie było do przewidzenia, ja byłem w takiej samej sytuacji jak on, i mój scenariusz był przeciwny. I co?
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 10:42
Jak jeszcze potrafię zrozumieć, ze czasem życie układa się tak, ze kobieta nie wie jak sobie poradzić i wybiera taką drogę a nie inną i zostaje prostytutką, tak dla klientów nie ma żadnego usprawiedliwienia, nie żebym ich potępiała, ale no....idzie w wiadomym celu do wiadomego miejsca, nie dokładałabym do tego ideologii :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 19 lis 2010, 10:44
linka,
Linka ja nie dokładam ideologii, ale tym tokiem myślenia idąc, to facet , który idzie na podryw, w wiadomym celu jest taki sam. Z tą małą różnicą ,ze w agencji musi za to zapłacić:)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez harpagan83 19 lis 2010, 10:48
linka, jasne czyli nie masz dla Adasia żadnego usprawiedliwienia, jest dla ciebie zwykłym zwyrolem co traktuje kobiety przedmiotowo. Brawo, widać ze masz durzo Empati w sobie. skoro tak postrzegasz sprawe. Biedna dziwka tylu oblechów sie do niej dobiera za pieniądze. A klijent twoim zdaniem powinien zostać wykastrowany bo to próżny człowiek co mu tylko zbytki w głowie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

wiola173, tak czy siak musi zainwestować w kobietę ;) , Tylko na podrywie może sprawić że zostanie jego dziewczyną: )
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: "Dom uciechy..."

Avatar użytkownika
przez linka 19 lis 2010, 10:55
harpagan83, teraz sam sobie dopowiadasz :lol: no ale masz prawo sądzić co chcesz tak samo jak ja mam prawo. Poza tym, jestem zobowiązana do empatii czy jak? Adaś to zupełnie obcy dla mnie facet, więc wybacz, że nie użalam się nad nim.....i nie będę. Nie chodzi na terapię, z tego co czytam nie leczy się......i jeśłi jego jhedynym pomysłem na poprawę życia jest wizyta w burdlu....to wybacz...ale jakoś empatia we mnie nie kiełkuje.

Już pisałam, jest popyt, jest podaż - było, jest i będzie - każdy jest dorosły i ma prawo robić co chce. Gdybym się dowiedziała, że mój syn poszedł na dziwki uznałabym to za osobistą porażkę wychowawczą 8) ale będzie dorosłym człowiekiem - tak? więc nie będę w stanie mu zabronić..... tak samo jakbym się dowiedział że chłopak z którym zaczęłam się spotykać pojechał na dziwki, sory bardzo, ale ja bym się go brzydziła....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do