ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ofiara gwaltu

przez Koturre 09 maja 2010, 07:56
Martusia napisał(a):...Bałam się przeprowadzić, bo jeden z nich jest z Warszawy

Hej, daj jego namiar na priv i gwarantuje, że to on się będzie modlił żeby Cię nigdy już nie spotkać. Trzymajcie się i się nie dajcie. TO taki ch.j powinien Was omijać a nie Wy jego.

Pozdrawiam i dużo siły życzę.
Koturre
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 11 maja 2010, 09:54
ja sie z tym uporałam w sumie sama wyzbyłam sie lęku i to chyba aż za bardzo bo umawianie sie z facetami przez internet o 23;00 nie jest chyba odpowiedzialne co?
ale nie przecze ze jak bym go spotkała wszystko by wróciło na szczeście mieszkam w innym mieście
ale jak najbardziej doradzam terapie sama chodze jednak z całkiem innych powodów i jestem zadaowolona
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 11 maja 2010, 11:42
juz tego nie robie mam juz meza
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 12 maja 2010, 00:18
klaudunia coś w tym jest, że gdy lęk minie człowiek sam pcha się w ryzykowne kontakty seksualne.
Ja miałam podobnie- tak jakbym zupełnie straciła szacunek do swojego ciała i było mi obojętne co, kto z nim zrobi.
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 12 maja 2010, 08:57
Natascha dokładnie cos takiego na szczescie tego tez sie pozbyłam teraz jestem szcześliwa mezatka a lek odszedl w niepamiec(meza poznałam własnie w taki sposub:-)
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 12 maja 2010, 23:46
klaudunia to super, ze udało Ci sie stworzyć związek po tym wszystkim.
Ja miałam na to świetna okzję- poznałam kiedyś super faceta- zapatrzonego we mnie jak w obrazek...ale wszystko zepsułam przez swoje zaburzenia :cry:
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 13 maja 2010, 20:08
a co Tobie jest Natascha? ja sie boje ze teraz wszystko zniszcze mam psychoze i ostatnio pociełam się boję się ze mąż w koncu bedzie miał mnie dosyc byłam też w szpitalu psychiatrycznym
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 13 maja 2010, 22:48
Nie wiem jak to wytłumaczyć. To strasznie skomplikowane, sama tego nie rozumiem. :evil:
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 14 maja 2010, 07:47
mnie czasem ciazko wogule normalnie funkcjonowac
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 14 maja 2010, 09:52
Ja mam męża i dziecko było kilka ładnych lat kiedy byłam z nim naprawdę szczęsliwa i nie wracało nic czego i wam życzę
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 14 maja 2010, 11:29
mnie czasem wraca przez moment w okreslonych sytuacjach ale nie mówie mu o tym
mam inne problemy niszcze pomalu ten zwiazek choc nie chce
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 14 maja 2010, 11:33
klaudunia mój problem z grubsza polega na tym, ze ja po prostu nie umiem żyć w związku. Na co dzień jestem sama i co jakiś czas przygodnie poznaję facetów.
3 lata temu w taki sposób poznałam naprawdę wspaniałego faceta, który traktował mnie jakbym była najważniejszą osobą na świecie. Był starszy ode mnie o pięć lat, przyzwoicie zarabiał i miałam z nim zamieszkać.
Co się okazało?
Kiedy poczułam się przy nim zbyt pewna siebie ... zaczęłam go zwyczajnie niszczyć psychicznie :oops: - nie wiem- odreagowywać na nim jakąś agresję? Stłumiony żal do facetów?
Oczywiście ze mną nie wytrzymał. :(
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez klaudunia 14 maja 2010, 11:37
rozumiem Cię Ntascha ja chyba robie cos takiego nieświdomie teraz niszcze swój związek choc bardzo tego nie chce bardzo kocham męzą tez kiedys przez siebie straciłam wartosciowego chłopaka dwa lata poźniej poznałam bardzo podobnego teraz jestesmy małożenstwem wiec zycze Ci żeby tez Ci sie ułożyło
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 14 maja 2010, 14:55
klaudunia dziękuję za miłe słowa.
Też Ci życzę żebyś pokonała swoje problemy.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do