Już prawie poradziłam sobie z nerwicą w krótkim czasie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez Ania1987 07 lut 2007, 23:35
Skończy się jak wytrwasz w przekonaniu optymistki i racjonalistki!!! Powodzenia :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez katia28 10 lut 2007, 20:52
a jak wy to robicie ze wracacie do zdrowia??? grtulacje!!!

[ Dodano: Sob Lut 10, 2007 7:52 pm ]
ja mam coraz mniej sil na walke z nerwicą,lecze sie od 2 lat,psychoterapia indywidualna,teraz grupowa,leki... ciagle nie jestem w stanie pracowac,jest tylko gorzej. Co ja mam robic,pomozcie bo zaczyna brakowac mi sil... a tak chcialabym zyc normalnie...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 00:29
Przede wszystkim nie poddajemy się!!! Ja nie pozwolę żeby jakaś nerwica kierowała moim życiem, to moje życie i ja będę decydowała jak je przeżyć.

Bardzo pomaga zajęcie, jakiekolwiek byle coś robić. Zapisz się np. na basen, może tańce (to co lubisz robić-ciesz się z tego). Nie daj się tej chorobie! Katia28 trzymam za Ciebie kciuki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez katia28 11 lut 2007, 11:26
chcialabym zaczac cos robic,miec pasje,zapisac sie na kurs tanca,angielski,tylko.... no wlasnie ta nerwica...determinuje mnie,boje sie,bo w kazdym miejscu "ona" sie pojawia,wciaz jest nieodlaczna czescia mnie... :(
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 15:27
W takim razie znajdź zajęcie w domu, czytaj ulubione książki, tańcz przed lustrem, ucz się angielskiego sama, wyjdź na krótki spacer, zadbaj o swój wygląd. Nie daj się tej nerwicy pokaż jej, że nie pozbawi Cię przyjemności z życia, że mimo wszystko będziesz robiła to, co lubisz. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez katia28 11 lut 2007, 16:13
dziekuje ci Aniu za dobre rady i za zainteresowanie,tylko ze ja chcialbym robic cos i przebywac wsrod ludzi,bardzo brakuje mi tego,czuje sie samotna... :(
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 16:21
To w takim razie musisz mieć źle dobrane leki, bo z dobrymi, objawy nerwicy są minimalne i można prawie normalnie żyć. Może powinnaś powiedzieć o tym swojemu lekarzowi?!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez katia28 11 lut 2007, 16:27
moj lekarz wielokrotnie zmienial mi leki,ale jeszcze nigdy nie czulam sie po nich na silach zeby cos robic,szukac pracy.... poza tym obawiam sie tych lekow,ich uzaleznienia,bo ciagle przypisuje mi benzodiazepiny,a one uzalezniaj i czasami jak przestaja dzialc to mam wrazenie ze mam jeszcze wieksze leki:(
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 16:36
To musisz szukać, aż znajdziesz, ja brałam Doxepin i wszystkie lęki znikały- jedyny minus to senność, ale po dłuższym braniu dało się do tego przywyknąć (coś za coś), dzięki nim skończyłam szkołę, w wakacje poszłam do pracy, więc chyba musiały działać. Nie ma się co męczyć, powinnaś pomyśleć o zmianie leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez katia28 11 lut 2007, 16:57
Aniu a jak dlugo bralas te leki,czy doksepin uzaleznia,ja biore jedna tabletke na noc(doksepinu)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 17:08
Ok. 2 lat choć miałam tak małą rozgarniętą psychiatrę, że przepisywała mi leki bez zastanowienia, więc sama je sobie dawkowałam, raz brałam mniej raz więcej, w zależności od potrzeby( stała dawka to 2 tabletki dziennie 10mg). One nie uzależniają!! Mnie jedynie to uzależniły, ale tylko psychicznie bo wiedziałam, że mi pomagają. Nie miałam potrzeby brania tabletki gdy nie było to konieczne (nawet w lato czułam się tak dobrze, że nie brałam ich wcale-nosiłam je tylko w torebce- a czułam się tak jakbym nie miała nerwicy).W porównaniu do tych co biorę teraz to wolałabym wrócić do Doxepinu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez katia28 11 lut 2007, 19:06
chyba musze zmienic lekarza,bo w koncu chce zaczac normalnie zyc! Aniu a jakie teraz bierzesz leki? sorki ze tak wypytuje ale jestem ciekawa jak dajesz sobie rade i jak dlugo juz chorujesz
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 lut 2007, 16:53

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 lut 2007, 19:59
Pytaj, o co chcesz, nie krępuj się! Teraz biorę, Cilon i doraźnie Afobam, a choruje ok. 5 lat a na lekach jestem ponad 2 lata. Leki zaczęłam brać, gdy nie umiałam już sobie sama pomóc(przez długi czas nie wiedziałam, co mi jest, wszystko zwalałam na szkołę i jakąś chorobę związaną z żołądkiem-bo codziennie bolał mnie brzuch- jako nastolatka nie wiedziałam jeszcze, że jest coś takiego jak nerwica). Skończyłam szkołę na Doxepinie, przestałam brać leki, nie rozpoczęłam studiów, bo chciałam całkowicie wyzdrowieć i nie brać już leków, ale okazało, że tak się nie da, więc teraz nic nie robię, uczęszczam na psychoterapię i biorę leki, których rezultatów jeszcze do końca nie odczuwam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do