Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
edyta26

Już prawie poradziłam sobie z nerwicą w krótkim czasie

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem=-jak ciezko jest zyc z nerwicą lekową. Wiem jak ta choroba potrafi nam zepsuc zycie. Ale ja......radzę sobie z tym świetnie!!! Psychiatra, leki, psychoterapia.......to wszystko jest potrzebne--ale to od nas samych zależy jak się z tym uporamy. Jesli ktos ma wiecej pytan to zapraszam. O wszystkim opowiem. Posiadam ok. 30 ksiązek na temat strachu, nerwicy i depresji!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i tak trzymać!!! Ja jednek jeszce polecam to bez leków i psychiatry! ale spoko! wyjscie z tego z lekami zwieksza szanse powrotu. Bez leków niweluje ją do zera! Oczywiście sa nerwice gdzie bez lekków sie nie da! Ale napewno nie nerwica lękowa, ja mozna w 100000000 prcentach wyleczyć bez leków. Z lekami to trochę pójscie na łatwiznę, co może się potem odbić powrotem! pozdro. GRATULUJE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bałam sie wejśc do duzego sklepu, bałam sie isc do pracy-bez leków ani rusz ale własnie zaczynam je redujowac!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ludzie po coś te leki wkoncu sa..

ok nikt nie chce ich brac do konica zycia bo wiadomo to wiaze sie z wyzeczeniami, dla (podam na moim przykladzie) osoby ktora meczy sie pare lat z tym chorobskiem i cale zycie jest podpozadkowane NL - leki sa zbawieniem poniewaz "pozwalaja" spojrzec na chorobe z boku i powoli ja "oswajac"

 

osobiscie przez pare lat bylam fanka magnezu, melisy itp. nie rozumiem anty-fanow lekow, kazdy przypadek nerwicy jest szczegolny i w konkretnych przypadkach wystepuje ona pod wiekszym lub mniejszym natezeniem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z tym!!! Ja do leków które biorę (Xanak i Citaxin) korzystam równiez z melisy, herbatek antystresowych i one pozwalają mi na wyciszenie!!!

 

Chciałabym by każdy borykający się z nerwicą lekową uświadomił sobie, że droga pozbycia się tej choroby jest długa, wymaga wielu wyrzeczeń ale na końcu jest promyk nadzieii, swiatełko........które czeka na nas!! Jesteśmy w stanie wyjść z tego co nas tak męczy i co w 99% sami sobie "napędzamy".

 

Lęk to nasza emocja....dlatego musimy ją wyeliminować z naszego zycia!!!Oczywiście-różnymi metodami!!!

 

WALCZYC I NIE PODDAC SIE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki Agapla! Do tych co twierdza inaczej. moj san byl wręcz KLINICZNY! zankibiety w 4 scianach, caly czas załoniete okno roletą bo swiatło mnie rozwalalo! I wyszedłem bez leków i bez melisy i magnezu! Co prwda trwalo to moze pare lat dłuzej, ale nie wróci. Po lekach wraca. Nie zawsze ale sa nawroty a potem znowu leki. Prawda jest taka, nasze mysl spowodowaly wywlanie u nas leków, prawda? to w ten sam sposób mozna sie ich pozbyć!!!! to wszytsko! nie mam nic do leków. I jest oczywiste ze musza pomagac bo by ich nie było!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co piszecie można wywnioskować że lęk paraliżuje Wasze wszystkie ruchy - To zacznijcie robić to tylko czego się lękacie, nie martwiąc się czy przegracie- ważne żeby WALCZYĆ !!!!!!!!!!! i samotność jest Waszym wrogiem ; ludzie są okrutni; kochajcie zwierzęta One nauczą Was kochać i

zwyciężać .

Przez 50 lat życia dostawałem po mordzie ale nauczyłem szybko wstawać

zostawcie leki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :roll::lol::szukam::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się,że zdrowa osoba to ta,która nie wspiera się lekami i nie ma objawów nerwicy.. Z pomocą farmakologiczną niestety jest znacznie prościej. Po odstawieniu leków lęki w większości przypadków wracają :? Wiem to z własnego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jade bez leków i powoli wychodze na prosta dzisiaj mnie tylko głowa okropelknie pizga ale ide na snookera pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wierze w to, że będzie tylko lepiej!!!!! Skoro napędzamy w sobie to cholerstwo to musimy sie tego cholerstwa pozbyc!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zabieram psa wsiadam w samochód i jadę na działkę do lasu To jest najlepszy lek na wszystko ! , gorszy będzie powrót ale będe żył już

następnym wyjazdem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

szukajcie drogi wyjścia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :lol::lol::lol::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::roll::o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o:o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki to nic dobrego, usypiają naszą czujność do tego stopnia ze wydaje nam się ze jesteśmy zdrowi i nic nie trzeba już robić(żadnej silnej woli, relaksacji, psychoterapii-bo skoro nie odczuwa się objawów to, po co- wszystko za nas robią leki), a przecież to tylko przetrwalnik!

 

Ja zaczęłam brać leki, bo chciałam skończyć szkołę. Jak ją skończyłam to odstawiłam je i chciałam zacząć studia już bez nich, o własnych siłach. Nie udało się, bo sama już nie umiałam, nie chciałam(a przecież wcześniej jak byłam chora i nie wiedziałam nawet, że są takie leki to walczyłam jak lwica, byłam zdana tylko na siebie ). Leki to błędne koło jak się je raz zażyję to się do nich wraca, człowiek przestaje wierzyć we własne siły, przestaje walczyć, bo wie, że jedna magiczna tableteczka odwali tą całą robotę za niego!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez nienawidze lekow!!

nienawidze poczucia ze faszeruje sie chemia. dzieki nim spalam...ale sen byl taki...sztuczny. a od rana znow zmeczenie. otępienie. potem znow sen, pobodka w srodku nocy, trzesiawki. sen. poranek, obojetnosc. zycie jak we mgle.

odstawilam xanax. teraz biore tylko antydepresanty. boje sie je odstawic. teraz czuje ze zaczynaja dzialac, zrobilam sie troszke spokojniejsza, ale nie moge spac. wydaje mi sie, ze podniesienie nastroju jest powierzchowne. i czuje ze musze sama dojsc do siebie. dokopac sie przyczyn. mam nerwice z agorafobia i przez to stany depresyjne. chcialabym poradzic sobie bez lekow ale nie wiem czy to mozliwe. przez jakis czas bylo lepiej, ale teraz znow kiedy tylko wyjde na dwor ...boli...jakby ktos wbijal mi szpile miedzy lopatki, serce sie zaciska...slabo. jak mam chodzic na zajecia? jak na nich wytrzymac, jak zniesc ten bol bez lekow? terapia trwa tak dlugo...nie wiem nie biore lekow jest zle. biore leki - jeszcze gorzej. nie biore lekow- jestem skolowana, codziennie walcze ze soba o bycie i na nic wiecej nie starcza mi sil. biore leki- jestem jak nacpana. nie wiem co robic. nie wiem kiedy to sie skonczy....skonczy sie??

 

[ Dodano: Sro Lut 07, 2007 10:25 pm ]

a co to? ja sie skarzę?? ;)

przeciez mialam miec opinie skrajnej optymistki i racjonalistki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończy się jak wytrwasz w przekonaniu optymistki i racjonalistki!!! Powodzenia :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale co z tego, skoro wystarczy tylko powiew waitru, aby obrocic twoja stabilizacje w ruine...na piasku budujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jak wy to robicie ze wracacie do zdrowia??? grtulacje!!!

 

[ Dodano: Sob Lut 10, 2007 7:52 pm ]

ja mam coraz mniej sil na walke z nerwicą,lecze sie od 2 lat,psychoterapia indywidualna,teraz grupowa,leki... ciagle nie jestem w stanie pracowac,jest tylko gorzej. Co ja mam robic,pomozcie bo zaczyna brakowac mi sil... a tak chcialabym zyc normalnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim nie poddajemy się!!! Ja nie pozwolę żeby jakaś nerwica kierowała moim życiem, to moje życie i ja będę decydowała jak je przeżyć.

 

Bardzo pomaga zajęcie, jakiekolwiek byle coś robić. Zapisz się np. na basen, może tańce (to co lubisz robić-ciesz się z tego). Nie daj się tej chorobie! Katia28 trzymam za Ciebie kciuki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chcialabym zaczac cos robic,miec pasje,zapisac sie na kurs tanca,angielski,tylko.... no wlasnie ta nerwica...determinuje mnie,boje sie,bo w kazdym miejscu "ona" sie pojawia,wciaz jest nieodlaczna czescia mnie... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie znajdź zajęcie w domu, czytaj ulubione książki, tańcz przed lustrem, ucz się angielskiego sama, wyjdź na krótki spacer, zadbaj o swój wygląd. Nie daj się tej nerwicy pokaż jej, że nie pozbawi Cię przyjemności z życia, że mimo wszystko będziesz robiła to, co lubisz. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziekuje ci Aniu za dobre rady i za zainteresowanie,tylko ze ja chcialbym robic cos i przebywac wsrod ludzi,bardzo brakuje mi tego,czuje sie samotna... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w takim razie musisz mieć źle dobrane leki, bo z dobrymi, objawy nerwicy są minimalne i można prawie normalnie żyć. Może powinnaś powiedzieć o tym swojemu lekarzowi?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moj lekarz wielokrotnie zmienial mi leki,ale jeszcze nigdy nie czulam sie po nich na silach zeby cos robic,szukac pracy.... poza tym obawiam sie tych lekow,ich uzaleznienia,bo ciagle przypisuje mi benzodiazepiny,a one uzalezniaj i czasami jak przestaja dzialc to mam wrazenie ze mam jeszcze wieksze leki:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To musisz szukać, aż znajdziesz, ja brałam Doxepin i wszystkie lęki znikały- jedyny minus to senność, ale po dłuższym braniu dało się do tego przywyknąć (coś za coś), dzięki nim skończyłam szkołę, w wakacje poszłam do pracy, więc chyba musiały działać. Nie ma się co męczyć, powinnaś pomyśleć o zmianie leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu a jak dlugo bralas te leki,czy doksepin uzaleznia,ja biore jedna tabletke na noc(doksepinu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×