Aktorstwo jako antidotum?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Aktorstwo jako antidotum?

przez zabijaka 05 paź 2012, 10:26
Chciałbym poruszyć tutaj wątek aktorstwa a sposobu pokonywania swoich lęków i nieśmiałości, odnalezienia siebie.
Aktorstwo jako forma terapii a jednocześnie zabawy, pracy nad charakterem i drogi do ciekawych możliwości.
Co o tym sądzicie?
Znacie kogoś, załóżmy, nieśmiałego i mniej asertywnego niż większość, który się wybił właśnie na takim kierunku?
Sam osobiście znam dwie osoby, które w czasach liceum w żaden sposób nie pretendowały do tych ról, a odnalazły się na takich studiach.
Więc co sądzicie, chciałbym poznać Wasze opinie.

-- 05 paź 2012, 14:37 --

forever alone -.-
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 paź 2012, 21:04

Aktorstwo jako antidotum?

przez Rafka 03 lis 2012, 18:43
ja tam za bardzo udawać/grać nie umiem. Po mnie i tak wszystko widać.
Rafka
Offline

Aktorstwo jako antidotum?

Avatar użytkownika
przez Michuj 03 lis 2012, 19:30
myślę, że bardzo fajny temat.
Tu nie chodzi o granie i pozostanie aktorem, tylko właśnie o pracę nad charakterem.
Z chęcią poczytałbym o ewentualnych postępach.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Aktorstwo jako antidotum?

Avatar użytkownika
przez ruda22 04 lis 2012, 20:33
Nieśmiałe osoby muszą mieć niesamowite samozaparcie aby zostać aktorem
Moja psychika znajduje siędziesięć kroków za moją duszą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 paź 2012, 20:06

Aktorstwo jako antidotum?

przez zabijaka 10 lis 2012, 13:28
Ruda22 - A czy nie uważasz właśnie, że dzięki 'masce' jakiej umożliwia sztuka aktorska, łatwiej będzie takim osobom wyrzucić z siebie złe emocje, a przy okazji lepiej poznać siebie?
Nieśmiała osoba dla przykładu gniew stłumi w sobie, zamiast krzyknąć na kogoś.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 paź 2012, 21:04

Aktorstwo jako antidotum?

przez milady 03 gru 2012, 10:36
Ciekawy temat, naprawdę. Ja się przyznam, iż grałam od podstawówki, a także występowałam w różnych konkursach recytatorskich. Oprócz tego chodziłam też na lekcje śpiewu. Ale czym byłam starsza, tym bardziej trzeba mnie było przymuszać do owych wystąpień ;). Niemniej wiem, że dobrze mi to wychodziło i nawet myślałam, aby iść na PWST, lecz rozeszło się po kościach... Może kiedy doprowadzę swoją psychikę do porządku (w miarę), wtedy się odważę? Przez lata grania nie zrobiłam się pewniejsza siebie ni nic w tym rodzaju, nie zyskałam nowych przyjaciół ni nic w tym stylu. Także to akurat dla mnie nie było antidotum.
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

Aktorstwo jako antidotum?

Avatar użytkownika
przez littleMi 07 paź 2013, 16:48
Kiedyś zdziwiłam się dowiadując się, że niektórzy aktorzy są nieśmiali. Aktorstwo to udawanie kogoś innego. Nakłada się wtedy "maskę", nie jest się sobą. Niektórym nieśmiałym osobom myślę, że to może pomóc, lecz nie znam osobiście nikogo takiego (nie mam znajomych, którzy by praktykowali aktorstwo w jakimkolwiek wydaniu).
Zbuduję czołg
Złożony z części dwóch
Z mej wiary w siebie i
Niezłomnej woli, by
Ten wielki czołg
Nigdy nie poddał się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 21:16
Lokalizacja
gdzieś pośród wielu innych

Aktorstwo jako antidotum?

Avatar użytkownika
przez kamysto 10 paź 2013, 21:37
Myślę, że to dobry sposób, ale trzeba trafić na odpowiednich ludzi (zresztą jak wszędzie). Jak się zagra do czegoś, gdzie ekipa będzie wyrozumiała to może to być dobre. Ale gdy ktoś będzie na Ciebie krzyczał to tylko ci zaszkodzi.
Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 sie 2013, 00:51

Aktorstwo jako antidotum?

przez janko12 29 paź 2013, 13:01
Nie znam żadnych nieśmiałych aktorów, zawsze myślałem że aktor jest osobą otwartą. Teraz tak myślę, że jeśli takie osoby istnieją, to muszą 2x ciężej pracować w tym zawodzie.
Usunięto spam z podpisu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 12:37

Aktorstwo jako antidotum?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 31 paź 2013, 23:54
janko12, ja myślę zupełnie odwrotnie. Mnie granie kogoś innego przychodzi z łatwością, gorzej jak ktoś już zna moje problemy - dopiero wtedy zaczyna się jazda bez trzymanki :?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Aktorstwo jako antidotum?

przez tomekwapisz 04 lis 2013, 18:12
Wydaje mi się, że każdy rodzaj oderwania działa kojąco. Wiadomo trzeba się skupić na czymś to nie myśli się tyle o innych rzeczach. Po prostu nie ma na to czasu. A każdą wolną chwilę chciało by się oddać nowej pasji.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 lis 2013, 17:46
Lokalizacja
Tarnów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do