W koncu...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

W koncu...

Avatar użytkownika
przez Promyczek 21 mar 2006, 14:16
W koncu poszlam i zarejestrowalam sie do psychiatry :D

O taka jestem z siebie dumna :D :D :D :D

Niestety dopiero na 10 kwietnia, bo na NFZ sie zarejestrowalam i tyle trzeba czekac, ale juz nie ma odwrotu :D

Moze i ja w koncu zaczne normalnie zyc... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

przez snaefridur 21 mar 2006, 14:39
Ech ja na 11 kwietnia :).Trochę się wkurzyłam,bo myślałam,że przyjmą od ręki.W końcu różni ludzie szukają pomocy np. z głęboką depresją.Cóż za naiwność ;).
Muszę przyznać,że samo podjęcie tej decyzji mi pomogło i już czuję się lepiej,mam przynajmniej jakąś nadzieję na zmiany.
Pozdrawiam i trzymam kciuki ;).
P.S. Chyba założę fan club NFZ ;].
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Olka 21 mar 2006, 14:40
Gratulacje dziewczyny, życze powodzenia:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Promyczek 21 mar 2006, 14:57
A ja trzymam kciuki za Ciebie :)

Mnie tez samo to, ze w koncu poszlam i sie zarejestrowalam, troszke poprawilo nastroj :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

przez VaBoom 21 mar 2006, 15:09
Trzymam za Was kciuki :)
Pamiętajcie, żeby powiedzieć lekarzowi WSZYSTKO co Was dręczy. To pomoże postawić diagnozę :)
No i nie bójcie się, bo to nie boli (piszę na wypadek, gdybyście chciały uciec spod drzwi poradni ;) ).
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

przez monika* 21 mar 2006, 15:26
Mądra decyzja!!! Ja też dlugo sie wachalam,teraz wiem ze niepotrzebnie.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lut 2006, 16:49
Lokalizacja
zabrze

Avatar użytkownika
przez Promyczek 21 mar 2006, 15:57
Przyznam, ze troche sie boje

Boje sie, zeby mnie dobrze lekarz zrozumial i zeby nie pomyslal, ze wymyslam sobie choroby, jak to powtarza caly czas moja rodzina :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

przez snaefridur 21 mar 2006, 16:06
Dzięki za miłe słowa(to dla mnie bardzo ważne) :).
Też się troszkę boję,że mnie facet nie potraktuje poważnie,bo wszyscy mi ciągle powtarzają,że TEGO nie potrzebuje (pewnie dlatego,że nie chodzę w kaftanie i nie twierdzę,że zabiłam Kennedy'ego :/).
Generalnie jestem dobrej myśli,ale chciałabym mieć to już za sobą.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Promyczek 21 mar 2006, 16:18
snaefridur napisał(a):,bo wszyscy mi ciągle powtarzają,że TEGO nie potrzebuje (pewnie dlatego,że nie chodzę w kaftanie i nie twierdzę,że zabiłam Kennedy'ego :/).


Dokladnie to samo uwaza moja rodzina, ze jak psychiatra, to od razu kaftan i pokoj bez klamek :lol:

Snaefridur trzymaj sie :) Damy jakos rade :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 19:02
WItam dziewczyny!
Bardzo sie ciesze razem z wami zescie przekroczyly pierwszy krok i odlozyly lek na bok.Niema co sie bac nawet jak bedziecie sie tzrasly ze strachu po raz pierwszy to za 2 i 3 razem bedzie lepiej dajcie z siebie wszystko niebedzie latwo ale wiecie jesli odnajdziecie z lekarzem przyczyne choroby to polowa sukcesu do zdrowia druga polowa bedzie zalezec odwas samych jakie zmiany wprowadzicie w swoje zycie opzytywne1pozdrawiam i tzryma kciuki! ;) :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 19:26
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:35 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez mobbek 22 mar 2006, 00:07
brawo ludziki.. do lekarza i walczyc z choroba!

Pozdrawiam
Mobbek ;)
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez snaefridur 11 kwi 2006, 17:24
Jako ,że jestem bardzo miłym i przykładnym dzieckiem,to poszłam dzisiaj grzecznie do psychiatry.Bardzo miła kobieta.Wizyta przebiegła naturalnie.Nie zadawała głupich pytań w stylu "Co Pani dolega?",na które nie wiadomo co odpowiedzieć i od czego zacząć.Generalnie jestem zadowolona.Nie powiedziała co mi jest,nie nazwała tego,przepisała mi aurex (antydepresant) i kazała przyjść za miesiąc.Tak naprawdę nigdy nie wiedziałam,czy mam nerwicę.Tak naprawdę niewiele objawów,które macie Wy,mam też ja,ale tak się tu jakoś zadomowiłam.
Kazała mi się zapisać koniecznie na psychoterapię.Niestetyż,do końca czerwca nie ma wolnych terminów,więc im uprzejmie podziękowałam.Powiedziałabym co o tym sądzę,ale ponoć nie wolno przeklinać.Będe szukać prywatnie,choć trochę szkoda mi nie moich pieniędzy.
P.S.Jak ktoś zna jakiegoś dobrego psychoterapeutę (najlepiej kobietę) z Warszawy,który nie zdziera kasy (albo chociaż nie bardziej niż inni) to prosze na PW.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Promyczek 12 kwi 2006, 10:41
U mnie wygladalo to tak

Poszlam w poniedzialek do panstwowego psychiatry. Od razu przywitala mnie kolejka 8 osob przede mna, male pomieszczenie nie bylo gdzie usiasc, znow zaczelam panikowac, ale nic to.

Tam w przychodni jest tez oddzial psychiatryczny, wiec byli tez ludzie z naprawde ciezkimi nerwicami, ludzie psychicznie chorzy. Jak patrzylam na nich czulam sie jedynie gorzej. W koncu okazalo sie, ze pani doktor mnie nie przyjmie, bo pracuje do 14, pacjentow jest zbyt wielu, a musi jeszcze przyjac stalych pacjentow poza kolejnoscia. Wyszlam i obiecalam sobie, ze wiecej tam nie wroce.

Po poludniu poszlam prywatnie do psychiatry. Pomyslalam, ze jak juz sie zdecydowalam, to musze isc dzis i koniec. Pan doktor maglowal mnie godzine, wypytywal o wszystko. Na koniec stwierdzil, ze przede wszystkim musze wiecej pic, zbadac kregoslup, kazal mi brac Deprim i zglosic sie za dwa miesiace. Hmm.. nie wiem co o tym myslec. Czy ja sobie wymyslilam ta newrice? A gdzie jakies leki pomocnicze kiedy nie umiem wsiasc w autobus, a gdzie jakas psychoterapia?

Nie wiem co o tym myslec. Nie wiem co robic. mam szukac kolejnego psychiatry?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
18 sty 2006, 17:06
Lokalizacja
Czestochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do