[PRACA] jak i co...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

[PRACA] jak i co...

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 28 wrz 2007, 23:30
Witam wszystkich chciałbym zgłosić ten temat, gdyż wielu z nas może pomóc.

Często mamy duży problem z powrotem po chorobie do życia zawodowego, które na wskutek naszych dolegliwości niejednokrotnie obraca się w gruz.

Często stając się bezrobotnymi popadamy we frustrację, która łatwo przeradza się w depresje, nerwice, czy też inne trawiące nas "Dziadostwo"

Jest nas tu tak dużo że może mamy jakieś doświadczenia w powrotach do pracy, w szukaniu jej, może są wśród nas ludzie, którzy zawodowo pomagają w szukaniu pracy...
A może słyszałeś że gdzieś potrzebują pracownika jak ktoś z Twoich przyjaciół na forum

nazbierajmy tu bazę informacji, które mogą komuś pomóc, niech to będą nawet linki do stron, do pośredników(uczciwych) czy cokolwiek związanego z tematem tak istotnym w życiu nas wszystkich
Pomóżmy innym i sobie.
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 20 paź 2007, 19:13
wiem jedno, na pewno nie należy przyznawać się do swoich problemów z własną psyche przed przyszłym pracodawcą :( nikt zdrowy nie jest w stanie zrozumieć drugiej osoby chorującej na np. depresję, więc pozostaje udawać, że wszystko jest ok, choć nie jest. Sama rzuciłam trudną i stresującą pracę, bo dopadła mnie depresja. Zostałam na lodzie kompletnie dobita i bez środków do życia. Podjęłam leczenie i po miesiącu znalazłam pracę, ukrywając cierpienie mojej duszy. Pracuję, ale nie jest to łatwe, uwierz. Nie wiem, czy Twój pomysł jest dobry...
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

przez smutna48 20 paź 2007, 21:15
Mi się wydaje ze jest dobry. Rozumiem Cie Dario ja co prawda nie pracowałam z tą chorobą ale jedna prace zawaliłam poprostu nie poszłam umowe podpisać bo mialam fatalny dzień wtedy. Ja nie wiem jak pracodawcy patrząna to ale wyobrazam sobie coż tak jak wszędzie ludzie wolą pogodnych ludzi zarówno w towarzytwie jak i pracy ale choroba nie jest naszą winą eghh najgorsze jest napewno sprostać wymaganiom ale jak ktos cierpi juz psychicznie z tego powodu że nie moze znaleść to myśle ze pomysł jest jak najbardziej dobry. Pozdrawiam
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez scrat 20 paź 2007, 21:51
Oj tak. U mnie w pracy też nic nie wiedzą. Może się domyślają, niektórzy po opisach na Gadu-Gadu, czy po nastroju w pracy (parę razy przyszedłem w takim stanie że bez kija nie podchodź), ale ogólnie robię swoje, smuty staram się zostawiać za drzwiami. Są różne imprezy integracyjne, czy nawet imprezy u kogoś z roboty, albo włóczenie się po nocach po pubach z kumplami z firmy, ale jednak... To nadal są ludzie z pracy. Po co mają znać moje słabości...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 paź 2007, 22:13
Ja w pracy nie mam szans - często się spóźniam do szkoły, często mam takie dni, że nie mogę zasnąć do 4-5 nad ranem, itd.
W ogóle, to od 6 klasy podstawówki regularnie się spóźniam na lekcje po kilka godzin, zawalam szkołę, itd.
Próbowałem kiedyś jeździć na praktyki i to samo było :( ...

W ogóle, to z dwa miesiące temu zdecydowałem się prowadzić dom, żeby odciążyć mamę - szło mi dobrze ze dwa dni, potem było coraz gorzej, aż w końcu nawet głupich garków nie mogłem umyć :( ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez smutna48 21 paź 2007, 09:52
Ja też do tej pory nie moge sobie darowac choć wiesz co praca daleko ode mnie ze 2 godz drogi w innym miescie nawet po za warszawą musiala bym jeżdzic z centrum pociągniem a nienawidze pociągów dwa bilety miesięczne autobus 100 peka pociąg następne ponad albo 100 pęka z zarobki 600zł :shock: a potem zalezne od wyników w pracy można by dojść so duzych pięniedzy ale ja w to nie wierzyłam widzialam się juz na tym peronie przerazona zmarznieta i wogle brrrrr :cry: :cry: :cry:
Nie jestem sama pocieszajace ;) :D
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Amicuss 22 paź 2007, 12:16
Witam!!!Ja tez musialem zrezygnowac z pracy,bo juz nie szlo wytrzymac.
Narazie nie szukam sobie pracy,bo nie jestem w stanie cokolwiek porzadnie robic.Próbowalem nawet roznosic ultoki,niby nic trudnego,a jednak sprawialo mi to klopot.Zawsze sie zastanawielm czy zamknolem skrzyne na listy i sprawdzalem to po kilka razy,jak opetany,nieraz wracalem si do klatki i znowu sprawdzalem.Mam o tyle dobrze,ze mieszkam jeszce z rodzicami i o nic nie musze sie martwic,mam co zjesc i dach nad glowa,wiec nie jest tak zile.No ale kiedys tam w koncu bede muisal powrocic do pracy i jakos tam zaczac funkcjonowac w miare normalnie,bo przeciez nie moge byc cale zycie na ich utrzymaniu.
Pozdrawiam wszystkich Amicuss
Cierpienie wymaga wiecje odwagi niz śmierć.
Nie bierz życia na serio-i tak nie wyjdziesz z niego żywy.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 17:12

przez mampytanie 24 paź 2007, 10:36
Jest np. coś takiego jak depresja po urlopie nawet ;-)
Polecam serwis internetowy znaleziony w sieci mianowicie forum forum bezglutenowe i serwis dla bezglutenowców.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 08:05

przez Alma 26 paź 2007, 22:18
Na mnie juz wszyscy z rodziny połozyli krzyżyk, że będe mogła kiedykolwiek pracować. Próbowałam jakies 4 razy, za każdym wytrzymywałam dzień, góra dwa. Po jakims czasie to wszystko zaczelo sie robic smieszne moja matka powiedziała, zebym juz wiecej nie próbowała bo przeciez to nie ma sensu, u nas w domu sie nie przelewa chciałabym pomóc finansowo, ale wiem że nie dam rady. W mojej pracy musiałyby być naprawdę komfortowe warunki żebym mogło wytrzymać w niej te kilka godzin. Myslałam o pracy charytatywnej tam bycie nie musi być obowiązkowe a dla mnie to duzy luz psychiczny i zupelnie inne nastawienie. Może tam oswoiła bym sie z ludzmi i jakoś zaczelabym funkcjonawać w społeczenstwie. Bo teraz przez ciągłe siedzenie w domu niczego w sobie nie zmienie, tylko jeszcze bardziej pogłebiam nerwice.
Wolę być nienawidzona za to jaka jestem, niż kochana za to kim nie jestem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:22
Lokalizacja
Tarnów

Avatar użytkownika
przez scrat 27 paź 2007, 16:08
A może pracuj w domu? Są zawody które można robić nie wychodząc z domu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez scrat 27 paź 2007, 18:41
Przepisywanie tekstu. Ogólnie, robienie/tworzenie czegoś na komputerze.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Alma 27 paź 2007, 21:21
A może pracuj w domu? Są zawody które można robić nie wychodząc z domu...

Tylko że ja juz mam dość siedzenia w domu i chce wyjśc do ludzi, tylko tak moge się oswoić z ich towarzystwem. Zamykając się w domu tylko pogarszam swój stan.
Wolę być nienawidzona za to jaka jestem, niż kochana za to kim nie jestem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:22
Lokalizacja
Tarnów

Avatar użytkownika
przez Tygryska 31 paź 2007, 23:23
Ja chciałam polecic portal ngo.pl(portal organizacji pozarządowych).Nie ma tam dużej ilości ofert pracy ale za to dosyć ciekawe (zależy jeszcze w jakim zawodzie ktoś szuka pracy).Jest sporo ogłoszeń o wolontariacie (dosyc różnorodne oferty od prac biurowych po prowadzenie szkolen, opiekę nad dziećmi itp.).

Alma masz rację- zamknięcie się w domu to nie jest wyjście. Myślę że dobry jest ten pomysł z pracą charytatywną, warto spróbować.Powodzenia![/b]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 02 lis 2007, 00:26
Cieszę się, że mówicie o tym jak trudno pracować, znaleźć pracę gdy sięjest choryn na np depresję. jest mi bardzo ciężko, czasami mam dość. Trudno mi o koncetrację, zrozumienie nowych przepisów, nauczenie się nowych rzeczy. Czasami (i to jest najgorsze!) nie słyszę albo nie rozumiem co mówią do mnie inni pracownicy. Słyszę pojedyncze słowa ale nie umiem złożyć ich w logiczną całość! Proszę o powtórzenie, ale nie zawsze to pomaga. Moje wypowiedzi czasem są w ogóle "bez ładu i składu". Trudno doszukac się w nich polotu. Czuję się przez to gorsza i bezwartościowa. To jest dla mnie męczarnia, tym bardziej że kiedyś było inaczej........jestem do niczego
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do